Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Kącik jarosza
Autor Wiadomość
ats 
old fat bat


Posty: 1491
Skąd: stamtąd
Wysłany: 2014-09-16, 10:07   

brzmi dobrze! :)
_________________
jakbym z planety była innej
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5523
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2014-09-16, 11:10   

CRETAN FLAVORS CIASTECZKA Z FIGAMI I RODZYNKAMI


"Na oko" produkt zawiera tylko owoce, cukier, tłuszcz i przyprawy a na pewno jest bardzo smaczny i pojawił się w moim osiedlowym sklepiku :)
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1899
Wysłany: 2014-09-16, 11:55   

W sobotę był wieczór panieński - przyniosłam szpinakowe muffiny z fetą oraz dwuczęściową tartę - z gruszkami i lazurem oraz pieczoną dynią Hokkaido i lazurem (przy okazji stwierdziłam że nie jestem fanką złotego lazura i taki ser powinien być zielony albo niebieski, howgh). A wczoraj upolowałam ładny, dojrzały kawałek dyni muszkatołowej (w przyzwoitej cenie, ostatnio 'inne' dynie są w moim ulubionym krakowskim miejscu droższe o prawie 100% od takiej klasycznej), więc będzie zupa.
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1899
Wysłany: 2014-09-30, 10:53   

Moja mama zaszalała i kupiła od rolnika - domokrążcy worek cebuli i dwa większe ziemniaków. Co oznacza, że przechodzę na dietę ziemniaczaną. W sumie lubię ziemniaki 8) Zupełnie nigdy w życiu nie zrobiłam żadnej zapiekanki ziemniaczanej, to teraz będę mieć powód i okazję. Dziś natomiast będą placki, o ile nikt nie zmieni zdania.
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16907
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2014-09-30, 12:36   

Moja ulubiona zapiekanka ziemniaczana zawiera w sobie też czerwoną fasolę, cebulkę, ogórka kiszonego, czarne oliwki, niestety niejarski boczek i jest posypana przyprawą do ziemniaków (chyba z Kamisa) i mozzarellą :)
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1899
Wysłany: 2014-09-30, 12:53   

Ja chyba zacznę od takiej jednej w ogóle wegańskiej, przepis znaleziony w jakiejś gazecie, zawiera gównie ziemniaki, cebulę i jabłka. Od pierwszego przeczytania zastanawiam się, jak to może smakować.
A potem to różne inne opcje, czarne oliwki też mi przemknęły przez głowę. Przyprawa do ziemniaków, mówisz? Miałam tylko do chleba z masłem (całkiem fajna zresztą).
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16907
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2014-09-30, 13:17   

Zostałem fanem takich gotowych miksów przypraw. Zwłaszcza do pizzy po sycylijsku rwie pytę :)
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7777
Wysłany: 2014-09-30, 13:21   

Komiksowa do ziemniaków jest rewelacyjna, dzięki za cynk do pizzy.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Metzli 
Diablica


Posty: 3540
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-09-30, 19:06   

Wracam dzisiaj do domu z myślą, że zaraz odgrzeję sobie zupę, która jeszcze wczoraj mi została - a tu niespodzianka zjedzona, bo mięsożerni domownicy nie mieli dzisiaj ochoty na rosół :P Szybko trzeba było sobie coś przyrządzić. Więc dzisiaj w garnku wylądowała dynia i mango, na bazie wody imbirowej. Szczerze powiem nie do końca byłam przekonana czy połączenie tych dwóch będzie dobre, ale jak się okazało zupełnie niepotrzebnie, zupka wyszła pysznościowa. Powinna starczyć na parę dni, chyba że znowu przydarzy się jakaś niespodzianka ;)
_________________
Ale to mnie nie wzrusza
W mojej głowie wciąż susza
Bo parasol określa ich byt

Metzliszcze - 12.06
 
 
sanatok
Latający Pomidor


Posty: 1352
Skąd: Megamaszyna
Wysłany: 2014-09-30, 19:44   

Brzmi nieźle. Jakiś przepis?
_________________
Meet Minsky. He understands that stability is destabilizing. Be like Minsky.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7058
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2014-10-01, 14:36   

MrSpellu napisał/a:
Moja ulubiona zapiekanka ziemniaczana zawiera w sobie też czerwoną fasolę, cebulkę, ogórka kiszonego, czarne oliwki, niestety niejarski boczek i jest posypana przyprawą do ziemniaków (chyba z Kamisa) i mozzarellą


Zainspirowałeś mnie, jutro spróbuję zrobić //mysli
_________________
- It involved the weapon's biometric data, salarian intelligence, and a hanar prostitute with camera implants.
- Seriously?
- No, but the truth is boring.
 
