Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Co teraz czytam? V2.0
Autor Wiadomość
rybieudka 
Istota z głębin


Posty: 639
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-08-24, 10:56   

Moja recka pierwszego gwiezdnowojennego zombie-horroru, czyli Szturmowcy śmierci Joe Schreibera na łamach Fantasty. Jak już zaznaczyłem ksiązka-kuriozum. Na "zachętę" mały cytacik:

„Jego znajomą niegdyś twarz wykrzywiał odrażający głodny grymas. Zjem cię, mówił grymas, i będziesz mi smakować”. (s. 187)

A tu całość KLIK

----

Wiem, że post pod postem, ale są ze sobą zupełnie nie związane... i tylko to mam na swoje usprawiedliwienie.
_________________
Tekst to tylko pretekst do podtekstu...

RYBIEUDKA blog - http://rybieudka.blogspot.com/

Wrocławskie Spotkania z Fantastyką - http://www.wrosf.blogspot.com/

Jedyny TAKI katalog fantastyki - FANTASTA.PL
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4554
Wysłany: 2011-08-26, 23:14   

Przebudzeni Chrisa Woodinga. Przypadło mi do gustu to pirackie fantasy. Scenografia i kreacja bohaterów w równowadze. I faktycznie, jest echo z "Piratów z Karaibów", ale delikatne, a skojarzenia nienachalne. Lubię Woodinga.

81:1. Opowieści z Wysp Owczych Michalskiego i Wasilewskiego. Reportaż o wyspach, których populacja jest mniejsza, niż niejednego naszego miasta. Klimatyczny, kameralny, z polskimi akcentami. Czarne ma naprawdę dobrą serię reportaży.

Opowieści kosmikomiczne Italo Calvino. Rany, jaki piękny język! Obrazowy, a przy tym oszczędny. I przewrotne pomysły, absolutnie niewymuszony komizm, a w tle fizyka, filozofia, ewolucja i cały wszechświat. Kapitalne!

Rycerz nieistniejący Italo Calvino. To niesamowite: takie malusieńka książeczka, a tyle radości z czytania. Tym razem "na warsztacie" ideał rycerza. I nic więcej nie napiszę, bo nawet gdybym bardzo się starała, to i tak do pół łydki nie sięgnę. Co ja mówię, gdzieś w okolicach pięt się pałętam.

Trucizna Chrisa Woodinga. Niby dla młodzieży, ale IMHO i dla starszych. Przemyślana, logiczna, każdy zasygnalizowany rekwizyt zostaje wykorzystany, nie ma scen "niepotrzebnych". Dobry ten Wooding jest.

Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie Charlesa Yu. Pod pretekstem książki o podróżach w czasie opowieść o relacjach rodzinnych. O niezałatwionych sprawach, o tym, czego się nie powiedziało i o tym, co się powiedziało niepotrzebnie. O tym, że zapatrzeni w przeszłość, wpadamy w pętlę, nie umiemy/nie chcemy się z niej wyrwać i tracimy szansę na przyszłość. O samotności, o powierzchowności kontaktów w świecie wypełnionym gadżetami. Ale to nie jest ciężka psychologiczna lektura. Znaczy, psychologiczna i owszem, ale napisana lekko i przystępnie. Z nutką humoru czasem. Delikatną. Warto.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2011-08-27, 00:31   

Pod namiotem skończyłem Śmieszny Grunwald Twardocha - całkiem śmieszny. Momentami bardzo podobna do Atramentu Duncana - jak najbardziej in plus. Pożyczyłem znajomym, więc wirus Grunwaldu idzie dalej.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-08-27, 10:48   

Wczoraj skończyłem "Atrament" i miałem identyczną konkluzję. Z punktu widzenia formalnego powieści bardzo podobne, z tym że WG ma bardziej sprofilowaną problematykę i jednego, a nie siedmiu głównych bohaterów.
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2011-08-27, 10:57   

Bardziej mi odpowiadała uniwersalność Księgi Wszystkich Godzin, niż polsko/niemieckie perypetie, pewnie niezrozumiałe dla osoby spoza. Nie przepadam za posmakiem narodowym, może za dużo Jasia Kapeli się naczytałem. Zresztą muszę znaleźć tą jego reckę WG.
A i mógłbyś strzelić focię tego plakatu? Bo mam drugie wydanie, bez niego.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-08-27, 11:02   

Kontekst narodowy to przecież tylko jeden z występujących, choć taki najbardziej z wierzchu. Dalej są dychotomie wertykalizm/horyzontalizm matriarchat/patriarchat, biologiczność/mechaniczność, weź się wgryź w treść. Ja też kiedyś próbowałem znaleźć tą reckę, Wieczny Grunwald wedle Jasia, żebyś się pololować nieco z jego formy reportażu pt" "nie znam się na czymś wiec przyjebie o tym felieton", ale jakoś nie mogę. Za to Jasio ostatnio popełnij zajebistą relacje z Offa: http://www.krytykapolityc...menuid-192.html - może nie wiesz Jądr ale byłeś na spędzie black metalowym, pomyślał Jasio jak nakrzyczał na niego pan z Meshuggah.
 
