Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Książki najmojsze
Autor Wiadomość
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1181
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2016-06-21, 21:21   Książki najmojsze

O tych z dzieciństwa temat jest. Ale nie znalazłem tematu o tych w ogóle.
Jak na kozetce u psychologa. Każdy tego rodzaju temat traci impet. Nieśmiertelne są te bieżące. Ale niech sobie pohasa. Co i raz coś wypłynie na powierzchnię bajorka pamięci i nie wstyd dopisać.
Kto pierwszy?
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8630
Wysłany: 2016-06-21, 21:33   

myślę że Tixon
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12642
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2016-06-21, 22:27   

Szanowny Panie Bio, skoroś Pan wątek założył, to wypada zacząć od siebie, jeśli łaska :-)
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1181
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2016-06-21, 23:36   

Oki.
Nie po dobrzości, ale po tym, co do głowy przychodzi. I na raty.
Na pastwę płomieni Styrona
Egipcjanin Sinuhe Waltariego
Ubik Dicka
Biesy Fiodora
Dzienniki Gwiazdowe, Głos Pana, Pamiętnik znaleziony w wannie Stanisława Wielkiego
Pod wulkanem Lowry'ego
Lewa ręka ciemności ciotki Uli
Ziemia tragiczna Caldwella
Szwejk bez rozwijania tytułu Haszka
Kompleks Portnoya Rotha
Mały Bizon Fiedlera
Rzeźnia nr 5 Vonneguta
Jesień w Pekinie Viana
Naturalnie bez składu i ładu, ale nie o ten skład i ład chodzi. Kozetka. A może przyjdzie pora na uzasadnienia.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Trojan 


Posty: 4825
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-06-21, 23:39   

Fidel-F2 napisał/a:
myślę że Tixon


ja stawiam na Magnisa
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8630
Wysłany: 2016-06-21, 23:42   

ja wydałem polecenie
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1181
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2016-06-21, 23:46   

Krygujecie się jak panna młoda o złej reputacji z nieświadomym niczego młodym.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5782
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2016-06-22, 00:12   

Tam gdzie ewa spadła z drzewa
Bieżunianka szuka wianka i na mnie spoziera
A ja przecież nie mogę
Ale jak będziemy sami...

Wiersz mojego dzieciństwa, żenująca grafomania z jednej strony a z drugiej...
Autor jakiś czas później przetłumaczył wszystkie dzieła Homera.
Zawsze dawało mi to do myślenia.
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8630
Wysłany: 2016-06-22, 03:35   

Z jakim wynikiem?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5782
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2016-06-22, 06:47   

Ze jest nadzieja, trochę jak z Iwanem Bezdomnym z Mistrza i Małgorzaty
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8630
Wysłany: 2016-06-22, 08:02   

Nadzieja jest zawsze, nawet ostro wbrew racjonalizmowi, to takie promieniowanie kosmiczne, nic z niego nie wynika nad szum w odbiornikach.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4980
Wysłany: 2016-06-22, 11:10   

Fidel-F2 napisał/a:
ja wydałem polecenie

To ja się sprzeciwię. //evil

- Paragraf 22 Hellera,
- Opowieść podręcznej Atwood,
- Rok 1984 Orwella,
- wszystko Eco, Lema, LeGuin, Bunscha, Sheparda, Vonneguta,
- Kroniki Amberu Zelaznego,
- Szwejk Haska,
- Znaczy kapitan Borchardta,
- 451 stopni Fahrenheita Bradbury'ego,
- Cesarz Kapuścińskiego,
- Chatka Puchatka Milnego,
- Muminki, Dzieci z Bullerbyn i Dlaczego kąpiesz się w spodniach, wujku? Lindgren,
- Diuna Herberta,
- Księga dżungli Kiplinga,
- Dumanowski Szostaka,
- Egipcjanin Sinuhe Waltariego,
- Forrest Gump Grooma,
- Kwiaty dla Algernona Keyesa,
- Wszyscy na Zanzibarze Brunnera,
- Limes inferior Zajdla,
- Madame Libery,
- dużo Londona, ze szczególnym uwzględnieniem Bellowa Zawieruchy i Martina Edena,
- Moskwa-Pietuszki Jerofiejewa,
- opowiadania o wiedźminie Sapkowskiego,
- Moscoviada Andruchowycza,
- Mała apokalipsa Konwickiego,
- Proces Kafki,
- Szerszeń Voynicha,
- Trzech panów w łódce, nie licząc psa Jerome'a,
- Tuf Wędrowiec Martina,
- Wojna i pokój Tołstoja,
- Zemsta Skulliona Sharpe'a,
- Dziennik 1954 Tyrmanda.

