Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Wolność czy pomoc państwa?
Autor Wiadomość
Soulforged 


Posty: 340
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2007-12-06, 18:15   

Toudisław napisał/a:
Bzdura. Na jakiej podstawie to liczysz ? Tylko ja uczestniczę w procesie produkcji ? To się prawie nie zdarza. A kto dowozi ci towar ? To sprząta ? kto magazynuje ? Twoja praca jest warta tyle ile ktoś jest gotów za nią zapłacić.

Toudi- to jest przykład. Nie będe wliczał do tego kosztów papieru do kserokopiarki, na której robisz kopie umów handlowych.
Zresztą, na początku była mowa o tym, że pracujesz w rękodzielnictwie, więc zakładam, że pracujesz u kogoś np. w małym skplepie połączonym z warsztatem. To może być wyplatanie koszty wiklionwych, albo szlifowanie kamieni szlachetnych, albo cokolwiek innego.
Toudisław napisał/a:
No chyba żartuje ? Gdzie masz 1000 % narzutu ? po za tym o jakie koszty ci chodzi ? Stałe ? Zmienne ? Pensja pracownika to też koszt.

Pensji nie wliczyłem do kosztów, bo o niej dopiero rozmawiamy. Zakładam, że w tych 100 zł, mówimy o zakupie materiałów potrzebnych do produkcji.
Jeśli posługuję się absurdalnymi (na zdrowy rozmum) liczbami, to tylko dla tego że jest to po prostu wygodne. Gdybym brał pod uwgę realne koszty i ceny jakiegoś istniejącego w rzeczywistości towaru na polskim rynku, musiał bym najpierw pozbierać dane na ten temat, a poza tym, liczby były by straszne :roll:
Wydwało mi się, że na potrzeby dyskusji można teoretyzować, ale chyba masz z tym problem?
Ja spotkałem się z przykładami w rodzaju "wyobraź sobie że komputer kosztuje 100 zł...(itd)" co też jest oczywistym absurdem, ale służy tylko zobrazowaniu pewnej sytuacji.
Toudisław napisał/a:
Jeżeli dostajesz 9 to znaczy że płacą ci 18 bo jest ZUS. Zdrowotne. podatki i masa innych składek. Do tego firma płaci Za ciebie ZUS. No i jeszcze płaci CIT ( 19 % )

Chyba mnie nie zrozumiałeś. To 9 zł, to kwota od której odejmie się jeszcze podatek, składę zdrowotną itd.
Dodatkowe koszty firmy, jakie ponosi ona z tytułu zatrudniania pracownika, nie były przeze mnie do tego wliczone, gdyż nie stanowią one zarobku tegoż pracownika.
Zasadniczo, to czy pracodawca zapłaci za Ciebie podatek CIT czy nie, nie wpłynie w żaden sposób na zasobność Twojego portfela ;)
Toudisław napisał/a:
Nie ryzykujesz własnych pieniędzy, nie użerasz sie z US. Nie wypełniasz mnóstwa papierków

Nie dramatyzuj. To się nazywa podział prac. Ten kto wypełnia te "mnóstwo papierków" i "użera się z urzędem skarbowym (bo chyba o to chodzi)" nie stoi przez 8 godzin przy taśmie produkcyjnej, ew. nie nosi ton cegieł itd.
Zresztą, to i tak delikatnie mówiąc z lekka pic na wodę w wielu przypadkach. Nie tak dawno temu, miałem okazję rozmawiać z szefem dość dużej firmy, świadczącej usługi (m.in. ochorna mienia) w całej Polsce. Koleś praktycznie nic nie wiedział o swojej firmie. Na każde możliwe, nawet bardzo ogólne pytanie umiał tylko powiedzieć "ja mam od tego ludzi, żeby za mnie wiedzieli coś się w fimie dzieje".
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2007-12-06, 18:26   

Soulforged napisał/a:
Toudi- to jest przykład. Nie będe wliczał do tego kosztów papieru do kserokopiarki,
Soulforged napisał/a:
Pensji nie wliczyłem do kosztów, bo o niej dopiero rozmawiamy. Zakładam, że w tych 100 zł, mówimy o zakupie materiałów potrzebnych do produkcji.
Soulforged napisał/a:
Jeśli posługuję się absurdalnymi (na zdrowy rozmum) liczbami, to tylko dla tego że jest to po prostu wygodne.

Ale tymi obliczeniami chcesz coś udowodnić. Chcesz pokazać jakąś zależność i udowodnić że masz rację. A ja ci pokazuje że te przykłady ni jak mają się do rzeczywistości i fał faluszują ją bezczelnie
Zrozum że to naprawę ważne. Wydaje się że pracodawca zarabia nie wiadomo ile a jak się odejmie wszelkie koszty i podatki to nagle nie jest tak wesoło. często ledwo wychodzi się na swoje.
Soulforged napisał/a:
Nie dramatyzuj. To się nazywa podział prac. Ten kto wypełnia te "mnóstwo papierków" i "użera się z urzędem skarbowym (bo chyba o to chodzi)" nie stoi przez 8 godzin przy taśmie produkcyjnej, ew. nie nosi ton cegieł itd.

Teraz ty nie dramatyzuj. Bo ja che zarabiać lepiej więc więcej z sibie daje. To pcha do działania. Jak tak bronisz tego robotnika to czemu on nie założy własnej firmy ? jak ci przyjdzie przez 8 godzin użerać się z petentami i klientami w Firmie to noszenie cegieł potraktujesz jako rozrywkę.
Soulforged napisał/a:
ja mam od tego ludzi, żeby za mnie wiedzieli coś się w fimie dzieje".

A ty wiesz ile on na taką pozycję pracował ? To się samo z siebie nie wzięło
_________________
 
 
Soulforged 


Posty: 340
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2007-12-06, 18:46   

Toudisław napisał/a:
Wydaje się że pracodawca zarabia nie wiadomo ile a jak się odejmie wszelkie koszty i podatki to nagle nie jest tak wesoło. często ledwo wychodzi się na swoje.

Ja widzę, że na prawdę nie rozmawiamy o tym samym.
Rozumiem częstokroć ciężką sytuację drobnych przedsiobiorców. Ale do nich naprawdę nic nie mam. Zwykle, są to uczciwi ludzie którzy sami nikogo nie wyzyskują, bo sami odwalają swoją pracę, a ludzie których zatrudniają są wielokrotnie bardziej wspólnikami niż pracownikami.
Ot, znam np. dwie takie małe firmy remontowe, w których szef pracuje tak samo jak "podwładni" a zarabia więcej, znacząco więcej- ale wciąż porównywalnie.
Ale bądźmy szczerzy- w przypadku wielkich firm (też nie wszystkich) to już tak nie wygląda.
Ludzie zarabiają nieprzyzwoicie mało, często są wręcz oszukiwani. Sam miałem styczność z sytuacją, gdzie firma by zaoszczędzić na wypłatach zaniżała faktyczne dane dotyczace tego co dany pracownik zrobił (np. że zamiast 8, pracował tylko 5 godzin. Albo przy sprzataniu w zmniejszano rzeczywistą powierzchnię o 1/3).
Tam, właściciele wcale nie wychodzą "ledwo na swoje"- to ich pracownicy mają problem by zwiazać koniec z końcem.
A smutna prawda jest taka, że większość miejsc pracy, tworzą właśnie tego rodzaju molochy.
Toudisław napisał/a:
ak tak bronisz tego robotnika to czemu on nie założy własnej firmy ?