 
Ard


Posty: 190
Wysłany: 2011-08-27, 11:11   

Co do recenzji - proszę, ale wchodzicie na własną odpowiedzialność ;) Lepiej nie pić niczego w trakcie czytania (chyba że przed, na znieczulenie):
http://www.krytykapolityc...menuid-244.html
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2011-08-27, 11:18   

Spokojnie, dobra książka musi u mnie przeleżeć w głowie, żebym zaczął docierać do głębszych warstw.
Swoją drogą byłem na tych samych koncertach co Jaś (Meshugah, Barn Owl, Liturgy). Metalowa część offa była najbardziej interesująca, ale przecież nawet Jaś nie pisze, że to spęd blekmetalowy, najwyżej "Niewątpliwie tegoroczny OFF upłynął pod znakiem black metalu." - tłumacząc na polski: metal na offie był supcio, reszty nie słuchałem bo starałem się upić piwem z wódką siedząc obok Jandera.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-08-27, 12:05   

Jądr, pisząc "spęd blackmetalowy" starałem się oddać projekcje myśli Jasia Kapieli. Skoro dla niego nawet Meshuggah to black metal był, który to zespół nic wspólnego z black metalem nie ma i nie miał, to o czym my mówimy? Jasio, chwali się że czyta jednego bloga i teraz żyje w blackmetalowej rzeczywistości alternatywnej, w której nawet od Czesława Niemena (to chyba jakiś białoruski kolektyw neofolkowy, nie?) czuć blackmetalową siarą.

Ard dzięki za linkę, :mrgreen: Felieton Jasia jak zwykle na poziomie - pierwszy akapit to ocenianie pisarza przez pryzmat jego znajomości, następne trzy akapity to dowód że Jaś Kapela nie czytał ksiązki książki o jakiej pisze (Niemcy wyłącznie jako idea? A te Blutfabrik i rurociągi z krwią łączącą całe aatropiczne Niemcy to tego w książce nie było, nie Jasiu?), a później to już standardowe Jasiowe pierdololo.

I pamiętajcie: "Gdybyśmy żyli w czasach królowania felietonu jako prasowej formy dziennikarskiej, Jaś Kapela nosiłby złotą koronę. Reprezentuje on tę skalę talentu, do której przypisani są z tradycji Kisiel, Passent, KTT, Groński czy Hamilton, choć stylistą jest on lepszym niż co najmniej dwóch spośród wymienionych mistrzów powojennego felietonu." za http://pisarze.pl/recenzj...ska-kapela.html
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17943
Wysłany: 2011-08-27, 12:23   

Jaś Kapela to w ogóle niezły kawalarz :) Często pisze o sprawach, o których nie ma żadnego pojęcia :)

Ja zacząłem czytać "Pomruki Burzy". Czekam na jakąś rzeźnię głównych bohaterów. Ciekawe, czy męskie postaci nadal prezentują poziom onanistów - parobków z Pierdziuchowa.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-08-27, 13:39   

Ja tam uwielbiam Jasia Kapele. Pierwszy człowiek który tak konsekwentnie postanowił złamać prawicowo-publicystyczny monopol na pierdololo o metalu. Jego następna książka powinna wyglądać tak: http://imageshack.us/photo/my-images/12/kapela.jpg , żeby nie było że tylko Terlikowskie mogą.
 
 
Qbard 


Posty: 198
Wysłany: 2011-08-27, 14:23   

Robert Fulghum "Wszystkiego co naprawdę trzeba wiedzieć nauczyłem się w przedszkolu". Taki luźny zbiór myśli czy też felietonów na temat błahostek i poważniejszych przemyśleń związanych z życiem.
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2011-08-27, 14:55   

Też lubię Jasia, nawet czyta mi się go ostatnio lepiej niż Piątka. Po ostatnim odwyku zrobił się przewidywalny no i JEDZIE PO DUKAJU.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-08-27, 16:35   

Linknij tą Piątkową jazdę po Dukaju, widać coś przegapiłem a przecież Piątka też czytuje i to na bardziej na serio a nie dla beki jak Jasia. A swoją drogą kto czytał tą trylogie fantasy co Piątek napisał, a Runa wydała? Warto?
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2011-08-27, 18:56   

http://www.krytykapolityc...menuid-215.html
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2564
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2011-08-27, 20:32   

