Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Co teraz czytam? V2.0
Autor Wiadomość
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18118
Wysłany: 2018-01-17, 16:37   

Rashmika napisał/a:
Krótka historia siedmiu zabójstw. Polecam. Trudne ale warto. Podobno HBO ma robic serial, jak to czytałam to uznałam, że da się i że warto. Aczkolwiek przed lekturą zalecam poczytanie z grubsza o Marleyu, choćby z wiki, bo jak ktoś jak jak, ma psutkę w głowie w tym temacie, to bedzie ciężko.

Szczerze pisząc, to Marley w ogóle mnie nie obchodził w tej powieści. Samo wykonanie (w przekładzie) rzuciło mnie na łopatki. Gęsta i soczysta narracja.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6846
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2018-01-17, 19:13   

Stary Ork napisał/a:
No i jak zdobywano Dziki Zachód .
Blazing Saddles się liczą?
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
bio 

Posty: 966
Wysłany: 2018-01-17, 22:03   

Historia Hameryki prosta jak jej filmy ludyczne. Przybyli. Wymordowali tubylców. Pozostałych skurwili. Promill zaakceptowali, bo promill nic nie może. Happy End. Na razie.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Trojan 


Posty: 3635
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-01-17, 23:36   

dobra, bierzemy się za wungiel.
 
 
Carmilla 
gołąbeczka


Posty: 499
Skąd: z miasta
Wysłany: 2018-01-18, 02:35   

"Ludize na drzewach" Hanyi Yanagihairy. Niby tylko powieść o odkryciu zaginionego plemienia i konsekwencjach tego ale przygnębiająca, jakby to była relacja historyczna. Czyli powieść o tym, jak biały człowiek odkrywa "nieludzkie" plemię i z troską go wykańcza członkom jego odmawiając praw, jakie mają ludzie w kraju . Podobno inspirowane prawdziwym przypadkiem ale nawet jeśli byłaby to czysta fikcja, to bardzo wiarygodna. W dodatku nazwy firm farmaceutycznych pojawiających się epizodycznie w powieści są jak najbardziej autentyczne.
Oczywiście znów audiobook. Czytają: Filip Kosior i Roch Siemianowski. Skończę to może coś więcej napiszę.
_________________
Recedite plebes! Gero rem imperialem
 
 
Rashmika 


Posty: 476
Wysłany: 2018-01-18, 13:33   

Romulus napisał/a:
to Marley


Mnie też nie niespecjalnie Marley obchodzi, bo nie lubię reagge, ale jesli wszystko było dla ciebie jasne przy jednoczesnej niewiedzy (?) o życiu gościa, to gratsy. Ja tam nic o niem nie wiedziałam, a google w czasie czytania sporo mi rozjaśnił.
_________________
Odblurbiacz
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7776
Wysłany: 2018-01-18, 22:12   

W oceanie nocy - Gregory Benford

Cykl: Centrum Galaktyki, tom 1

Powieść wymyka się łatwym szufladkom, to miks różnych gatunków. Zasadniczo mamy tu SF psychologiczno-filozoficzną, z elementami hard SF, space opery, post-apo, fantastyki religijnej czy eco-fantastyki. Ziemia jest po/w trakcie konfliktu podczas którego użyto broni atomowej. Rejony dziś najbogatsze i opływające w dobra wszelakie, cierpią na rozmaite niedostatki natury ekonomiczno-surowcowo-ekologicznej a co za tym idzie, poziom życia daleki jest od komfortowego. Niemniej, podbój kosmosu wykracza poza nasze dzisiejsze możliwości, choć niezbyt daleko. W układzie słonecznym rozsiane jest sporo wszelakiej maści urządzeń z których korzystają Ziemianie, głównie chodzi o rozmaite skanery i sondy. Akcja startuje w momencie gdy NASA próbuje zniszczyć asteroidę zagrażająca Ziemi. Przewiduje się, że uderzy w w półwysep Indyjski. Spodziewane, potencjalne, ofiary liczy się w grubych milionach. Niespodziewanie okazuje się, że to nie asteroida a uszkodzony statek obcych. Mamy pierwszy kontakt. Konsekwencje, ze strony na stronę, robią się coraz ciekawsze. Autor oparł fabułę na modnej w latach siedemdziesiątych koncepcji, mocno promowanej przez np. Ericha von Dänikena, wg. której rozwój naszych praprzodków był wspomagany przez przedstawicieli obcych cywilizacji.