Ekhm... a wiesz że to wymaga:
a) Funduszy, których często nie ma, a nawet nie ma z czego odkładać? O kredytach nie ma co mówić, bo jak pracujesz za 1300 zł miesięcznie, to nawet kredyt 500 zł ciężko wziąć.
b) Ile wg. Ciebie może być firm na rynku? Co, każdy obywatel ma mieć swoją działalność gospodarczą?
c) Zależy to od innych czynników. Np. od miejsca zamieszkania. Czasami nie ma popytu na żadne usługi które możesz świadczyć. Byłem kiedyś w takiej małej wsi i rozmawiałem sobie z ludźmi. Jeden sklep w okolicy, a ceny jak z kosmosu. Pytałem, czemu nikt nie otworzy nowego, który był by konkurencyjny. Wiesz jaka była odpowiedź?
Że próbowali... ale wiesz dla czego próby się nie powiodły? Bo wszyscy mieli już kredyt w tym pierwszym, więc nie mieli forsy na zakup u "konkurencji". I inicjatywa poszła w diabły.
Toudisław napisał/a:
jak ci przyjdzie przez 8 godzin użerać się z petentami i klientami w Firmie to noszenie cegieł potraktujesz jako rozrywkę.

No to czemu Ci biedni przedsiębiorcy, o których piszesz że "ledwo wychodzą na swoje" nie zaczną nosić cegieł? To przecież podobno dochodowe teraz :mrgreen: A skoro wg. Ciebie to była by dla nich czysta przyjemność...
Toudisław napisał/a:
A ty wiesz ile on na taką pozycję pracował ? To się samo z siebie nie wzięło

Lepsze pytanie- skąd Ty wiesz że on na to pracował, a nie na przykłąd dostał w spadku?
W tym przypadku, sprawa wygląda trochę inaczej, gdyż nie był to właścicioel w ścisłym sesnie, lecz po prostu szef- taki firmowy biurokrata, zarządzający firmą na pomorzu.
Z tego co wiem, dostał się po znajomości z szefem, podobnie jak jego podwładni dostali stanowiska dzięki znajomości z nim :mrgreen:
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2007-12-06, 20:29   

Soulforged napisał/a:
To przecież podobno dochodowe teraz :mrgreen: A skoro wg. Ciebie to była by dla nich czysta przyjemność...

Bo nie jest widać bardziej dochodowe. Bo chcą robić to co robią dobrze. Bo chcą się rozwijać ?
Soulforged napisał/a:
Tam, właściciele wcale nie wychodzą "ledwo na swoje"- to ich pracownicy mają problem by zwiazać koniec z końcem.

A czemu ta pracują ? Nie szukali gdzie indziej ? Zresztą zrozum że nie można za to winić pracodawcę. On nie krył ile będzie płacił. weź też pod uwagę że to państwo bierze 50 % twoich dochodów.
Soulforged napisał/a:
a) Funduszy, których często nie ma, a nawet nie ma z czego odkładać? O kredytach nie ma co mówić, bo jak pracujesz za 1300 zł miesięcznie, to nawet kredyt 500 zł ciężko wziąć.

Ale nowe firmy powstają i to często dzięki wcale nie bogatym ludziom. Jeżeli ktoś woli przepijać lub przejadać to jego problem. Ważny jest własny pomysł i chęci realizacji. Jeżeli tego nie masz nie miej pretensji o to do innych.


Ale robi się OT może by temat wydzielić
Jasne
_________________
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3225
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-12-06, 22:39   

Toudisław napisał/a:
A czemu ta pracują ? Nie szukali gdzie indziej ?

Szukali, ale gdzie indziej oferowali jeszcze mniej :P A nie chcąc żebrać albo kraść, w większości przypadków trzeba pracować by mieć za co żyć.

Toudisław napisał/a:
Zresztą zrozum że nie można za to winić pracodawcę. On nie krył ile będzie płacił. weź też pod uwagę że to państwo bierze 50 % twoich dochodów.

Owszem, koszty pozapłacowe w naszym państwie są za duże. Ale bardzo często za niskie pensje odpowiedzialna jest także chytrość pracodawców. Po co ma bowiem płacić pracownikowi 1.000 zł pensji (czyli ponosić koszty związane z jego zatrudnieniem w wysokości 2.000 zł.) i zarabiać miesięcznie 200 zł na jego pracy, jak może mu płacić 700 zł (czyli faktycznie mieć koszty 1.400) i zarabiać przez to 800 zł. Przy 10 pracownikach to już przecież 6.000 zł różnicy. Niestety nie teoretyzuję - sam miałem wątpliwą przyjemność u takiego pracodawcy harować przez około pół roku.

Toudisław napisał/a:
Ważny jest własny pomysł i chęci realizacji. Jeżeli tego nie masz nie miej pretensji o to do innych.

I odwaga by zaryzykować wzięcie kredytu, który gdy pomysł nie wypali (a nigdy nie masz 100% pewności że wypali) pogrzebie Cię całkowicie finansowo. Bez jakichkolwiek środków własnych lub pożyczki pozostaje tylko żebranie lub kradzież.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
fdv 


Posty: 101
Skąd: Neverland
Wysłany: 2007-12-07, 09:23   

Czyli mowisz ze taki pracodawca powinien wydawac na pracownika 2000 i sam zarobic 2000 :D? a co jakby mial tylko 5 pracownikow ? Wiem ze pzy 10 pracownikach za malo placil i zakrawalo to na wyzysk, ale jakby pracodawcy mieli zarabiac po 2000 czy 3000 butto to nie oplacaloby im sie prowadzic wlasnej firmy. (Najparwdopodobniej wiecej zarobiliby w innej firmie, a problem ze znalezieniem pracy raczej by mialo tych 10 pracownikow niz on)
_________________
W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
 
 
Soulforged 


Posty: 340
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2007-12-07, 14:21   

Toudisław napisał/a:
A czemu ta pracują ? Nie szukali gdzie indziej ? Zresztą zrozum że nie można za to winić pracodawcę. On nie krył ile będzie płacił. weź też pod uwagę że to państwo bierze 50 % twoich dochodów.

Mój drogi, wybacz że to mówię, ale Ty po prostu bredzisz!