Wciąż mam poczucie, że o czymś zapomniałam.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5782
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2016-06-22, 12:06   

Moje dzieciństwo to głównie Mickiewicz i Słowacki choć mnie osobiście bardziej podchodził ten pierwszy.
Do tego pierwsze SF
Czarna chmura - Fred Hoyle
Pomnik - Lloyd Biggle
Ubik - Philip K. Dick
Fale tłumią wiatr - Arkadij Strugacki, Borys Strugacki
Bajki Robotów - Stanisław Lem
Nie pomne tytułu ale pięknie ilustrowana o mitach, najbardziej wbiła mi się w pamięć opowieść o Tezeuszu oraz o czarodziejce zmieniającej ludzi w wieprze (Kirke?)
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 4364
Wysłany: 2016-06-22, 16:28   

Beata napisał/a:
Szerszeń Voynicha,


O rany boskie, jakżem ja się, będąc dziecięciem, nad tym spłakała :mrgreen:

Ok, skoro już tu jestem:

"Imię róży" Eco
"Wichrowe Wzgórza" Bronte
"Błękitny zamek" Montgomery
"Narrenturm" Sapkowskiego
"Duma i uprzedzenie" Austen
"Romeo i Julia" Szekspira
"Autostopem przez galaktykę" Adamsa
"Całe zdanie nieboszczyka" i "Wszyscy jesteśmy podejrzani" Chmielewskiej
"Gra Endera" Carda
"Lalka" Prusa
"Wojak Szwejk" i "Medytacje nad kuflem piwa" Haska
"Na pełnym morzu" Mrożka

I tak dalej, i tak dalej.

A. Zapomniałam o trzech pierwszych Samochodzikach Nienackiego.
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8630
Wysłany: 2016-06-22, 17:14   

Nad Niemnem
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4980
Wysłany: 2016-06-22, 18:56   

Sabetha napisał/a:
Beata napisał/a:
Szerszeń Voynicha,

O rany boskie, jakżem ja się, będąc dziecięciem, nad tym spłakała :mrgreen:

Z zaciśniętymi z emocji zębami czytałam z latarką pod kołdrą, gdyż rodzice zgasili mi światło, bezdusznie oznajmiając, że końcówkę doczytam jutro. Jak oni nic nie rozumieli! //wred

Sabetha napisał/a:
"Błękitny zamek" Montgomery
"Autostopem przez galaktykę" Adamsa
"Całe zdanie nieboszczyka" Chmielewskiej

No proszę, wiedziałam, że o czymś zapomnę. :)

Fidel-F2 napisał/a:
Nad Niemnem

Jak by tu... tego... no więc zamierzam dać tej książce drugą szansę. //evil
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12642
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2016-06-22, 19:19   

Beata napisał/a:


Wciąż mam poczucie, że o czymś zapomniałam.


Tochman, Pielewin, Mitchell, Aleksijewicz, Grossman, Donaldson, Clavell...? ;)
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1181
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2016-06-22, 22:01   

Bez insynuacji, proszę.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Plejbek 


Posty: 829
Skąd: Black Lodge
Wysłany: 2016-06-23, 12:49   

Sklepy Cynamonowe
 
 
sanatok
Latający Pomidor


Posty: 1352
Skąd: Megamaszyna
Wysłany: 2016-06-23, 13:06   

Wstyd się przyznać - Gra w klasy.
_________________
Meet Minsky. He understands that stability is destabilizing. Be like Minsky.
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1181
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2016-06-23, 21:16   

Co nie tak z Cortazarem? Kiedyś powieść kultowa. Przyznam, że nic z niej w mej pamięci nie zostało, poza wrażeniem, że była OK. Inaczej w połowie, niż z Sabato O grobach i bohaterach. Też nic nie zostało, poza wrażeniem, że była do dupy.
Dokładam do listy Księgę Koheleta z ST. W sumie tam jest wszystko.
Z tym, że dokładnie zgadzam się z którymś z bohaterów Vonneguta, który mówił że w Braciach Karamazow jest wszystko, co trzeba wiedzieć o życiu, ale to już dzisiaj nie wystarczy. No i dobrze, bo po co by było sięgać po kolejne książki?
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4980
Wysłany: 2016-06-24, 11:39   

O Cryptonomiconie i Peanatemie Stephensona zapomniałam! :oops:
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18974
Wysłany: 2016-06-24, 14:03   

Rety, rety, od czego zacząć i czego nie pominąć.

