Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Stanisław Lem
Autor Wiadomość
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2008-10-25, 22:50   

romulus napisał/a:
Napiszę krótko: przyznam się szczerze, że nie rozumiem fascynacji Lemem. Poza SOLARIS nie widzę tam dla siebie niczego interesującego ("tam", czyli w jego twórczości).
  • Rozumiem że skoro wyraźnie zaznaczasz ""tam", czyli w jego twórczości" to znasz całą jego twórczośc - szczerze gratuluje, mi jeszcze do tego trochę.
  • Skoro znasz jego twórczość tak, to zagadką dla mnie zostaje jak ją zgłębiałeś -książka po książce - skoro spodobała Ci się tylko jedna a nie n-kolejnych. Wmuszałeś je w siebie?
romulus napisał/a:
Ale uznaję jego autorytet. Mimo to, mnie nie uwodzi.

To znaczy - uznajesz jego autorytet literacki nawet jeśli cię nie grzeje? Czy chodzi o jakieś inny (ogólludzki?) wymiar autorytetu?
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18043
Wysłany: 2008-10-26, 01:05   

Miałem możliwość przeczytania twórczości Lema - rok po studiach byłem bezrobotny i miałem duuużo czasu na czytanie w przerwie nauki do egzamu. A moja książnica miejska, jeśli chodzi o "wyposażenie" w literaturę fantastyczną jest naprawdę imponująca (zresztą, jak i w dzieła Lenina, ale tych nie tykałem). Więc, pomyślałem sobie, dlaczego nie? Zwłaszcza że wczesniej tylko Pilota Pirxa w podstawówce czytałem.
Ale, aby być ścisłym i odpowiedzialnym za słowa przejrzałem spis twórczości i nie kojarzę jednak kilku pozycji. Są to: Dialogi, Filozofia przypadku, Przekładaniec, Listy albo opór materii. Nic mi te tytuły nie mówią, stąd i możliwe, że ich nie czytałem lub nie pamiętam, że czytałem.

Co do autorytetu Lema - jest oczywistym dla mnie, że polskiej fantastyki bez Lema nie da się... ująć, zrozumieć, analizować. Przyjmuję to jako fakt. Nie znać Lema i czytać bądź pisac o literaturze tego gatunku to niekompetencja (pisanie) i oderwanie od korzeni (czytanie). Stąd przyjmuję go jako autorytet, punkt odniesienia. Ale nie mój, bo jego twórczość, pisząc mało obrazowo, po prostu mi nie "podeszła". Poza SOLARIS. Jednakże, skoro fantastykę lubię (i piszę o niej tylko w kontekście tego, co mi się podobało a co nie), to na maksa i wszystko musiałem przeczytać, jeśli wpadło w ręce. I Lema i, z przeciwnej jakościowo strony, takiego ciecia literackiego jak Goodkind (jeszcze mi ostatni tom pozostał), czy Weber.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2008-10-26, 10:40   

Ok. Kwestie autorytetu rozumiem, rozchodziło się mni o to że często mówiąc o autorytetach w domyśle stawiamy słówko "mój", stąd warto poczynić rozróżnienie.

romulus napisał/a:
Jednakże, skoro fantastykę lubię , to na maksa i wszystko musiałem przeczytać, jeśli wpadło w ręce.

Dla mnie dziwne podejście - 'skoro lubie jabłka wogóle to jem wszystko nie patrząc czy nadgniłe czy robaczowe'. Zwłaszcza że fantastyka to nie jest jakaś skromna ilościowo nisza i można przebierać.

romulus napisał/a:
bo jego twórczość, pisząc mało obrazowo, po prostu mi nie "podeszła". Poza SOLARIS.

Co jest o tyle dziwne że przecież między Solaris a np. Prixem nie ma dużo różnicy ani w stylu, ani w dość ponurym introspektywnym klimacie (w przeciwieństwie do swobodniejszych a często prześmiewczych opowiadań o Tichym czy bajkach robotów). Tak więc nie mogę cię zrozumieć - co odnalazłaś takiego jakościowego w Solaris czego nie było gdzie indziej. Zagadka.