Masz wybór: pracować 8h za 600 zł albo pracować tyle samo czasu za 750 zł. Jasne, wybierasz opcję wyżej płatną, ale zrozum że nie ma takiego wyboru w nieskończoność. Proste?
Szukali gdzie indziej, a gdzie indziej płacili jeszcze mniej.
I oczywiście że nie można za to "winić" pracodawcy. To nie wina, tylko jego odpowiedzialność. Jak firma ma ogromne zysko, a pracownicy zarabiają gorosze, to wybacz- ale kto za to odpowiada? Krasnoludki? Kosmici? A może źli socjaliści, którzy nawet jak nie mają włądzy to są wszystkiemu winni (w wersji dla zwolenników PiS zmienić słowo "socjaliści" na "platoforma obywatelska").
A co do tego że państwo bierze 50% "moich" dochodów...
Sorki, ale niech bierze nawet 80% byle by mi zostałow wystarczająco dużo :roll:
Prawda jest taka, że gdybyśmy teraz zmniejszyli koszta pracy, podatek od zatrudnienia itd. to pensje zwykłych szeregowych pracowników by nie wzrosły- więcej zarabiali by ich pracodawcy, bo więcej brali by dla siebie.
Toudisław napisał/a:
Ale nowe firmy powstają i to często dzięki wcale nie bogatym ludziom. Jeżeli ktoś woli przepijać lub przejadać to jego problem. Ważny jest własny pomysł i chęci realizacji. Jeżeli tego nie masz nie miej pretensji o to do innych.

A nie każdy kto nie ma pieniędzy, nie ma ich dla tego że je "przepija".
Przypomina mi się scena z filmu, w której mężczyzna oskarżany o rozrzutność odpowiada"
"Masz racje. Bezmyślnie roztrwoniłem pieniądze na czynsz, jedzenie i ogrzewanie..."
Zrozum, że pomysł to dopiero poczatek. Potrzeba forsy na start. Duuuużo. Oraz zabezpieczenia na wypadek gdyby coś nie wyszło. Nie każdy to ma.
I ja nikogo za to nie winię. Tak po prostu jest.
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3225
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-12-07, 15:14   

fdv napisał/a:
Czyli mowisz ze taki pracodawca powinien wydawac na pracownika 2000 i sam zarobic 2000 :D?

Niech wydaje na niego 1.800 zł (900 zł pensji) i sam zarabia 4.000 zł (czyli liczmy 2.000 netto), bo 8.000 (4.000 netto) przy tak niskich pensjach pracowniczych (700 zł, czyli kosztach zatrudnienia 1.400 zł) to już według mnie przesada. Tym bardziej że ZUS jako pracodawca masz stały kwotowo - więc im więcej zarabiają, tym mniejszy procent ich zysku brutto wynosi.

fdv napisał/a:
a co jakby mial tylko 5 pracownikow ?

W firmie w której pracowałem było 5 pracowników, ale jej zysk pokrywał dziennie minimum 1 pensję. Czyli zysk firmy z 10 dni roboczych, pokrywał spokojnie koszty zatrudnienia wszystkich pracowników (często zaś był większy). Zysk z następnych 10 dni był zatem zyskiem brutto jej właściciela (zysk z sobót w zupełności wystarczał na pokrycie opłat typu czynsz, prąd, woda, kanalizacja, etc.) stanowiąc ponad pięciokrotność kosztu zatrudnienia zwykłego pracownika. Biorąc pod uwagę że rozliczał się z ZUS-em stałą kwota opodatkowania od prowadzenia działalności gospodarczej, a z Fiskusem liniowym 19% CIT-em, Jego zysk netto był wyższy niż 50% zysku brutto. Uważasz to za fair :?:

fdv napisał/a:
Najparwdopodobniej wiecej zarobiliby w innej firmie, a problem ze znalezieniem pracy raczej by mialo tych 10 pracownikow niz on

Dlatego też mamy tak chorą sytuację na rynku pracy. Pracodawcy, tak jak chomikowi, dają nam do klatki kołowrotek i marchewkę za biegnięcie w nim - a my boimy się szukać wyjścia z klatki, by nam przypadkiem tego kołowrotka z marchewką nie zabrali :-?
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
fdv 


Posty: 101
Skąd: Neverland
Wysłany: 2007-12-07, 16:33   

Nie oceniam tego czy jest fair czy nie. Takie sa realia, azeby kazdy pracownik odczul wzrost wynagordzenia potrzebne jest zmniejszenie kosztow pozaplacowych. Choc w Polsce bedzie to ciezko przeprowadzic bo zeby najpierw do takiej sytuacji doprowadzic jakims grupom spolecznym bedzie trzeba niektore przywileje zabrac, a to iwadomo jak sie skonczy: strajki, glodowki etc...

Co do twojego ex pracodawcy to moze i moglby podniesc pensje tylko wypadaloby sie postawic w jego sytuacji (byc moze byl ogolnie niezbyt sympatyczna osoba wyzyskiwaczem takim typowym, wclae go nie bronie) czy chcialoby sie komus prowadzic firme za 2k netto ? Nie wiem jaki byl profil dzialnosci, ale jezeli cos sprzedawal to jak nie mial handlowca, a po pensjach mozna wnioskowac ze jest to niemozliwe to sam pewnie musial jeszcze odbebniac robote handlowca. A poza tym to np ty nie wiem moze byles zmuszony do takiej pracy ciezka sytuacja etc.. ale podejrzewam ze te 4 inne osoby prawdopodobnie tam pracowaly bo nie mialy ani wyksztalcenia, nie byli zadnymi specjalistami o niskich kwalifikacjach i praca ktora wykonywaly pewnie tez nie byla jakos bardzo skomplikowana. 2 lata temu jak pracowalem u sasiada w wakacje studenckie to tez dostawalem 700zl +300 premii bokiem i za ta robote ktora tam robilem wcale sie nie dziwilem ze takie grosze placi.

Edit: Aha chcialme jeszcze dodac ze na taka sytuacje o ktorej mowisz napeno mialo wplyw duze bezrobocie, ktore umozliwialy takie manewry, teraz sytuacja jest troche lepsza i podejrzewam ze juz takich glodowych pensji nie wyplaca

Od razu dodam ze nie chodzi mi o bronienie pracodawcow (wyzyskiwaczy) tylko nie uwazam zeby to oni byli odpowiedzialni za cale zlo swiata, bo za zla kondycje naszych finansow odpowiada w moim mniemaniu panstwo ktore umozliwa kombinatorom, cwaniakom i wszelkeij masci oszustom zycie na koszt tych co uczciwie pracuja.
_________________
W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3225
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-12-07, 23:38   

fdv napisał/a:
byc moze byl ogolnie niezbyt sympatyczna osoba wyzyskiwaczem takim typowym, wclae go nie bronie

Był, szczególnie dla osób z nieuregulowaną służbą wojskową i osób które przez pierwsze 3 miesiące po ukończeniu szkoły średniej nie miały wypłacanych zasiłków dla bezrobotnych.

fdv napisał/a:
czy chcialoby sie komus prowadzic firme za 2k netto

Faktycznie, lepiej prowadzić firmę za ponad 4 k netto pracownikom wypłacając 800 zł pensji :/

fdv napisał/a:
Nie wiem jaki byl profil dzialnosci, ale jezeli cos sprzedawal to jak nie mial handlowca, a po pensjach mozna wnioskowac ze jest to niemozliwe to sam pewnie musial jeszcze odbebniac robote handlowca.

