Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
GRA O TRON
Autor Wiadomość
Metzli 
Diablica


Posty: 3546
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-05-14, 14:04   

Na szczęście sezon zaraz się skończy, bo co kolejny odcinek to gorszy od poprzedniego :P
_________________
Ale to mnie nie wzrusza
W mojej głowie wciąż susza
Bo parasol określa ich byt

Metzliszcze - 12.06
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-05-14, 14:24   

Trojan napisał/a:
nie Asiksie,
zrzucanie winy na Weissa i Benioffa to niezrozumienie tematu.
włodarze HBO mieli mnóstwo czasu żeby odsunąć duet od serialu, mnóstwo znaków że już nie dają rady/nie chce im się.
Bo to naturalne - po prostu zmęczyli/znudzili/mają nowe wyzwania a ich szef nie potrafił, bądź nie chciał tego dostrzec. 10 lat w tym projekcie to kawał czasu.



Niezrozumienie tematu to Pan wykazujesz tworząc teorie, które ze stanem faktycznym mają niewiele wspólnego. Kwestia zasadnicza/najważniejsza i jasna jak słońce na bezchmurnym niebie: póki jeszcze Benioff & Weiss opierali się na materiale książkowym i wspomagał ich Martin, m. in. (współ)tworząc scenario, to wszystko grało, a nawet i śpiewało, natomiast odkąd tego zabrakło serial nader wyraźnie zaczął tracić na jakości. Proces samodzielnego tworzenia i rozwijania wielowątkowej fabuły z wieloma bohaterami z zachowaniem wiarygodności i suspensu okazał się zadaniem przekraczającym możliwości "tfu-rców", którzy bardzo fajną historię stopniowo zmieniali w schematycznego blockbustera a la Hollywood.
Odsunąć duet od serialu to nie takie "hop, siup", tym bardziej, że:
- oglądalność wciąż na bardzo wysokim poziomie
- jakby nie patrzeć, to Benioff & Weiss byli niejako ojcami sukcesu, jakże więc ich wywalić pod koniec serialu dezorganizując trudną, czasochłonną i wielce kosztowną produkcję, oraz, jeśli już... narażając się na wypłatę odszkodowań i cholera wie co jeszcze, że o opóźnieniach z tego wynikłych nie wspomnę. Szef HBO doskonale widzi i umie liczyć. Poza tym nie ma gwarancji, że ktoś inny/nowy uratowałby całość pod względem sensu.

Tomasz napisał/a:
Trochę to wygląda tak jak mój znajomy podsumował. Że ten sezon nie wygląda jak wielki finał serialu, który jest dla HBO jak kura znosząca złote jaja, a jak zamykany w pośpiechu serial, który ściągają z anteny.


Proponuję trzymać się faktów, zamiast fantazji. Przypominam, że HBO chciało więcej sezonów i odcinków, lecz Benioff & Weiss postawili veto. Wrażenie pospiechu być może bierze się stąd, że "tfu-rcy" stosują mnóstwo: teleportacji, skrótów, wycinek, uproszczeń, spłyceń... chcąc zamknąć całość w tychże sześciu odcinkach.
Gdyby Martin wyrobił się z napisaniem całego cyklu i miał "nadzór" nad poczynaniami B&W, to śmiem przypuszczać, że historia potrwałaby dłużej i obeszłoby się bez zalewu idiotyzmów.
Co do kury - nieprzypadkowo od dłuższego czasu trwają prace nad jej stworzeniem, pierwej jednak trza poczekać na "zgon" pierwszej, jakże drogiej w utrzymaniu ;) Zyski zyskami, jednak zanim się wyjmie trzeba pierwej włożyć :-P A dwie superprodukcje naraz to nie w kij dmuchał ;)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Trojan 


Posty: 5837
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-05-14, 14:41   

jasne że póki były książki to był materiał na scenariusz.
Opóźnienia - 2 lata robili 6 odcinków. Opóźnienia już były. B&W nie mieli ani ochoty ani czasu - HBO dało ciała a nie oni - w kwestii odszkodowań to ty popadasz w fantazje, bo nie masz pojęcia czy były do czegoś podstawy. I ja nie mówię o wywaleniu B&W a o odsunięciu, zmniejszeniu wpływu (nowi scenarzyści, i rzesza producentów) - jeżeli sami mówili że nie mają czasu/ochoty to chyba wszystko jasne.

co to wg ciebie znaczy
Cytat:
Przypominam, że HBO chciało więcej sezonów i odcinków, lecz Benioff & Weiss postawili veto.
?
sam sobie przeczysz
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-05-14, 15:18   

Masz tu Pan "cycat" z naekranie.pl:
"W rozmowie z Entertainment Weekly showrunnerzy produkcji, David Beniff i Dan Weiss zdradzili, że HBO miało przygotowany spory budżet na 8. serię, aby dać im możliwość przedstawienia w pełni ich wizji na ekranie. Stacja była gotowa wyłożyć dodatkowe pieniądze na to, aby finał serialu powiększyć o kolejne odcinki. Jednak decydenci HBO zrozumieli, że Weiss i Benioff chcą zamknąć całą historię w 6."

