Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Autor Wiadomość
Fidel-F2 


Posty: 7717
Wysłany: 2012-03-12, 19:12   

Czytam steampunkowy numer i jest bardzo słabo. Przerywniki Ramony Szczerby sympatyczne. Plątonogi Priest kompletna porażka, Kolej karna Strzeszewskiego ledwo ledwo. Jedynie Piękniś i Bestia na jakimś poziomie ale bez szału. Zobaczę co będzie dalej.

Myślałem o nabyciu Kościotrzepa ale póki co dam sobie spokój.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12155
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2012-03-12, 19:33   

Fidel-F2 napisał/a:

Myślałem o nabyciu Kościotrzepa ale póki co dam sobie spokój.


Opinie o tej książce nie są zbyt pochlebne.
 
 
Rheged 
Kurp z zasiedzenia


Posty: 135
Skąd: Olsztyn/Ostrołęka
Wysłany: 2012-03-13, 23:22   

Fidel-F2 napisał/a:
Kolej karna Strzeszewskiego ledwo ledwo


Dzięki za opinię! Mam nadzieję, że jeśli Cię znużyło, to przynajmniej dobrym snem ;)

Przy okazji się pochwalę, że dostałem się do finału Futuronauty z tekstem "ReaderBot" (wywiad ze Sztuczną Inteligencją, która dowodzi swojej świadomości poprzez interpretacje literatury, użyłem teorii "czytelnika modelowego" Umberto Eco). Jeśli komuś przypadłby tekst do gustu, może zagłosować, a dozgonną wdzięczność autora zdobędzie. Oto bezpośredni sznurek.
_________________
Emil 'Rheged' Strzeszewski



Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
 
 
MORT
in emergency brea...


Posty: 1905
Wysłany: 2012-03-14, 01:40   

Zupełnie jak moje wężydło z poematu //mysli
...tyle, że ono kłamało...
[nie, nie chcesz wiedzieć]

A serio, pomysł ciekawy, choć nie wszystko mi gra.
 
 
Rheged 
Kurp z zasiedzenia


Posty: 135
Skąd: Olsztyn/Ostrołęka
Wysłany: 2012-03-14, 02:17   

Wężykiem! Wężykiem! ;)

A co Ci nie gra? :) (temat w sumie nie ten, ale że ja swojego się nie dorobiłem, a tutaj właściwie trup, to sobie pokorzystam)
_________________
Emil 'Rheged' Strzeszewski



Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7717
Wysłany: 2012-03-14, 16:48   

ASX76 napisał/a:
Opinie o tej książce nie są zbyt pochlebne.
no to mam jasność

Rheged napisał/a:
Dzięki za opinię! Mam nadzieję, że jeśli Cię znużyło, to przynajmniej dobrym snem
Dobrze się zaczęło ale poszło niewiadomogdzieipoco.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
MORT
in emergency brea...


Posty: 1905
Wysłany: 2012-03-14, 18:08   

Rheged napisał/a:
Wężykiem! Wężykiem! ;)

A co Ci nie gra? :) (temat w sumie nie ten, ale że ja swojego się nie dorobiłem, a tutaj właściwie trup, to sobie pokorzystam)


Krótka odpowiedź - przede wszystkim timing.

Dłuższa... [i z góry przepraszam za chaotyczność tekstu, ale po zarwanej nocce, nadal czuję się jak zombie].

Po pierwsze, z tekstu można wnioskować, że opko wybiega tak z minimum 15 lat w przyszłość [gwałtowny zanik książki za jakiś czas + "pierwsza powieść od 10 lat"].
Pytanie, czy Umberto dożyje. ;) Ma już 80 lat, a więc w opku kto wie czy nie dochodzi setki - a to w najlepszym przypadku.
Poza tym, on teraz pisze kolejne powieści dość regularnie, mniej więcej co pięć lat, chyba że złożyć tę dziesięcioletnią przerwę na karb jego wieku ;)

Tak, czy inaczej, głównie chodzi mi o to, że w tak krótkim okresie, a może i w ogóle, zanik [nie tyle książek, co] prozy wydaje mi się tak nierealny*, że punkty w dół. Nie mówiąc już o tak szybkim powstaniu SI i jej rozpropagowaniu poza zastosowania czysto badawcze i wojskowe. Choć rozumiem, że umieszczenie tam samego Eco było zbyt kuszące, ale czytając [i mając wrażenie odleglejszej przyszłości] zacząłem sobie go wyobrażać jako głowę w słoiku [Futurama style]. Oczywiście, można tłumaczyć to postępem medycyny, a Umberto ma 150 lat ;) , ale opko nie dało na to żadnej przesłanki [i znów - taki postęp medycyny, żeby Eco doń dożył i zeń skorzystał...].

