Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Centrum handlowe
Autor Wiadomość
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-01-05, 22:55   Centrum handlowe

Błagam Cię, zdejmij te ciuchy... Jeśli będziesz tak ubrany, to nie pokażę się z Tobą!

Ach, nareszcie... Moja prywatna Mekka. No może przesadzam, wolę gry komputerowe, ale na pewno Mekka dziewczyn. Widziałeś??? Spojrzała na mnie! Sam jesteś żałosny lamerze, to Ty straciłeś dziewczynę na rzecz kapitana drużyny footballowej... No może rzeczywiście przechodziła tylko obok i tak sobie spojrzała. Myślisz, że powinienem do niej wystartować?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2008-03-22, 17:41   

Zaparkowała na parkingu przed centrum i wyszła z samochodu. Tak... to było to. Wprawdzie wcześniej myślała by udać się do domu i popływać ale czasu miała dość na wszystko. Spokojnie poprawiła maxową kurtkę na ramionach i ruszyła do centrum.
- Ah... I love the smell of commerce in the morning - sparafrazowała znany cytat filmowy półgłosem patrząc na mnogość sklepów i stoisk i z niewysłowiona rozkoszą zagłębiła się między sklepy z ciuchami i muzyką by szukać, przymierzać, słuchać, kręcić nosem i grymasić. Żeby tak jeszcze ktoś jej doradził... zaczęła żałować nieco że nie ma tu dziewczyn ani Maxa ale i tak było fajnie. Szczególnie gdy zobaczyła boską sukienkę koloru czerwonego wina Very Wang i weszła popytać o nią. A potem o buty...a potem o mnóstwo innych rzeczy. Polowanie właśnie się zaczęło.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-03-22, 19:02   

Erica zadowolona z siebie wyszła z papierową torbą z jednego ze sklepów. Czerwona sukienka, wraz z uroczymi szpilkami idealnie do niej pasującymi była już jej. W zasadzie mogła teraz poszukać czegoś na normalniejszą porę, ale... Nagle mignęło jej przed oczami coś fioletowego. Kiedy przyjrzała się bliżej, aż cichy jęk wyrwał się z jej ust. Śliczna, obcisła sukienka, w ulubionym kolorze Maxa. Na pewno mu się spodoba. I byłaby chyba idealna na indyka... Albo na jakąś imprezę...
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2008-03-22, 19:11   

Zagapiła się na sukienkę na wystawie. Szybko otaksowała gorsetowatą górę (good), średniej szerokości ramiączka i długość nad kolana (perfect!), krój idealnie do figury i materiał z połyskiem oraz o gładkości jedwabiu, który po prostu ubóstwiała (marvelous!!!). Nie zadała sobie nawet trudu by popatrzeć na cenę.
- You're mine... - oświadczyła do sukienki i weszła do sklepu zapytać o to cudo w rozmiarze 36, po czym zabrała ją do przymierzalni gdzie wciągnęła na siebie i zaczęła się oglądać.
5 minut później wyszła stamtąd z zadowoloną miną, podsunęła platynową kartę sprzedawcy i dokonawszy zakupu ruszyła na podbój reszty sklepów.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-03-22, 23:21   

Przeniesienie akcji
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2008-04-08, 21:17   

Lady Sovereign - Pretty Vacant

Ricky była w prywatnym raju. Centrum handlowe przed świętami to było niebo dla każdej dziewczyny: rozentuzjazmowane tłumy, promocje, masa rzeczy na które można wywalić forsę ojca, masa rzeczy które można przymierzyć i kupić lub nie. Zapach handlu o poranku a właściwie popołudniu upajał. I tym razem nie była sama. W ciągu godziny zdążyła obejść z chłopakiem kilka interesujących sklepów i obarczyć go jedną torbą zakupów. Teraz z szerokim uśmiechem wyciągała Maxa ze sklepu pełnego ślicznych koronkowych rzeczy, których sie nie nosi na widoku publicznie i łypnęła z rozbawieniem okiem gdy zagapił sie na manekina w czymś całkiem krótkim i przezroczystym.
- Nie, nie widzę, w tym siebie. I ciebie tez nie. - zachichotała z błyszczącymi rozbawieniem oczami - Chodź dalej... poszukamy innych fajnych rzeczy...
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-04-09, 09:37   