Ps - Lenin to też SF. ; )
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18043
Wysłany: 2008-10-26, 13:38   

Psiakość, trudno mi racjonalnie wytłumaczyć subiektywne, ulotne wrażenia. Może dlatego lubię SOLARIS, że najwięcej jest w niej - w moim odczuciu - poezji, Niepoznawalnego, Niezrozumiałego, w stosunku do innych utworów fabularnych Lema. Nie miałem wówczas wrażenia, że czytam "tylko" fantastykę - choć to też zbyt łatwy "wykręt". Ale muszę to przemyśleć. SOLARIS chciałem ponownie przeczytać po LODZIE Dukaja, do którego wracam na dniach. Zatem może wówczas, będąc "na świeżo", do głowy przyjdzie mi coś mądrzejszego.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Jaskier 


Posty: 651
Wysłany: 2008-10-30, 20:29   

Wie ktoś w jakiej kolejności będą wydawane następne książki przez Gazetę wyborczą?
_________________
''Imagination will often carry us to worlds that never were. But without it we go nowhere''
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2008-10-30, 20:32   

Use google Luck! o.o

Ja nie wiem kiedy to wszystko przeczytam biorąc pod uwagę, że nie potrafię jednego autora paru książek pod rząd czytać. :P
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Jaskier 


Posty: 651
Wysłany: 2008-10-30, 20:36   

MadMill napisał/a:
Use google Luck! o.o


Dzięki

MadMill napisał/a:
Ja nie wiem kiedy to wszystko przeczytam biorąc pod uwagę, że nie potrafię jednego autora paru książek pod rząd czytać. :P


Zrobisz zapasy, a kazda przeczytana ksiazke Lema bedziesz przeplatac pozycjami innych autorow :P
_________________
''Imagination will often carry us to worlds that never were. But without it we go nowhere''
 
 
elTadziko 


Posty: 319
Skąd: Oława
Wysłany: 2008-10-30, 22:27   

Niestety nie mam możliwości kupić wszystkich tomów Lema, więc mam pytanie - które szczególnie polecacie, a które można sobie spokojnie odpuścić?
Na razie myślałem by na pewno wziąć "Głos Pana", "Bajki robotów", "Opowieści oilota Pirxa" i "Cyberiadę", a odpuścić sobie "Doskonałą próżnię". Dobry wybór? :P
_________________
Moja biblionetka
 
 
Jaskier 


Posty: 651
Wysłany: 2008-10-30, 22:44   

elTadziko napisał/a:
które szczególnie polecacie, a które można sobie spokojnie odpuścić?


Polecam ''Eden'' może nie bardzo przejmuje treścią , jednak jest to bardzo ciekawa pozycja, czyta sie lekko i bardzo przyjemnie, bohaterowie przynajmniej dla mnie bardzo wyrazisci(przynajmniej w porównaniu z innymi książkami autora) i zapadający w pamięć, choćby tylko dlatego uważam że warto mieć ta książkę.

Bardzo chętnie ponownie do niej wrocę :)


O ile się nie mylę wczoraj przypadała 3 środa w związku z czym miał być do kupienia 3 tom czyli ''Solaris'', nie kupiłem ponieważ w 3 kioskach powiedziano mi że tego dnia do Wborczej dołączona jest książka Olgi Tokarczuk -.- .

Też mieliście problem tego rodzaju czy może kupiliście ''Solaris'' bez problemowo?
Oczywście nie mam zamiaru odpuszczać i nadal bede nagabywał Panie sprzedawczynie :evil:

Nie zamawiam prenumeraty podobnie jak elTadziko, postanowiłem wybrać tylko te najbardziej mnie interesujące.
_________________
''Imagination will often carry us to worlds that never were. But without it we go nowhere''
  
 
 
elTadziko 


Posty: 319
Skąd: Oława
Wysłany: 2008-10-30, 23:39   

Mi też w jednym kiosku próbował facet wcisnąć Tokarczuk, ale ładnie mu zwróciłem uwagę, że jest z Polityki, a nie z Wyborczej :P Ale Lema nie miał, musiałem iść do innego kiosku.
_________________
Moja biblionetka
 
 
Metzli 
Diablica


Posty: 3539
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-10-30, 23:46   

Ja tam nie miałam problemu ;D Ale moi rodzice zamówili sobie GW i codziennie odbierają gazetką, teraz z tą różnicą, że w środy biorą też Lema (nie ma jak wysługiwanie się rodziną xD). Przy poprzedniej był jakiś problem, teraz nic mi nie zgłaszali ;) A książki stoją na półce i bardzo ładnie wyglądają, czekają aż się za nie wezmę ;P
_________________
Ale to mnie nie wzrusza
W mojej głowie wciąż susza
Bo parasol określa ich byt