* tekst pełni fundamentalną rolę dla cywilizacji, a tak długo jak jest nam potrzebny do pracy i edukacji, tak długo będzie również miejscem fantazji ludzkich [ew. fantazji tworzonych przez SI dla ludzi ;) ], tym bardziej, że wciąż zapewnia formy przekazu, których film nie jest w stanie zrealizować. A nie dałeś nawet szansy, żeby obecne, jeszcze czytające pokolenie, wyginęło. Jeśli SI będą kiedyś za nas wszystko robiły, z czasem mogłoby się tak stać, ale ten rozwój coś za szybki mi się wydaje w tym przypadku.

Po drugie, mam pewną niejasność co do natury ReadBota. Już samo zdanie "jestem pierwszym samoświadomym komputerem" - można by się spodziewać od SI jakiejś ciekawszej terminologii - w szególności na temat tego czym sama jest: siecią neuronową [sofwareową, czy hardwareową?], czy jeszcze czymś innym [jakimś neologizmem można tu było pojechać ;) ], bo "komputer" pobrzmiewa mi dość płytko.

ReadBot wspominał też coś o podprogramie, który działa w tle, kojarząc fakty między zbiorami danych. Więc jeśli jest zaprogramowany [a można sobie wyobrazić, że został zaprogramowany, aby przeszukiwać aktywnie różne zbiory danych i porównywać je z analizowanym tekstem poprzez złożoną analizę semiotyczną zestawów symboli], to by mogło świadczyć, że w rzeczywistości sam się dał oszukać swojej symulowanej softwareowej świadomości ;) [albo automatycznie próbuje przekonać prowadzącego wywiad, że ma świadomość, bo tak go zaprogramowano]. Zauważ, że to co można powiedzieć o języku, obecnie wielu mówi już o całych kulturach i interakcjach międzyludzkich. Wręcz wykorzystuje się aparat językoznawczy do badania różnych kultur i ich mitów w kontekście ich wierzeń i zachowań [jako zestawów symboli]. Byłoby to szalenie bardziej skomplikowane dla programu, niż sam język, co nie znaczy, że teoretycznie nieosiągalne.
Stąd moje wspomniane Wattsowskie wężydło z "poematu", które z czasem rozgryzło kulturę ludzi, wydając się świadomym [zostało nawet fanem Mody na Sukces], ale wciąż świadomym nie będąc. ;)

Z jego 'wykładu' nt. uczących się programów wynika też, że wszystko w komputerach takie zero-jedynkowe i jednowymiarowe jest, co nie jest prawdą, bo na porządku dziennym, do wielu zadań wykorzystuje się już właśnie sieci neuronowe, logikę rozmytą, liczby rozmyte, prawdopodobieństwo subiektywne i tego typu rzeczy. Zero-jedynkową i płaską można nazwać logikę u podstaw, na najniższym poziomie, który w tym przypadku odpowiadałaby sub-neuronowym strukturom pamięci naszego mózgu, podstawowym procesom molekularnym komórek.

Inne szczegóły - np. pytanie "dlaczego Umberto Eco pozwolił Tobie zrecenzować swoją powieść?"
Pytanie wydaje mi się pozbawione sensu, szczególnie na pierwszy rzut oka.
Od kiedy potrzeba pozwolenia na zrecenzowanie czyjejś książki? [Tym bardziej, jeśli to pierwsza książka od dziesięciu lat, a ludzie czytający [niegdyś i być może wciąż, mając swe stare zbiory] jeszcze żyją i na pewno nie przeoczyliby takiego wydarzenia - takich recenzji pojawiłoby się wiele, a nikt by o pozwolenie nie prosił]. Zakładając, że ktoś na co dzień obsługuje ReadBota i komunikuje się z nim, normalnym byłoby, żeby po prostu poprosił tę osobę o wprowadzenie tej książki do jego pamięci. Jeśli jednak ma taką swobodę, że skontaktował się z autorem i z "grzeczności" spytał o możliwość zrecenzowania, a Eco się zgodził... w kontekście formy pytania, możnaby dojść do wniosku, że dziennikarz znał już całą historię i z góry zadał pytanie, wiedząc jaka padnie odpowiedź. Ale czytanie tak sformułowanego pytania powoduje właśnie takie zacięcia, momenty WTF, które powodują, że człowiek zaczyna zastanawiać się, czy to był błąd, czy zostanie to jakoś wyjaśnione później - więc odbieram to jako nieprofesjonalne działanie dziennikarza. ;)

