Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
CM/FM
Autor Wiadomość
Fidel-F2 


Posty: 9571
Wysłany: 2011-08-31, 14:34   

ASX76 napisał/a:
leż można pograć w RPG-a? Kilka(naście) czy kilkadziesiąt godz. max... A w "FM" są to setki, jeśli nie tysiące.
Ja w FM nie mogę nawet pięciu minut.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2011-09-02, 16:08   

Wydawało mi się, że poprzedni sezon z Jagiellonią przysporzył mi takich emocji, że już nic mnie nie zaskoczy, a tu... "siurprajz"! Jako że zająłem pierwsze miejsce w Extraklasie, automatycznie otrzymałem przepustkę do rozgrywek grupowych Ligi Mistrzów. Gładko wygrałem z Dynamo Kijów: 2:0 (u siebie), 4:0 (na wyjeździe), przegrałem z Villareal na wyjeździe chyba 1:2 i wygrałem u siebie 3:1, z Interem Mediolan przegrałem na wyjeździe 3:4 (tylko dlatego, że mój bramkarz za długo bawił się piłką) i wygrałem 2:0 u siebie. Zatem wyniku nadspodziewanie dobre. Teraz trafiłem na Chelsea, wcześniejszego triumfatora.
Za to w naszej lidze idzie mi zadziwiająco średnio, by nie napisać - słabo, jak nigdy. Na półmetku sezonu zajmuję tylko piąte czy szóste miejsce z dużą stratą do lidera (Wisły). Inna sprawa, że w miarę trwania kolejnych sezonów ("Jagę" prowadzę bodaj 10 rok) pojawia się sporo utalentowanych graczy i robi się trudniej niż na początku kariery. Oczywiście jak zwykle najlepsi zawodnicy nie chcą przedłużać kontraktów, bo wolą odejść do bogatszych i teoretycznie wyżej notowanych klubów, co przysparza dodatkowych emocji, zwykle mniej pozytywnych. ;) W sumie dobrze, bo dzięki temu gra ciągle stanowi wyzwanie. :)
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2011-09-04, 11:33   

W drugiej części sezonu drużyna spisywała się znacznie lepiej. W przedostatniej kolejce wreszcie udało się zająć fotel lidera! Cud! Przed ostatnim meczem sezonu sytuacja w czołówce tabeli wyglądała tak: 1. Jagiellonia - 56 pkt., 2. Wisła - 55 pkt., 3. Legia - 54 pkt.
O wszystkim miał zadecydować mecz z Groclinem. Mój team wjechał w nich na takiej ku.wie, że zmiótł ich z powierzchni boiska! Zamknęli w polu karnym i gnietli niemiłosiernie. 3:0 i tytuł obroniony! Na dodatek zwycięstwo w Pucharze Polski! Takiego zaangażowania u moich piłkarzy nie oglądałem od czasu meczów z Interem w LM. :shock:
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2011-09-09, 17:18   

Chyba zaczynam zabawę w FM '11, jakieś porady na początek? Grałem w jakąś część dobrych parę lat temu, więc niewiele pamiętam. Prawdopodobnie zacznę od 3. ligi portugalskiej.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Gand 
Smart Guy


Posty: 680
Wysłany: 2011-09-09, 17:40   

Spatchuj grę, to po 1. Po 2. w tej części naprawdę fantastycznie spisują się skrzydłowi, warto opierać grę na nich. Po 3... nie mam pomysłu, w razie czego pytaj. ;) Ogólnie FM 11 to zdecydowanie najlepsza część. O ile dobrymi klubami gra się za łatwo (np Inter, ManU), o tyle zabawa średniakami/słabiakami w mocnych ligach bywa ciekawa.
_________________
We care a lot about the army navy air force and marines
We care a lot about the SF, NY and LAPD
We care a lot about you people, about your guns
about the wars you're fighting gee that looks like fun

We care a lot about the Garbage Pail Kids, they never lie
We care a lot about Transformers cause there's more than meets the eye

We care a lot about the little things, the bigger things we top
We care a lot about you people yeah you bet we care a lot.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2013-08-20, 11:39   