Poza tym, jeszcze wcześniej HBO "badało grunt" pod większą liczbę sezonów. Skoro jednak stanęło na ósmym, to... co powyżej.

Odsunięcie czy zmniejszenie wpływu - przypominam, że Benioff & Weiss mieli/mają bardzo mocną pozycję, a ponadto wcześniej planowano wspólnie inny projekt, niezwiązany z "GoT", czyli "Confederate". Skoro "Gra o tron" przyniosła wielki sukces, to jakże HBO mogło umniejszać rolę osobników, którzy walnie się do niego przyczynili? :lol:
Postaw się Pan na miejscu HBO - czy aby na pewno byś się ich pozbył, czy jak Pan wolisz - odsunął, czy pomniejszył? Przypuszczam że bardzo wątpię :-P

Skończył się materiał na scenariusz = nie mamy już czasu/już nam się nie chce = chu.owo to wychodzi (bez książek nie potrafimy) + Gwiezdne Wojny czekają + "kokosy" = mamy już na "GoT" wyjebane ;)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19797
Wysłany: 2019-05-14, 18:15   

Ł. w jednym z komentarzy na Fejsie ujął to lepiej niż ja, więc nieco sparafrazuję i rozwinę klasyka.

Czy aby nie przesadzacie z tym wkładem Martina w serial? Przeczytałem wszystkie jego powieści z tego cyklu. I większość z was również to zrobiła.

Naprawdę kolejne tomy są takie przezajebiste? Ja się zgodzę, że wszystko gra i śpiewa jak należy do "Nawałnicy mieczy". Ale "Uczta dla wron" i "Taniec smoków" to słabizny. Rozlazłe tomiszcza, w których mało co istotnego się dzieje. Martinowi się ten świat rozlał, a z nim historie bohaterów, które wloką się niemiłosiernie i nic z nich nie wynika.

Aby zaspoilerować tylko wątek Tyriona - w "Tańcu ze smokami" nawet jeszcze nie dotarł do Daenerys! Może w następnym tomie, jeśli ten zostanie kiedykolwiek skończony. Ale do finału tego wątku droga jest dłuższa niż z Westeros do Valyrii. A może i dłuższa.

A ponoć mają powstać jeszcze tylko dwie powieści w tym cyklu. Zatem albo Martin weźmie przykład ze scenarzystów serialu albo potrzebuje jeszcze swobodnie czterech opasłych tomiszczy.

I tyle w temacie tego mitu, jak to scenarzystom się brak materii literackiej dał we znaki. To nieprawda. Wystarczy przeczytać dwa ostatnie tomy PLiO, aby się ze mną zgodzić. Albo przesłuchać. :) Słuchane lepiej wchodzą niż czytane.

Tomasz napisał/a:
Varys w tym sezonie miał mniej więcej taki wątek: połaził, spojrzał na lecącą na smokach parę, westchnął że razem by byli dobrymi władcami, stwierdził że Dany oszaleje i nie będzie dobrym władcą, Tyrion mu powiedział o Jonie to on Tyrionowi powiedział że Dany zdradzi, usiadł żeby do kogoś coś napisać (ma ktoś pomysł do kogo?) i go spalił smok, bo Tyrion go wydał. Serio? To gorsze zamknięcie inteligentnego rozgrywającego zza kulis niż to Literfingera.

Varys to ciekawa i barwna postać. Ale wciąż, zarówno w książkach (bardziej), jak i w serialu to postać drugoplanowa, czy nawet trzecioplanowa. A co mieli z nim dalej robić? Postawić w cieniu reszty bohaterów albo zabić.

Tomasz napisał/a:
Tyrion ze spryciarza ze słabością do dziwek wyrósł na idiotę naiwniaka.

Na pewno? Tyrion zawsze był Lannisterem. Tym fajniejszym - dla widzów i czytelników. Ale nadal Lannisterem. Nawet w tym sezonie przecież Bronna przekabacał w typowy dla siebie lannisterski sposób.
To mimo wszystko typowy przedstawiciel wielkiego rodu - rodzina przede wszystkim. Gdyby go ta rodzina nie poniżała - zostałby nieodrodnym następcą Tywina i godnym kontynuatorem wzmacniania świetności rodu.
Nawet w tym odcinku Jaime'a wykorzystał. Plan był naiwny, ale przede wszystkim dawał bratu szansę. A że zawsze miał słabość do brata i dlaczego - to przecież jasno zostało wyłożone choćby w tymże odcinku.

I co miał Tyrion zrobić? Przyłożyć rękę do puczu pałacowego? Nie mają żadnej armii, żadnej siły oparcia. Stawiać na Jona? To byłaby krańcowa naiwność i głupota. Varys pewnie napisał listy, które zostały rozesłane po królestwie. Zemsta zza grobu, wyjaśniająca pochodzenie Jona. Ale co to da? Jaką, czyją armię mu to zapewni? Dorne?