Nieco flegmatycznie oderwał wzrok od skrawków materiału, które na pewno miały cenę nie przystającą do ilości surowca, ale na pewno też były warte swojej ceny. Uśmiechnął się usprawiedliwiająco i wzruszył ramionami, po czym pozwolił się pociągnąć w głąb sklepu. Przypomnij mi co tutaj robimy? Zamierzasz kupić mi prezent, w którym się zaprezentujesz w najbliższym czasie, chcesz bym ja Ci kupił taki prezent, a może to kolejna wymyślna tortura z serii "damy mu przedsmak, a potem powiemy, że już dość"? wykrzywił sie udając cierpienie, po czym rzucił torbę na jedną z kanap. Co powiesz na to? wskazał na komplet z gorsecikiem przypominający strój pokojówki.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2008-04-09, 10:16   

- French maid, oui? - zapytała z francuskim akcentem z nad innego zestawu również z gorsetem. Spojrzenie się wyostrzyło gdy patrzyła na to co propnował z zastanowieniem - Nah... not for me, love... a poza tym - dodała patrząc na cenę i rozmiar tego co sama oglądała (czarno niebieskie ze sznurowaniami) - robimy rozpoznanie i ani ty nie masz się czuć zmuszany do kupowania mi prezentu dla siebie ani ja do mierzenia czegos co mi nie gra.
Wzięła to co oglądała do ręki i pochyliła się nad Maxem i jego zrezygnowaną miną gdy cierpiętniczo siedział na kanapie.
- A co do tortur, honey - zabłysły jej oczy - I think you have enough of it... and who knows... - musnęła lekko ustami jego usta i poszła do przymierzalni zostawiając pytanie wiszące w powietrzu. Sprzed drzwiczek rzuciła spojrzenie przez ramię.
- Możliwe, że będe potrzebowac rady jak w tym wyglądam... oczywiście jeśli chcesz pobawic sie w krytyka...- puściła oko i zniknęła za drzwiami.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-04-09, 10:42   

Uśmiechnął się pod nosem, po czym wstał i podszedł do drzwi przebieralni. Oparł się barkiem o framugę i zapukał dwa razy. You need a hand? zapytał przez chwilę wahając się czy pchnąć drzwi, czy nie. Wreszcie jednak przypomniał sobie, że takie przebieralnie mają małe skobelki, więc westchnął i poczekał na odpowiedź.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2008-04-09, 12:05   

Zza drzwi zaczęły dobiegać szelesty materiału szorującego o skórę oraz pomruki – najwyraźniej Ricky kombinowała z wiązaniami i troczkami.
- Yeah, you can check now – odezwała się po chwili. Odsunęła skobel i zaczęła się oglądać w gorsecie podtrzymując długie włosy przy głowie żeby sprawdzić również tył. Taka fryzura zmieniła jej z lekka twarz na łagodniejszą dając pogląd na to jakby wyglądała z krótkimi włosami.
- No i? – zerknęła w lustrze na Maxa podnosząc pytająco jedną brew. – czy ekspert wyda opinię?
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-04-09, 12:44   

Wyglądasz cudnie... powiedział wchodząc do przebieralni i zamykając za sobą drzwi. Choć przyznam, że wolałbym Cię zobaczyć bez tego. powiedział obejmując ją w pasie od tyłu. Jego usta szybko odnalazły kark i szyję dziewczyny. Hmmm... Szybki numerek w przebieralni? zaproponował w żartach, a potem wypuścił Ericę z objęć i zabrał się za wychodzenie z przebieralni. Ładne... ale to nie to.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2008-04-09, 13:11   

