Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Roleplayowe rady nie od parady ;)
Autor Wiadomość
Max Werner 
Antykwariusz


Posty: 916
Skąd: Fiorina Fury 161
Wysłany: 2012-03-01, 22:08   Roleplayowe rady nie od parady ;)

Taki luźny wątek mi wpadł do głowy, dla Graczy i MG, wrzucajmy tu pomysły, przemyślenia, ciekawostki itp. w ogólnym wymiarze dotyczące RPG, prowadzenia, odgrywania...

Taka myśl mnie nawiedziła na początek: znanym faktem jest, że MG lubi dołożyć Graczom i ich postaciom, ale radziłbym Mistrzowi prowadzącemu debiutantów, żeby troszkę odpuścił im na początek, żeby dał poszaleć, "zmunchkinizować się" trochę, podpakować i dokonać epickich osiągnięć, coby się mu Gracze nie zrazili od razu i nie odpuścili sobie rollplayowej przygody. Znałem takie przypadki. Jak sie trochę wyszaleją, załapią wprawy i pewności siebie, to wtedy im dowalić aż pogubią skarby, które nakradli w świątyniach :)

P.S. W najbliższą sobotę naparzam w Młota !! //max
  
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 6701
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2012-03-01, 22:10   

Rollplay to jakas zabawa w turlanie sie? //mysli
_________________
W związku z cięciami budżetowymi światełko na końcu tunelu zostało wyłączone. Przepraszamy za niedogodności.
 
 
Max Werner 
Antykwariusz


Posty: 916
Skąd: Fiorina Fury 161
Wysłany: 2012-03-01, 22:12   

Stary Ork napisał/a:
Rollplay to jakas zabawa w turlanie sie? //mysli


W turlanie sie nie. Raczej w turlanie starymi orkami po kamienistych zboczach Gór Krańca Świata. Zaraz po tym jak skopie im sie tłuste zielone dupy :>
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6238
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-03-01, 22:47   

Max Werner napisał/a:
Taka myśl mnie nawiedziła na początek: znanym faktem jest, że MG lubi dołożyć Graczom i ich postaciom, ale radziłbym Mistrzowi prowadzącemu debiutantów, żeby troszkę odpuścił im na początek, żeby dał poszaleć, "zmunchkinizować się" trochę, podpakować i dokonać epickich osiągnięć, coby się mu Gracze nie zrazili od razu i nie odpuścili sobie rollplayowej przygody.

Gadanie. Mam nowych graczy, maga-ucznia (któremu wywaliłem munchkiniz z historii postaci) i akolitę (któremu dałem politycznie silnego ojca, aby wykazywał inicjatywę), którym dałem szermierza jako ochroniarza. Pierwsze sesja - wybierają się na jarmark do Bogenhafen. Po drodze mają spotkanie z grupą potworów - prostymi, w dodatku mocno już osłabionymi. Po udanym początku potyczki mag uznaje, że skuteczność jego zaklęć jest mizerna, więc postanawia potraktować kijem ostatniego z potworków - ich "szefa", odrobinę silniejszego... Na szczęście akolita miał wykupione leczenie, więc skończyło się tylko na lekkich obrażeniach. Czasami trzeba bronic gracza przed nim samym...
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
makatka 
Zapluta Wiedźma


Posty: 939
Skąd: wprost z absurdu
Wysłany: 2012-03-01, 23:50   Re: Rollplayowe rady nie od parady ;)

Max Werner napisał/a:

Taka myśl mnie nawiedziła na początek: znanym faktem jest, że MG lubi dołożyć Graczom i ich postaciom, ale radziłbym Mistrzowi prowadzącemu debiutantów, żeby troszkę odpuścił im na początek, żeby dał poszaleć, "zmunchkinizować się" trochę, podpakować i dokonać epickich osiągnięć, coby się mu Gracze nie zrazili od razu i nie odpuścili sobie rollplayowej przygody. Znałem takie przypadki. Jak sie trochę wyszaleją, załapią wprawy i pewności siebie, to wtedy im dowalić aż pogubią skarby, które nakradli w świątyniach :)



