Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Dziedziniec
Autor Wiadomość
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-11-25, 11:19   

Przeniesienie akcji.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-11-25, 21:35   

Parker rozsiadł się wraz z Rachel na swojej ławce wystawiając twarz do słońca. Rachel czytała właśnie najnowszy numer szkolnej gazety o dźwięcznej nazwie "Pochodnia". Siedzieli w milczeniu. Wreszcie przerwał Parker: - Sam nie wiem... Może wyszło na dobre z tą kradzieżą? W końcu nadszedł czas na zmiany...
- Max Parker bez Impali?
- Rachel rzuciła z powątpiewaniem, odrywając się na moment od gazety. - Jakoś ciężko mi wyobrazić sobie Ciebie bez tego czarnego samochodziku... Wiesz jak śmiesznie wyglądałeś dzisiaj rano w Range Roverze?
- No dzięki... Wielkie wsparcie, naprawdę... Myślałem o jakimś kabriolecie. Może Corvette z 52?

Rachel uśmiechnęła się pod nosem i przerzuciła stronę.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2009-11-26, 13:47   

Rozważając poważnie fakt jak jej pokój teraz wygląda - łoże przesunięte od ściany, szafa ruszona, brak ukochanej broni na ścianach i farby na środku wyłożonej folią podłogi, oraz wszechobecne pudła, Erica dreptała sobie po schodach z kubkiem kawy z Green Roomu i zwitkiem gazety pod pachą, którą widziała dziś o dziwo w co drugiej ręce - co się nieczęsto zdarzało. Rzuciwszy spod oka na zajęte ławki westchnęła ciężko i rozsiadła się na murku, wyciągając długie nogi przed siebie. zaszeleściła gazeta rozkładana 1 ręką. Pociągnęła łyk kawy i zaczęła przeglądać.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-11-26, 22:05   

- Błagam, tylko nie kupuj jakiejś półciężarówki. - Rachel zachichotała - Może Porschae? to ładne samochody... - i wróciła do czytania.
Max rozciągnął się wygodnie na ławce - Nowe Camaro? Trochę trąci Transformerami...
- Ale jaja! -
I zaczęła cytować - "Zauważyliście, że im większy samochód, tym większe libido" - Max to o Tobie! "i gigantyczny brak samokontroli, kiedy jakaś pomacha tyłkiem?" Ej Max, mnie nigdy nie przeleciałeś, jak kręciłam przed Tobą tyłkiem.
- Ale chciałem... Kto to napisał?
- Podpisane jest tylko "Namless" i jest tego więcej. "Płytkość i kurwienie się".
Max przewrócił oczami. - Jakaś odrzucona dziewczyna... - skomentował.
- "Szczególnie jeśli dziewczyna gotowa jest biegać za facetem, nie mając bielizny, by go zdobyć." To nie o Linds? - Rachel uśmiechnęła się wyzywająco do Maxa.
- No teraz lekko przesadziła... - mruknął uśmiechając się pod nosem. Zaczęło go ciekawić kto mógł coś takiego napisać. Wstał i ruszył w kierunku szkoły.
- Max! A Ty gdzie? - rzuciła za nim Rachel.
- Zacząć własne śledztwo...
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2009-11-27, 18:00   

- Holy shit...
Erica natrafiła na ten sam artykuł i zapominając z wrażenia o tym, że pije kawę prychnęła śmiechem. W rezultacie dobrze się stało, że siedziała z nosem w gazecie i nikt nie widział gdzie kropelki kawy poleciały z jej ust. Tak konkretnie to wszędzie. Szybko się wytarła i z coraz większymi oczami czytała zdanie po zdaniu. A każde kolejne sprawiało, że szczerzyła się coraz mocniej. - No proszę... - zagadała do siebie - pierwszy raz coś naprawdę godnego poczytania w gazetce... painfull truth, widely uncovered.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
Johnny Bravo 


Posty: 98
Wysłany: 2009-11-29, 00:17   

Czytanie Eric'i przerwał Logan, który krzyknął dość głośno nad jej prawym ramieniem:
-BUU! Nie przestraszyłem? - Przy czym wyszczerzył cały rząd równych i białych zębów. - Co tam czytasz? Musi być pasjonujące wnioskując to z wyrazu Twojej twarzy? - Usiadł zaraz obok niej i spojrzał przez ramię na nic znaczące dla niego artykuły. Nie przestając się uśmiechać, pomyślał sobie - To będzie dobry dzień coś czuje.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-11-29, 00:27   

Maxowa droga wypadała akurat koło murku, na którym siedziała Erica, a teraz także i Logan. - Hej "R" - Max rzucił przechodząc obok, ale szybko uciekł od Erici wzrokiem. - Ktoś zdaje się wypowiedział wojnę bananowej młodzieży. - zauważył niby nic.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2009-11-29, 11:46   