"Wojny markomańskie 162-185 n.e." autorstwa Marka Olędzkiego. Jestem w połowie. Wstęp piękny i przygotowuje na obszerną monografię wojen markomańskich, a tymczasem coś mam wrażenie, że o obszerności mogę zapomnieć ;) Na pewno jest to pozycja sprawnie napisana i dobrze się ją czyta. Przypisów ma bardzo dużo, całe setki, jak solidna monografia, a nie praca popularnonaukowa. Książka ma ponad 180 stron, co w sumie jest wielkim osiągnięciem, jak na skromne źródła pisane. Olędzki bardzo dobrze wykorzystuje źródła archeologiczne i często się do nich odwołuje. Na razie mam lekkie poczucie niedosytu, ale jeszcze połowa książki przede mną.
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
Ard


Posty: 190
Wysłany: 2011-08-27, 21:57   

Tomasz Piątek napisał/a:
To ci misiaczek.


Tomasz Piątek napisał/a:
Dochodzą mnie słuchy, że Dukaj zarabia na życie, grając na giełdzie.


Tomasz Piątek napisał/a:
Nasz fantastyczno-futurystyczno misio



Bez komentarza...
 
 
stian
Nałogowiec


Posty: 465
Wysłany: 2011-08-28, 00:18   

Kretyn.
 
 
rybieudka 
Istota z głębin


Posty: 639
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-08-28, 01:09   

stian napisał/a:
Kretyn.

A ja Maciej, miło mi ;)

Uwielbiam takie rozbudowane i konstruktywne wypowiedzi forumowe...
_________________
Tekst to tylko pretekst do podtekstu...

RYBIEUDKA blog - http://rybieudka.blogspot.com/

Wrocławskie Spotkania z Fantastyką - http://www.wrosf.blogspot.com/

Jedyny TAKI katalog fantastyki - FANTASTA.PL
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-08-28, 03:18   

Piątek rzeczywiście jak wraca z odwyku to ma więcej agresora niż polotu. "Dochodzą mnie słuchy, że Dukaj zarabia na życie, grając na giełdzie." - POŁAMAĆ MU PALUSZKI!!!!!
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3642
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2011-08-28, 09:20   

Martinus Jachus napisał/a:
"Wojny markomańskie 162-185 n.e." autorstwa Marka Olędzkiego. Jestem w połowie. Wstęp piękny i przygotowuje na obszerną monografię wojen markomańskich, a tymczasem coś mam wrażenie, że o obszerności mogę zapomnieć ;) Na pewno jest to pozycja sprawnie napisana i dobrze się ją czyta. Przypisów ma bardzo dużo, całe setki, jak solidna monografia, a nie praca popularnonaukowa. Książka ma ponad 180 stron, co w sumie jest wielkim osiągnięciem, jak na skromne źródła pisane. Olędzki bardzo dobrze wykorzystuje źródła archeologiczne i często się do nich odwołuje. Na razie mam lekkie poczucie niedosytu, ale jeszcze połowa książki przede mną.


Uczucie niedosytu pozostanie. Bo to książka po trochu o archeologii a po trochu szybki opis wydarzeń. Mało o wojskowości, a o stronie militarnej, czyli o bitwach, taktykach, strategiach, starciach itd prawie nic.
Ale tak niestety ponoć o tym okresie pisać trzeba, tzn. inaczej się nie za bardzo da.
Jak będziesz mieć niedosyt to łyknij potem coś Rochali, od razu będzie lepiej, bo bardziej żywo. Szykuję się powoli do przeczytania "Powstania Spartakusa 73-71 p.n.e." Pawła Rochali, wydane przez InfortEditions.
W ogóle polecam książki tego wydawnictwa, bo od jakiegoś czasu lepsze zdecydowanie od HB Bellony.

Romulus napisał/a:
Ja zacząłem czytać "Pomruki Burzy". Czekam na jakąś rzeźnię głównych bohaterów. Ciekawe, czy męskie postaci nadal prezentują poziom onanistów - parobków z Pierdziuchowa.


A ja w znany dla siebie sposób, zaczynam od początku, łyknąłem w dwa dni 600 stron "Oka świata". Pierwszy tom cyklu bardzo dobry, czyta się błyskawicznie, fajnie wprowadza do świata, szkoda że to się potem tak rozlazło.
A muszę czytać od nowa, bo raz że nie pamiętam co się wydarzyło w cyklu, a dwa że nie pamiętam na którym tomie zakończyłem czytanie.

Na odtrutkę od fantasy zacząłem też wczoraj "Stan wyczerpania" Egana. Bardzo Dukajowa rzecz na razie. Widzę podobieństwa od pierwszych stron. Fajne otwarcie przesłuchiwaniem ożywionego trupa.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2011-08-28, 09:36   

Ł napisał/a:
"Dochodzą mnie słuchy, że Dukaj zarabia na życie, grając na giełdzie."