A coś w tym "pane" jest co piszesz. Co prawda ja owąż metodę stosuję do erpegowego wypaczania ośmiolatka i na razie bardziej polega to na snuciu opowieści z gatunku: parę zdań ja, jedno- dwa on. Niejednokrotnie co prawda przez poysły Młodego rodem z munczkin-tałn potrafi się historyjka posypać ale cóż- ryzyko wkalkulowane.
Ważne, że metoda daje radę i młody zasadniczo (o dziwo :shock: ) woli "opowieści" niż odpalenie siakowegoś filmu przed spaniem.
_________________
Pitbull- morderca miejsca w łóżku i Twoich kanapek.

zimo, zimo... WYPIERDALAJ!
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3149
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-03-02, 03:04   

Od czasu do czasu można nawet doświadczonym graczom poprowadzić coś prostego i łatwego - i tak stwierdzą, że w tak prostym rozwiązaniu musi tkwić pułapka i sami skomplikują sobie łatwe zadanie :mrgreen:
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 6701
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2012-03-02, 08:20   

Max Werner napisał/a:
ry Ork napisał/a:
Rollplay to jakas zabawa w turlanie sie?



W turlanie sie nie. Raczej w turlanie starymi orkami po kamienistych zboczach Gór Krańca Świata. Zaraz po tym jak skopie im sie tłuste zielone dupy



You and what army? :badgrin: . Popraw tego rollplaya, to wygląda prawie jak literatura fantazy //orc .


Asuryan napisał/a:
Od czasu do czasu można nawet doświadczonym graczom poprowadzić coś prostego i łatwego - i tak stwierdzą, że w tak prostym rozwiązaniu musi tkwić pułapka i sami skomplikują sobie łatwe zadanie


Pułapka na doświadczonych graczy - drzwi. Bez zamka. Z gałką. W pobliżu drzwi kilka płyt z wgłębieniami w kształcie dłoni. Przed drzwiami memento w postaci sztywnego, przypieczonego goblina z wyciągniętą łapą. Co robią gracze? Zaczynają oczywiście naciskać płyty w różnych kombinacjach, za każdym razem dostając klapsa w postaci porażenia prądem czy na co tam akurat są najmniej odporni. Potem dochodzą do wniosku, że drzwi trzeba wyważyć, i przez następny kwadrans obijają sobie o nie barki. Potem szukają zamka, zawiasów i tego typu atrakcji - bez skutku. Kiedy wszystko inne zawodzi, któryś w przypływie desperacji i rozpaczy podchodzi do drzwi, chwyta za gałkę i ciągnie zamiast pchać. Drzwi otwierają się lekko i bez oporu. MG ginie pod gradem ciosów sfrustrowanych graczy. Przetestowane na dwóch weterańskich drużynach, z niemal identycznym skutkiem. Ork poleca.
_________________
W związku z cięciami budżetowymi światełko na końcu tunelu zostało wyłączone. Przepraszamy za niedogodności.
 
 
Max Werner 
Antykwariusz


Posty: 916
Skąd: Fiorina Fury 161
Wysłany: 2012-03-07, 12:06   

A co myślicie o sesjach "jeden na jeden", Mistrz Gry kontra jeden Gracz ? Kiedyś w zamierzchłych czasach, gdy miałem jeszcze konkretną, liczną ekipę grających w RPG, takie sesje robiło sie tylko po to, by Graczom robić preludium, wprowadzenie do kampanii, każdemu oddzielnie, by do następnej sesji, już zbiorowej Gracze weszli z jakąś własną historią, tajemnicą, przesłaniem.
Teraz zaś, gdy ekipa rozjechała się po świecie i strasznie rzadko widujemy się w "komplecie", sesje "one to one" to niestety konieczność. Choć oczywiście też są udane. jak moja ostatnia, z zeszłej soboty, w Młota - było epicko :)
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7296
Wysłany: 2012-03-07, 12:38   

sam sobie odpowiedziałeś
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Max Werner 
Antykwariusz


Posty: 916
Skąd: Fiorina Fury 161
Wysłany: 2012-03-07, 13:33   

Fidel-F2 napisał/a:
sam sobie odpowiedziałeś


Ja sobie tak :) Chodziło mi o to, czy inni MG lub Gracze lubią grać "jeden na jeden", dopuszczają taką możliwość czy może nie wchodzi to w ogóle w rachubę.