Konstrukcja rzeczywistości bardzo ładnie się Benfordowi zapina i nie można tu złego słowa powiedzieć. Odrobinę gorzej jest z fabułą, zdarzają się rozmaite kiksy (np. astronauta, który podczas misji wykazuje się niesubordynacją odmawiając wykonania rozkazów, zamiast dostać dożywotni wilczy bilet, jakiś czas później zajmuje kluczowe stanowiska w kolejnych akcjach by znów olać polecenia przełożonych a w konsekwencji, a to niespodzianka, dalej powierzają mu równie odpowiedzialne funkcje), przegadane mielizny, czasem naiwności.

Różnie też bywa z konstrukcją postaci. Pierwszoplanowe są przemyślanie, przestrzennie skonstruowane, jednak dalsze popadają w schematyzm. Część czytelników może zniechęcić fakt, iż autor sporo miejsca poświęca wewnętrznym rozmyślaniom bohaterów na rozmaite tematy związane z psychologią, socjologią, filozofią, antropologię kultury, itp.

Do minusów zaliczę też zbyt łopatologiczne zakończenie, bardziej odpowiadałby mi cośkolwiek sugerujący cliffhanger.

W efekcie dostajemy interesująca, choć nie pozbawioną wad, powieść, z przemyślana koncepcją, dość przyzwoitą fabułą i bohaterami. Rzecz jest na tyle ciekawa, że planuję kontynuację.

7/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
ryba72 


Posty: 38
Skąd: Z dna jeziora
Wysłany: 2018-01-19, 13:41   

Fidel-F2 napisał/a:
W oceanie nocy - Gregory Benford

Cykl: Centrum Galaktyki, tom 1

Część czytelników może zniechęcić fakt, iż autor sporo miejsca poświęca wewnętrznym rozmyślaniom bohaterów na rozmaite tematy związane z psychologią, socjologią, filozofią, antropologię kultury, itp.

7/10


Te wewnętrzne wypociny bohaterów to jeden wielki bełkot !!! Dla mnie nie do strawienia i mimo fajnej koncepcji świata i paru pomysłów nie podjąłem wyzwania w postaci przeczytania kolejnych tomów. Dla mnie ocena o co najmniej 2 oczka w dół.
_________________
"Jesli jestes dobry, to cala robota zwali sie na ciebie.
Jesli jestes naprawde dobry, to nie dopuscisz do tego."
 
 
marjarkasz

Posty: 140
Wysłany: 2018-01-19, 19:31   

Fidel-F2 napisał/a:
W oceanie nocy - Gregory Benford

Cykl: Centrum Galaktyki, tom 1
Fidel-F2 napisał/a:
W efekcie dostajemy interesująca, choć nie pozbawioną wad, powieść, z przemyślana koncepcją, dość przyzwoitą fabułą i bohaterami. Rzecz jest na tyle ciekawa, że planuję kontynuację.

7/10


Gregory Benford nie należy do tuzów pisarstwa. Wydaje mi się, że wzorowanie na Arthurze C. Clarke nie wyszło mu na dobre. Nie zainteresował mnie w najmniejszym stopniu. Ocena ogólna negatywna.
 
