Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
karcianki
Autor Wiadomość
makatka 
Zapluta Wiedźma


Posty: 939
Skąd: wprost z absurdu
Wysłany: 2012-11-14, 16:31   karcianki

Aż dziwne, że tematu jeszcze nie ma. Nikt nie grywa np w Magica?

My odkryliśmy ostatnio radość płynącą z cięcia w Munchkina, radośnie paczymy umysły małolatów i złośliwie podkładamy sobie wzajemne świnie. Starszy młody wsiunkł nam kompletnie i nieodwołalnie i co i rusz jęczy "zagrajmy partyjkę".... oraz naciąga dziadka na dokupowywywanie dodatków :devil:
Pokócić się przy grze o cokolwiek można w sposób genialny i w dodatku jest to polecana przez twórców gry metoda rozwiązywania konfliktów :mrgreen: :devil:

Z Rebela:
Cytat:
Schodzisz do podziemi. Zabijasz wszystko, co spotkasz na swojej drodze. Oszukujesz kumpli i kradniesz ich ekwipunek. Zabierasz tyle skarbów co się da i zwiewasz. Przyznaj, że to kochasz!

_________________
Pitbull- morderca miejsca w łóżku i Twoich kanapek.

zimo, zimo... WYPIERDALAJ!
 
 
adamo0 
Gentleman


Posty: 1547
Wysłany: 2012-11-14, 16:35   

Kiedyś grałem w Magicka, potem trochę w Shadowruna i polską Troję. Z dwa lata temu ze znajomymi zagrywaliśmy się w Cytadelę (chyba tak się to nazywało).

Generalnie fajnie się grało w Cytadelę. Masa śmiechu i dobrej zabawy.
_________________
Ignoti et Quasi Occulti
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2012-11-14, 17:00   

Jak byłem mały grywałem w Doom Troopera, do dziś mam karty. Potem nawet w Pokemona z bratem (mieliśmy tego sporo).
Miałem krótki epizod z Magic: The Gathering.
W sumie grałem tylko w karcianki kolekcjonerskie - wymagające pieniędzy i znajomych posiadających pieniądze, więc średnio miałem możliwość się w to wkręcić.
Może polubiłbym jakieś niekolekcjonerskie - o Munchkinie czytałem, ale nie miałem okazji zobaczyć na własne oczy.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7020
Wysłany: 2012-11-14, 17:37   

makatka, ten Twój starszy to w jakim wieku. Mam syna 8 lat old, da radę w tego Munchkina czy trochę za wcześnie? Bo mnie gra zaintrygowała.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
makatka 
Zapluta Wiedźma


Posty: 939
Skąd: wprost z absurdu
Wysłany: 2012-11-14, 23:00   

tyle samo ma :)
jak go wciągnie to spokojnie da radę i jeszcze Cię orżnie :D
_________________
Pitbull- morderca miejsca w łóżku i Twoich kanapek.

zimo, zimo... WYPIERDALAJ!
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7020
Wysłany: 2012-11-15, 05:36   

No to sprawa jasna. Dzienks
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
makatka 
Zapluta Wiedźma


Posty: 939
Skąd: wprost z absurdu
Wysłany: 2012-11-15, 17:43   

ni mo problimo :) i życzę wam równie świetnych rozgrywek jak nasze :)
acz drobna uwaga: najlepiej się gra w 3-4 osoby.W dwie rogrywka zdecydowanie nie jest tak ciekawa i złośliwa.
_________________
Pitbull- morderca miejsca w łóżku i Twoich kanapek.

zimo, zimo... WYPIERDALAJ!
 
 
Jezebel 
Emerald


Posty: 862
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-03-12, 14:17   Re: karcianki

makatka napisał/a:
My odkryliśmy ostatnio radość płynącą z cięcia w Munchkina

W Munchkina miałam okazję grać tylko raz, w dodatku z osobami, które totalnie się nie nadawały do tłumaczenia zasad i ogólnie jakoś tak sztywniacko wyszło. Trzeba będzie przygodę z tą grą powtórzyć w jakimś bardziej rozrywkowym gronie.

Ale moja największa karciana miłość to 'Warhammer: Inwazja' <3 A największa miłość wewnątrz największej miłości to oczywiście Krasnoludy <3 Fenomenalna gra, ale przy tym dziura bez dna, jeśli chodzi o kwestie finansowe (choć zapewne nieporównywalna pod tym względem do Magica), bo dodatki wychodzą w zastraszającym tempie. A że mi się marzy, by neutralna talia Leśnych elfów znalazła wreszcie jakieś sensowne zastosowanie (gdzie im tam do Nieumarłych czy Skavenów -_-), to się daję doić i naciągać na wciąż kolejne paczki kart :P
_________________
life. is a state. of mind.

 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6163
Skąd: Piła
Wysłany: 2013-03-12, 14:27   

makatka napisał/a:
Nikt nie grywa np w Magica?