Załóżmy, że Varysowi udałoby się otruć Daenerys, jak planował. Co dalej? Jest smok. Jest Szary Robak z Nieskalanymi. Są Dothrakowie. I już widzę, jak wszyscy padają przed Jonem. Bo to przecież prawowity król! Na ich miejscu zapytałbym: i co z tego? Pogoniliby ich wszystkich w cztery strony świata i skończyłoby się rumakowanie na prawowitego dziedzica.

Zatem Tyrion, nawet odrzucając zwykłą wierność Daenerys, zrobił to, co powinien zrobić. Zresztą, Jon także.

Tomasz napisał/a:
Jon, który pierwszą kobietę zostawił dla garstki kolegów na murze, teraz naiwnie do końca jak chłopaczek na smyczy czeka wespół z naiwniakiem Tyrionem aż ich królowa spopieli milion ludzi. I teraz w kolejnym odcinku będzie się łamał.

Kiedy był z Ygritte, był jeszcze bratem z Nocnej Straży, przysięga coś dla niego znaczyła i mimo wszystko jej się trzymał wracając na Mur i walcząc w jego obronie. I potem również. Aż do czasu, kiedy dostał to co dostał. Wtedy już nie był nią związany i odszedł.

Tomasz napisał/a:
Pojedynek Ogara z Góra był, ale po co? Fabularnie po nic. Tyle żeby widzowie dostali coś czego chcieli.

To była naturalna, oczywista i spodziewana konkluzja wątku Ogara. I mimo wszystko i tak nikomu nie pasuje. Tak, Ogar powinien wyjechać w siną dal, olać potwornego brata, sadzić kwiatki i wąchać kapustę. To byłoby do przyjęcia. :)

Tomasz napisał/a:
Motywacje Jaime w tym odcinku z dupy wzięte.

Jedyne co było z dupy wzięte to jego spotkanie z Euronem. Choć nie do końca przypadkowe - wszak to miejsce było istotne, tajne wejście do zamku, o którym Euron mógł wiedzieć, to jednak, że w jednym czasie się tam zeszli było przegięte.

Tomasz napisał/a:
Ten sezon to równia pochyła. Wszystko coraz bardziej proste i naiwne.

Jestem ze swoją opinią w mniejszości, ponieważ się nie zgadzam. Zgodzę się, że przydałoby się więcej oddechu i wolniejsza akcja. Ale to już finał. Czego się spodziewać? Rozgrywania szaleństwa Daenerys przed dwa odcinki o niczym poza jej błędnym spojrzeniem? I jak miałoby to być pokazane? Głosy? Zwidy? Czy okrucieństwo a la Viserys?

Wszystkie wątki znajdują swój finał, nie są przeciągnięte, choć mogłyby być odrobinkę. Ale znowu przypomnijcie sobie marudzenie, że pierwszy odcinek 6 sezonu to takie spotkania i nic się nie dzieje, ojezu. W drugim podobnie - przeciągnięte, spotykają się, rozmawiają, żegnają, no ile można.

Jestem pewien, że czegokolwiek by nie zrobili scenarzyści - nie byłoby mowy o zadowoleniu. A ta medialna histeria napędzająca te stwierdzenia o "równi pochyłej" serialu powoduje u mnie tylko obojętne wzruszenie ramion. Dwa serwisy już na Fejsie odlajkowałem za pitolenie farmazonów, jak bardzo są zawiedzione, że fryzura Daenerys z 5 odcinka nie układała się tak jak powinna. Czy podobne pierdolety.

Co więcej, wracając do tego wątku biedy scenariuszowej, kiedy zabrakło tekstu literackiego - jestem pewien, że Benioff i Weiss wyciągnęli wnioski z tego, jaką "równią pochyłą" są dwa ostatnie tomy PLiO i postanowili akcję kondensować. Zgodzę się z tym, że skondensowali ją zbyt mocno. Spokojnie obydwa ostatnie sezony mogły mieć po dziesięć odcinków, jak to zauważył jeden z przedmówców. Z tym się całkowicie zgadzam.

Jestem pewien, że finałowy odcinek nie zadowoli nikogo, łącznie ze mną. Ale nie będę się denerwował tylko dlatego, że nie dostanę długiego epilogu, którego potrzebuję i którego potrzebuje ta historia.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-05-14, 18:59   

Bran na prezyde... tfu, na króla! Myślę, że to zdecydowanie najlepszy wybór. Zwłaszcza że i tak siedzi, więc tron pasuje jak ulał :-P

Po tym co wielka "miłośniczka" niewolnych i wszelkich uciśnionych pokazała w King's Landing paląc i niszcząc co się rusza wraz z kobietami i dziećmi mając już pewną wygraną, marzenia o tronie (który poszedł z dymem, nawiasem pisząc) może odłożyć na życie pozagrobowe.
Ogrom zniszczeń dokonany przez smoka kosmicznie wykracza poza wszelkie "dupuszczalne" granice akceptowalności, nawet jak na fantasy, aczkolwiek... :-P

... i nawet pojawiające się gdzieniegdzie "zielone ognie" nie tłumaczą tego rozpier.olu.