Oczywiście można to wyjaśnić na szereg sposobów - np. nie znamy wszystkich realiów [był limit na długość opka?] - np. ReadBota obowiązują jakieś restrykcje, zakaz kopiowania do pamięci materiałów objętych prawami autorskimi, dopóki nie uzyska zgody autora; poruszanie się tylko i wyłącznie po archiwalnej domenie otwartej, czy coś - ale znów, ciężko coś takiego wywnioskować z tekstu.

Nie wyobrażam sobie też, aby "pierwszy samoświadomy komputer" zaprzęgnięto do pracy przy przetwarzaniu pisanych dóbr kulturowych. Raczej - przez wiele wiele lat przeprowadzano by na nim testy, żeby posunąć kogniwistykę i naukę o SI do przodu [w tym, czy jej używanie jest bezpieczne], żeby lepiej zrozumieć naturę świadomości, wszechświata i całej reszty ;) . Znów - jakoś timing mi tutaj nie pasuje [gdyby to się miało dziać za 50, 100 lat, byłoby lepiej].

Reakcje dziennikarza też wydają mi się dziwne. Z jednej strony można odnieść wrażenie, że zna naturę bota i tylko chce czytelników w to wprowadzić [namawia go do odkrycia swej "natury" i zupełnie nie jest nią zdziwiony i dalej rozmawia z nim jak ze świadomą istotą - drugie pytanie ;; wiemy też z dalszej części, że ma sporą wiedzę nt. SI]. Potem, nagle wydaje się zaskoczony tym, że bot twierdzi, że ma świadomość i wyobraźnię [każdy taki bot, symulant świadomości by tak twierdził - np. nasz forumowy ASX]. Co dziwne, nie ma też pojęcia o tym, że "nowy test Turinga" się już odbył, ani na czym on polegał, ani że w ogóle powstało SI. Takie rzeczy wychodziłyby na jaw wcześniej - z ręki naukowców [bo nie sądzę, aby technologia taka powstała na tyle szybko, żeby się skomercjalizowała, a SI powstała przypadkiem, gdzieś wśród różnorakich botów - jeśli takie było twoje założenie, to też nie czułbym się przekonany: bo czas pojawienia się nawet pasuje, ale większe zaawansowanie typowo komercyjnych implementacji nad badawczymi, nie].

Niemniej zgadzam się, że sam test Turinga niczego nie rozwiązuje, a pomysł na to, żeby czytelnikiem modelowym uczynić SI spośród wszystkich świadomych istot mi się podoba [ale znów - timing! - są przecież inne kraje, biedniejsze kraje, gdzie pismo i czytelnictwo nadal istnieją - a jeśli tam istnieją książki, do nas[Polska? USA? czy gdzie...] wciąż by były dostarczane, choćby jako tłumaczone e-booki. O wiele lepiej byłoby gdyby ta ironia losu miała zasięg globalny, w dalszej przyszłości i być może na długo po pojawieniu się różnych form prymitywnych SI... //mysli ].

To chyba tyle, a jak puściłem jakiegoś brainfarta - piszcie. A ja idę się zdrzemnąć. //spi
 
 
Rheged 
Kurp z zasiedzenia


Posty: 135
Skąd: Olsztyn/Ostrołęka
Wysłany: 2012-03-14, 19:44   

To jest świetna analiza i z większością zarzutów muszę się zgodzić oraz czynię to z przyjemnością (że Ci się chciało wniknąć tak mocno - chylę czoła, zachowałeś się wręcz jak czytelnik modelowy Eco). Wyjaśnię kilka rzeczy.

Pytałeś o limit znaków - był. Drakoński. Pamiętam, że cięłem ten tekst trzy razy, za trzecim dlatego, że musiałem w nim zmieścić swoje dane osobowe... Efektem było to, że zmieściłem się w limicie i zostało mi raptem 15 znaków ze spacjami do zagospodarowania. Siłą rzeczy nie mogłem umieścić wszystkich rozważań na temat ReadBota (podoba mi się ten skrót) nawet jeśli bym tak dogłębnie przemyślał sprawy jak Ty. A część oczywista mi umknęła - na przykład obecność przekazów pisemnych w krajach o niższym stopniu zaawansowania technologicznego.