Ja grywam. Głównie w wersje komputerowe (Magic The Gathering - Duels of the Planeswalkers 2013 oraz Shandalar), bo tradycyjne są za drogie. No i dużo trudnych zasad.
Oprócz tego miałem możliwość zagrania w Warhammer: Inwazja (jedna partia, Imperium) oraz przeszedłem szkolenie z Veto. W obu przypadkach brakowało mi nieco magii.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Jezebel 
Emerald


Posty: 862
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-03-12, 14:39   

'Magię' w 'Inwazji' robią Orkowie, jak się wczytać w opisy zamieszczone na kartach z tej talii :P
_________________
life. is a state. of mind.

 
 
GilGalad 
Szperacz


Posty: 394
Wysłany: 2013-03-12, 18:13   

Jakim deckiem grasz w WHI?
W każdym razie DE na Hekatri rządzą //kas
_________________
Ł napisał/a:
Fantastyka jest dziwką Stephesona, a nie Stepheson dziwką fantastyki.


James Joyce napisał/a:
Jest to wiek utrudzonego kurewstwa, po omacku szukającego swego boga.
 
 
Jezebel 
Emerald


Posty: 862
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-03-12, 20:20   

Ostatnio grałam dużo Imperium bazującym głównie na Ogrodzie Morra, kolesiu, który zamienia wsparcia w rozwinięcia (nie pamiętam nazwy), rozwinięciach na Polu Bitwy i śmiesznie tanim, a przy tym mocarnym dodatku, który daje jednostce, do której jest dołączony punkt siły ataku za każde takie rozwinięcie.
_________________
life. is a state. of mind.

 
 
GilGalad 
Szperacz


Posty: 394
Wysłany: 2013-03-13, 17:20   

Czyli kontrola i niszczenie jednostek //mysli
Żeby dokładnie ocenić musiałbym cały deck zobaczyć, ale ogólnie jest to często używana opcja.

Wiesz o tym, że na nadruku Garden of Morr jest błąd? To nie jest akcja tylko wymuszony. To tak w ramach ciekawostki :P
_________________
Ł napisał/a:
Fantastyka jest dziwką Stephesona, a nie Stepheson dziwką fantastyki.


James Joyce napisał/a:
Jest to wiek utrudzonego kurewstwa, po omacku szukającego swego boga.
 
 
Jezebel 
Emerald


Posty: 862
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-03-13, 19:30   

Właściwie i tak używałam tej karty w taki sposób, jakby jej zdolność była wymuszona. Bo tej akcji głupio by było nie wykorzystać (a przynajmniej nigdy nie znalazłam się w sytuacji, w której bym rozważała rezygnację z jej wykorzystania).

W talii jest jeszcze kilka mechanizmów kombujących się z rozwinięciami. Ale że nie gram turniejowo, to i pewnie na kolana nie powala :) W każdym razie działa.
_________________
life. is a state. of mind.

 
 
GilGalad 
Szperacz


Posty: 394
Wysłany: 2013-03-14, 00:14   

Jezebel napisał/a:
(a przynajmniej nigdy nie znalazłam się w sytuacji, w której bym rozważała rezygnację z jej wykorzystania)


Bardzo łatwo się w takiej znaleźć. Wystarczy, że mam, np. Hate i w momencie gdy potrzebuję zasobów zabieram Ci je. A jeżeli dochodzi moja kolej w danej turze strzele, np. Dark Elf Infiltratorów i z małej ilości robi mi się spora kupka i mogę przejść do ataku. Dla DE to w gruncie rzeczy przydatna sprawa, gdyż ich największym problemem jest szybki atak, a właściwie jego brak oraz ekonomia.
_________________
Ł napisał/a:
Fantastyka jest dziwką Stephesona, a nie Stepheson dziwką fantastyki.


James Joyce napisał/a:
Jest to wiek utrudzonego kurewstwa, po omacku szukającego swego boga.
 
 
Jezebel 
Emerald


Posty: 862
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-03-14, 00:55   

Bardzo możliwe, że nie miałam dotąd styczności z żadną z tych kart.
_________________
life. is a state. of mind.

 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6163
Skąd: Piła
Wysłany: 2013-04-23, 19:48   

W Mtg shandalar (4 edycja) wpadłem (czytaj - przeczytałem i odkryłem, że to popularny pomysł i poczułem się głupio, że mi umknął) na combo Time Walkz Regrowth. Do tego mała talia (30 kart, obecnie zwiększyłem do 50) zabezpieczona Timetwister. W skrócie - zielone generują mi manę (ptaki, elfy, druid), karty (Verduran Enchantress - za każdy enchanter dobieram kartę) i kilka dobrych enchanterów (lure, venom, instatn energy, regeneration). Niebieskie pozwalają kontrować i blokować przeciwnika (klony, steale, unsomony i contery) i dociągać karty (Ancestral Recall, Braingeyser). Do tego kilka artefaktów zwiększających manę i liczbę dobieranych kart. Plan jest taki, by na początku zabarykadować się stworami i ich zdolnościami, przetrwać kilka tur, aż przyjdzie do ręki właściwe kombo. Im mniej kart w ręce, tym szybciej do tego dojdzie. Potem tylko na zmianę główne trzy karty.
W praktyce talia sprawdza się świetnie, jest bardzo uniwersalna (czarne nie są w stanie nic zrobić, zielona zamiast robić krzywdę to boostuje, z niebieską jest dużo zabawy, z białą idzie się na prostą wymianę, z czerwoną mogą być małe problemy, jeśli jest nastawiona na bardzo agresywne czary) i w sumie mało zależna od początkowego wylosowania kart.