Metzliszcze - 12.06
 
 
jar_pen 

Posty: 13
Wysłany: 2008-11-01, 14:28   

Czytałem "Powrót z gwiazd" czyli moją najstarszą książkę na półce ... ach te antykwariaty a wspomnę że książka ma już 33 lata, to prawie jak biały kruk dla prywatnych koneserów literatury. Zawsze sądziłem że lem powoli rozbudowuje fabułę przy nadmiarze opisów, dla tego wziąłem tą jedną z uznawanych za trudniejszą tego pisarza. I o dziwo na początku akcja jest szybsza niż na końcu, choć może nie, więcej jest opisów świata a mniej rozterek Halla dla tego początek wydaje mi się ciekawszy, dialogi dla mnie mimo iż nie płaskie to takie niekiedy nijakie, końcówka książki świetna, niedomówień sporo co cieszy bo nie traktuje się czytelnika jak 10 latka choć rozterki emocjonalne głównego bohatera w środku książki trochę mnie nudziły i w pewnym momencie 30 kartek było przejść mordęgą choć było warto. Cały świat i przedstawienie go oczami pilotów którzy powrócili na ziemię po 160 latach i ich problemy z przystosowaniem się do nowej rzeczywistości to jest chyba siłą lema. Cała złożoność tego i przemyślenie, rzadko się zdąża mi czytając książki żeby mówić że jakąś rzecz można było zrobić inaczej, pójść innym torem żeby było ciekawiej bo to jest odtwórcze i przerabiane albo naiwne, u lema jak czytałem wszystko było tak jak być powinno. Choć 10/10 bym nie wystawił bo jednak niektóre dialogi lub ten krótki moment zniechęcenia dalszymi losami w książce był. Mam jeszcze na półce własne dzienniki gwiazdowe ale wpierw są 4 inne książki do rzerobienia.
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 4276
Wysłany: 2008-11-01, 15:25   

Zdarzyło mi się przeczytać kilka książek Lema, z których moją zdecydowaną faworytką była i najprawdopodobniej pozostanie "Solaris". Niezwykła historia osnuta na pomyśle "uważaj, czego sobie życzysz, bo jeszcze ci się to spełni". A wtedy może się okazać, że wcale nie będziesz zachwycony. Tajemniczy ocean płata bohaterom brzydkiego figla, urealniając ich najgłębiej skrywane sekrety - między innymi przywracając do życia żonę Krisa Kelvina, która popełniła samobójstwo. Tylko czy to na pewno ona? I czy dręczonego poczuciem winy mężczyznę naprawdę obchodzi, kto ukrywa się w skórze Harey?
Do moich ulubionych Lemowskich lektur należą też "Bajki robotów". Są rozbrajające :mrgreen:
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
Frey'a 


Posty: 17
Wysłany: 2008-11-03, 10:38   

Muszę przyznać, że czytałam wyłącznie "Solaris" (trochę mi wstyd, bo przecież Lem to już klasyka) , ale i tak uwielbiam Lema, choćby wyłącznie za tą jedną jedyną książkę!!! Była dla mnie jednocześnie fascynująca i przerażająca, trudno opisać jak skrajne emocje we mnie wywołała...po prostu fantastyczna....od razu zaznaczam, że filmu nie widziałam i nie mam zamiaru oglądać...nie wiem, czy jest dobry czy nie, ale mimo wszystko nie chcę psuć sobie wrażeń po przeczytaniu książki...
_________________
If you want to make God laugh, tell him about your plans. (W.Allen)
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2008-11-08, 17:54   

elTadziko w Co teraz czytam napisał/a:
Jakiś czas temu skończyłem "Kongres futurologiczny" & "Opowiadania Ijona Tichego". Fajne, ale bardziej podobały mi się "Dzienniki gwiazdowe" ;)

No właśnie czytam Kongres futurologiczny i dochodzę do wniosku, że wolę Lema poważnego. Jednak Solaris mi się podobał bardziej niż Dzienniki i Kongres właśnie. Od Solaris nie mogłem się oderwać, choć książkę czytałem już drugi raz - pierwszy raz z 4 lata temu i wtedy mi się zupełnie nie podobała, jak całe s-f, ale to już insza inszość.