EDIT: Na życzenie Starego Orka poprawiłem tytuł wątku, nie był to jednak błąd, tak RPG nazywamy w "slangu" mojej ekipy, rozumiem, że mógł być niezrozumiały dla kogoś " z zewnątrz " :)
 
 
Kvothe 
bard


Posty: 321
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-05-12, 12:48   

Zastanawiamy się nad znajomymi nad grą w D&D (3.5 albo 4.0) i przeglądam sobie spory internautów o to, który setting jest przyjemniejszy, grywalniejszy, bardziej klimatyczny. Genialnie stwierdziłem, że nie chcę słuchać rad zupełnie obcych ludzi, a że was (również obcych, ale w jakiś sposób mniej) częściowo kojarzę przynajmniej z nicków i opinii nt. książek (i nie tylko), to postanowiłem zapytać tu, a nuż ktoś będzie miał wolną chwilę i odpisze.

Który setting z tych dwóch i dlaczego?
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 6701
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2015-05-12, 12:53   

Setting czy mechanika?
_________________
W związku z cięciami budżetowymi światełko na końcu tunelu zostało wyłączone. Przepraszamy za niedogodności.
 
 
Kvothe 
bard


Posty: 321
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-05-12, 14:16   

Użyłem złego słowa? Pardon, monsieur Ancien Orc. Mechanika.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 6701
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2015-05-12, 15:53   

A to zmienia postać rzeczy. Powiem tak: 3,5 to naprawdę dobrze zrobiony system, trochę złożony jeśli masz w drużynie nowicjuszy, no i ma swoje wady - ale jest bardzo grywalny, daje graczom sporo frajdy i jest do ogarnięcia w umiarkowanie krótkim czasie (chyba że masz w ekipie dwóch magów i klera, wtedy mogą się gubić w zaklęciach). Do tego jest naprawdę pierdyliard gotowych settingów i różnych rozszerzeń, bo WotC udostępniło cały system d20 za darmochę.
4 to już trochę inna bajka, bo w stosunku do 3,5 sporo rzeczy uproszczono; w praktyce jest to mechanika MMORPG na papierze - no,w zasadzie nie na papierze, bo o ile 3,5 mogłeś rozgrywać korzystając z figurek i siatek, tak tutaj w praktyce musisz się czymś takim podeprzeć, bo w cholerę mocy i ataków działa na zasadzie Zadaj przeciwnikowi 2d8 obrażeń i przesuń go o dwa segmenty. No i w praktyce masz do tego dwa gotowe settingi, Greyhawk (jeśli pamiętam) i Forgotten Realms, oba nijakie. Chyba jest jeszcze Eberron, ale głowy nie dam.
Zależy więc co chcesz prowadzić, komu i w jakim stylu: ale jeśli decydowałbyś się na d20/3,5, z głębi serca polecam dorwać Conana d20 (najlepiej drugą edycję) - co prawda jest zrobiony pod low fantasy ze specyficzną magią, ale ma chyba najlepszy system walki ze wszystkich odmian d20. Nieźle w d20 jest przeniesione Fading Suns, nieźle 7th Sea, świetnie Star Wars, no i daje radę kilka oryginalnych settingów D&D, zwłaszcza Ravenloft i Dark Sun. Jeśli bawi Cię bardziej taktyczna rozgrywka z układaniem piętrowych combosów, 4 edycja wygląda naprawdę nieźle pod tym względem, zwłaszcza że wydaje się przyjaźniejsza dla nowych graczy.
A tak w ogóle najlepszą mechanikę świata ma nowy WoD, o.
_________________
W związku z cięciami budżetowymi światełko na końcu tunelu zostało wyłączone. Przepraszamy za niedogodności.
 