Hurtownia. Ja sam pracowałem jako sprzedawca i obsługa komputera, sprzedawczyni jako sekretarka, księgowa jeszcze jako sprzątaczka, kierowca także jako handlowiec, a magazynier jako serwisant.

fdv napisał/a:
A poza tym to np ty nie wiem moze byles zmuszony do takiej pracy ciezka sytuacja etc...

Byłem, tak samo jak i pozostałe osoby tam pracujące.

fdv napisał/a:
Edit: Aha chcialme jeszcze dodac ze na taka sytuacje o ktorej mowisz napeno mialo wplyw duze bezrobocie, ktore umozliwialy takie manewry

Owszem, tak było 13 lat temu.

fdv napisał/a:
, teraz sytuacja jest troche lepsza i podejrzewam ze juz takich glodowych pensji nie wyplaca

Nie znam obecnej sytuacji, bo nauczony przykrym doświadczeniem pracy u prywaciarza od ponad 11 lat trzymam się rękami i nogami pracy w zakładzie państwowym.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Dorval

Posty: 6
Wysłany: 2007-12-10, 20:40   

Czyżbym trafił na jakiś socjalistyczny sobór? Niektórych tekstów nie da się czytać.
Cytat:
Owszem, koszty pozapłacowe w naszym państwie są za duże. Ale bardzo często za niskie pensje odpowiedzialna jest także chytrość pracodawców.

Chytrość? :roll: To przecież jest chore. Jeżeli pracodawca ma szansę obniżyć koszty zatrudnienia to to robi. Przecież nikt nie zmusza pracownika do pracowania u "chytrego" pracodawcy, on robi to dobrowolnie.
Cytat:
On nie krył ile będzie płacił. weź też pod uwagę że to państwo bierze 50 % twoich dochodów.

Ze wszystkim się zgadzam. Jednak, jak ostatnio podawało Centrum im. Adama Smitha, państwo zabiera nam 75% dochodu. <;
Cytat:
W firmie w której pracowałem było 5 pracowników, ale jej zysk pokrywał dziennie minimum 1 pensję. Czyli zysk firmy z 10 dni roboczych, pokrywał spokojnie koszty zatrudnienia wszystkich pracowników (często zaś był większy). Zysk z następnych 10 dni był zatem zyskiem brutto jej właściciela (zysk z sobót w zupełności wystarczał na pokrycie opłat typu czynsz, prąd, woda, kanalizacja, etc.) stanowiąc ponad pięciokrotność kosztu zatrudnienia zwykłego pracownika. Biorąc pod uwagę że rozliczał się z ZUS-em stałą kwota opodatkowania od prowadzenia działalności gospodarczej, a z Fiskusem liniowym 19% CIT-em, Jego zysk netto był wyższy niż 50% zysku brutto. Uważasz to za fair :?:

No właśnie! Przecież to skrajnie niesprawiedliwe! Jak on w ogóle śmiał tyle zarabiać?! Trzeba mu wszystko zabrać i rozdać pracownikom! A najlepiej wszyscy zbudujmy fabryki, pracujmy po 8 godzin, śpijmy w roboczych hotelach i dzielmy się sprawiedliwie owocami pracy ludu.
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3225
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-12-10, 20:57   

Dorval napisał/a:
No właśnie! Przecież to skrajnie niesprawiedliwe!

Dokładnie.

Dorval napisał/a:
Jak on w ogóle śmiał tyle zarabiać?!

A niech zarabia ile chce, pod warunkiem że podobnie dużo będzie płacił swoim pracownikom :P

Dorval napisał/a:
Trzeba mu wszystko zabrać i rozdać pracownikom!

Nie - bo to już byłoby złodziejstwo w drugą stronę.

Dorval napisał/a:
A najlepiej wszyscy zbudujmy fabryki, pracujmy po 8 godzin, śpijmy w roboczych hotelach i dzielmy się sprawiedliwie owocami pracy ludu.

Oprócz hoteli robotniczych w tamtym systemie istniały także spółdzielnie mieszkaniowe :P Co do dzielenia się sprawiedliwie owocami swej pracy - jestem za.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Dorval

Posty: 6
Wysłany: 2007-12-10, 21:05   

Cytat:
Oprócz hoteli robotniczych w tamtym systemie istniały także spółdzielnie mieszkaniowe :P Co do dzielenia się sprawiedliwie owocami swej pracy - jestem za.

Złodziej. //pisowcy
Cytat:
A niech zarabia ile chce, pod warunkiem że podobnie dużo będzie płacił swoim pracownikom :P

Najpierw trzeba na to zasłużyć. Zamiast wypisywać marksistowskie głupoty na forach i dawać upust swoim kompleksom, poszedłbyś do szkoły wieczorowej. Do reedukacji!
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2007-12-10, 21:31   

Dorval napisał/a:
Czyżbym trafił na jakiś socjalistyczny sobór? Niektórych tekstów nie da się czytać.

Tu poglądy są zróżnicowane. Ale ja i Benek jak lwy bronimy wolności gospodarczych
Dorval napisał/a:
Chytrość? :roll: To przecież jest chore. Jeżeli pracodawca ma szansę obniżyć koszty zatrudnienia to to robi. Przecież nikt nie zmusza pracownika do pracowania u "chytrego" pracodawcy, on robi to dobrowolnie.

Tylko, że ludzie nawet się i nie ruszą i nie sprawdzą czy mogą zarabiać więcej. Ja osobiście znam przypadki gdzie ktoś pracował za grosze bu mu się niechało pisać CV i zarabiać 2 razy tyle. lepiej płatna praca była 50 metrów dalej. Miłą jednak jedną wadę, trzeba było w niej być i wyście w środku pracy na godzinę by zrobić pranie.
Cytat:
Ze wszystkim się zgadzam. Jednak, jak ostatnio podawało Centrum im. Adama Smitha, państwo zabiera nam 75% dochodu. <;

Ale z podatkami pośrednimi. Bo przy pensji to jest 52 %. Ja czytałem ze to nawet 80 % wychodzi. Bo VAT, Akcyza, podatek gruntowy, inne pomniejsze op laty i podatki.
Asuryan napisał/a:
A niech zarabia ile chce, pod warunkiem że podobnie dużo będzie płacił swoim pracownikom :P

To jawna niesprawiedliwość. ktoś haruje inwestuje, ryzykuje swoje pieniądze i ma zarabiać tyle co pracownik ? Pracodawca nie raz pracuje po 12 godzin dziennie, Ryzykuje całym swoim majątkiem. Pracownik ma tylko pracować i dostawca pensję
Dorval napisał/a:
Zamiast wypisywać marksistowskie głupoty na forach i dawać upust swoim kompleksom, poszedłbyś do szkoły wieczorowej. Do reedukacji!