Cleganbowl - lipne i bardzo przewidywalne.
Jaime vs Euron - cóż za wyczucie czasu... Kiepsko ten pojedynek wyglądał.
W przypadku starć głównych bohaterów zabrakło tego co najważniejsze, czyli: napięcia i emocji. Postacie trafiają na siebie... "bo tak i już".
Smok z Danką "u sterów" miał God Mode. Nie do zaj.bania.
Zniszczenie King's Landing i stosy trupów robią wrażenie, efekty specjalne błyszczą niczym złoto, cóż z tego jednak, skoro scenariusz leży i kwiczy, oraz wszystko leci jak po sznurku niczym na hollywoodzkim autopilocie.
Wygląda na to, że Nieskalani i Dothrakowie zaliczyli duży przyrost "nienaturalny" i jest ich więcej niż wcześniej. A Nieskalanych z całą pewnością :-P
Zgodnie z oczekiwaniami Danka ześwirowała i wzorem przodków (co drugi rodził się szalony) użyła ognia na skalę masową na niewinnej ludności :-P Jon jest równie sprawiedliwy i uczciwy jak Ned, a nawet bardziej, więc D. musi kaputnąć! :-P
Co by o "Uczcie dla wron" i "Tańcu ze smokami" nie sądzić, nie są to głupie książki. A tymczasem szczególnie ostatni sezon "GoT" poraża swym kretyństwem.
Toż nikt nie każe przenosić na ekran powieści w stosunku 1:1.
Fakty: póki Benioff & Weiss bazowali na książkach było bardzo dobrze. Odkąd ich zabrakło zaczęła się dzika jazda w dół, do ziemi, bez trzymanki. Poza tym Martin także uczestniczył w pisaniu scenariuszy, był zaangażowany w projekt na początku.
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3741
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2019-05-14, 20:02   

Romulus ty nic nie rozumiesz. Krytyka nie dotyczy tego co się wydarzyło tylko jak to zrobiono, umotywowano i jak pokazano. Te zamykania wątków mają w dupie sposób budowy postaci, ich ewolucję, sposób pokazywania motywacji. Patrz Jaime. Nijak tej motywacji sensownie nie pokazali, nie rozwinęli przez parę odcinków, albo chociaż kilka scen i dialogów. Wszystko jest łup, dup bęc i po sprawie.
Przecież siłą Gry o tron były właśnie budowane motywacje bohaterów i ich sposób zachowania, bądź to jak za te zachowania płacili. A teraz to jest pokazywane po łebkach i bez sensu. Poświęcili co nieco czasu tylko na wątek szaleństwa Dany i to się broni, choć słabo to pokazują.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-05-15, 15:50   

Benioff & Weiss przebierali kosmatymi odnóżami żeby szybciej się do Star Warsów przyssać (mają to!), wszakoż tam kasa będzie gigantyczna.
W jednym z wcześniejszych sezonów Ogar o wiele dłużej zmagał się z kilkoma drinkującymi oprychami w karczmie niż z królewskimi gwardzistami w przedostatnim odcinku ostatniego sezonu którzy kładli się niczym snopy zboża na polu :-P

Pocieszające jest to, że spin off "GoT" tworzony przez inną ekipę nie może być gorszy od tego, czym uraczyli nas B&W w ostatnim sezonie.
Kuźwa, ależ to zostało z.ebane. Wciąż jestem w szoku. Jeszcze tylko jeden odcinek i będzie można zamknąć wieko trumny, a następnie zabić gwoździami, żeby nic nie wyszło :-P
Jakkolwiek bardzo podobały mi się sezony 1-5 (przy powtórkowym mini maratoniku), to świadomość do czego to wszystko prowadzi i jak się (s)kończy, stawia pod znakiem zapytania drugą repetę w całości ;)
Wielka szkoda, że tak fajna produkcja została na koniec spie.dolona.

To teraz czas na osądzenie Tyriona za zdradę ;) No, chyba że Danka zostanie uśmiercona wcześniej :-P A co do niej, to przecież we wcześniejszych sezonach wykazywała nieliche skłonności do zabijania/palenia przeciwników i gdy nie doradcy to ofiar byłoby znacznie więcej :-P
Gdyby Jon Śnieg wsadził co trzeba gdzie trzeba to zapewne King's Landing uchowałaby się niemal w całości :-P
A tak to powyższe w połączeniu z "dracarys" Missandei dało w rezultacie mieszankę wybuch... tfu, ogniową :-P
Ale że smok zionął powodując rozsypywanie się kamiennych murów i budowli niczym zbudowanych z piaskowca, to ewenement nawet jak na hollywoodzkie fantasy. Toż to lepsze od bomb było :lol:
Ale nic straconego ->
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19797
Wysłany: 2019-05-15, 18:25   