Co do zachowania dziennikarza prowadzącego wywiad - tak, był zaznajomiony w pewnym stopniu z sytuacją. Tak, wiedział, że ReadBot zrecenzował daną pozycję, że jest samoświadomy (jego zdziwienie było zamierzonym zabiegiem stylistycznym, na celu miało wprowadzić pewną dozę, ekhem, "dramaturgii" - cóż, nie wyszło), natomiast o szczegółach takich jak test Neo-Turinga nie wiedział (tak sobie go wykoncypowałem). Oprócz wąskiego grona (Eco, redakcja serwisu na którym ReadBot puścił recenzję książki Eco, dziennikarz prowadzący wywiad oraz sam ReadBot) - nikt nie wiedział o samoświadomości ReadBota. Wyobrażam sobie, że po tym wywiadzie dopiero siły polityczne, społeczne, wojskowe, etc. zabierają się do pracy, by odkryć to, co im umknęło. Czy ReadBot sam siebie oszukuje, że jest świadomy? Na to pytanie nie odpowiem. To już zależy od czytelnika, jaką opcję wybierze :) . Co do faktu, iż ReadBot jest komputerem - cóż, to wynika z moich osobistych preferencji. Jestem zaciekłym, choć beznadziejnym, szachistą i po prostu wzorowałem się na Deep Blue, czyli komputerze szachowym, który wygrał z Kasparowem. Deep Blue przejawiał moim zdaniem pewne zachowania świadome, jeśli chodzi o grę w szachy (dla przykładu - nie grał czasem swoich najlepszych ruchów, ale takie, aby wręcz zirytować Kasparowa).

Co do timingu i Eco, bo to się wiąże. Masz rację - po prostu umieszczenie Eco w kontekście użycia teorii czytelnika modelowego było po prostu zbyt kuszące ;)

Ogromnie dziękuję za tę analizę. Kłaniam się w pas, przyznając się do wszystkich możliwych popełnionych w tekście błędów.
_________________
Emil 'Rheged' Strzeszewski



Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6820
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2012-03-14, 20:24   

To pierwsze pytanie. Kiedy możemy spodziewać się zbioru opowiadań?
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Rheged 
Kurp z zasiedzenia


Posty: 135
Skąd: Olsztyn/Ostrołęka
Wysłany: 2012-03-14, 20:58   

Jeden był de facto gotowy, nawet podpisałem umowę wydawniczą, ale ostatecznie nie ukazał się, a ja po przeprawach z paroma innymi wydawnictwami postanowiłem zawiesić te plany, by poprawić teksty oraz napisać nowe. Aktualnie kończę "prolog" (właściwie wyjdzie z tego mikropowieść...) do "glinianych" tekstów, czyli "Glinianego golema" oraz "Kolei karnej". Z tym będę pukał do odpowiednich drzwi. A czy wyjdzie? Nie wiem :)
_________________
Emil 'Rheged' Strzeszewski



Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
 
 
MORT
in emergency brea...


Posty: 1905
Wysłany: 2012-03-14, 23:46   

Rheged napisał/a:
To jest świetna analiza i z większością zarzutów muszę się zgodzić oraz czynię to z przyjemnością (że Ci się chciało wniknąć tak mocno - chylę czoła, zachowałeś się wręcz jak czytelnik modelowy Eco).

Innymi słowy, byłem czepialski i upierdliwy ;-P
Cytat:
na temat ReadBota (podoba mi się ten skrót)

Argh... ReaderBot ...po drzemce już mi lepiej ;)
 
 
Rheged 
Kurp z zasiedzenia


Posty: 135
Skąd: Olsztyn/Ostrołęka
Wysłany: 2012-03-24, 22:00   

Celem uzupełnienia dodam, że można mojego fejsa znaleźć na buku - o tutaj. A tutaj można znaleźć mojego bloga - różu brak, ale mam nadzieję, że znajdują się tam inne atrakcje.

Niedługo ukaże się nowy magazyn "Kontury", w którym będzie można znaleźć mój felieton "Rzeczywistość fikcji - fiction science" - mam nadzieję początek cyklu, ale to jeszcze się okaże.

