Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Stołówka
Autor Wiadomość
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2009-05-21, 22:11   

Pokręciła głowa na jego dowcip i wywróciła oczami, ale siadła.
- Nie przejmuj się mną - machnęła ręką w stronę kanapki - napychaj się dalej. Ja zaraz też zacznę i na pewno nie będę wyglądać ani schludnie ani ładnie - zaczęła wyciskać ostry sos na pizzę. Kącik ust uniósł jej się lekko w uśmiechu. I zaraz zjechał gdy usłyszała ostatnie słowa. Odłożyła tutkę po sosie i rozsmarowała go nieco.
- I'm not angry nor mad for a long time now - padła w końcu zmęczona odpowiedź - Po prostu, nie chciałam siedzieć sama. No i myślę, że najwyższy czas przestać psioczyć na siebie. - wgryzła się w kawałek - That's the only explanation I see here. - wybełkotała z pełnymi ustami - Shatyshfying?
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-05-21, 22:15   

Fair enough... i kiwnął głową na znak, że taka odpowiedź go satysfakcjonuje. Po czym chwycił swoją kanapkę nie przejmując się tym, że ze środka wylewa się sos z klopsikami na papierową torbę. Naprawdę jadasz to co jest tutaj serwowane? zapytał z ciekawości, po czym ugryzł już znacznie bardziej kulturalny kawałek, niż przedtem. Ja bym się chyba bał... temat banalny, ale chyba trzeba było zacząć od czegoś banalnego. Z resztą Max był w nastroju do banałów.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2009-05-21, 22:20   

- Całkiem dobre - oświadczyła, potwierdzając swe słowa wielkimi kęsami wygryzanymi z pizzy - Porównywalna nawet z tą z mola.Y'should try sometimes. A ciastko czekoladowe to poemat sam w sobie - wywróciła oczami znowu tym razem w zachwycie. - Besides, I'm hungry. A głodne stworzenie nie wybrzydza tylko rzuca się na to co znalazło. - Przyjrzała się jego kanapce - What's this?
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-05-21, 22:22   

That is the most awsome sandwich ever... powiedział z uśmiechem. W Newport otworzyli nową jadłodajnie, a w zasadzie to kanapkodajnie... Na szczęście przywożą też kanapki na zamówienie. To jest, proszę Ciebie, świeżutka bułka, masło, od cholery warzyw i klopsiki w sosie myśliwskim. A to tylko jedna z ich propozycji.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2009-05-21, 22:25   

Pokiwała głową przyglądając się resztkom Parkerowej kanapki. - Looks disgusting. Hope it tastes better than it looks... - skomentowała ze złośliwym błyskiem w oku - Nowa? Gdzie? - popiła soku opierając się luźniej o oparcie - nie widziałam by coś remontowali pod nową knajpę...
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-05-21, 22:27   

W okolicach molo. A gdzież by indziej? przewrócił oczami i wgryzł się w kanapkę. Najwyraźniej kanapka była znacznie lepsza od tego jak wyglądała. Świadczyła o tym dobitnie mina Parkera i ochota z jaką kanapkę pałaszował. Erica przez ten rok, kiedy byli razem nauczyła się, że Max uwielbia smacznie jadać i jest przy tym zdecydowanie wybredny. Z drugiej jednak strony czasem potrafił zjeść wszystko w takich ilościach, że nie można było w to uwierzyć.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2009-05-21, 22:31   

- Nie miałam czasu żeby się tam rozejrzeć ostatnio - mruknęła - trzeba będzie nadrobić. Jak się nazywa to miejsce? - zainteresowała się. Skoro jadł w takim tempie to może faktycznie warto było wetknąć nos i na molo. - Zaciągnę tam Evana, jak w końcu wylezie z tej dziury w której właśnie siedzi. - dodała wgryzając się w serowy boczek pizzy.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-05-22, 08:34   