Motywacja Jaime'a? Cóż w jego wyborach takiego dziwnego? Nieprzekonującego? Zmieniał się, czy raczej chciał się zmienić. Może nawet mu się udało ten poziom "szlachetności" osiągnąć. Spróbował tego, przeżył bitwę i mu się nie spodobało to, co go miało dalej czekać. Czyli niewiele. Być chłopakiem Brienne, która służy Sansie? A on co? Koszula na plecach i dyganie przed jaśnie panienką? Jaime Lannister? Zatem nagle okazało się, że to czego myślał, że pragnie było tak naprawdę niewarte starania się. A Cersei kochał całe życie. Łączyło ich tak wiele, że nawet Brienne i ta bocznica beznadziejnej i szarej egzystencji, na której z nią skończył okazała się zbyt mało pociągająca, aby na niej pozostać. To wrócił tam, gdzie jego miejsce.

Co do Cleganbowl - gdyby go nie było, to byłoby narzekanie, że go nie ma. A sama walka efektowna. Przede wszystkim niezbyt długa, bo nie szukałem pilota.

Co do smoka - czego tu się czepiać? Magiczne stworzenie, którego właściwości nikt nie zna. :) To akurat najmniejszy powód do narzekania. Gdyby okazało się, że potrafi śpiewać i stepować - jak tu się temu dziwić? :)

Po przemyśleniu poprzedniego wpisu jednak zmieniam zdanie - osiem odcinków na sezon finałowy byłoby wystarczająco. Z drugiej strony, gdyby tak zliczyć czas trwania tych finałowych mogłoby się okazać, że to w zasadzie blisko pełnego sezonu. Ale gdyby to były pełne sezony to też mogłoby się okazać źle. Czyli wracamy do propozycji HBO, aby sezonów było więcej. I do narzekania, że są o niczym, bo rozwleczone. :) Już widzę, jak Jaime przez jeden, czy dwa odcinki zmieniałby zdanie - reakcja widzów do przewidzenia. Na pewno moja - ja mógłbym narzekać, jak mi się wydaje.

Na jesieni zrobię sobie kolejny maraton z całym serialem. Pierwszy przed finałowym sezonem okazał się łaskawszy dla całości, nawet uwzględniając słabszy przedostatni sezon.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-05-15, 19:07   

Romulus napisał/a:


Co do Cleganbowl - gdyby go nie było, to byłoby narzekanie, że go nie ma. A sama walka efektowna. Przede wszystkim niezbyt długa, bo nie szukałem pilota.

Co do smoka - czego tu się czepiać? Magiczne stworzenie, którego właściwości nikt nie zna. :) To akurat najmniejszy powód do narzekania. Gdyby okazało się, że potrafi śpiewać i stepować - jak tu się temu dziwić? :)



1. Zważywszy jak ta ustawka wyglądała, to o wiele lepiej gdyby jej wcale nie było :-P

2. Jak nie, jak tak ->
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-05-16, 10:21   

Po siarze którą odstawiają Benioff & Weiss w ostatnim sezonie "GoT" fanowski lud podpisuje się pod petycją do HBO o remake ósemki z innymi twórcami/scenarzystami -->
https://www.change.org/p/..._qKJPjAw2hruydE

Oczywiście nic z tego będzie, niemniej warto o tym wspomnieć, bo brzmi piknie //spell
A teraz najlepsze: srogie rozczarowanie kaszaną poronioną przez B&W wywołało zaniepokojenie i protesty wśród przyszłych widzów Star Warsów, którzy obawiają się że będzie z tego kolejna "kupa" w ich wykonaniu :-P
Gdyby tak jeszcze decydenci pod wpływem powyższego zrezygnowali z tych scenokletów wówczas mielibyśmy choć trochę satysfakcji :-P
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-05-16, 18:02   

Trojan napisał/a:
Wymienić showrunnera, zatrudnić jakiegoś ghostwritera który siądzie z GRRM i napisze sensowny ciąg dalszy historii, nie książkę ale konkretną mapę drogową wydarzeń i postaci, zamienione potem na scenariusz. Tak to winno wyglądać, ale widać ktoś w HBO ma to w doopie. Chcą mieć serial z głowy i już.


Odkrycie na miarę Ameryki ;) Problem w tym, że HBO podpisało umowę z Benioffem & Weissem na cały serial, więc było w czarnej... kropce.
A serial "z głowy i już" chcieli mieć B&W, bo spieszno im było do GW. Współpraca z Martinem padła, bo te uwiędłe fiutki chciały robić serial po swojemu: po holiłódzku i na chybcika czego efektem był syf(ilis).
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19797
Wysłany: 2019-05-17, 07:17   

Chyba lepsze, niż przy okazji Red Wedding: https://www.youtube.com/watch?v=CpTZ-tC81yA
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 5837
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-05-17, 11:15   

ASX76 napisał/a:


Odkrycie na miarę Ameryki ;) Problem w tym, że HBO podpisało umowę z Benioffem & Weissem na cały serial, więc było w czarnej... kropce.
A serial "z głowy i już" chcieli mieć B&W, bo spieszno im było do GW. Współpraca z Martinem padła, bo te uwiędłe fiutki chciały robić serial po swojemu: po holiłódzku i na chybcika czego efektem był syf(ilis).


nie ma umów których nie można zerwać/umówić się, taka jest natura umów. Tym bardziej że B&W od dłuższego czasu dawali "znaki". Dla mnie to przede wszystkim wina HBO.
 