Łypnęła okiem znad gazety.
- Hey Logan. Niewiele jest rzeczy, które są w stanie mnie przestraszyć, so none taken. - Dobry dzień, huh? - zapytała składając gazetę tak by "potwornie szczery" artykuł był widoczny - Dla tych o których tu się pisze - stuknęła w artykuł podsuwając go pod nos gościowi - szczególnie gdy niektórzy umieją czytać między wierszami, to tak średnio. Latanie bez bielizny i libido wielkości Impali z 69tego... - wybuchnęła cichym śmiechem, łypiąc ponownie okiem na kolejnego w okolicy. - Hey, Parker. - ona nie uciekała wzrokiem tylko świdrowała nim w swoim najlepszym stylu. - Wojna? Toż to pogrom. Ktoś odsłonił, że tak obrazowo powiem ropiejący wrzód na tyłku tej społeczności. And this is NOT the best view.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-11-29, 12:21   

Hej! - Max obruszył się w żartach. - Artykuł też jest o mnie! Znaczy, zdaje się, że głównie o mnie. - uśmiechnął się i już bardziej rozluźniony puścił jej oczko. - Słuchaj, może... - ale urwał patrząc na Logana, łaszącego się do Erici. - Cóż, nikt nie będzie bezkarnie obrażał mojej ukochanej bananowości... Rozpoczynam śledztwo, dowiem się kto nie miał nawet odwagi, żeby się pod czymś takim podpisać. - uśmiechnął się ciepło do Ricky.

I jak na zawołanie cztery cheerleaderki przeszły koło nich ostro dyskutując na temat tego co zrobią zdzirowatej wydrze, która śmiała o nich napisać.

Max odprowadził je wzrokiem. - To co "R" chcesz mi pomóc?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2009-11-29, 13:50   

Kpiącym spojrzeniem obrzuciła laseczki, które najwyraźniej również zaliczały się do "kurwiących i latających bez bielizny" skoro kipiały taką wściekłością. Potem przyjrzała się z namysłem Parkerowi.
- Niestety mam malujące i remontujące popołudnia i wieczory i nie mam czasu na śledztwa, chociaż naprawdę ciekawi mnie kto poważył się na taką "potworność"... chętnie uścisnęłabym jemu lub jej dłoń właśnie za odwagę. Ten artykuł to towarzyskie samobójstwo, Parker - nie dziwię się, że nie ma imiennego podpisu. Ale to nie ma znaczenia jeśli jest taka kapitalna treść. Chciałabym tak pisać... - smętnie spojrzała na artykuł dwie strony dalej podpisany "Erica Staunton" - poprawny politycznie, spokojny i stonowany. I przeraźliwie nudny w porównaniu z tą rewelacją.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-11-29, 14:34   

- Ricky, jak Cię ubóstwiam, tak muszę powiedzieć... Pieprzysz skarbie... - zrobił kwaśną minę. - Każdy potrafi napisać chamski artykuł, nawet jeśli ujawnia prawdę. Odwagą jest przyznać się do niego i do takich poglądów. Inaczej jest to tylko emocjonalny ekshibicjonizm. - powiedział wesoło. - Swoją drogą trzeba było do mnie zadzwonić... Pomógłbym Ci z tym malowaniem. - puścił jej oczko. - Ach... I jestem pewien, że Twój artykuł jest świetny. Dziennikarstwo to nie tylko rzucanie błotem... To pewien talent. - skinął głową Loganowi.
Potem odwrócił się i wypatrzywszy naczelnego "Pochodni" ruszył biegiem w jego kierunku - Hej Eddie! Czekaj, mam z Tobą do pogadania! - no tak, Parker przecież znał chyba wszystkich w szkole.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
ArFF 
Mała cwaniara


Posty: 252
Skąd: z daleka :P
Wysłany: 2009-11-29, 17:54   

-Hej Rach. Co tam tak studiujesz?
Ray doskoczyła do siedzącej na ławeczce dziewczyny. Nieco zdziwiło ją to co zastała. Nie wiedziała tak naprawdę co dziwi ją bardziej - Rachel siedząca sama, czy Rachel czytająca.
Usiadła obok niej, zerkając kątem oka na gazetę.
-Kogo tym razem zrównali z błotem? Jakąś biedną parkę z...
Urwała, dochodząc do fragmentu o bieganiu przed facetem bez bielizny.
-Linds?
Pisnęła nienaturalnym głosem. W głowie jej się to nie mieściło...
_________________
Facet jest jak strumyk. Ładny, bo ładny, nie każdy bystry...
 