Nie twierdzę, że książki gdzie głównym bohaterem jest Ijon Tichy są słabe, one po prostu nie trafiają tak w moje gusta jak przygoda czy sytuacja w której znalazł się dr Kelvin. Kongres może skończę jeszcze dzisiaj i na półce zostaje Głos Pana.
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2008-11-08, 20:34   

Mad, myśle że możesz zmienić zdanie po przeczytaniu "Pokoju na Ziemii". Jest to Lem... "półpoważny" (dla mnie wogóle dyskusyjny przymiotnik, bo ironizowanie na tematy poważne jest niepoważne? - patrz Dzienniki), w którym Tichy jest ewidentnie głównym bohaterem a nie tylko narratorem uczestniczącym.

Frey'a napisał/a:
nie wiem, czy jest dobry czy nie, ale mimo wszystko nie chcę psuć sobie wrażeń po przeczytaniu książki...

Nie całkiem rozumiem, jak słaba ekranizacja może zepsuć wrażenie po dobrej książce? Napewno może go zepsuć przed narzucając wyobraźni słabą wizje intepretacyjną ale po, to nie wiem jakim sposobem.
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 4276
Wysłany: 2008-11-08, 20:39   

Ł napisał/a:
Nie całkiem rozumiem, jak słaba ekranizacja może zepsuć wrażenie po dobrej książce? Napewno może go zepsuć przed narzucając wyobraźni słabą wizje intepretacyjną ale po, to nie wiem jakim sposobem.


Być może nie jest w stanie zepsuć opinii o książce, ale z pewnością może zepsuć człowiekowi humor. Pamiętam, jak z niecierpliwością czekałyśmy z przyjaciółką na ekranizację "Solaris". George Clooney i w ogóle... Jedyną pozytywną reakcję wywołał u nas widok nagiego tyłka głównego bohatera. Reszta, jak mówią, jest milczeniem.
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2008-11-08, 20:40   

Ł napisał/a:
dla mnie wogóle dyskusyjny przymiotnik, bo ironizowanie na tematy poważne jest niepoważne?

Z braku lepszego słowa użyłem takiego, ale specjalnie też wziąłem je w cudzysłów. :)

Na razie sobie przeczytam tak jak Agora to wydaje w serii. Potem się zobaczy, ale to jednak Kolekcja GW, więc coś mi się nie zdaje, że skończą na 16 książkach. ;)
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2008-11-08, 21:08   

Chyba chciałeś go wziasc w cudzysłów - bo w poście go nie masz kłamczuszku. : d

A co do amerykańskiej ekranizacji Solaris to raczej będe obstawał przy tym że jak na książke którą jest Solaris i pisarza jakim jest Lem, to reżyser wybrnoł z twarzą. Nie olśniewająco ale film ten ma swój urok (i urok te nie promieniuj wcale z pośladków Clooneya IMO).
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2008-11-08, 23:09   

Ł napisał/a:
Chyba chciałeś go wziasc w cudzysłów - bo w poście go nie masz kłamczuszku. : d

Byłem przekonany, że wziąłem w cudzysłów. :P

Co do ekranizacji Soderbergha to mnie się ona bardzo podobała, sam Lem kręcił nosem na ekranizacje Solaris, ale może być to sprawa tego, że na kinie się nie znał - to chyba powiedział reżyser rosyjskiej ekranizacji Solaris.

Ł napisał/a:
wybrnoł

I zajoł pozycję choryzontalnoł...
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Sharin 
Pigeon Slayer


Posty: 1190
Wysłany: 2008-11-16, 10:04   

Stanisław Lem „Dzienniki gwiazdowe”

Korzystając z dobroci „Gazety Wyborczej” postanowiłem zgromadzić kolekcję książek Stanisława Lema. Wiem, że to trochę dość droga impreza, ale czego się nie robi dla poszerzenia swoich horyzontów myślowych. Poznając twórczość tego sławnego pisarza na pewno nie zbiednieję.