Nie pamiętam, ale kogo to obchodzi. Chyba jedyny kanapkowy bar w Newport. Przecież tutaj się z reguły tak nie jada. przewrócił oczami, jakby powiedziała właśnie największą głupotę w świecie i skończył swoją kanapkę, po czym zaczął wycierać ręce w papierowe serwetki, jakie mu dostarczono.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2009-05-22, 09:28   

- Yeah, whatever - parsknęła lekko, w nosie mając jego przewracania oczami - Trafię po zapachu i tłumie Maxów Parkerów czekających przed drzwiami w kolejce do kanapek.
Pizza znika, Erica zabrała się za ciastko.
- So... - rzuciła niedbale ale z ciekawością - you and Ray this time for real. No i jak tam?
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-05-22, 09:36   

It's not like something new... This chick is crazy too... zauważył i uśmiechnął się pod nosem. Wiesz, że nie jestem dobry w gadaniu o takich sprawach, a temat raczej by Ci nie podpasował, co? spojrzał na nią poważnie. Chyba, że już Ci przeszła złość na mnie i w ogóle. umilkł i cisnął zwiniętą torbą do kosza trafiając prawie idealnie. Podrapał się po brwi. Myślisz, że możemy się przyjaźnić?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2009-05-22, 09:58   

- I know she's crazy - pokiwała głową - ta mania perfekcjonizmu... no ale każdy bierze to co lubi. Ty zresztą nigdy nie ciągnąłeś do nikogo całkiem normalnego. - zaczęła się śmiać pod nosem, po czym spojrzała na niego spokojnie. - Mam Evana. I w tym momencie myślę, że jestem w stanie... - zakrztusiła się słowem - zakochać się znowu. To świetny facet. On mnie nie skrzywdzi "as you did" - ale tych ostatnich słów nie powiedziała na głos tylko w myślach. Niepotrzebna kąśliwość nic dobrego nikomu nie przyniesie. - Don't know... baby steps. Popatrz, kilka minut dyskusji i jeszcze się na siebie nie rzuciliśmy z pazurami. To chyba rokuje ciekawie na przyszłość. - wgryzła się w ciastko - So? How is it. Is she "the one"?
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-05-22, 10:35   

Nie chcę być kąśliwy, ale to Ty rzucałaś się do gardła mnie... zauważył i spojrzał gdzieś w dal. Rzeczywiście, nie rzuciliśmy się do walki, nie mniej zdążyłaś już trzy razy próbować wbijać mi szpilkę. wzruszył ramionami i przeciągnął się, jakby nie miało to większego znaczenia. Max zazwyczaj nie przejmował się takimi sprawami. Ale na ostatnie pytanie nie odpowiedział celowo.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2009-05-22, 10:41   

- That's who I am - odparowała z całym spokojem - Chcesz się przyjaźnić, musisz mnie zaakceptować z całym dobrodziejstwem inwentarza. Nie zamierzam się zmieniać dla ciebie.
Uniosła jedną brew w zastanowieniu na tą ciszę odnośnie jej pytania i braku odpowiedzi. Krótkie wzruszenie ramionami. Widać nie chciał albo nie wiedział co odpowiedzieć.
- Men... - wymruczała tylko do kartonika z napojem i pociągnęła długi łyk.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-05-22, 13:02   

Girls... mruknął w odpowiedzi takim samym tonem. Patrząc gdzieś w bok. Wkrótce jednak nie był już w stanie powstrzymać pojawiającego się na jego ustach uśmiechu rozbawienia. Wreszcie posłał cały przyjacielski uśmiech pełen tego uroku, którego nie można mu było odmówić Erice.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2009-05-22, 15:03   