Spokojnie spokojnie. Nie ma co się tak denerwować i obrażać innych
_________________
 
 
Arlzermo 
Dorsz Marienburski


Posty: 402
Skąd: Chrzanów/Wrocław
Wysłany: 2007-12-10, 21:32   

Cytat:
Co do dzielenia się sprawiedliwie owocami swej pracy - jestem za.

No ba! Ale co oznacza "sprawiedliwie"? Równo dla wszystkich? A może więcej dla tych, którzy więcej trudu włozyli, a mniej dla osób lżej pracujących?
_________________
"Wycinamy pędy i drzewa rąbiemy,
Depczemy korzenie, nasiona palimy,
Nadchodzi ulewa i gleba odpływa,
Pozostaje kamień oraz ciężka glina.
W zielonych łańcuchach nasze ciała gniją.
Ciała wciąż ruchome, chociaż już nie żyją."
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3225
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-12-10, 21:43   

Dorval napisał/a:
Najpierw trzeba na to zasłużyć.

Zgadzam się.

Dorval napisał/a:
Zamiast wypisywać marksistowskie głupoty na forach i dawać upust swoim kompleksom, poszedłbyś do szkoły wieczorowej. Do reedukacji!

Zamiast wypisywać smithowskie głupoty i dawać upust swoim kompleksom, też mógłbyś pójść do szkoły wieczorowej. Także do reedukacji !

Dorval napisał/a:
No ba! Ale co oznacza "sprawiedliwie"? Równo dla wszystkich? A może więcej dla tych, którzy więcej trudu włozyli, a mniej dla osób lżej pracujących?

Oczywiście najlepiej by było jakby płacić odpowiednio do wkładu włożonej pracy. Tylko znów jak obiektywnie ten trud zmierzyć :?:
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Arlzermo 
Dorsz Marienburski


Posty: 402
Skąd: Chrzanów/Wrocław
Wysłany: 2007-12-10, 21:52   

Oczywiście, ciężko jest podać jedną, uniwersalną miarkę ściśle pasującą do każdego przykładu. Jednakże różnica pomiędzy sprzątaczką pracującą w szpitalu, a lekarzem specjalistą jest dość widoczna, czyż nie? Tak samo w firmie. Toudi już go podawał. Członkowie zarządu codziennie muszą podejmować jakieś decyzje odnośnie przyszłości firmy, nie raz narażając się na niesamowity stres i odpowiedzialność podczas gdy szeregowy robotnik tylko siedzi przy tej przysłowiowej taśmie i tylko skręca te długopisy. Widzisz różnicę? Tak, owszem te przyklady są przejaskrawione i niekoniecznie pokrywające się z rzeczywistością, ale chodziło mi tu o ukazanie, że ta twoja "sprawiedliwość" to tak na dobrą sprawę nie istnieje. Zwykły mit bez pokrycia z rzeczywistością. bo nie mozemy obiektywnie ocenić o ile( i dlaczego) ktoś ma więcej zarabiać od kogoś innego.
_________________
"Wycinamy pędy i drzewa rąbiemy,
Depczemy korzenie, nasiona palimy,
Nadchodzi ulewa i gleba odpływa,
Pozostaje kamień oraz ciężka glina.
W zielonych łańcuchach nasze ciała gniją.
Ciała wciąż ruchome, chociaż już nie żyją."
 
 
Prev 
Wina Korwina


Posty: 751
Skąd: Z Twojego ekranu
Wysłany: 2007-12-10, 23:24   

Dorval napisał/a:
Złodziej.

:DDD
Cytat:
Najpierw trzeba na to zasłużyć. Zamiast wypisywać marksistowskie głupoty na forach i dawać upust swoim kompleksom, poszedłbyś do szkoły wieczorowej. Do reedukacji!

Cóż tą głupotę skomentuję krótko, cytując mojego niedawnego wroga, który przez dziwny zbieg okoliczności i ujawniania swoich poglądów staje się mi bardzo bliski...
Asuryan napisał/a:
Zamiast wypisywać smithowskie głupoty i dawać upust swoim kompleksom, też mógłbyś pójść do szkoły wieczorowej. Także do reedukacji !

Toudisław napisał/a:
Tu poglądy są zróżnicowane. Ale ja i Benek jak lwy bronimy wolności gospodarczych

Ale nie można ich bronić za wszelką cenę Toudi ;)
Toudisław napisał/a:
Tylko, że ludzie nawet się i nie ruszą i nie sprawdzą czy mogą zarabiać więcej. Ja osobiście znam przypadki gdzie ktoś pracował za grosze bu mu się niechało pisać CV i zarabiać 2 razy tyle. lepiej płatna praca była 50 metrów dalej. Miłą jednak jedną wadę, trzeba było w niej być i wyście w środku pracy na godzinę by zrobić pranie.

I w tym wypadku należy ingerować. Nie należy mówić "nie, to nie", ale pokazać korzyści płynące z nowej pracy i ich brak z pozostania przy starej. Dać człowiekowi do namysłu, zamiast zostawiać go z jego niedopracowaną teorią "wszystko w swoim czasie".
Toudisław napisał/a:
To jawna niesprawiedliwość. ktoś haruje inwestuje, ryzykuje swoje pieniądze i ma zarabiać tyle co pracownik ? Pracodawca nie raz pracuje po 12 godzin dziennie, Ryzykuje całym swoim majątkiem. Pracownik ma tylko pracować i dostawca pensję

Oj Toudi, Toudi... Ja się zgadzam że pracodawca może zarabiać więcej, ale żeby swoich pracowników traktował jak przyjaciół, nie jak podwładnych. Nie dajesz przyjacielowi ochłapów, prawda ? Chodzi o to żeby pracodawca potrafił zrezygnować z części swoich zysków na rzecz swoich pracowników, a nie wywalać ich bo są wyimaginowane cięcia budżetowe w firmie (ja to bym takiemu jaja uciął). Człowiek w pracy nie może czuć się utylitarnie, czyli "jesteś tu dla mojego zysku", tylko "jesteś tu, bo Ciebie potrzebuję". I oczywiście łącznie z tą potrzebą musi się zwiększyć pensja pracownika kosztem zarobków właściciela. Bo to jest handel kapitałem ludzkim, bez inwestycji w niego nie będzie efektów ;)
Asuryan napisał/a:
Oczywiście najlepiej by było jakby płacić odpowiednio do wkładu włożonej pracy. Tylko znów jak obiektywnie ten trud zmierzyć :?:

Też tak mówię xDDDDD
Co, może jakaś komisja jakości pracy, kto jest bumelantem ???
_________________
Zapraszam na bloga - http://wirtokracja.blogspot.com/
I zawsze tak wypadnie, że ten, kto ci nie jest przyjacielem, żądać będzie od ciebie neutralności, a ten kto ci jest przyjacielem, żądać będzie otwartego wystąpienia z bronią. - N. Machiavelli
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2007-12-10, 23:37   

Prev napisał/a:
Ale nie można ich bronić za wszelką cenę Toudi ;)

Można na nawet trzeba. Nie ma ceny której nie jestem gotów zapłacić za wolność.
Prev napisał/a:
Dać człowiekowi do namysłu, zamiast zostawiać go z jego niedopracowaną teorią "wszystko w swoim czasie".