 
bio 

Posty: 966
Wysłany: 2018-01-20, 17:31   

Benford pisze typową hard SF, co nie wszystkich kręci i nie musi. Nie wiem kim są te tuzy, bo każdemu niemal coś można wytknąć, jeśli chodzi o to, że nie jest wielkim stylistą, to nie przeszkadza, bo ma wiele do powiedzenia. Zdecydowanie przedkładam w science fiction treść nad formę. Bardzo mi się podobała Timescape. Kameralna dość powieść o naukowcach i czasie.
Pandora Careya to po prostu kolejna opowieść o zombiakach. Jak by ich nie nazywał i jak nie zmieniał przyczyn i implikacji zjawiska, to dalej pierdoły o zombiakach i tyle. Szkoda kasy i czasu, choć taki bestseller. Damy z Grace Adieu Susanny Clarke to uroczy bibelot dodany do jej większego dokonania. Do faerie mam osobisty stosunek, bo jako dziecko spotkałem jednego przedstawiciela tego świata i na szczęście spotkanie nie skończyło się katastrofą. Po cichu czekam, aż Sue napisze coś równie wartego uwagi jak Jonathan.... Z innej beczki Błękitny anioł Francine Prose. Jako że jestem amatorem powieści kampusowej miałem nadzieję na odrobinę relaks z błyskotliwym humorem, ale dostałem drętwą kliszę, która na dodatek była mianowana do National Book Award, co potwierdza jedynie me przekonanie o zbędności tych nagród. Poszła w kąt przed setną stroną. Stosunek seksualny nie istnieje Jasia Kapeli zupełnie mi wynagrodził potrzebę niezobowiązującego śmiechu. Dla wielu z pewnością niestrawne. Ale ja się z takimi nie koleguję. Gridlinked Ashera dobre, acz nie bardzo dobre i o dziwo trudniejsze językowo niż mi się wydawało. Poczytałem nieco o całości jego pisarstwa i wygląda to interesująco, choć wszystkie powieści dzieją się w ramach jednego uniwersum. Linia czasowa jest rozległa i świat opisany z różnych pozycji, zatem pewnie po trochu - do kontynuacji lektury.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Trojan 


Posty: 3635
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-01-20, 18:12   

Czytam Węgiel, na razie początki ale nasuwa się Człowiek do przeróbki inaczej.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18118
Wysłany: 2018-01-21, 19:54   

Ja skończyłem, napisałem recenzję. Podobało mi się tak samo, jak za pierwszym razem. I teraz jeszcze bardziej cieszę się na serial, choć mam sporo obaw. Bo jednak fabułę tej powieści da się upakować w porządnym, góra dwugodzinnym filmie. Ale serial? Z perspektywy drugiego czytania widzę, że nie było wyjścia i odejście od fabuły, rozszerzenie jej w serialu o nowe wątki, było nieuchronne.

Książka Paula Theroux, którą poczytywałem na boku rozczarowała mnie. Nie sam pisarz, bo jest świetny, jak zawsze - ale opisywane przez niego Australia i wyspy na Pacyfiku. Miałem w głowie zakodowane, że to taki fajny raj, idealne miejsce, aby odpocząć w nieskażonej cywilizacją dziczy, oderwać się od świata. Ale okazuje się, że jeśli tam pojadę kiedykolwiek to do jakiegoś turystycznego kurortu, a nie żeby poznawać na własną rękę. Nie dlatego, że niebezpiecznie, ale dlatego, że nie ma tam nic, co mogłoby mnie zachwycić na dłuższą metę. Oceanem i przyrodą mogę się zachwycać z hotelowej plaży. :)

Weekend się kończy i czas wrócić do codziennych lektur. Pierwsza to książka o Kapetyngach - wydana przez Wydawnictwo Astra. Nawet ciekawa, choć historia Francji mnie zbytnio nie interesowała. I w tej książce też najciekawsze są początkowe rozdziały opisujące pokrótce panowanie Merowingów, Karolingów, a potem "zszywanie" resztek w królestwo Francji. Zaczynam czytać o panowaniu Filipa II, zatem te rejony historii już znam dobrze, choćby z książek o Plantagenetach. Ale takie spojrzenie z drugiej strony też może być ciekawe.

Zacząłem w weekend czytać nową powieść Zygmunta Miłoszewskiego pt. "Jak zawsze". Zainteresowała mnie fabuła: małżeństwo staruszków ze współczesnej Warszawy (2013 r.), w swoją pięćdziesiątą rocznicę budzi się w Warszawie roku 1963 r. Ale w innej Warszawie - w innej Polsce, takiej, w której nie było komunizmu, a premierem jest Eugeniusz Kwiatkowski. Po II wojnie coś się nie wydarzyło/wydarzyło i doszło do zmiany historii. Bohaterowie próbują się w tej nowej rzeczywistości odnaleźć. Pomysł bardzo ciekawy, wykonanie - póki co - też niezłe. Dawno nie czytałem jakiejś dobrej alternatywnej historii naszego kraju. Nie wiem, czy poza opowiadaniami mógłbym wskazać jakąś literacką fabułę na ten temat z ostatnich dwudziestu lat. Była powieść Jacka Inglota, ale chyba nic poza tym nie wpadło mi w ręce. Miłoszewski fantastyki nie uprawia i na razie nic nie wskazuje, aby poza punktem wyjścia była to powieść z tego gatunku. Raczej zapowiada się to na obyczajówkę, ze społeczną obserwacją. Ciekawe, nie rzuca na kolana, ale myślę, że muszę się spiąć z tymi Kapetyngami i poświęcić tej powieści więcej czasu.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Carmilla 
gołąbeczka


