Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Sorbety, podniebienia podniety
Autor Wiadomość
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5556
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2012-05-24, 07:20   Sorbety, podniebienia podniety

Mam fazę na sorbety a że nie lubię spędzać w kuchni za dużo czasu więc idę po linii najmniejszego oporu:

Poniedziałek

Sorbet ananasowy.
Wybieramy się na bazarek by droga kupna nabyć ananasa za 5zł (świeży) oraz cytrynę.
Upewniamy się że zostało nam nieco cukru.

Ananas kroimy na plastry, plastry obieramy, wycinamy środki, kroimy
cukru na oko pół szklanki
do smaku dodałem cukier waniliowy
wszystko to wrzucam do salaterki, zalewam wodą (2 szklanki) i wkrapiam cytrynę - 2 wciski :)
Blender idzie w ruch, potem mikser, wrzucam to zamrażarki
Jak sobie przypomnę to wyciągam i mieszam.

Po kilku godzinach można zjadać - pycha


Wtorek

Sorbet truskawkowy.

Wytaczając się z pociągu kupujemy od miłej pani koło PKP pół kilo truskawek i lecimy do domu.
Truskawki szypułkujemy, kroimy i do miski,zalewamy wodą (tak jest, 2 szklanki) i sypiemy ćwierć szklanki cukru oraz wciskamy cytrynę całą.
Oczywiście cukier waniliowy do tego i znowu blender, mikser, mieszanie.
Rewelacja ;)


Środa

Sorbet melonowy.
To już trudniejsze - wybieramy się aż do sklepu osiedlowego by nabyć twardy jak kamień melon, zapewne obrzydliwy w smaku.
Cukru na oko ćwierć szklanki ale wody tylko pół - wiadomo melon to woda z cukrem.
Cytryna do smaku, blender, mikser, mieszanie.

Ten był chyba najlepszy. Szkoda że dzisiaj zimniej, miałem ochotę na arbuzowy ale już czuję się lepiej.
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
sanatok
Latający Pomidor


Posty: 1352
Skąd: Megamaszyna
Wysłany: 2012-07-02, 13:30   

Jako iż w klimacie tropikalnym, w którym przyszło nam żyć oprócz piwa w naturze występuje jeszcze kilka napojów chłodzących warto czasem wyjść z szałasu, i poprzez busz przedostać się do rosnących nieopodal pnącza kiwi i

6 kiwusów obrać ze skórki, pokroić
ćwierć szklanki wody wlać do rondla i ustawić na ognisku, po czym dodać ćwierć szklanki cukru i zrobić syrop
na koniec połączyć i okrasić sokiem z 2 cytryn i do zamrażary

Dla bardziej żądnych przygód: napój pietruszkowo-miętowoy, który z powodu użycia lodu wymaga dość dobrego blendera.

Po upolowaniu sporej ilość naci od pietruszki, drobno ją kroimy, po czym dodajemy wcześniej obdartą ze skóry i fachowo wypatroszoną z pestek cytrynę, kilka liści świeżej mięty, wodę, oraz lód wszystko za pomocą blendera przerabiamy na zieloną breję, ew dodajemy jeszcze wody jeżeli konsystencja nam nie odpowiada i od razu podajemy.
_________________
Meet Minsky. He understands that stability is destabilizing. Be like Minsky.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 13