Wydęła usta i przekrzywiła głowę nadal oceniająco się oglądając.
- Może i masz rację... - pociągnęła za jedno ze sznurowań przez co gorset prawie zjechał podczas gdy chłopak nadal był w przebieralni - get outta here! - pisnęła śmiejąc się i wypchnęła Maxa za drzwi.
- Chyba mam dość tego sklepu na razie... sporo rzeczy-nie mój styl. No i trzeba ruszyć tyłek i popatrzyć za czymś fajnym dla ciebie. Na przykład na tą imprezę świąteczną lub.... inną okazję - dobiegł tajemniczo głos zza drzwi. Po paru minutach wyszła już ubrana obciągając bluzkę. Sztuczne światło odbiło się granatowym blaskiem od materiału. Erica odłożyła gorset na miejsce i popatrzyła wyczekująco na Maxa.
- Idziemy?
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2008-04-09, 18:28   

'Jakież może być lepsze miejsce od zwiedzenia miasta niż Mall" pomyślała do siebie Anna z prywatnym uśmiechem przerzucając wieszaki z ubraniami w jednym z butików Stelli M. i lekko kiwając głową do muzyki która leciała z ukrytych głośników. Na ramieniu miała już obiecujące spodnie i spódnicę ale co szkodziło poszukać jeszcze.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2008-04-09, 19:15   

Lindsay szła wraz z Holly głównym pasażem Mall, uważnie oglądając wystawy luksusowych butików. Większość z ich zawartości już miała, a reszta najwyraźniej nie była w jej guście.. Tym razem jednak trzeba było rozejrzeć się za czymś nie dla siebie, co mogło być jeszcze bardziej skomplikowane. Spojrzała wesoło na koleżankę i zapytała - So... od czego chcesz zacząć polowanie?
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-04-09, 19:30   

Erica:
Max stał właśnie przy kasie i nie mogło umknąć bystrym oczom dziewczyny, że chował kartę płatniczą do kieszeni na piersi swojej koszuli. Zarknął w kierunku Erici z szelmowskim uśmiechem i puściwszy oko całkiem ładnej kasjerce ruszył w kierunku swojej dziewczyny. Objął ją, po drodze zgarniając torbę z zakupami i cmoknął w usta. Po chwili wyszli na zewnątrz Jeśli chodzi Ci o smoking, czy garnitur to już mam takie rzeczy...

Anna:
Co jak co, ale nie spodziewała się po Newport tak różnorodnej i rozbudowanej galerii handlowej. Tylu różnych sklepów w jednym miejscu nie powinno być w małej mieścinie. Nawet pokroju Newport. Jedyne co było w tym wszystkim nieprzyjemne, to dzikie tłumy, jakie przez sklep się przewalały. Przez moment zdawało jej się, że mignęła jej znajoma twarz, niedaleko sklepu z bielizną, ale gdzieś sie nagle rozpłynęła.

Linds:
Ja? Dobrze wiesz, że zawsze zaglądam do sklepu z bielizną. Uwielbiam wydawać pieniądze na coś, co będzie na mnie tylko chwilę. zachichotała i wziąwszy Linds pod rękę pociągnęła ją w kierunku sklepu z wyszukaną bielizną. No to opowiadaj, coś tam napisała?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2008-04-09, 19:44   

Z zaciekawieniem spojrzała na niego ale postanowiła nie pytać o nic. Za bardzo pachniało to niespodziankami...a Ricky nie lubiła jak się jej niespodzianki psują. Zamiast tego więc przerzuciła się na to co powiedział.
- Smoking? Nice... to rozumiem, że muszę znaleźć teraz inną sukienkę niż ta fioletowa, którą planowałam ubrać... - westchnęła lekko. Podobała się sobie w tej kiecce i podobała się Maxowi i fakt rezygnacji zupełnie jej nie pasował.
Uśmiechnęła się po chwili obejmując go również ramieniem i rozejrzała się po mallu zastanawiając się gdzie teraz ruszyć.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
  