- Shut up... - warknęła i rzuciła w niego pustym kartonikiem po soku. Kąciki jej ust też niepowstrzymanie drgnęły unosząc się w uśmiechu ale, rzecz dziwna, zupełnie już nie miał nad nią władzy tym swoim uśmiechem. Sprawiło jej to jednocześnie ulgę i trochę smutek. Bo się uwolniła od niego ostatecznie najwyraźniej i ku swej niepowstrzymanej uldze, ale z drugiej strony wyglądało na to, że wcale tak śmiertelnie zakochana w nim nie była. Co stawiało pod znakiem zapytania to czy faktycznie jej aż tak zależało. - Not the one... - mruknęła pod nosem tak cicho, że spokojnie można to było uznać za chrząknięcie.
- Tell me, Parker, what the new formed friends or to-be friends do? - zapytała lekko się uśmiechając. To powinno być interesujące.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-05-22, 19:00   

Pff... wypuścił z siebie powietrze i wzruszył ramionami. A na co masz ochotę? zapytał, ale bardziej by zrzucić odpowiedzialność podejmowania decyzji co do spędzania nadchodzących kilku chwil. Naprawdę, zrobimy co zechcesz. Bo na tym to polega. Nie musimy nic robić...
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Noise 
Furiat...


Posty: 652
Skąd: Behind you
Wysłany: 2009-05-23, 17:33   

Na stołówkę wszedł Evan wściekły niczym chmura gradowa, a wejście miał jak jakiś nygga z filmu o zbuntowanej młodzieży. Można by powiedzieć, że zdenerwowanie emanowało z niego tak wyraźnie, iż wszyscy mimowolnie odsuwali się pół kroku w tył. Ballmer podszedł do stolika przy którym siedzieli Parker i Ricky, po czym siadł obok dziewczyny całując ją delikatnie na powitanie. - parker, co robisz w weekend? - zapytał prosto z mostu na samym wstępie.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-05-23, 20:06   

Wybacz, mam już dziewczynę... odpowiedział z głupia frant, bo to było pierwsze co mu przyszło do głowy. A na poważnie, to wybieram się do Tijuany dodał mierząc Evana wzrokiem, a potem zerkając dyskretnie na Ricky A co?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2009-05-23, 21:47   

- Hi, babe - uśmiechnęła się do niego ciepło, ale uśmiech spełzł na widok jego miny. Nawet zapomniała o dziwacznym pytaniu Parkera na które nie miała obecnie odpowiedzi. Pionowa zmarszczka pojawiła się między jej brwiami gdy z troską w oczach spojrzała na niego. - What's happening... - zapytała cicho, nie chcąc wywoływać kolejnych wybuchów u wariata.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
Noise 
Furiat...


Posty: 652
Skąd: Behind you
Wysłany: 2009-05-25, 20:25   

Ja też, chcesz się wymienić? - zapytał w natychmiastowej ripoście uśmiechając się lekko. Widać ten żart odrobinę poprawił mu humor i przegnał złość jaka nim szarpała. - Nothin', life's just too fucked up to be happy all the time. - powiedział do Ricky i przytulił ją chcąc rozwiać jej obawy na temat swego stanu emocjonalnego, a przy tym uciąć temat na który jednoznacznie nie miał ochoty rozmawiać. - Masz wolne miejsce w aucie? - zapytał Parkera bez ogródek.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-05-25, 21:19   

Hell yeah! powiedział z uśmiechem Two bros, on their last trip. We can call it pauza dla efektu The road trip. powiedział i jego uśmiech stał się szeroki jak rogal księżyca Ale jedziemy moją Impalą... Za nic nie wsiądę do Twojego Nissana. Ma za dużo koni. puścił mu oczko.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Noise 
Furiat...