 
Metzli 
Diablica


Posty: 3540
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-10-01, 16:53   

sanatok napisał/a:
Brzmi nieźle. Jakiś przepis?


Bardzo prosty. Na wywar pokroiłam korzeń imbiru i gotowałam na małym ogniu przez około 20 min, później odcedziłam i wrzuciłam do gara pokrojoną dynię i mango. Kwestia przypraw to już wg uznania. Ja pieprz już sobie podarowałam imbir daje wystarczająco ostry smak, a oprócz soli dodałam jeszcze kmin rzymski, kolendrę i kurkumę. A na końcu to wszystko zmiksowałam, bo lubię gęste zupki.

:)
_________________
Ale to mnie nie wzrusza
W mojej głowie wciąż susza
Bo parasol określa ich byt

Metzliszcze - 12.06
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1899
Wysłany: 2014-10-01, 20:45   

Odkryłam w ogóle bardzo fajną rzecz. W Lidlu czasem bywa tydzień azjatycki i bywają chutneye. I otworzyłam sobie taki słoiczek czatneja lime&chili. I on jest dobry. Na kanapce, z ryżem, do żółtego sera, jako dressing do pieczonych buraków. Mrr. W kolejce czekają jeszcze jakieś inne (jakieś mango, jakaś papaja i nie pamiętam trzeciego).
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Luinloth 
mała wiedźma


Posty: 508
Skąd: Tichau
Wysłany: 2014-10-03, 08:41   

Ja mam ten mango. Dla mnie jest trochę za kwaśny do bezpośredniego spożycia, ale daje +20 do zarąbistości sosów i marynat :D
_________________
spiral out, keep going.

lovage.soup.io
https://www.facebook.com/kotekkwasotek - Rękodzieło z krainy psychodelii
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1899
Wysłany: 2014-11-03, 20:34   

Zupa z dyni chwilowo mi się przejadła, a że połówka jakieś dziwnej odmiany (kształt butternut squash, tyle że większa, kolorystyka Muscat de Provence, zielona w pomarańczowe łatki) pętała mi się w lodówce od paru dni, to zrobiłam curry. Z dodatkiem cebuli, czosnku, ziemniaków, marchewki, kalafiora i groszku. Bardzo przyjemne wyszło, trochę słodkawe i nie za ostre.
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Zireael 


Posty: 516
Skąd: Maribor
Wysłany: 2014-11-04, 00:43   

Kalafior jakoś nie bałdzo w tym zestawieniu. U mnie ostatnio na tapecie placki dyniowe. Jak ziemniaczane, tylko dyniowe. Trzemy na dużych oczkach, solimy, odciskamy nadmiar wody, dodajemy cebulę (tyż startą, ja lubię duuuużo), jajko i mąkę dowolną (u mnie miks ziemniaczano-kukurydziany). Jadłam z homoserkiem i zielskiem (koperek, pietruszka) oraz dipem czosnkowym. Są dewianci, co lubią na słodko. --_-
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1899
Wysłany: 2014-11-04, 09:44   

Mnie kalafior pasował. Ale mnie do curry chyba wszystko pasuje, może selera korzeniowego i buraka bym nie wrzuciła.
A placki dyniowe też lubię, ale najczęściej przyprawiam curry :P
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1899
Wysłany: 2014-11-14, 15:54   

Z dwóch upieczonych dyń Hokkaido: na drugie danie tarta z dynią, gorgonzolą i fetą, na deser pumpkin pie (masa: http://naukagotowania.blo...to-dyniowe.html spód: http://durszlak.pl/przepi...in-pie-zdrowsze ). Tarta wymiata, ciasto pożarłam na ciepło, czyli zupełnie niekanonicznie, wydaje mi się nieco zbyt słodkie. Zobaczę jutro jakie jest na zimno, o ile mama z siostrą coś zostawią :-P
Jeszcze ćwiartka dyni mi została, wrzucę jutro do hummusu :-)
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Luinloth 
mała wiedźma


Posty: 508
Skąd: Tichau
Wysłany: 2014-11-20, 08:37   

martva napisał/a:
ciasto pożarłam na ciepło, czyli zupełnie niekanonicznie

Ja zawsze pierwszy kawałek na ciepło, jeszcze zanim masa całkiem zastygnie :mrgreen:
To chyba nie jest jakoś okropnie niekanonicznie, bo widziałam też opcję podawania na ciepło z bitą śmietaną, jak szarlotkę.