Przypominam, że nadal można głosować na mój tekst w konkursie Futuronauty, o ile ktoś uzna, że warto :)
_________________
Emil 'Rheged' Strzeszewski



Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
 
 
Rheged 
Kurp z zasiedzenia


Posty: 135
Skąd: Olsztyn/Ostrołęka
Wysłany: 2012-03-31, 01:14   

Na internetowej stronie magazynu "Kontury" moja, negatywna, recenzja "Drive". Zapraszam do lektury i komentowania!
_________________
Emil 'Rheged' Strzeszewski



Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
 
 
Rheged 
Kurp z zasiedzenia


Posty: 135
Skąd: Olsztyn/Ostrołęka
Wysłany: 2012-07-18, 12:36   

Jeśli czytelnicy jeszcze pamiętają "Glinianego golema" i "Karną kolej", a także przypadły te opowiadania do gustu, to donoszę, iż skończyłem powieść w tych realiach. Przy okazji parę słów na temat steampunku.

Do wydawcy zapukam w ciągu tygodnia.
_________________
Emil 'Rheged' Strzeszewski



Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
 
 
sanatok
Latający Pomidor


Posty: 1351
Skąd: Megamaszyna
Wysłany: 2012-07-18, 13:16   

Trzymam kciuki i wypatruję jej na półce z niecierpliwością :)
_________________
Meet Minsky. He understands that stability is destabilizing. Be like Minsky.
 
 
Rheged 
Kurp z zasiedzenia


Posty: 135
Skąd: Olsztyn/Ostrołęka
Wysłany: 2012-10-12, 14:06   

Jako, że ukazała się antologia "Futuronauta", przeklejam linka . W niej na przykład mój, dyskutowany także tutaj, "Readerbot" z ilustracją, której nie ogarniam, ale za to dwa dodatkowe pytania do RB oraz jego odpowiedzi. Smacznego.
_________________
Emil 'Rheged' Strzeszewski



Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6820
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2012-11-06, 11:08   

Coś już wiadomo w sprawie "Glinianek"?
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Rheged 
Kurp z zasiedzenia


Posty: 135
Skąd: Olsztyn/Ostrołęka
Wysłany: 2012-11-06, 11:51   

Na razie brak wieści. Wydawca dalej pochyla się nad lekturą. Natomiast dla zgłodniałych będzie na początku nowego roku moje opowiadanie. Tyle, że nie w klimatach "Glinianek" (czy "Ektenii", jak uczę się cykl nazywać), a raczej sarmackiego horroru. W prasie.
_________________
Emil 'Rheged' Strzeszewski



Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16857
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-11-06, 11:56   

Sarmacki horror w prasie //mysli Weź to opatentuj :mrgreen:
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Rheged 
Kurp z zasiedzenia


Posty: 135
Skąd: Olsztyn/Ostrołęka
Wysłany: 2012-11-06, 12:03   

Wytykaj innym błędy w Internetach. Sam rób błędy.

Chodziło oczywiście, że w prasie ukaże się mój horror sarmacki. Choć propozycja Spella jest niezła i należy się nad nią pochylić.
_________________
Emil 'Rheged' Strzeszewski



Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
 
 
adamo0 
Gentleman


Posty: 1556
Wysłany: 2012-11-06, 12:43   

Horror sarmacki? Serio?
_________________
Ignoti et Quasi Occulti
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16857
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-11-06, 12:48   

adamo0 napisał/a:
Horror sarmacki? Serio?

W Dzikie Pola nie grałeś?!

"Bracia ślachta! Węgrzina brakłó!" //aaa
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
  
 
 
adamo0 
Gentleman


Posty: 1556
Wysłany: 2012-11-06, 12:49   

Pominąłem ten system. Warhammer for life!
_________________
Ignoti et Quasi Occulti
 
 
Rheged 
Kurp z zasiedzenia


Posty: 135
Skąd: Olsztyn/Ostrołęka
Wysłany: 2012-11-06, 18:01   

adamo0 napisał/a:
Horror sarmacki? Serio?


Serio. Nie wiem, co w tym dziwnego. Konwencja ewidentnie się nadaje. Należy jednak dodać, że to sarmacja schyłkowa i to we wspomnieniach powstańców.