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2008-04-09, 19:50   

Zapłaciła w kasie ze rzeczy, które wybrała i marszcząc z zastanowieniem brwi wyszła ze sklepu. Nie miała tu dużo znajomych...
Zaintrygowana ruszyła w tamtą stronę z nadzieją, że tego kogoś wypatrzy. Plan jednak rozsypał się w gruzy, gdy natknęła się na sklep z butami i zagapiła na parę, która wprost wołała do niej "buy me!"
Gdy już wyszła z nowym zakupem nie miała pojęcia, w którą stronę odeszła znajoma twarz. Filozoficznie wzruszyła więc ramionami i ruszyła na kontynuację rajdu po sklepach.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2008-04-09, 21:01   

Podążyła za koleżanką, nie bardzo widząc nadzieję by mogła w tym sklepie kupić coś dla mamy lub ojca. Gustowali w zupełnie innych rodzajach upominków. Takich, na które ona musiała trochę oszczędzać. Po wejściu jej wzrok powędrował w kierunku kompletu w kolorze bordo, bezbłędnie odgadła markę Diora.
- Cierpliwości, przecież nie zacytuję ci jego treści z pamięci. - spojrzała na Holly, jakby to było najzupełniej oczywiste - Powiem ci tylko, że wzniosłam się na wyżyny. - mrugnęła łobuzersko.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-04-10, 10:00   

Erica:
Mam lepszą propozycję... W ogóle nie wybierzemy się na ten bal, a skoro nie będziemy na nim, nie będziemy musieli się ubierać. powiedział z charakterystyczną dla siebie swobodą Albo jeśli koniecznie chcesz się pokazać w tym cudzie, to ubiorę się tylko w garnitur i przyzdobię go pasem od smokingu. dodał i pociągną ją w kierunku fontanny Albo, po prostu wrzucę Cię do wody. powiedział drocząc się i przepychając ją coraz bliżej fontanny. Chwilę się przepychali, gdy nagle Max na kogoś wpadł. O, przepraszam bardzo... powiedział wypuszczając Ericę z objęć. Nagle zobaczył twarz dziewczyny, na którą wpadł i zamurowało go.

Anna:
Rajd jednak zakończył się dość niespodziewanie. Zamyślona - wciąż zastanawiała się czyja to była twarz - nie zauważyła nawet zbliżającego się zagrożenia. Ktoś nagle na nią wpadł i prawie przewrócił zmuszając do tego, by gwałtownie łapała równowagę na jakimś facecie. Przeprosiwszy go spojrzała na chama, który tak się zachowywał i momentalnie poznała twarz, z lat dziecinnych...
O, przepraszam bardzo... powiedział Max i zamurowało go, kiedy ją zobaczył.

Linds:
No to po cholerę łazimy? Chodź na kawę i przeczytasz mi wszystko, bo niemalże usycham z niewiedzy! jęknęła podchodząc do Lindsay i pociągnęła ją w kierunku wyjścia ze sklepu Mów, bardzo go zniszczysz? Nie pozbiera się? Raaany, ale będzie gadania...
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2008-04-10, 10:26   

- Zaraz, zaraz... jaki pas do smokingu. Ja nie chce pasa do smokingu bo to będzie głupio wyglądać prze mojej przepięknej sukience - zaśmiała się usiłując nie polecieć do tyłu gdy ją przepychał i wykręcając głowę, żeby sprawdzić gdzie ją przepycha - I do fontanny też nie chcę! Cut it out! - pisnęła - albo jak wpadnę to pociagnę cię za sobą kochanie! I będziesz cały mokry! - złapała go w pasie zdecydowana nie dać sie tak łatwo. Nadal się go trzymała gdy kogoś potrącił i spojrzała ciekawie na tego kogoś gdy przeprosił i zamilkł ze zdumieniem. A Ricky otworzyła usta ze zdumienia również rozpoznając dziewczynę.
- Well I'll be damn.. Anna?
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2008-04-10, 10:41   