 
Trojan 


Posty: 5837
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-05-19, 17:28   

Romku - zarywasz nockę dla ostatniego odcinka? :)
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19797
Wysłany: 2019-05-19, 18:21   

Poważnie się nad tym zastanawiam. :-P Ustawię budzik, najwyżej nie wstanę. :-P
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7987
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-05-19, 20:58   

ASX76 napisał/a:
Trojan napisał/a:
Wymienić showrunnera, zatrudnić jakiegoś ghostwritera który siądzie z GRRM i napisze sensowny ciąg dalszy historii, nie książkę ale konkretną mapę drogową wydarzeń i postaci, zamienione potem na scenariusz. Tak to winno wyglądać, ale widać ktoś w HBO ma to w doopie. Chcą mieć serial z głowy i już.


Odkrycie na miarę Ameryki ;) Problem w tym, że HBO podpisało umowę z Benioffem & Weissem na cały serial, więc było w czarnej... kropce.
A serial "z głowy i już" chcieli mieć B&W, bo spieszno im było do GW. Współpraca z Martinem padła, bo te uwiędłe fiutki chciały robić serial po swojemu: po holiłódzku i na chybcika czego efektem był syf(ilis).


Jakby zrobili po Martinowemu to na dzień dzisiejszy bylibyśmy gdzieś na etapie wesela Robba a za sezon-dwa serial by dostał szlaban ze względu na marną oglądalność - co Martin przyjąłby z westchnieniem ulgi bo nie musiałby przyznać oficjalnie że nie wie jak ten szajs rozplątać.
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-05-19, 23:21   

Stary Ork napisał/a:


Jakby zrobili po Martinowemu to na dzień dzisiejszy bylibyśmy gdzieś na etapie wesela Robba a za sezon-dwa serial by dostał szlaban ze względu na marną oglądalność - co Martin przyjąłby z westchnieniem ulgi bo nie musiałby przyznać oficjalnie że nie wie jak ten szajs rozplątać.


Jakby zrobili po Martinowemu, to mielibyśmy wszystkie sezony na poziomie jakościowym sezonów 1-4. Wtedy nikt by nie narzekał na obecną chu.ozę i nie byłoby petycji do HBO z prośbą o remake ósmego sezonu podpisanej przez ponad milion widzów.
Tej produkcji żaden szlaban (by) nie groził. Wielomilionowy lud chciał tej jakości którą dostawał w pierwszych kilku sezonach. Pomyliłeś Pan widzów HBO z ćwierć mózgami brandzlującymi się nad Star Warsami, czy innym tego typu g.wnem.


Najbardziej zawiódł wątek Night Kinga. Największe zagrożenie w historii Westeros zostało rozwiązane od ręki w sposób tak banalny, że chyba bardziej się nie dało. Na coś takiego przydałby się cały sezon, a nie jeden odcinek. Problem nie tyle w rozwiązaniach, ile w tym jak to zostało pokazane, czyli mega skrótowo, bez najmniejszego poszanowania dla elementarnej logiki, związków przyczynowo-skutkowych, kreacji bohaterów (np. mądry Tyrion sprowadzony do roli idioty)... Większość czasu w dwóch pierwszych odcinkach ostatniego sezonu została zmarnowana na jakieś pierdoły, a później gdy doszło do rozwiązywania kluczowych sytuacji "tfu-rcy" zapodali ostre przyspieszenie na hollywoodzkim autopilocie mając jakikolwiek sens centralnie w dupskach.
Widzę tylko jedną szansę na uratowanie zakończenia: królem zostaje Bran, który okazuje się być Nocnym Królem (co by tłumaczyło, dlaczego NK czuł do niego taką "miętę") :-P
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17549
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2019-05-20, 08:14   

Proszę o spoiler jak to się skończyło, bo prędko nie obejrzę, nie chce mi się, nie wiem czy warto.
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9564
Wysłany: 2019-05-20, 08:21   

Nie warto. Uwierz.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17549
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2019-05-20, 08:22   

Wierzę, ale jednak chciałbym wiedzieć.
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
bimali1 


Posty: 748
Wysłany: 2019-05-20, 08:29   

Po galimatiasie, jaki nam ostatnio zafundowano, nie jest to takie złe zakończenie...
Choć nie w stylu Martina i całej sagi.
I miałem nadzieje, że Tyrion powtórnie ożeni się z Sansą :-P
:-P :-P :-P :-P :-P :-P
_________________
no i jestem
widzisz jestem
nie miałem nadziei
ale jestem
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-05-20, 08:59   

MrSpellu napisał/a:
Proszę o spoiler jak to się skończyło, bo prędko nie obejrzę, nie chce mi się, nie wiem czy warto.