Ale jak to ma wyglądać ? Kto ma "Dać do namysłu"
Nic nie trzeba robić. Jak che pracować za mniejsza kasę to jego sprawa. Może co innego bardziej go przekonuje niż kasa. Jak głóg zajrzy w oczy to zmądrzeje.
Asuryan napisał/a:
Tylko znów jak obiektywnie ten trud zmierzyć :?:

Są rożne metody. Ale fakt czasem jest to trudne gdy pracuje się w zespole. Jednak jednym z zadania kadry jest to by widzieć kto jak pracuję. Pracodawcy opłaca się mieć dobrego pracownika bo on przynosi zysk. Jeżeli ja tego nie docenię to pracownik od emnie odejdzie i będzie powiększał zyski kogo innego
Prev napisał/a:
Człowiek w pracy nie może czuć się utylitarnie, czyli "jesteś tu dla mojego zysku",

Tak właśnie być powinno. Bo to mi jako pracownikowi daje gwarancie i wiem na czym stoję. Widać reszce nie pracowałeś :) Nie ma przyjaźni z szefem w pracy. Powinien być szacunek i chęć współpracy. Ja zarabiam ty zarabiasz. Przyjaźń po pracy. Tak jest o wile łatwiej mówię to z życiowego doświadczenia.Kasa zniszczyła nie jedną przyjaźń "Kochajmy się jak bracia liczmy się jak żydzi "
_________________
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3225
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-12-11, 01:11   

Toudisław napisał/a:
Można na nawet trzeba. Nie ma ceny której nie jestem gotów zapłacić za wolność.

Cóż, niektórzy są tyle samo zapłacić za sprawiedliwość, nawet kosztem wolności.

Toudisław napisał/a:
Pracodawcy opłaca się mieć dobrego pracownika bo on przynosi zysk.

Różnie to bywa w naszych chorych warunkach rynku pracy. Tam gdzie pracowałem, pracodawcy opłacało się zwalniać część pracowników na pół roku (bo wraz ze wzrostem temperatury spadały obroty tej hurtowni), po to by zatrudniać ich ponownie. A to, że przez to pracownik nie miał prawa do zasiłku i lądował bez niczego na bruku, jakoś nie spędzało im snu z powiek. Opłacało się im to do czasu, kiedy nowe pracownice wyszły z pracy z całym dziennym utargiem, stanowiącym akurat tego dnia dziesięciokrotność ich pensji netto :mrgreen:

Toudisław napisał/a:
Jeżeli ja tego nie docenię to pracownik od emnie odejdzie i będzie powiększał zyski kogo innego

Z jednej strony tak, ale z drugiej strony możesz zatrudnić następnego z 10 innych chętnych na jego miejsce, który z powodu ciężkiej sytuacji materialnej ma niższe wymagania płacowe.

Toudisław napisał/a:
Powinien być szacunek i chęć współpracy. Ja zarabiam ty zarabiasz.

Owszem, powinno tak być, tylko że rzadko jest to co być powinno. Zamiast tego jest stosunek do pracownika "jak się nie podoba to wypier***aj, chętni na Twoje miejsce już stoją u bram" :/
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2007-12-11, 08:48   

Asuryan napisał/a:
zwalniać część pracowników na pół roku (bo wraz ze wzrostem temperatury spadały obroty tej hurtowni)

Rozumiem że pracownicy o tym wiedzieli ? No to o co chodzi ? Czemu pracodawca ma dokładać do pracy ? Zatrudniam człowieka gdy jest mi potrzebny. To jest praca sezonowa wiec nie zawsze trzeba tylu ludzi. Pracodawcy spadają wtedy zyski i nie dziwie się, że che ograniczyć starty. Ciekawe jak byś zareagował gdyby ktoś sezonowo obniżał ci pensję.
Asuryan napisał/a:
Opłacało się im to do czasu, kiedy nowe pracownice wyszły z pracy z całym dziennym utargiem, stanowiącym akurat tego dnia dziesięciokrotność ich pensji netto :mrgreen:

i Z czego się tu cieszyć ? Z tego, ktoś okazał się złodziejem ? Że wolał ukraść zamiast pracowac ? To dla pracodawcy duża starta bo w hurtowniach jest duży obrót ale zysk już mniejszy. Cieszysz się że pracodawca stracił kasę ? A postaw się w jego sytuacji. Było by ci do śmiechu ?
Asuryan napisał/a:
Z jednej strony tak, ale z drugiej strony możesz zatrudnić następnego z 10 innych chętnych na jego miejsce, który z powodu ciężkiej sytuacji materialnej ma niższe wymagania płacowe.

No obecne czasy pokazują, że nie bardzo. Pensję pracowników najemnych stale rosną. To normalnie działanie rynku. Jak państwo nie rzuca kłód pod nogi przedsiębiorcą to praca nie dość że jest to jest dobrze płatna
Cytat:
jak się nie podoba to wypier***aj,

I dobrze. Tylko to działa w drugą stronę. Jak mi się nie spodoba to sam sobie pójdę. //faja i bierz na moje miejsce nieroba czy człowieka bez doświadczenia. Wiem bo miałem podobną sytuację jak mnie szef molestował telefonami żebym wrócił
_________________
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3225
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-12-11, 13:08   

Toudisław napisał/a:
Rozumiem że pracownicy o tym wiedzieli ?

Nie wiedzieli. Byli zatrudniani na okres próbny, a o fakcie że nie przedłuży się im umowy dowiadywali się przed samym końcem upłynięcia jej terminu. Wcześniej byli mamieni obietnicami typu "jak cały czas będziesz się starał, to podpiszę z tobą umowę na czas nieokreślony"

Toudisław napisał/a:
No to o co chodzi ? Czemu pracodawca ma dokładać do pracy ? Zatrudniam człowieka gdy jest mi potrzebny. To jest praca sezonowa wiec nie zawsze trzeba tylu ludzi. Pracodawcy spadają wtedy zyski i nie dziwie się, że che ograniczyć starty.

Wszystko ok, pod warunkiem że informuje się o tym pracownika podczas przyjmowania go do pracy.

Toudisław napisał/a:
i Z czego się tu cieszyć ? Z tego, ktoś okazał się złodziejem ?

Z tego że w końcu trafiła kosa na kamień, z tego że ktoś mu odpłacił pięknym za nadobne. Swoją drogą, to myślisz że on był kimś więcej niż złodziejem :?:

Toudisław napisał/a:
No obecne czasy pokazują, że nie bardzo. Pensję pracowników najemnych stale rosną. To normalnie działanie rynku. Jak państwo nie rzuca kłód pod nogi przedsiębiorcą to praca nie dość że jest to jest dobrze płatna.

Widocznie w końcu coś w tej materii się zmieniło od czasu kiedy poszukiwałem pracy u prywaciarzy :)

Toudisław napisał/a:
I dobrze. Tylko to działa w drugą stronę. Jak mi się nie spodoba to sam sobie pójdę. //faja i bierz na moje miejsce nieroba czy człowieka bez doświadczenia.