PS: Na dźwięk słowa Warhammer dostaję gorączki. Nigdy nie znosiłem tego systemu. Teraz już nie gram w erpegi, jeno w planszówki dla eskapizmu, ale i tak omijam wszelkie produkty z tym logiem łukiem najszerszym, jak się da.
_________________
Emil 'Rheged' Strzeszewski



Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
 
 
Rheged 
Kurp z zasiedzenia


Posty: 135
Skąd: Olsztyn/Ostrołęka
Wysłany: 2012-11-06, 19:16   

Info z dzisiaj - decyzja o wydaniu ma być pod koniec listopada.
_________________
Emil 'Rheged' Strzeszewski



Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6820
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2012-12-05, 23:14   

I?
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Rheged 
Kurp z zasiedzenia


Posty: 135
Skąd: Olsztyn/Ostrołęka
Wysłany: 2013-01-03, 15:11   

I sprawa na razie w toku. Dam znać jak się dowiem.
_________________
Emil 'Rheged' Strzeszewski



Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
 
 
Rheged 
Kurp z zasiedzenia


Posty: 135
Skąd: Olsztyn/Ostrołęka
Wysłany: 2013-01-30, 14:45   

Co prawda dalej nie mam wieści w sprawie książki, ale zainteresowanym polecam "Otwartą bramę" z Fantastyki - Wydania Specjalnego 1/2013. Już jest, można czytać. Miłej lektury.

Przy okazji będę wdzięczny za każdą opinię, czy tutaj, czy gdziekolwiek. Także wyrażoną tutaj.
_________________
Emil 'Rheged' Strzeszewski



Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6820
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2013-02-01, 12:13   

Przeczytałem. Ze względu na konwencję ("szlachecka" opowieść niesamowita) i tematykę chciałem rzucić tekst po pierwszej stronie, ale jednak dałem opowiadaniu szansę i nie żałuję poświęconego mu czasu. Scena końcowa wydaje się najlepszym elementem tekstu, ale jej wymowa jest osłabiona przez jedną ze scen wcześniejszych (wychudzony koń i kolacja) sugerującą taki finał. Jednak największy zarzut mam do konstrukcji - wydaje mi się, że lepszy efekt uzyskałbyś, gdyby wojak i wdowa opowiadali historie naprzemiennie. Masz też tego pecha, że bezpośrednio przed twoim opowiadaniem skończyłem "Rękopis znaleziony w gardle" Orbitowskiego, który najprawdopodobniej będzie, oczywiście moim zdaniem, jednym z najlepszych opowiadań tego roku.


Słowo kloszard funkcjonowało w języku polskim w pierwszej połowie XIX wieku?
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Rheged 
Kurp z zasiedzenia


Posty: 135
Skąd: Olsztyn/Ostrołęka
Wysłany: 2013-02-02, 10:45   

toto napisał/a:
Przeczytałem. Ze względu na konwencję ("szlachecka" opowieść niesamowita) i tematykę chciałem rzucić tekst po pierwszej stronie, ale jednak dałem opowiadaniu szansę i nie żałuję poświęconego mu czasu.


Sam zabierałem się do tej konwencji jak pies do jeża, bo nie znoszę sarmacji. No, ale tekst był pisany niejako "na zamówienie", do antologii sarmackiej właśnie i nie sposób było tego uniknąć. I tak uciekłem trochę w inne czasy, przez co sarmacja pojawia się we wspomnieniach to powstańca, to wdowy. Niemniej jednak widzę, że czytelnicy podskórnie wyczuwają moją niechęć do tego okresu historycznego.

Cytat:
Jednak największy zarzut mam do konstrukcji - wydaje mi się, że lepszy efekt uzyskałbyś, gdyby wojak i wdowa opowiadali historie naprzemiennie.


Myślę, że pod względem formy za bardzo przypominałoby wtedy "Kupca i wrota alchemika" Chianga.

Cytat:
Masz też tego pecha, że bezpośrednio przed twoim opowiadaniem skończyłem "Rękopis znaleziony w gardle" Orbitowskiego, który najprawdopodobniej będzie, oczywiście moim zdaniem, jednym z najlepszych opowiadań tego roku.


Umówmy się - mnie nie należy porównywać z najlepszymi w tym kraju, bo ja to jednak nie ta liga. Przynajmniej jeszcze nie ta. Nie aspiruję do bycia najlepszym pisarzem. Aspiruję do bycia najlepszym pisarzem, jaki może ze mnie być.


Cytat:
Słowo kloszard funkcjonowało w języku polskim w pierwszej połowie XIX wieku?


Pojęcia nie mam ;)
_________________
Emil 'Rheged' Strzeszewski



Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 13