SPOILER



Skończyło się zgodnie z mą przepowiednią, czyli królem został Bran (czekam na oklaski) Niestety nie okazał się NK //panda Scena wyboru władcy godna poziomu fanfika.
Oczywiście Danka została kaputnięta przez Śniega. "Jesteś moją królową" i "jeb" kosa w serce //spell Ma się rozumieć widzowie zostali do tego długo oczekiwanego "zaskoczenia" przygotowani przez długą rozmowę Tyriona z Jonkiem po której można było bez trudu wywnioskować co się święci. W normalnych okolicznościach zostałby ścięty bez zmiłowania, ale "tfu-rcy" uznali, że byłby to o jeden dramat za dużo, więc jak na nich przystało wymyślili coś głupiego, czyli za karę dożywocie na Czarnym Murze. Naturalnie wielka bariera lodowa zniszczona przez smoka została jakowymś cudem odbudowana :-P
Na (nie)szczęście nie zapomniano o Bronku, który faktycznie wszedł w posiadanie Wysogrodu, a na deser został Starszym nad Minetą, że o inszych górnolotnych tytułach nie wspomnę ;)
Na uwagę zasługują tylko dwie sceny: Lady Brienne piszącą o Jaime i Jonka z Duchem. Reszta jest do zaorania, nudny kit & shit.
Panie Martin, napisz Pan wreszcie dwie ostatnie książki i kręcimy serial od początku z kompetentnymi scenarzystami! No i koniecznie z zabezpieczeniem, że w razie gdyby szli na skróty i odpier.alali jakiś "cyrk na kółkach", to HBO mogłoby dać im bezkarnego kopa w d... :-P


KONIEC SPOILERA
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17549
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2019-05-20, 09:06   

Dzięki! Czyli obejrzę jak już nie będzie nic innego do oglądania. Czyli nieprędko.
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-05-20, 09:53   

Szkoda czasu, oczu, uszu i nerwów. Lepiej poczekać na remake, czyli około kilkanaście lat ;) A i to pod warunkiem, że w międzyczasie nie będzie trwać jakiś kosztowny spin-off "GoT". HBO bogatsze o doświadczenia mogłoby teraz podejść do tematu unikając wcześniejszych błędów. Inna sprawa, że stacja zarobiła na serialu krocie i wciąż zarabiać będzie, mimo iż się (nad wyraz marnie) skończył. Finałowy odcinek niewątpliwie pobił kolejny rekord oglądalności.
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
dworkin 


Posty: 3716
Wysłany: 2019-05-20, 14:11   

ASX76 napisał/a:
Na uwagę zasługują tylko dwie sceny: (...) i Jonka z Duchem.

https://www.wykop.pl/cdn/...NZcq6VcdarL.jpg
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-05-20, 17:50   

bimali1 napisał/a:


Po galimatiasie, jaki nam ostatnio zafundowano, nie jest to takie złe zakończenie...

Choć nie w stylu Martina i całej sagi.

I miałem nadzieje, że Tyrion powtórnie ożeni się z Sansą :-P
:-P :-P :-P :-P :-P :-P


1. Pozwolę sobie poczynić następujące porównanie: "odrąbał tylko nogi, a przecież mógł od razu zabić!" ;)
A już całkiem na poważnie, to zakończenie jest fatalne i kupy nijak się nie trzyma. Bran na króla OK, ale cała reszta do dupy. Dla przykładu: Jon robiący kaput Dance - good, ale sposób w jaki zostało to pokazane - dno, wodorosty i muł.

2. Toż przecie to radosna "tfu-rczość" duetu Benioff & Weiss. Martin nie ma z tym nic wspólnego bodaj od piątego sezonu.

3. A po kiego Wacka, skoro Starkowie zgarnęli całą pulę i nie potrzebowali zawierać sojuszy przez mariaż? :lol: Zresztą "Lannisterowo" zostało zniszczone, a lud wytrzebiony. Tak więc absolutnie żaden interes dla Starków. Poza tym postaw się Pan w sytuacji Sansy: chciałbyś dzielić łoże z karłem, że o władzy nie wspomnę? :-P
Tyrion najlepiej się sprawdza(ł) w roli namiestnika.
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19797
Wysłany: 2019-05-20, 18:16   

Co za pitu pitu tu uskuteczniasz?

Czepiłeś się tego Martina, choć to sprawa przegrana.

A ta petycja idiotów z internetu śmieszy mnie niepomiernie. HBO również rozśmieszyła, choć ujęli to dosadniej twierdzeniem, że nie zajmują się czytaniem takich rzeczy. :)

W ogóle hejt na ten serial jest w połowie wzięty z niczego. I chyba był nie do uniknięcia, bo nie dałoby rady zaspokoić wszystkich.