 
Johnny Bravo 


Posty: 98
Wysłany: 2009-11-29, 22:03   

Raz jeszcze zerknął na artykuł i przeczytał go pobieżnie, oraz połączył parę faktów. Zadumał się na sekundę, by błysnąć "elokwencją" - Jak się kurwić, to z klasą, a on to widać potrafi. - Nieelegancko wskazując palcem na odchodzącego Parkera. - Zresztą, musiał wiedzieć jakie są tego konsekwencje przed... - Zostawiając zdanie niedokończone. Odpalił Marloboro i zaczął nowy wątek:
- Słodziutki jest ten chłoptaś - Powiedział z nutką zażenowania w głosie - "Ach... I jestem pewien, że Twój artykuł jest świetny. Dziennikarstwo to nie tylko rzucanie błotem... To pewien talent." - Udawał Parkera starając się rozbawić Ricky. - Tak słodziutki, że aż nie da się tego przełknąć. I tymi słodkimi klejącymi, rękoma dobiera się do Ciebie. Ma chłopak tupet. - Kiwał głową w geście uznania.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-11-29, 22:27   

Rachel strzeliła białym uśmiechem do Ray - Yeap! - odpowiedziała, a po chwili dodała. - I Max... Ale z nich dwojga, to chyba Parker lepiej przyjmie krytykę. - trąciła Ray ramieniem. - Co tam maleńka? - zapytała uśmiechając się do niej i składając gazetę.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2009-11-29, 22:38   

Przyjrzała się ciekawie Loganowi zastanawiając się o co temu teraz chodzi. Kącik ust zadrżał kpiąco jadąc do góry.
- Nie myślą. - potrząsnęła lekko głową - bo i po co. Żyj szybko, umieraj młodo i zostaw ładnie wyglądające zwłoki. W markowych ciuchach. I odpowiednio wylansowane. To jest taki świat, ale jak widać nie każdy go kocha, ubóstwia i broni pazurami i zębami. - postukała w artykuł. - Szczerze mówiąc myślę, że sensacja przestanie być sensacją gdy jakaś nowa rewelacja w rodzaju... - zastanowiła się - romansu uczennicy z nauczycielem wyjdzie na jaw.
Wzruszyła ramionami ale po chwili zielone ślepia stały się przeszywające.
- Nie ważne co ględzi o artykule. Mój jest... słaby w porównaniu z tym by się przebić. Muszę zacząć pisać inaczej - z zamyśleniem postukała paznokciem w zęby. - I raczej nie dobiera się z żadnymi łapami a przynajmniej nie do mnie. Ma blond Barbie w zestawie. A tak wogóle to jakie ma znaczenie czy się dobiera czy nie i czy ma tupet? - zachichotała z rozbawieniem ale przyglądając mu się uważnie. - Uważasz, że nie jestem w stanie oprzeć się i mdleję w momencie gdy Parker zwróci na mnie łaskawą uwagę? - dokończyła z tnącą ironią w głosie.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
Johnny Bravo 


Posty: 98
Wysłany: 2009-11-29, 23:26   

- Ty na taką nie wyglądasz, ale połowa z obecnych tutaj owszem. Zresztą część z tej połowy widać nie mdleje tylko na widok Parkera, ale i paru innych. - Uśmiechając się i podnosząc przy tym lewą brew do góry, wskazał na grupkę Cheerleaderek, które były bardzo oburzone faktem pojawienia się tego artykułu w gazecie. W sumie to dość ciekawe, ile emocji może stworzyć jeden artykuł, zaśmiał się w duchu.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-11-29, 23:38   

I jakby na potwierdzenie jego słów przechodząca obok szatynka, ubrana w zwiewną sukieneczkę z jedwabiu przyciągnęła powłóczystym spojrzeniem oczy Logana, a potem posłała mu uśmiech, który mógł oznaczać tylko jedno: jeśli chcesz, to zaproś mnie na drinka... Chwilę się podroczę, a potem ulegnę. Tak przynajmniej odczytał go Logan.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
ArFF 
Mała cwaniara


Posty: 252
Skąd: z daleka :P
Wysłany: 2009-12-01, 00:16   

Przytaknęła skinieniem głowy. Cóż... uważała Parkera za swojego przyjaciela, przez co trochę było jej go żal.
-A właśnie... widziałaś ostatnio Linds?
Uniosła lekko brew. Dopiero teraz zdała sobie sprawę, że od tamtego zdarzenia w hotelu, nie widziała jej ani razu.
-U mnie wieczna harówa.
Stwierdziła krótko, a widząc spojrzenie Rach, dodała szybko Lepiej nie pytaj...
No bo po co miała opowiadać jej o tym, jak całymi nocami zakuwała do kolejnych testów i pisała wypracowania dla dwóch chłopaków z drużyny koszykarskiej, którzy prosili ją o to, argumentując wszystko tym, że mogą nie zdać semestru.
No tak... Ray miała za dobre serce dla tych ludzi...
_________________
Facet jest jak strumyk. Ładny, bo ładny, nie każdy bystry...
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-12-02, 11:17   