Pana Ijona Tichego poznałem już w czasach liceum, kiedy to po raz pierwszy miałem styczność z tym, co napisał pan Stanisław. Początkowo przygody tego dzielnego badacza kosmosu nie przypadły mi do gustu. Być może wynikało to z faktu, że zapatrzony byłem w inny rodzaj fantastyki a pisarz Lem kojarzył mi się wyłącznie z pilotem Pirxem, do którego podchodziłem jakoś lekceważąco.

Dziś prostuję swoje wyobrażenie: podróże pana Ijona Tichego są czymś bardzo, bardzo niesamowitym i klimatycznym. Przeczytałem wiele powieści, opowiadań SF ale czegoś takiego chyba nie miałem okazji. Moim zdaniem wszystko to za sprawą paru czynników, wśród których na pierwsze miejsca wysuwają się:
- Klimatyczny język Stanisława Lema. Cechuje go duża porcja humoru, który przemieszany jest z poważnymi dywagacjami na różne filozoficzne, egzystencjonalne, eschatologiczne tematy. Daje to wszystko mieszankę iście wybuchową, zwłaszcza gdy bohaterem „Dzienników gwiazdowych” jest taka pseudo Różowa Pantera kosmosu, jaką jest Ijon. Niby wszystko mu się udaje (no niemalże wszystko), ale jakoś tak nieporadnie sobie radzi, że czasami rozbawia czytelnika do bólu brzucha.
- Różnorodność tematów poruszanych w książce. Każda podróż opisana przez Ijona Tichego zawiera w sobie alegorię, metaforę świata, w którym funkcjonujemy. I to nie tylko w szerokim rozumieniu naszej rzeczywistości. Stanisław Lem porusza niemalże wszystkie sfery życia zewnętrznego i wewnętrznego człowieka. Wobec tych rozważań czytelnik nie może przejść obojętnie.
- Mnogość niesamowitych wynalazków, cudów techniki, itd. Co podróż to nowe „coś”. A wszystko „szyte grubymi nićmi”, naprawdę wielkimi. Gdyby się przypatrzeć bliżej można zaobserwować pomysły rodem z Związku Radzieckiego. Po prostu: dążenie do wielkich rzeczy jak najmniejszym kosztem. Coś cudownego i szalenie zabawnego.

To chyba tyle ode mnie.
Zachęcam do przeczytania!

Pozdrawiam!
Sharin, Pigeon Slayer
_________________
próżnia doskonała

Próżnia Doskonała na Facebooku
 
 
Ariusz 

Posty: 7
Skąd: Wołomin
Wysłany: 2008-11-28, 19:04   

Hum-hom. Zacząłem czytać Dzienniki Gwiazdowe, i po trzech opowiadankach zrezygnowałem z lektury. Była to moja pierwsza styczność z SF, chciałem się do niego przekonać. Lem ma ciężki język, który oczytanych w SF pewnie bawi- ale "średniowiecznym" fantastom może wydawać się bełkotem.


PS: Pierwsze opowiadanie, mimo wszystko było niezłe- fajnie było przeczytać o tym, jak dwie niedziele się do kupy zeszły=]
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18043
Wysłany: 2008-11-28, 20:22   

Nie załamuj się tak łatwo. Choć do miłośników Lema się nie zaliczam, to warto go znać. Nie tylko ze snobistycznych względów (wiadomo: jedyny polski XX wieczny pisarz, który jest rozpoznawalny, czy raczej sławna jest jego twórczość - celowo tu nie wspominam o naszych Noblistach XX wiecznych, bo to ramotka), ale - przede wszystkim - intelektualnych. Na pewno nie stracisz przez to, że zapoznasz się z jego twórczością.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Misiekh 


Posty: 27
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-11-29, 13:48   

Mój ojciec uwielbia Lema, więc odkąd nauczyłem się czytać podrzucał mi różne jego ksiązki - a to "Pirxa", a to "Bajki robotów" czy potem "Dzienniki gwiazdowe". I tak już jakoś zostało, że Lemowskie science fiction uważam teraz za wzór dobrego SF ;) . Ale przez "Maskę" i "Dialogi" i tak nie udało mi się przebić //mur
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2008-11-29, 14:33   

Ariusz napisał/a:
ale "średniowiecznym" fantastom może wydawać się bełkotem.

Dla ""średniowiecznych" fantastów" bełkotem jest wszystko gdzie nie ma zaczarowanego przedmiotu którym można pokonac ZŁO, nie?
 