Posty: 499
Skąd: z miasta
Wysłany: 2018-01-21, 22:49   

Skończyłam "Ludzi na drzewach". Od kiedy przeczytałam "Wytępić całe to bydło" to właśnie przez pryzmat tej książki patrzę na wszystko, co traktuje o zetknięciu białego człowieka z "dzikimi" cywilizacjami. Wprawdzie "Ludzie na drzewach" to tylko powieść to jednak gdy czytałam o doktorze, który odkrywa nieznane dotąd plemię i zabiera sobie stamtąd ludzi, by poddać ich badaniom to ten wątek bardziej mnie poruszył niż to, co doktor robił ze swoimi adoptowanymi (też z tamtych okolic) dziećmi i jak swoje zachowanie tłumaczył. Wiem, piszę o tym zawile ale i powieść pozostawia wiele kwestii do przemyślenia. Pisana w formie dziennika doktora redagowanego przez jego przyjaciela, a więc z licznymi przypisami czy uzupełnieniami ze strony tego drugiego. Audiobooka czyta więc dwóch lektorów: Filip Kosior zapiski doktora, Roch Siemianowski - przypisy i objaśnienia redaktora. Dobre rozwiązanie, nie każe zastanawiać się gdzie kończy się myśl doktora a zaczyna przypis... Chociaż w powieściach czytywanych w całości przez Rocha Siemianowskiego też nie trzeba było się zastanawiać co jest powieścią a co przypisem.

Zaczęłam "Zakazane wrota" Tiziano Terzaniego czyli rzecz o Chinach maoistowskich i tych pod rządami Deng Xiaopinga, pisana przez człowieka do tego stopnia zafascynowanego Państwem Środka, że postanowił spędzić tam czas żyjąc jak Chińczyk a nie jak turysta. Ledwie zaczęłam a już wiem, że lektura tyleż dobra co przygnębiająca.
_________________
Recedite plebes! Gero rem imperialem
 
 
Trojan 


Posty: 3635
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-01-22, 00:03   

Richard Morgan - Modyfikowany węgiel. Może lekko na wyrost ale dam 8/10
Agent na tropach intrygi ukrytej pod zabójstwem. Bardzo sprawnie napisane, ciekawa historia tylko jej zawiązanie jakoś takie.... małego kalibru.
Też ciekawym serialu ale materiału w książce tako staje jak pisze Romulus.2-2,5 godzinny film by zlatwil sprawę. Chyba że dodają wątki z innych części, albo rozszerzają historie TK o przeszłość. Po obsadzie serialu widać kilka postaci których w książce niema.

PS. Ktoś czytał kolejne części? Dobre?
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18118
Wysłany: 2018-01-22, 06:21   

Trojan napisał/a:
Richard Morgan - Modyfikowany węgiel. Może lekko na wyrost ale dam 8/10
Agent na tropach intrygi ukrytej pod zabójstwem. Bardzo sprawnie napisane, ciekawa historia tylko jej zawiązanie jakoś takie.... małego kalibru.
Też ciekawym serialu ale materiału w książce tako staje jak pisze Romulus.2-2,5 godzinny film by zlatwil sprawę. Chyba że dodają wątki z innych części, albo rozszerzają historie TK o przeszłość. Po obsadzie serialu widać kilka postaci których w książce niema.

PS. Ktoś czytał kolejne części? Dobre?

Inne. "Upadłe Anioły" to bardziej przygodówka, jak pamiętam, najemnicy, tajemnica, misja. W "Zbudzonych Furiach" zaś Takeshi wraca do domu, czyli na Świat Harlana. I dużo się dzieje.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 3635
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-01-22, 10:02   

no cóż, pewnie wrzucę na ruszt.
 