Czym się różni w smaku dynia Hokkaido od zwykłej?
_________________
spiral out, keep going.

lovage.soup.io
https://www.facebook.com/kotekkwasotek - Rękodzieło z krainy psychodelii
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1899
Wysłany: 2014-11-20, 09:58   

Jest lepsza ;) na pewno mniej wodnista i intensywniejsza w smaku. Podobno przypomina słodkie ziemniaki albo kasztany, ale trudno mi powiedzieć. W każdym razie oswajanie dyni zaczęłam od tej takiej zwykłej wielkiej, ale potem jak poznałam Hokkaido i muszkatołową, to zwykła totalnie przestała mi smakować (dosłownie - jakby przestała mieć smak).
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Zireael 


Posty: 516
Skąd: Maribor
Wysłany: 2014-12-09, 01:55   

Znalazłam sobie ersatz kanapki z wędzonym łososiem i bardzo jestem rada z tego powodu. Otóż, żytni chlebuś smarujemy grubo naturalnym homoserkiem (niestety, im tłustszy, tym lepszy, chude są rzadkie i kwaśne), sypiemy kolorowym pieprzem i koperkiem. Teraz clue programu - namoczone ówcześnie we wrzątku paseczki nori. I na wierzch jeszcze plasterki kiszgórka. Rwie pytę. //kas
Chętnie przyjmę przepisy na dania z niepaloną kaszą gryczaną. Udało mi się w końcu dostać i pragnę przygotować jakąś małmazyję.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7777
Wysłany: 2014-12-09, 03:02   

Imho to pomylone szukać zastępstwa kanapki z łososiem jeśli można zjeść kanapkę z łososiem. A czym zastępujesz kanapkę z dżemem?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1899
Wysłany: 2014-12-09, 15:55   

Jedyne co kojarzę z niepaloną kaszą gryczaną, to dziwne bezglutenowe i wegańskie naleśniki, ale zawsze się bałam zrobić więc nie wiem czy to dobry przepis 8)
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16907
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2014-12-09, 16:10   

Fidel-F2 napisał/a:
A czym zastępujesz kanapkę z dżemem?


Proponuję kanapkę z pieczoną karkówą //slina

martva napisał/a:
Jedyne co kojarzę z niepaloną kaszą gryczaną, to dziwne bezglutenowe i wegańskie naleśniki


A bliny? //panda
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Procella 


Posty: 1173
Skąd: L-space
Wysłany: 2014-12-09, 16:25   

Niepalona gryczana jest dobra. Ja jej używam jak zwykłej jęczmiennej, do sosów itp. W krupniku nie próbowałam.
_________________
Well I live with snakes and lizards
and other things that go bump in the night
'Cuz to me everyday is Halloween

http://kotspinaksiazce.blogspot.com/
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1899
Wysłany: 2014-12-09, 17:02   

Yyyy, a bliny nie są z mąki gryczanej?
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7058
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2014-12-09, 17:38   

Fidel-F2 napisał/a:
Imho to pomylone szukać zastępstwa kanapki z łososiem jeśli można zjeść kanapkę z łososiem. A czym zastępujesz kanapkę z dżemem?


Mowisz NIE substytutom - i kiedy potrzebujesz żelaza, jesz żelazo? //mysli
_________________
- It involved the weapon's biometric data, salarian intelligence, and a hanar prostitute with camera implants.
- Seriously?
- No, but the truth is boring.
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2014-12-09, 17:41   

Ja bym mógł powiedzieć o dżemie z boczku, ale to nie ten temat, tu mięso nie istnieje. //panda
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16907
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2014-12-09, 19:37   

martva napisał/a:
Yyyy, a bliny nie są z mąki gryczanej?


Nie wiem. Raz w życiu jadłem i mi nie smakowało.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5523
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2014-12-10, 07:27   

Proponuję zamiast słowa na m używać wyrażenia literackiego półtalerz.

Kanapka ze smażonego półtalerza podana na talerzu
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 13