- Jak chcesz, maleńka... - odpowiedziała Rachel, a potem zamyśliła się - Z tego co wiem Max i Linds wyjechali na tydzień do Paryża. Wczoraj wrócili. Max przyszedł do szkoły Lindsay nie, więc albo wyjazd nie był tak udany, jak miał być, albo Parker tak wykończył Linds, że ta nie miała siły tutaj dzisiaj przyjść. - strzeliła szelmowskim uśmiechem. - Z resztą sama wiesz, jaki Parker jest.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
ArFF 
Mała cwaniara


Posty: 252
Skąd: z daleka :P
Wysłany: 2009-12-02, 17:14   

"Sama wiesz, jaki Parker jest"?
Ray niemal nie zachłysnęła się świeżym powietrzem, które nagle zbyt łapczywie wciągnęła.
Jakoś osobiście niczego nie wiedziała, ale... domyślała się wielu rzeczy, po tym co widziała.
-Najwyraźniej Paryż jej zaszkodził. Uśmiechnęła się zdawkowo i rozejrzała po dziedzińcu. Na murku dostrzegła siedzących Ricky i tego chłopaka, który pomagał przy malowaniu. Jego imię wypadło jej akurat z głowy.
-O! Ricky znalazła sobie nowe towarzystwo? Zdziwiła się, wskazując na nich ruchem głowy.
Właściwie to nic jej do tego, ale... skoro mogła się czegoś dowiedzieć to czemu miałaby z tego rezygnować?
_________________
Facet jest jak strumyk. Ładny, bo ładny, nie każdy bystry...
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-12-02, 20:08   

Rachel przeniosła nieco znudzone spojrzenie zielonych oczu na Ricki i Logana. - No cóż... Dziewczyna lubi niegrzecznych chłopców. Przyznam Ci się, że jej się nie dziwię. Logan ma swój urok.- zauważyła i objęła ją ramieniem. - A Ty? Jak tam Twoje życie uczuciowe?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Johnny Bravo 


Posty: 98
Wysłany: 2009-12-02, 23:01   

Z ukosa spojrzał za dziewczyną w jedwabnej sukience, a jego wzrok przyciągnęły krągłe biodra dziewczyny, którymi umiejętnie "pracowała". Posłał jej jeszcze jedynie oczko, które miało oznaczać: "nie bój się, jeszcze Cię znajdę", ale w jaki sposób mogła to zrozumieć? Musiał szybko obudzić się z tego snu i rozluźnił się do reszty na ławce, wyciągając nogi do przodu i zakładając ręce za szyje. Szybko pomyślał nad jakimkolwiek wątkiem, żeby rozmowa nie padła - Jak się podobają zmiany w pokoju? - Zapytał pół żartem pół serio.
 
 
ArFF 
Mała cwaniara


Posty: 252
Skąd: z daleka :P
Wysłany: 2009-12-03, 00:17   

Wypuściła powietrze, przez zaciśnięte zęby, uśmiechając się przy tym ironicznie.
-Rachel, Rachel... czy ja Ci wyglądam na kogoś, kto prowadzi jakiekolwiek życie uczuciowe?
Zaśmiała się perliście, poklepując ją jeszcze dwa razy po kolanie.
-Nie mam głowy do tak banalnych spraw.
Dodała jeszcze, jakby bez większego przejęcia.
_________________
Facet jest jak strumyk. Ładny, bo ładny, nie każdy bystry...
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-12-03, 15:16   

Hej mała... - Rachel uśmiechnęła się szelmowsko - Jesteś na tyle atrakcyjna, że powinnaś mieć problemy z opędzeniem się od facetów. Ale skoro nie masz czasu na banalne sprawy, to trudno. - puściła jej oczko. I w tym momencie rozdzwonił się dzwonek wzywający na zajęcia. - Muszę lecieć... Fizyka.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
ArFF 
Mała cwaniara


Posty: 252
Skąd: z daleka :P
Wysłany: 2009-12-03, 17:17   

-Jasne.
Uśmiechnęła się i sama również zaczęła się zbierać. W końcu i ona miała lekcje, a jako czołowej uczennicy, nie wypadało jej się spóźniać.
_________________
Facet jest jak strumyk. Ładny, bo ładny, nie każdy bystry...
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2009-12-03, 17:44   

Złożyła gazetę i uśmiechnęła się pod nosem.
- Na razie to mam tam wielki burdel. Zmiany zaczną się dzisiaj jak się zacznie malować. Nadal zainteresowany pomocą? - zastrzygła uchem słysząc dzwonienie i podniosła tyłek. - Jak tak to się pojaw u mnie o której ci pasuje. Ja popytam jeszcze dziewczyny - kiwnęła głową w stronę rudej i Ray kierujących się do budynku.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-12-03, 22:36   

Przeniesienie akcji.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 12