Jeżeli udaje mu się na tym zarobić to tylko wypada nam przyklasnąć i pogratulować. Co w tym złego?
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6794
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2011-08-28, 09:44   

Cytat:
"Dochodzą mnie słuchy, że Dukaj zarabia na życie, grając na giełdzie."
Ale to jest stare.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6794
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2011-08-30, 07:27   

Opowiadania MacLeoda ze zbioru Podróże.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16803
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-08-30, 08:41   

W trakcie urlopu miałem czas przeczytać tylko cztery książki:

:arrow: Diamentowy wiek
:arrow: Gdzie dawniej śpiewał ptak
:arrow: Fahrenheit 451 (pierwszy raz czytałem ponad dekadę temu)
:arrow: Ciemności, przybywaj!
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
islu
złożona w ofierze ^^


Posty: 94
Wysłany: 2011-08-30, 20:56   

Skończyłam Opowieści sieroty tom drugi.... magia Valente mnie trzyma ^^

W końcu po wielu oskarżrzycielskich spojrzeniach na mnie wzięłam się za Sapkowskiego... Ale szału nie zrobiło na mnie to jeszcze... kończę Ostatnie życzenie właśnie...
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2011-08-31, 09:34   

Herrenvolk Uznańskiego ukończony. Hmm, nawet jestem pozytywnie zaskoczony książką.

Zacząłem Powrót Czarnej Kompanii Cooka.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3642
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2011-08-31, 18:48   

Przeczytałem "Oko świata" Roberta Jordana. Mimo, że mi lat przybyło od pierwszej lektury, to znowu mi się podobało. I znowu na swoje nieszczęście wciągnę się w tę historię, żeby potem po paru tomach zgrzytać zębami.
I w przeciwieństwie do Romulusa mi ta wiejskość trzech męskich głównych bohaterów na razie się podoba. Trochę zabawna, trochę dodaje im realizmu, bo przecież do początku wydarzeń nie widzieli nic ponad swoją okolicę, i nie byli nigdzie poza nią. A tu nagle się na nich wszystko zwala jak grom z jasnego nieba.
Do tego Jordan jednak, przynajmniej na początku bardzo dobrze pisał i fajnie kreślił postacie i świat.

Zabieram się za drugi tom, czyli "Wielkie polowanie" (wydanie zbiorcze)

Do tego czytam o wojnach Batorego z Moskwą. Skaczę między pierwszym tomem "Rzeczpospolitej Obojga Narodów" Jasienicy, biografią Jerzego Besali "Stefan Batory" i dwoma HBekami Dariusza Kupisza "Połock 1579" i "Psków 1581-1582".

I oczywiście wyżej wspomniany "Stan wyczerpania" Egana. Fajna rzecz, taka prawie Dukajowa, tyle że bez jego plastyczności.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 4274
Wysłany: 2011-08-31, 21:10   

W ostatnie dni wakacji postanowiłam się zbytnio nie przemęczać i bezwstydnie sobie odświeżam stare kryminały Joanny Chmielewskiej. Przerobiłam tak "Klin", "Romans wszechczasów", a aktualnie jadę przez "Całe zdanie nieboszczyka", bawiąc się niemal tak dobrze, jak za pierwszym razem.
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
dziki
człowiek

Posty: 127
Skąd: z lasu
Wysłany: 2011-09-01, 12:45   

Ł napisał/a:

Cytat:
A swoją drogą kto czytał tą trylogie fantasy co Piątek napisał, a Runa wydała? Warto?


Kilka lat temu zdarzyło się. Nawet nie mam złych wspomnień, czytało się szybko, ale to w końcu niewielkie książeczki w końcu są. Trzeci tom słabszy. Świat oparty na przemocy, bólu i okrucieństwie, to jest jego fundament, wokół tego się kręci. Z tomiku na tomik tego więcej, bardziej pomysłowo. Piątek usiłuje nadać temu jakby wyższy, filozoficzny sens. Przykład - nawet rośliny rosnące za płotem, tak jak w naszym świecie, mają obiegowe nazwy od skojarzeń czy zastosowań. Więc tam kojarzą się albo z bronią czy narzędziami tortur, albo produkuje się z nich trucizny/więzy itp. Nie mają nazwy - widocznie nie są do niczego wykorzystywane.

Wracając do tematu - kończę "Czarne oceany" Dukaja, i nie jest wcale tak źle, jak straszono ;-)
_________________
Na szukanie lepszego świata nie jest jeszcze za późno
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,5 sekundy. Zapytań do SQL: 13