 
Cintryjka 

Posty: 1239
Wysłany: 2018-01-22, 19:28   

UA moim zdaniem jeszcze lepsze niż MW. Trzeci tom mógł być najlepszy, gdyby autor wykorzystał potencjał swojego pomysłu. Tak jest średni, ale nadal niezły.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Trojan 


Posty: 3635
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-01-22, 22:03   

Właśnie napoczynam. :)
 
 
wredotka 

Posty: 3
Wysłany: 2018-01-24, 11:16   

Witam,

Ja aktualnie czytam " Dziewczyna, która zaginęła" trudna książka, szybko się czyta Polecam
_________________
"Książki to są twoi najlepsi przyjaciele,
nie wyśmieją, nie zdradzą, a naucza wiele."
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18118
Wysłany: 2018-01-24, 11:40   

wredotka napisał/a:
Witam,

Ja aktualnie czytam " Dziewczyna, która zaginęła" trudna książka, szybko się czyta Polecam

Trudna, ale szybko się czyta... Ciekawe. :-P co jest w niej takiego trudnego, że szybko się ją czyta? :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 3635
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-01-24, 12:46   

omija trudne fragmenty - a jako że ich dużo (trudna książka) to szybko jej idzie.
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1899
Wysłany: 2018-01-24, 13:27   

Jeśli chodzi o Zaginioną dziewczynę (?) to owszem, czyta się szybko, bo jest mega wciągająca (nie wiem czy było mi się tak ciężko oderwać od jakiejś książki od bardzo dawna), ale że trudna?
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7057
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2018-01-24, 13:29   

Może koleżanka czyta pod prysznicem albo po ciemku //mysli

Problem trzech ciał warto?
_________________
- It involved the weapon's biometric data, salarian intelligence, and a hanar prostitute with camera implants.
- Seriously?
- No, but the truth is boring.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7776
Wysłany: 2018-01-24, 14:38   

Można, ale żaden cud. Trochę chińskiej rzeczywistości, kilka interesujących pomysłów, sporo raczej marnego rzemiosła literackiego. Dla tych kilku pomysłów w sumie warto, bo są oryginalne i niecodzienne.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
bio 

Posty: 966
Wysłany: 2018-01-24, 15:33   

Bardzo warto, szczególnie jako otwarcie do części drugiej a przedewszem trzeciej. Wielka frajda.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
xan4
Tatuś Muminków


Posty: 225
Skąd: Silesia
Wysłany: 2018-01-24, 16:45   

Warto.
_________________
Oddział chwilowo zamknięty
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4599
Wysłany: 2018-01-24, 17:35   

Warto. Model komputera - miodzio. :)
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7776
Wysłany: 2018-01-24, 19:36   

Zwłaszcza wymiana bramki logicznej w tymże.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18118
Wysłany: 2018-01-28, 18:48   

"Szczęśliwe wyspy Oceanii. Wiosłując przez Pacyfik" Paula Theroux - oficjalnie ogłaszam porażkę. Myślałem, że zepnę się przez weekend, nie dałem rady. I już nie chcę dawać.

Wróciłem do "Jak zawsze" Miłoszewskiego. Wrażenia nadal pozytywne. Cieszę się, że autor nie serwuje w powieści jakiejś nadmiernej akcji, sensacyjnej fabuły. Bohaterowie po prostu układają sobie życie w alternatywnej przeszłości i eksplorują możliwości, jakie daje druga szansa. Nie jest głupio. Całkiem przyjemnie. Pewnie skończę do jutra, bo weekend był owocny po rozczarowaniu Theroux.

Do poduszki zaś "Szpony i kły" i jakoś to idzie.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 3635
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-01-28, 20:32   

Ja czytam drugi tom Modyfikowanego węgla (Upadłe anioły ) i Morgan trzyma poziom. Bardzo dobre.
Modyfikowany Węgiel 1 to był kryminał w cyberpunku,
MW 2 to klasyka powieści SF. Planeta Upadłej cywilizacji, techno-artefakty, eksploracja... rozmach świata wszystko super. Drażni mnie tylko pornomaniera autora do wstawiania w fabułę "scenek".
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Qfant


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,53 sekundy. Zapytań do SQL: 13