Westchnęła ciężko poprawiając kaszkiet, który zjechał jej na oko.
- Watch where you going man... - mruknęła odzyskując równowagę i podniosła oczy na kolesia. A potem na dziewczyne, która powiedziała jej imię. Potem znowu na chłopaka, którego, jak sobie uświadomiła, widziała wcześniej. I znała daaawno temu. Jasne oczy rozbłysły wesoło gdy przypomniała sobie w jakich okolicznościach widziała go ostatnio.
- Maxiu... wydajesz się być większy i bardziej ubrany niż 10 lat temu. Ale nadal cię, jak widzę, ciągnie do kąpieli w publicznych fontannach i basenikach - błysnęła łobuzerskim uśmiechem rzucając przelotne spojrzenie na czarnowłosą dziewczynę. Które zatrzymała na niej na dłużej, powoli kojarząc zielone kocie oczy.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-04-10, 18:32   

Erica i Anna:
Max potrząsnął głową nie wierząc w to co widzi. Anna... You have... Breasts. uśmiechnął się zupełnie nie speszony tekstem o kąpaniu się w publicznych fontannach Good to see you girl... powiedział wyciągając ramiona i przytulając przyjaciółkę z dzieciństwa.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Noise 
Furiat...


Posty: 652
Skąd: Behind you
Wysłany: 2008-04-10, 18:38   

Evan wszedł do centrum handlowego i niemal natychmiast zwrócił swe kroki w stronę ruchomych schodów. Przez chwilę zastanawiał się, co go podkusiło, żeby tu przyjść, ale wszechobecna atmosfera świąt była tak przytłaczająca, że zdał sobie sprawę, ze tu najprędzej kupi odpowiedni prezent dla Vanessy. Gdy wreszcie dotarł na pierwsze piętro centrum handlowego skierował się wprost do sklepu jubilerskiego. Pierwszą rzeczą, na jaką zwrócił uwagę były kolczyki. Szukał czegoś ładnego i niepowtarzalnego, co na pewno spodobałoby się Vann.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2008-04-10, 18:42   

Ricky opadła szczęka.
- Wy sie znacie! I to w dodatku dłużej jak widzę - wyszczerzyła się postanawiając zostawić na później indagowanie o co chodziło z kąpielami w publicznych miejscach. Zamiast tego patrzyła z zaciekawieniem jak jej facet i partnerka od piłki siatkowej ściskają się jakby się wieki nie widzieli.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2008-04-10, 18:50   

- Ano mam - rozległ się przytłumiony śmiech gdzieś z okolicy połowy klatki piersiowej Maxa; Anna nie była wysoka. - Ale nie są dla ciebie. - Uścisnęła go mocno i dodała wyswobadzając się z jego uścisku oraz rzucając okiem na towarzyszącą mu dziewczynę.
- Szczególnie, że... hmm.. tak, Ricky miała by na pewno coś przeciwko - zrobiła oczko do czarnowłosej - i potem nie chciałaby grać ze mną więcej w teamie w siatkę na plaży. What's up girl? Grałaś jakieś meczyki od ostatniego naszego?
Na chwile jeszcze rzuciła okiem na Maxa.
- Ach, zapomniałabym. Lilly przesyła bon jour z Francji. I całuski.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-04-10, 19:02   

Anna i Erica:
Max się uśmiechnął Co tutaj właściwie robisz? na moment zapomniał zupełnie o Erice Tylko mi nie mów, że przeprowadziłaś się by uczyć się w Harbor. To by było takie... Zwykłe. zażartował, a potem nagle zdał sobie sprawę, że przestał się zajmować Ricky, więc cofnął się o krok i wyciągnął dłoń do swojej dziewczyny, tak jakby ją jej podawał.

Evan:
O tyle o ile u jubilera w centrum handlowym można szukać niepowtarzalnych kolczyków to zdecydowanie był tutaj duży wybór. Przeróżne kształty od tradycyjnych, bo wyjątkowo dziecinne, a na wyszukanych motywach Emo i punkowych kończąc.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2008-04-10, 19:15   