A potem sprawdziłem, jakie są naprawdę mocne talie nastawione na ten numer i się załamałem - zwycięstwo w pierwszej turze? Czemu nie http://forums.mtgsalvatio...ead.php?t=95408 ;)
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2013-08-09, 22:39   

Gra ktoś w Android: Netrunner?
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Jezebel 
Emerald


Posty: 862
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-08-10, 21:04   

Znajomi mnie od dawna namawiają, ale mam obawy przed wchodzeniem w koleją niby-niekolekcjonerską karciankę, biorąc pod uwagę, ile kasy pochłania "Inwazja".
Ale ogólnie - warto?
_________________
life. is a state. of mind.

 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2013-08-10, 21:43   

W Inwazję nie grałem, Netrunner na razie dużo kasy nie wymaga. Jak będzie później nie wiem, to pewnie zależy czy się wciągniesz. Ja na razie wydałem kasę na podstawkę i dwa małe dodatki, w sumie koło dwóch stów. Ale sama podstawka za circa 115zł wystarcza do niezłej zabawy.
My z dziewczyną się wciągnęliśmy. O ile wcześniej cyberpunk mnie nie kręcił, to teraz jestem nakręcony. Taka pokero-blefo-szacho-graotron w wersji karcianej na dwie osoby, asymetryczna, czyli dwie strony konfliktu mają zupełnie różne karty i cele (korporacje i runnerzy, czyli hackerzy).
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Jezebel 
Emerald


Posty: 862
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-08-10, 22:34   

Jander napisał/a:
Ale sama podstawka za circa 115zł wystarcza do niezłej zabawy.

Słyszałam z różnych stron, że FF zastosowało swoją ulubioną strategię, czyli wypuściło karciankę niezbalansowaną pod względem możliwości wygrania każdą z frakcji (w "Inwazji" słabym punktem był Chaos), żeby gracz pobiegł zaraz do sklepu i kupił dodatek wyrównujący szanse... który jedynie przechyla szalę, trzeba balansować grę kolejnym i tak dalej :D Też odniosłeś takie wrażenie?
_________________
life. is a state. of mind.

 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2013-08-10, 22:41   

Nie zauważyłem czegoś takiego - może niektóre frakcje są słabsze, ale łatwo to naprawić zwykłym deckbuildingiem, bo można dodawać karty z innych frakcji. Wygrałem każdą frakcją i przegrałem też chyba każdą.
Ale nie jestem jakimś progamerem, nie siedzę godzinami po forach i nie zastanawiam się nad balansem gry, tylko gram. Jak coś mi nie odpowiada, to zmieniam. Dodatki kupiłem dla czystego funu nowych kart i nowych opcji.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
sanatok
Latający Pomidor


Posty: 1349
Skąd: Megamaszyna
Wysłany: 2014-07-06, 16:38   

http://www.fantasyflightg...s.asp?eidn=4704

Jaram się!
_________________
Meet Minsky. He understands that stability is destabilizing. Be like Minsky.
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2014-07-07, 13:50   

Szkoda, że system raczej standardowy "my tam - wy tu", wystawianie bohaterów, którzy podbijają planety i walczą etc. Zostaję przy Netrunnerze. :)
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
sanatok
Latający Pomidor


Posty: 1349
Skąd: Megamaszyna
Wysłany: 2014-07-07, 15:59   

Jo, ale setting mnie kupuje.
_________________
Meet Minsky. He understands that stability is destabilizing. Be like Minsky.
 
 
nodek 
Milcz Łotrze!


Posty: 51
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2014-10-05, 01:29   

Czy ktos juz dorwal sie do nowego Warhammera 40000 podboj? Ja zamowilem preordera. Odebralem w dniu premiery czyli 2 pazdziernika. Gralem dopiero 2 razy ze znajomymi i musze przyznac, ze to naprawde swietna sprawa, wszyscy znajomi sie strasznie jaraja. Ja oczywiscie polecam ;D
_________________
Wyobraź sobie siebie w łodzi na rzece.
Z mandarynkami i marmoladowym niebem
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16533
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2014-10-05, 10:57   

A co to są te warhammery? //mysli
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
nodek 
Milcz Łotrze!


Posty: 51
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2014-10-05, 12:27   

Takie wojenne mlotki, gra sie jak w bierki ale warhammery sa troche latwiejsze ;)
_________________
Wyobraź sobie siebie w łodzi na rzece.
Z mandarynkami i marmoladowym niebem
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16533
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2014-10-06, 11:55   

Aha.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
nodek 
Milcz Łotrze!


Posty: 51
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2014-10-06, 14:28   

https://www.youtube.com/watch?v=MhUZ85D5tqA
_________________
Wyobraź sobie siebie w łodzi na rzece.
Z mandarynkami i marmoladowym niebem
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant | Craiis ]

Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 14