 
Sharin 
Pigeon Slayer


Posty: 1190
Wysłany: 2008-11-29, 17:17   

"Nowa Fantastyka" napisał/a:
Obecnie w postprodukcji znajduje się film zatytułowany "1", który jest adaptacją "Jednej Minuty Ludzkości" - recenzji nieistniejącej książki, która znalazła się w zbiorze "Biblioteka XXI wieku" Stanisława Lema. Reżyserem i pomysłodawcą całego projektu jest Węgier Peter Sparrow. Daty premiery jeszcze nie podano, ale już słyszy się opinie, że będzie to najlepsza adaptacja prozy Lema.


Bezczelnie ściągnąłem z:
"Nowa Fantastyka"; Nr 12 (315) Grudzień 2008 :mrgreen:

Pozdrawiam!
Sharin, Pigeon Slayer
_________________
próżnia doskonała

Próżnia Doskonała na Facebooku
 
 
Ariusz 

Posty: 7
Skąd: Wołomin
Wysłany: 2008-12-05, 18:33   

Ł napisał/a:
Ariusz napisał/a:
ale "średniowiecznym" fantastom może wydawać się bełkotem.

Dla ""średniowiecznych" fantastów" bełkotem jest wszystko gdzie nie ma zaczarowanego przedmiotu którym można pokonac ZŁO, nie?


Niekoniecznie. Ale "droga między wyświerdliwymi pytryfulami" (zdanie autorstwa mojego, proszę podziwiać) owszem. Chodzi mi o to, że dobra SF nie musi być pisana językiem zaczerpniętym z projektu rakiety kosmicznej. Bo czytelnik sięga po powieść, nie po podręcznik do techniki. Piękny język to prosty język- co nie oznacza, że prymitywny, jak uczył Kres.
 
 
Kennedy 
Sepulka


Posty: 601
Skąd: Chasm City
Wysłany: 2008-12-05, 19:11   

Cytat:
Lem ma ciężki język, który oczytanych w SF pewnie bawi- ale "średniowiecznym" fantastom może wydawać się bełkotem.

Język "Lema humorystycznego" (czyli Dzienniki, Cyberiada, Bajki Robotów, Kongres Futurologiczny, chyba niczego nie pominąłem?) faktycznie może być ciężki, ale typowy dla SF to on nie jest. Po prawdzie, cięzkko mi znaleźć jakąś podobnie pisaną ksiązkę z gatunku... Może Gombrowicz mi staje przed oczami, ale to nie sf wszakże.
Złą ksiązkę wziąłeś na start, nie tylko z Lemem, ale i z gatunkiem w ogóle. Ksiązki Lema są dosyć wymagające i lektura na rozerwanie się to raczej nie jest.
Na początek z Lemem weź lepiej Eden, albo Solaris, względnie Niezwyciężonego, chociaż w nim akurat jest trochę technicznego bełkotu. Są pisane "normalnym" językiem, wszystko jest wyłożone prosto i zrozumiale.

Cytat:
"droga między wyświerdliwymi pytryfulami" (zdanie autorstwa mojego, proszę podziwiać)

Dobre, brzmi jak wyjęte z Cyberiady :P
 
 
Ariusz 

Posty: 7
Skąd: Wołomin
Wysłany: 2008-12-06, 10:35   

wyświerdliwe pytryfule gdzieś wyczytałem- być może w poradniku literackim Kresa, który przestrzegał przed takim językiem=]. Coś było w ten deseń.
 
 
Kennedy 
Sepulka


Posty: 601
Skąd: Chasm City
Wysłany: 2008-12-06, 12:41   

I słusznie przestrzegał, tylko weź poprawkę na to, iż porady Kresa są skierowane do początkujących pisarzy, którzy nie bardzo potrafią opisać głównego bohatera siedzącego w kuchni, ale "wyświerdliwymi pytryfulami" i "nieopisywalną nieopisywalnością bulgoczącą leniwie na horyzoncie zdarzeń" szpikują każde zdanie tekstu ;) Ma Kres jak najbardziej rację, że zanim się ktoś weźmie za eksperymenty językowe, to powinien umieć pisać normalnym, prostym językiem.

W Dziennikach... i nie tylko, przyjąl Lem specyficzną konwencję językową, która dodatkowo podkreśla charakter świata przedstawionego. Absurd w fabule, absurd w języku.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 13