Andrzej Sapkowski i cykl wiedźmiński.
Neal Stephenson - "Cryptonomicon" i "Zamieć".
Jacek Dukaj - "Xavras Wyżryn" oraz "Inne Pieśni".
Marion Zimmer Bradley - "Mgły Avalonu".
Neil Gaiman - "Sandman" i "Amerykańscy Bogowie" (dopóki nie kupiłem czytnika, "AB" byli moim wakacyjnym pewniakiem - zawsze zabierałem do walizki, zatem raz w roku, w innym kraju zdarzało mi się tę powieść czytać. Kindle to zmienił, niestety. :) ).
Richard Morgan - "Modyfikowany Węgiel" - nie mogę się doczekać serialu.

Za dużo fantastyki, zatem na pewno coś pominąłem.

John Le Carre - "Mała doboszka". Nazywam ją arcydziełem. Do tego kilka innych powieści Le Carre - "Wierny ogrodnik" i "trylogia Karli": "Druciarz, Krawiec, Żołnierz, Szpieg", trochę mniej "Jego Uczniowska Mość" i "Ludzie Smileya".

Chyba "Bastion" Stephena Kinga.

Od niedawna - "Śladami Steinbecka" Geerta Maka. Nie czytałem lepszej książki o współczesnej i "dawnej" (sprzed półwiecza i sprzed 30 lat) Ameryce. Dwa razy przeczytałem i ostatnio kusi mnie znowu.

Jean d'Ormesson - "Historia Żyda Wiecznego Tułacza". Uwielbiam. Dołączy być może do niej "Wieczorny wiatr" oraz "Mężczyźni za nią szaleją" i kolejna część, której polskie wydanie w drodze.

James Ellroy - Kwartet L.A. i Underworld Trilogy. Zawsze.

Więcej grzechów nie pamiętam.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17196
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2016-06-24, 14:10   

Moja najmojsza, jedyna. Ta, która na pewno odcisnęła na mnie swoje piętno i dzięki niej polubiłem czytać.

"Kwiaty dla Algernona" Daniela Keyesa
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7154
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2016-06-24, 20:03   

U mnie skromnie -"Głos Pana" i "Opowieści o pilocie Pirxie" Lema. W moim uwielbieniu utwierdziły mnie audiobooki.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1181
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2016-06-24, 23:20   

A to ciekawe. Rozwiń.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
bimali1 


Posty: 747
Wysłany: 2016-06-25, 17:19   

Pewnie mało kto czytał, dlatego szczególnie najmojsza:
Duncan Wallace "Nic dobrego".
_________________
no i jestem
widzisz jestem
nie miałem nadziei
ale jestem
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7154
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2016-06-25, 19:52   

Cóż, moja miłość do Pirxa miała różne stadia. Zaczęło się od znielubienia w czwartej (piątej?) klasie podstawówki - nieudane podejście do lektury, nie skończyłem nawet "Testu". I w końcu powrót po latach dziesięciu, może nawet więcej. I reakcja na tekst - ok, całkiem niezłe. Jakiś czas temu była lektura kolejna i w tych opowiadaniach się zakochałem, szczególnie w finałowej "Ananke". Uwielbiam tę fragmentaryczność życiorysu Pirxa - najpierw kadet, zwykły uczniak jakich wielu, ale okazuje się mieć dryg do tego, co robi (chyba każdy chłopak tak chciał - w szkole może i średniak, ale w prawdziwej pracy pokazuje, że wie jak używać głowy i rąk). Później po prostu pilot, komandor, aż w końcu postać wręcz legendarna (to już raczej w "Fiasku", no ale trudno). Plus tematy, jakie Lem porusza. A Dziurman czyta Pirxa, że ciarki przechodzą po plecach. Jakbym słyszał Pirxa, a przy "Odruchu warunkowym" jakbym sam był poddawany deprawacji sensorycznej.

A "Głos Pana"? Co tu dużo mówić - uwielbiam. Mam też wrażenie, że słuchanie podczas wysiłku trochę inaczej angażuje mózg niż po prostu czytanie w fotelu czy łóżku. I zawsze trochę inaczej odbierasz taki tekst.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Trojan 


Posty: 4825
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-06-25, 20:06   

Pirx jest absolutnie genialny - moim skromnym zdaniem najlepsza "rzecz" spod pióra to Terminus Est.
 
 
Trojan 


Posty: 4825
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-07-18, 22:18   

może nie z dzieciństwa, ale ważna książka - jedna z tych niedostrzeżonych, zapomnianych... ale mega zajebista
Złote Brighton - Jacek Natanson
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Żuławski


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 12