"FM 2007"
Prowadzę Jagiellonię z którą zaczynałem od drugiej ligi. Ostatnia runda kwalifikacyjna Pucharu Euro. Przeciwnik: Panathinaikos.
Pierwszy mecz, u siebie, wygrany bez większych problemów 2:0 (Andreev x 2), a przy odrobinie szczęścia mogło być lepiej. Na wyjeździe sytuacja wyglądała już diametralnie inaczej. Przeciwnik od samego początku ruszył do szturmu spychając moich zawodników do rozpaczliwej obrony. Wang Dalei dokonywał cudów w bramce (m. in. obronił karnego), lecz nie był w stanie zapobiec utracie dwóch goli w pierwszej połowie. Zaczynałem z nastawieniem defensywnym, później przestawiłem na normalne, aż przy stanie 0:2 przestawiłem na ofensywę. Panathinaikos cisnął ostro i nader często stwarzał sobie świetne okazje strzeleckie. Inna sprawa, że dwóch najlepszych snajperów "Jagi" było kontuzjowanych (Andreev i młodziutki Omar Andrade), a zmiennikom sporo brakuje do ich klasy. Potencjał jest, znaczy się, ale to dopiero "melodia przyszłości". Z przodu nie bardzo było kim postraszyć. Im bardziej mecz się rozkręcał (a właściwie to Grecy), tym pieluszka pod pupą menedżera robiła się coraz pełniejsza "strachu". Wielce szczęśliwie udało się dowieźć 0:2 do 90 minuty (w międzyczasie doznałem kilku stanów przedzawałowych) i przyszła pora na dogrywkę. Widząc, że techniką zbyt wiele się tu nie zdziała, wprowadziłem silnego Czerkasa (nawiasem pisząc, wpuściłem go bodaj po raz pierwszy, bo wcześniej z ławki się w ogóle nie podnosił). W 102 min. przepchnął się z obrońcami i wpakował gałę do bramki przeciwnika! Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. 2 min. później Grecy strzelają gola i jest 1:3! W 111 min. mój obrońca wybija piłkę z linii bramkowej! Jeszcze trochę męki i koniec! Jagiellonia gra dalej! "Panathinaikos przegrał wygrany mecz" //spell
A żeby nie było za wesoło, w pierwszej rundzie Pucharu Euro trafiłem na Spartak Moskwa. --_-
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2013-08-25, 12:54   

Spartakowcy rozłożeni na czynniki pierwsze: 4:1 na wyjeździe i 2:0 u siebie. W grupie Pucharu Euro "Jaga" pechowo zajęła drugie miejsce, niemniej z Barceloną na własnych śmieciach udało się wygrać 1:0. W ćwierćfinale dwie nieznaczne porażki z Ajaxem, bo dwóch najlepszych bramkarzy było oczywiście kontuzjowanych, a świeży rezerwowy wpuszczał prawie wszystko co szło w światło bramki.
Extraklasa zdobyta, choć losy mistrzostwa ważyły się do ostatniego spotkania. Ostatecznie skończyło się na 2 pkt. przewagi nad drugim zespołem.
W ostatniej fazie eliminacji do LM trafiłem na Chelsea i adios. Młody i zdolny bramkarz Czapliński zawalił mi rewanż. --_- Od tej pory broni Wang Dalei, bez wyjątków.
No nic, po części zrekompensuję to sobie w Lidze Euro. Lipne jest to, że najlepsi grajkowie chcą odchodzić "za czapkę gruszek" na Zachód, choćby do podrzędnych ekip, mimo że nie grają one w pucharach. W sumie żadna niespodzianka, bo polska liga ma cienki status, aczkolwiek ciężko rozstawać się z gwiazd(k)ami hodowanymi przez kilka sezonów. Nie da się się z tym wygrać, można co najwyżej opóźnić, dlatego z najlepszymi piłkarzami "odświeżam" pięcioletnie kontrakty każdego roku (jak się da) czyniąc z nich sowicie wynagradzanych "niewolników". Później jojczą, że chcą przejść do innego klubu, a tu taki wał! Podpisałeś, to graj, job twaju mać! //spell
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Żuławski


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 12