Dobrze jak jesteś młody i nie masz problemu ze znalezieniem innej pracy. Gorzej jak masz 50 lat i nigdzie nie chcą Cię przyjąć z powodu zaawansowanego wieku :/
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
  
 
 
Prev 
Wina Korwina


Posty: 751
Skąd: Z Twojego ekranu
Wysłany: 2007-12-11, 13:11   

Toudisław napisał/a:
A postaw się w jego sytuacji. Było by ci do śmiechu ?

I dlatego ja nie chcę się stawiać w sytuacji pracodawcy, bo takowy z natury posiadania władzy jest ch***m. On dba o siebie, a nie o pracowników. Przeliczając bilans własnych zysków i strat nie przelicza tego bilansu odnośnie pracowników. Tak, zwolnienia mu przyniosą zysk, szkoda że 20 innym osobom przyniosą straty. Mówię więc - albo wszyscy zyskujemy, albo wszyscy tracimy. Nie ma że ktoś dorabia się kosztem mojej krzywdy, bo to już Toudi jest zwykłe usprawiedliwianie s***ysyństwa chęcią zysku, no sorry.
Toudisław napisał/a:
I dobrze. Tylko to działa w drugą stronę. Jak mi się nie spodoba to sam sobie pójdę. //faja i bierz na moje miejsce nieroba czy człowieka bez doświadczenia. Wiem bo miałem podobną sytuację jak mnie szef molestował telefonami żebym wrócił

I znów odnosisz się do własnej sytuacji. Bo jesteś dobry, bo radzisz sobie w tej skapitalizowanej rzeczywistości i ją rozumiesz. Ale jest wielu ludzi, którzy jej nie akceptują. Nie rozumieją dlaczego mają być dla pracodawcy tylko i wyłącznie źródłem zysku, które w każdej chwili można wyrzucić do śmieci. Tu nie chodzi o to że nie znajdą innej pracy, ale o to że w każdej pracy będą traktowani podmiotowo - jak rzeczy, nie jak ludzie. A to już przekracza moje pojęcie człowieczeństwa.
_________________
Zapraszam na bloga - http://wirtokracja.blogspot.com/
I zawsze tak wypadnie, że ten, kto ci nie jest przyjacielem, żądać będzie od ciebie neutralności, a ten kto ci jest przyjacielem, żądać będzie otwartego wystąpienia z bronią. - N. Machiavelli
 
 
fdv 


Posty: 101
Skąd: Neverland
Wysłany: 2007-12-12, 20:49   

Nie wiem Prev ale jakos wydajesz mi sie bardzo smutna osoba z niesamowita liczba kompleksow, nie wiem czemu kazdy pracodawca jest chu..em w twoim mniemaniu ani dlaczego kazde jego dzialanie podyktowane checia zysku jest skurw.... Zycie jest zyciem i tu nikt nikogo nie bedzie trzymal za raczke, nie bedzie tlumaczyl czemu w biznesie jest tak a nie inaczej jesli taka osoba nie wykazuje chec do samoksztalcenia.

Ty bys pewnie chcial zeby wrocila gospodarka planowa sterowana centralnie i zeby kazdy mial po rowno, biednie ale po rowno. Przypominam Ci ze tak juz bylo i jak kazdy wiedzial ze mu sie nalezy to nikt sie nie przykladal do swojej pracy, albo % ludzi ktorzy o tym wiedzieli niweczyli dobra prace reszty. Jezeli tak bardzo nie podoba Ci sie ta skapitalizowana rzeczywistosc to moze zaloz firme zatrudnij kilku pracownikow i badz dla nich przyjacielem, kolega, wyplacaj pensje takie jak sobie samemu wtedy moze jak dasz przyklad, a wiesc pojdzie w swiat inni pracodawcy pojda w twoje slady i bedzie tak rozowo czerwono jak sobie wymarzyles. Obawiam sie tylko ze nie zdobylbys sie nigdy na trud zalozenia wlasnej firmy i jedyne na co Cie stac to krytykowanie przed ekranem monitora tych ktorzy sie nie bali, zaryzykowali i odniesli jakis "sukces" (Tu podkreslam ze nie bronie tego typu wyzyskiwaczy jakich opisal Asuryan )

Edit:
Prev napisał/a:
Co, może jakaś komisja jakości pracy, kto jest bumelantem ???


I gdzie niby ta komisja mialaby byc ?: w firmie, w sejmie moze w oragnizacjach pozarzadowych albo samorzadowych. Kto by na to lozyl penwie dodtakowy podatek trzeba by dolozyc bogatym zeby nie mieli za dobrze, bo przeciez w naszym kraju jest tak malo komisji, koncesji zakazow i nakazow ze jak jeszcze jeden bzdurny przepis sie stworzy to nie bedzie on robil roznicy.
_________________
W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
 
 
Prev 
Wina Korwina


Posty: 751
Skąd: Z Twojego ekranu
Wysłany: 2007-12-12, 21:49   

fdv napisał/a:
Nie wiem Prev ale jakos wydajesz mi sie bardzo smutna osoba z niesamowita liczba kompleksow, nie wiem czemu kazdy pracodawca jest chu..em w twoim mniemaniu ani dlaczego kazde jego dzialanie podyktowane checia zysku jest skurw....

:roll:
fdv napisał/a:
Ty bys pewnie chcial zeby wrocila gospodarka planowa sterowana centralnie i zeby kazdy mial po rowno, biednie ale po rowno.

Eeee... Zwariowałeś ? Ja tego nie chce, bo to by było tak samo skopane jak obecny system, tylko że w innym kierunku. Ja chcę uczciwości i współczucia. To czy te warunki będą spełnione dobrowolnie, czy też na pracodawcach wymuszone... Well, It's not my problem.
fdv napisał/a:
Jezeli tak bardzo nie podoba Ci sie ta skapitalizowana rzeczywistosc to moze zaloz firme zatrudnij kilku pracownikow i badz dla nich przyjacielem, kolega, wyplacaj pensje takie jak sobie samemu wtedy moze jak dasz przyklad, a wiesc pojdzie w swiat inni pracodawcy pojda w twoje slady i bedzie tak rozowo czerwono jak sobie wymarzyles. Obawiam sie tylko ze nie zdobylbys sie nigdy na trud zalozenia wlasnej firmy i jedyne na co Cie stac to krytykowanie przed ekranem monitora tych ktorzy sie nie bali, zaryzykowali i odniesli jakis "sukces" (Tu podkreslam ze nie bronie tego typu wyzyskiwaczy jakich opisal Asuryan )

Oczywiście że ich krytykuję, a firmy zamierzać nie zakładam. Bo wiem że kiedy ją założe pieniądze wypiorą mi mózg i włączy się moja pazerność. Ponadto wtedy wspierałbym system, z którym walczę, to nielogiczne ;)
Jeśli natomiast bronisz modelu, który jest obecnie za wszelką cenę to nie mamy o czym rozmawiać. Spotkamy się na polu bitwy xD
fdv napisał/a:
I gdzie niby ta komisja mialaby byc ?: w firmie, w sejmie moze w oragnizacjach pozarzadowych albo samorzadowych. Kto by na to lozyl penwie dodtakowy podatek trzeba by dolozyc bogatym zeby nie mieli za dobrze, bo przeciez w naszym kraju jest tak malo komisji, koncesji zakazow i nakazow ze jak jeszcze jeden bzdurny przepis sie stworzy to nie bedzie on robil roznicy.