Finałowy odcinek dużo zyskał w moich oczach. Głównie za "epilog". Przydałoby się mniej szczerości Sansy i jej prośby o wybaczenie, skoro dzięki takiemu rozwiązaniu zrobiła deal życia. :-P Tym łatwiej zapewne, że Jon to nie jej brat. :)

Scena zabicia Daenerys - miodzio. I co z tego, że zapowiedziana w pewien sposób? A jak miałoby to wyglądać? Bo według mnie wyglądało tak jak powinno. Rozmowa Jona z Tyrionem a potem Jona i Daenerys to były naturalne, logiczne konsekwencje. Zresztą, Tyrion pięknie podsumował Daenerys wyliczając jej wszystkie istotne czyny i stojące za tym motywacje, które ją tylko umacniały w dalszych "dokonaniach". Ale, oczywiście, nie wszystkich to przekona, bo za mało było odcinków, w których bohaterowie znosiliby cierpienia egzystencjalne. :-P

Plusy dodatnie za to, że scenarzyści nie wymyślali wszystkim dobrych zakończeń. Choć, czy dla Jona wymyślili jednak złe? Najlepsze z możliwych. I dla niego. I dla wszystkich innych - żadnego więcej Targaryenowania do tronu. Z drugiej strony, po tym jak Szary Robak i jego ekipa opuścili Westeros, to czy był sens dotrzymywania tej umowy? Oczywiście, że tak. Vide: Sansa. :) Dla nikogo Jon nie byłby dobrym wyborem.

Wątki Brana, Tyriona i reszty pomniejszych bohaterów zostały zakończone tak, jak powinny. I chciałbym dodać jeszcze, żeby znowu "odkopać" Martina - że serial skończył się tak, jak z grubsza Martin planował zakończyć swoje książki. Tego już mu się nie uda zrobić. Zwłaszcza po zdementowaniu "teorii spiskowej" rozpowszechnionej przez aktora grającego Barristana, że Martin już skończył pisać obydwie powieści tylko czeka na finał serialu z ich publikacją. :)

Podobał mi się ten odcinek finałowy i z fanfikiem nie miał nic wspólnego. Aczkolwiek wprowadzenie monarchii elekcyjnej to niezbyt szczęśliwe rozwiązanie. Dla Westeros. :) Ale to już temat na ciąg dalszy, który nigdy nie powstanie. :)

Ale rozumiem, że jestem w mniejszości i zjebki na serial będą szły po całości. Luzik. Tylko nie zjebujcie go argumentem, że "gdyby Martin dopisał...", że to wszystko przez brak książkowego materiału i brak udziału Martina... Bo to najsłabsze z argumentów. Do obalenia przez każdego, kto czytał "Ucztę..." i "Taniec...". Zatem także przez zjebujących. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 5837
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-05-20, 21:55   

Ja mam wrażenie że BW mieli pomysł tylko na ostatni odcinek. Dobrze zakończyli całą historię.
Te asiksowe peldolety można sobie odpuścić.
Game is over.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19797
Wysłany: 2019-05-21, 18:29   

Z perspektywy całego sezonu zgadzam się bez dyskusji, że najgorszym i najbardziej zasługującym na krytykę posunięciem był sposób zamknięcia wątku Nocnego Króla. Nie chodzi o sposób jego ubicia (bo był super), tylko to jak płytki się okazał i mało znaczący. W stosunku do reszty sezonów była to kpina. Pełna zgoda.

Co do zarzutów, że za szybko. Tylko w 7 sezonie nie miało to rąk i nóg i to tylko w odcinku, kiedy Gendry popierdzielał po pomoc. We wcześniejszych sezonach też się działo szybko, a że było daleko do finału to się wszystkim wydawało, że tak szybko nie było. Było.

Zarzut wobec sezonu finałowego o bycie fanfikiem - w ogóle nie rozumiem. Zamykanie wątków nazywane tu "odhaczaniem" to przecież naturalny element finałowych odcinków. Na co i po co mieli scenarzyści czekać.

Dodatkowy zarzucik, ale to rzecz gustu, moim zdaniem, to zbyt słodki finał. Była i gorycz, ale za mało. Przydałoby się pokazać trochę znaczących spojrzeń, trochę min dwuznacznych (Sansa), zasugerować tu i ówdzie, że ten pokój i nowy ład to wcale nie jest taki znowu różowy.

Ale miałoby to sens, gdyby HBO planowało kręcić ciąg dalszy.

Nikolai Coster - Waldau napisał, że fani powinni pisać petycje do HBO o nakręcenie ciągu dalszego. Może to jest pomysł. Z niektórymi wątkami, z niektórymi aktorami...

Natomiast ta petycja tych biedaków o remake sezonu 8 (puaczę ze śmiechu, kiedy o niej myślę), to może być dobry przyczynek do Dukajowych tez z "Po piśmie"? Jeszcze nie czytałem, ale sądząc z jego rozmowy z Orbitowskim w "Książkach", to może być coś na rzeczy.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Żuławski


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,46 sekundy. Zapytań do SQL: 13