- Dokładnie tak, Maxiu...Harbor High wychwalane przez wujostwo... - poprawiła kaszkiet i założyła ręce na piersi.
- Rodzice stwierdzili, że potrzebna mi lepsza szkoła niż w Pittsburgu, skontaktowali się z ciotką i zanim sie zdążyłam zorientować wysłano mnie do krainy wiecznego słońca. Oczywiście radośnie na to przystałam bo moi wszyscy znajomi zaczęli mnie nudzić i bardzo nie lubiłam tamtego miasta - jej mina była niezwykle ironiczna i buntownicza - a śnieżne święta to już doprawdy przesada... and here I am. W zwykły typowy nudny sposób. I przez jakiś czas pomęczę cię swoją osobą, if you don't mind.
Uśmiechnęła się przyjaznym uśmiechem ale trochę niepewnym. Ostatnio widziała Maxa jako 7 latka a Lilly bardzo obrazowo opisywała przed wyjazdem zarówno szkołę jak i znajomych. Skąd mogła wiedzieć jaki on teraz jest...
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2008-04-10, 19:35   

Ricky pokręciła głową.
- Jest zima, chociaż w krainie wiecznego słońca tego nie widać. Żadnych porządnych meczyków od września...ale już niedługo będzie cieplej i możemy znowu wykaszać konkurencję. Tym razem częściej skoro się tu przeprowadziłaś - uśmiechnęła sie lekko. W sumie nie chciała przeszkadzać bo ci dwoje najwyraźniej znali sie długo i długo nie widzieli, ale też poczuła się trochę zapomniana. Dlatego gdy Max podał jej rękę wsunęła w nią dłoń i postanowiła nie przeszkadzać we wspominkach i tylko słuchać.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2008-04-10, 21:19   

Ciągle mając na twarzy tajemniczą i przebiegłą zarazem minę Linds, opadała na miękki fotel. Zamówiła latte, po czym wyciągnęła starannie złożoną kartkę papieru. Nachyliła się w stronę koleżanki i zaczęła czytać półgłosem.. Kolejne zdania powodowały coraz większe zaciekawienie i rozbawienie u Holly.
- Nie wiedziałam co tak naprawdę tracę. Jednocześnie nie byłam świadoma na co tak naprawdę się decyduję.. Nie umiałam docenić tego, co miałam na wyciągnięcie ręki. Niepotrzebnie zaplątałam się w związek z kimś, kto aż tak bardzo rani i krzywdzi.. kto nie potrafi dostrzec, tego co jest we mnie. Ty to potrafiłeś, teraz już to wiem.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-04-10, 22:22   

Nie wiedziałam co tak naprawdę tracę. Jednocześnie nie byłam świadoma na co tak naprawdę się decyduję.. Nie umiałam docenić tego, co miałam na wyciągnięcie ręki. Niepotrzebnie zaplątałam się w związek z kimś, kto aż tak bardzo rani i krzywdzi.. kto nie potrafi dostrzec, tego co jest we mnie. Ty to potrafiłeś, teraz już to wiem


Evan:
I kiedy tak przeglądał różnoraką biżuterię w poszukiwaniu tej idealnej dla Vann wyjrzał nieopacznie przez okno wystawowe, gdzie zobaczył Ericę. Miała dość nietęgą minę i nie wyglądała na zachwyconą. Ale niby dlaczego miała być, skoro jej "chłopak" właśnie obściskiwał na jej oczach jakąś inną laskę, która nawet nie starała się ukryć tego, że Parkera podrywa.

Erica i Anna:
Cudnie! Stęskniłem się za Tobą! powiedział znowu uwalniając się od dłoni Erici Mieszkasz u wujostwa? Znaczy, że jesteśmy sąsiadami... Come... Give me a hug. objął Annę raz jeszcze wplatając palce jednej dłoni we włosy dziewczyny. Musimy koniecznie wieczorem pogadać! powiedział tym razem uwalniając Annę z objęć. My musimy poszukać prezentów. Do wieczora tak?

Linds:
Holly słuchała z oczami szeroko otwartymi, a jej uśmiech stawał się coraz szerszy. Wspaniałe! Jutro już chcesz mu to podrzucić? zapytała podniecona szykującą się aferą. Masz coś dla tej Gothki, czy ją na razie odstawiasz?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Katedra


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 13