:lol:
To był żart, taka ironia xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
_________________
Zapraszam na bloga - http://wirtokracja.blogspot.com/
I zawsze tak wypadnie, że ten, kto ci nie jest przyjacielem, żądać będzie od ciebie neutralności, a ten kto ci jest przyjacielem, żądać będzie otwartego wystąpienia z bronią. - N. Machiavelli
 
 
Dorval

Posty: 6
Wysłany: 2007-12-13, 16:27   

Cytat:
Bo wiem że kiedy ją założe pieniądze wypiorą mi mózg i włączy się moja pazerność.

Nie mówisz jak człowiek. Teraz też jesteś pazerny, jak każdy inny człowiek. Wiąże się to z starym paradygmatem "Człowiek woli mieć więcej niż mniej". :mrgreen:
 
 
Prev 
Wina Korwina


Posty: 751
Skąd: Z Twojego ekranu
Wysłany: 2007-12-13, 19:56   

Dorval napisał/a:
Nie mówisz jak człowiek. Teraz też jesteś pazerny, jak każdy inny człowiek. Wiąże się to z starym paradygmatem "Człowiek woli mieć więcej niż mniej". :mrgreen:

Nie, mówię jak Hydra z otchłani i czarny smok w jednym --_-
Pazerność jest tą cechą ludzi, z którą każdy powinien walczyć. Jeśli ktoś tego nie robi to ujawnia u siebie jedną z najgorszych cech o_O
_________________
Zapraszam na bloga - http://wirtokracja.blogspot.com/
I zawsze tak wypadnie, że ten, kto ci nie jest przyjacielem, żądać będzie od ciebie neutralności, a ten kto ci jest przyjacielem, żądać będzie otwartego wystąpienia z bronią. - N. Machiavelli
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-01-26, 10:04   

Cytat:
Z tego że w końcu trafiła kosa na kamień, z tego że ktoś mu odpłacił pięknym za nadobne. Swoją drogą, to myślisz że on był kimś więcej niż złodziejem

A kogo okradł ? Może zachował się nie wporządku ale to absolutnie nie była kradzież i nic tej kradzieży nie usprawiedliwia . Nie rozumiem jak można złodzieja tłumaczyć. A pomyślałeś że on okradł też rodzinę swojego szefa ? że Szef może przez to mieć długi itp ? Albo że przez stratę finansową będzie zmuszony kogoś zwolnić
Asuryan napisał/a:
Dobrze jak jesteś młody i nie masz problemu ze znalezieniem innej pracy. Gorzej jak masz 50 lat i nigdzie nie chcą Cię przyjąć z powodu zaawansowanego wieku :/

Teraz to się zmienia i to znacznie. potrzeba doświadczonych pracowników.
Prev napisał/a:
I dlatego ja nie chcę się stawiać w sytuacji pracodawcy, bo takowy z natury posiadania władzy jest ch***m. On dba o siebie, a nie o pracowników.

I tu się mylisz. Bo jego interes jest interesem pracowników . Oczywiście w pierwszej kolejności dba o swój interes co jest zupełnie zrozumiałe. Bo czy pracownik nie dba o swój interes a nie pracodawcy ? Ważne jest by przestrzegać pewnych zasad. Pracodawca i pracownik nie muszą się lubić. Ale jeżeli się nie szanują to źle. Niech przynajmniej szanują swoją parce. Pierwszym obowiązkiem pracodawcy jest wywiązywać się z umowy. Czyli płacić za pracę ja jestem zwolennikiem surowych kar za nie płacenie pensji




A co myślicie o pomyśle zakazu palenia w barach ? Jest szansa że taki projekt przejdzie
_________________
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3225
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-01-26, 12:30   

Toudisław napisał/a:
A kogo okradł ?

Codziennie Skarb Państwa. Zresztą tylko ze strachu, że złodziej go wyda, nie zgłosił tejże kradzieży.

Toudisław napisał/a:
że Szef może przez to mieć długi itp ?

Nie żartuj :mrgreen: Zdążył się na tyle wzbogacić na wyzyskiwaniu pracowników i ukrywaniu części dochodu, że strata dochodu z jednego dnia nie mogła go wpędzić w długi.

Toudisław napisał/a:
Albo że przez stratę finansową będzie zmuszony kogoś zwolnić

Wręcz odwrotnie - musiał zatrudnić następnego pracownika na miejsce złodziejki, by móc dalej prowadzić działalność gospodarczą.

Toudisław napisał/a:
A co myślicie o pomyśle zakazu palenia w barach ? Jest szansa że taki projekt przejdzie

Dopóki nie wprowadzą zakazu palenia w pubach, pijalniach i na wolnym powietrzu jest mi to zupełnie obojętne.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1779
Wysłany: 2008-11-13, 18:02   

Co do wolności a "pomocy" państwa:
http://www.gazetaprawna.p...zny_ogorka.html - wreszcie koniec absurdalnego regulowania kształtu ogórka przez ZSRE. Jak w ogóle można było dopuścić, żeby wprowadzono te wszystkie regulacje dotyczące "jakości" owoców i warzyw? Przecież gdyby klientom coś nie odpowiadało, to po prostu nie kupowaliby towarów, których nie chcą kupować. Te regulacje to kolejny przykład, że ZSRE traktuje ludzi jak małe dzieci, którym można nie pozwolić "dla ich dobra" kupować takich owoców, jakie oni chcą kupować. Jeśli ktoś chce kupować owoce mające inny kształt niż podobający się urzędnikom unijnym, to jest to jego sprawa, a nie urzędników unijnych. Tak samo jeśli ktoś chce sprzedać takie owoce, to jest to tylko i wyłącznie jego sprawa. Jeśli ktoś będzie sprzedawał towary złej jakości, to nikt nie będzie chciał u niego kupować. Proste. Ale, jak widać, unijni urzędnicy tego nie rozumieją. To tylko potwierdza JKMowską tezę, że UE to ZSRE - jeden wielki socjalizm.
Dobrze, że przynajmniej niektóre z tych kretyńskich przepisów są znoszone.
Ale już w ogóle ludzkie pojęcie przechodzi wyrzucanie tych owoców i warzyw, które nie spełniają norm - w sytuacji, kiedy tyle osób na świecie głoduje. No tak, ale przecież te owoce i warzywa nie spełniają standardów unijnych, więc nie można robić z nich żadnego użytku.
Żenada, że szkoda słów.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,38 sekundy. Zapytań do SQL: 12