Posty: 652
Skąd: Behind you
Wysłany: 2009-05-26, 09:23   

- No dobra, jak sobie chcesz. Tyle, że chciałem jechać moim Camaro, no ale... - ostatnie słowa rzucił w przestrzeń, a na jego usta wypełzł szeroki uśmiech. Tak, teraz można śmiało powiedzieć, że Evan wreszcie się rozweselił.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2009-05-26, 10:19   

Przyglądała się im obu podejrzliwie. Coś jej tu nie pasowało ale nie była w stanie powiedzieć, co. Jednak teorii spiskowych nie chciało jej się snuć - facet ma prawo do bycia wściekłym czasem bez powodu, tak jak i dziewczyna. Chociaż określenie, że nie przeszkadzało jej to było dalekie od prawdy. Cóż, widać oni obaj byli czasami tacy tajemniczy, że nawet swojej dziewczynie nie powie co mu jest. Westchnęła ciężko i zaczęła się kokosić, zbierając przy okazji resztki po swoim jedzeniu na tackę.
- Pójdę już. Wy macie jakieś tam męskie sprawy, więc nie będę wchodzić w paradę. Pa skarbie... - uśmiechnęła się do Ballmera obdarzając go całusem na do widzenia, ale wyraz jej oczu był nie całkiem przekonany o tym, że wszystko gra. - Bądź w kontakcie jak będziesz w TJ, ok? Or else I'll die worrying 'bout you.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-05-26, 18:10   

Max uśmiechnął się pod nosem widząc romantyczną scenkę. Jeez... Mam tylko nadzieję, że ja tak nie wyglądałem z Ericą. mruknął pod nosem na tyle cicho, by żadne z nich nie usłyszało, ale uśmiechnął się ciepło na ten widok. Guys... Get a room. powiedział już głośniej.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Noise 
Furiat...


Posty: 652
Skąd: Behind you
Wysłany: 2009-05-27, 17:24   

- We will - powiedział ze śmiechem puszczając Ricky oczko. Teraz dziewczyna mogła mieć pewność, że jego humor znacznie się poprawił, co widać było gołym okiem. Pomimo, że odchodziła a on miał ochotę pójść wraz z nią, Evan został przy stoliku chcąc obgadać z Parkerem choć część spraw związanych z wyjazdem. - No to o której startujemy bracie? - zagadnął opierając przedramiona na blacie stolika.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2009-05-28, 10:28   

Łypnęła złośliwie okiem na Parkera z zamiarem jakiejś paskudnej riposty ale w końcu tylko machnęła na niego ręką, zwracając na niego i jego marudzenie tylko szczątkową uwagę. Podniosła w końcu zgrabny tyłek. - Idę w takim razie do siedziby gazetki pogadać z redaktorem naczelnym. Stay in touch... - mruknęła do Evana raz jeszcze i po staremu zmierzwiła mu włosy, Parkerowi kiwnęła niedbale głową i poszła, zostawiając ich im własnym tematom.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-05-28, 19:32   

Odruchowo obrócił się spoglądając za odchodzącą Ericą. Rany, jak sobie przypomnę te... i nagle ugryzł się w język. Syknął na swoją niefortunną wypowiedź i spojrzał przepraszająco na Evana. Sorry Ballmer... Poniosło mnie lekko. trochę się skulił w sobie. Ruszamy wieczorem. Chcę spędzić trochę czasu z Rayen. Może coś zjemy. uśmiechnął się i spojrzał na zegarek. Dobra, muszę się zbierać.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Noise 
Furiat...


Posty: 652
Skąd: Behind you
Wysłany: 2009-05-31, 11:42   

- I'll be waiting. - rzekł neutralnym tonem zupełnie mimo uszu puszczając słowa Parkera. A przynajmniej tak to mogło wyglądać z zewnątrz. Evan zabrał swój plecak i zarzuciwszy go na ramię wstał, po czym pożegnał Maxa kiwnięciem głowy i poszedł w swoją stronę.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-05-31, 12:06   

Parker odprowadził go wzrokiem i westchnął. Rany, ale przypieprzyłem... mruknął pod nosem i podniósł swoją torbę. Śmieci posłał celnym rzutem do kosza, po czym ruszył w kierunku dziedzińca.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 13