 
żarniak 
Plażo, proszę!

Posty: 199
Skąd: La Amistad
Wysłany: 2015-05-12, 18:10   

Stary Ork napisał/a:
A tak w ogóle najlepszą mechanikę świata ma nowy WoD, o.


Ha! Jak ktoś w WoD sięga po kości to znaczy, że za mało się wciągnął w świat :-) Jeżeli chodzi o d20 to Orku mądrze prawi. Przeniesienie SW w tę mechanikę to był strzał w dziesiątkę, D&D 4.0 jest bardzo grywalne zwłaszcza jak się lubi prostotę. Co do różnych światów to już nie wiem, Faerun nie szczególnie mi spasował ale to chyba kwestia MG i przygód jakie wymyśla...
_________________
Czy niewolnik jest niewolnikiem jeżeli nie wie, że jest zniewolony?
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 6701
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2015-05-12, 18:24   

żarniak napisał/a:
Ha! Jak ktoś w WoD sięga po kości to znaczy, że za mało się wciągnął w świat


Jak kto się bawi w psychodramatycznych emo-ssaczy, to pewnie. Ale Wilkołak albo Mag bez turlania? Nigga, pliz.
Poza tym nowy WoD zajebiaszczo nadaje się do prowadzenia bez tych wszystkich nadnaturalnych popierdółek, bije pod względem prostoty d20 Modern.

EDIT: W ogóle to jest najbardziej uniwersalna i najprostsza mechanika od czasu Orzeł-wygrywasz, reszka-przegrywasz, Ork poleca.
_________________
W związku z cięciami budżetowymi światełko na końcu tunelu zostało wyłączone. Przepraszamy za niedogodności.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16652
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2015-05-12, 19:35   

Internety bardzo chwalą D&D 5.0
Ponoć zawiera najlepsze cechy 3.5 oraz 4.0 :)
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 6701
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2015-05-12, 20:26   

Jeszcze nie znam :badgrin:
_________________
W związku z cięciami budżetowymi światełko na końcu tunelu zostało wyłączone. Przepraszamy za niedogodności.
 
 
Kvothe 
bard


Posty: 321
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-06-18, 12:37   

Widziałem ostatnio poradnik Trzewiczka dot. sesji RPG, a w nim kilka fajnych rad, np. na zorganizowanie urodzin dla jednej z postaci. Jestem początkujący, więc takie budujące klimat pierdoły robią na mnie wrażenie. W każdym razie chodziło o to, by wybrać postać, która będzie miała urodziny i zaangażować w organizację wszystkich prócz niej - powinni przynieść prezenty, zorganizować odpowiednie miejsce, jedzenie, napitek, kilka historii związanych z daną postacią itp. Sounds like fun.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7296
Wysłany: 2015-06-18, 13:51   

:shock:
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Yria 
Lawful Evil


Posty: 36
Skąd: Katowice
Wysłany: 2015-06-18, 15:57   

W którym to było? Nie pamiętam ;D
 
 
Trojan 


Posty: 3062
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-01-14, 20:58   

w ramach archeo - czy ktoś znazna jakiś sensowny programik do opracowania/edytowania map (dużych, kontynentalnych z podziałami adm) - najlepiej taki do którego można wrzucić gotową mapę i ją przeedytować ?
[tak, wiem że fotoszop, ale szukam czegoś prostszego bardziej friendly]
 
 
Trojan 


Posty: 3062
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-01-15, 13:19   

w sumie to bardziej szukam programu do edytowania .jpg (gif itp) w którym mógłbym nadpisywać coś na już zrobioną mapę
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16652
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2018-01-15, 13:21   

Paint?
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5350
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2018-01-15, 13:34   

Paint.net?
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Trojan 


Posty: 3062
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-01-15, 13:55   

nie no - coś bardziej zaawansowanego, progs który będzie miał własną bazę ikonek albo będzie można mu coś zaimportować.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Qfant


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant | Craiis ]

Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 14