Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Holly's parents beach house
Autor Wiadomość
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-01-20, 23:28   

Gabrielle i Dave:

Z grupy serferów wyszedł jeden, był wysoki i w sumie nie przypominał surfera. Krótko obstrzyżone włosy, na tzw. jeża, skórzana kurtka, poprzecierane dżinsy i jakiś podkoszulek. W zasadzie tylko koraliki na szyi wskazywały zainteresowanie deską. Nie golił się od dwóch dni. Podszedł do Dave'a. Troszkę go przewyższał. Wyciągnął z kieszeni papierosa i podpalił go. Większość obecnych? zapytał rozglądając się. Kilku zastraszonych pierwszaków, nieprzytomni na kanapie i pary pochowane po pokojach. Jak Cię zwą?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Derriuz 

Posty: 620
Wysłany: 2008-01-20, 23:41   

Przez dłuższą chwilę zastanawiał się co odpowiedzieć. Stwierdził jednak, że z szaleniem chwilę poczeka. Teraz był ciekaw czego tu szukają.
- Dave - odpowiedział, ale obdarzył go raczej nieufnym spojrzeniem - Po co ci wiedzieć? - zapytał, unosząc brew ku górze i wyczekując odpowiedzi.
 
 
Gabi. 
sweet&sexy


Posty: 104
Wysłany: 2008-01-20, 23:45   

Złapała Dave'a za rękę i spojrzał na surfera, wywróciła oczami. Przyglądała się rozmowie, trzymajac mocno rękę Dave'a.
_________________
Poupe de cire poupe de son
Suis-je meilleure suis-je pire
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-01-20, 23:55   

Gabie i Dave:
Chłopak przyjrzał im się z jakimś prześmiewczym uśmiechem. Lubię wiedzieć z kim rozmawiam... Dave, nie chodzi mi o Ciebie. powiedział tak jakby to wyjaśniało wszystko. Szukam pewnego starego znajomego, który wisi mi trochę forsy.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Derriuz 

Posty: 620
Wysłany: 2008-01-20, 23:59   

Dave zastanawiał się chwilę, przyglądając się chłopakowi z twarzą bez specjalnego wyrazu. Wahał się przez jakąś chwilę. Więc chodzi o porachunki, pomyślał.
- W porządku - odpowiedział w końcu - Jeśli chodzi o to, to nie jest to moja sprawa.
 
 
Noise 
Furiat...


Posty: 652
Skąd: Behind you
Wysłany: 2008-01-21, 18:00   

- A czy... będzie szansa... na powtórzenie tego? - zapytał Evan w przerwie pomiędzy kolejnymi pocałunkami. Jego dłonie przesuwały sie po jej ciele, by następnie zająć się zdejmowaniem jej ubrania.
 
 
Gabi. 
sweet&sexy


Posty: 104
Wysłany: 2008-01-21, 21:16   

Cały czas stała i przysłuchiwała sie rozmowie. Odeszła na chwile i wzięła drinka, gdy wróciła spojrzała na Dave'a i surferów.
_________________
Poupe de cire poupe de son
Suis-je meilleure suis-je pire
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-01-21, 23:35   

Maia:
Wybacz, ale nie mogłem się doczekać
Trochę czasu minęło. Wygrzali się w bąbelkach przytulając trochę. Wreszcie jednak Max podjął decyzję, że czas wrócić na dół. Wyszedł z wanny i zaczął się wycierać. Uśmiechał się tajemniczo. Udana impreza... rzucił w kierunku Maji, a potem przechylił się przez wannę i pocałował ją. Wracamy na dół? zapytał dopinając koszulę i sięgając po marynarkę.

Dave i Gabie:

Chłopak kiwnął głową i uśmiechnął się wyzywająco Racja... To nie Twoja sprawa.
Dan! rzucił jeden z jego goryli. Popatrz tam, na plaży. To nie nasz rajdowiec migdali się z jakąś laską? Więc, krótko obstrzyżony typ miał imię. Teraz podszedł do okna i uśmeichnał się szerzej. Tak... To chyba on. powiedział i wyszedł na zewnątrz. Zaraz za nim podążyło trzech jego kumpli.

Evan:

Jeszcze się nie zaczęło, a Ty chcesz umawiać się na kolejne spotkania? powiedziała uwalniając się z jego objęć. Zobaczymy... Póki co będziesz się musiał obyć smakiem.
I w tej chwili oboje usłyszeli przeciągły gwizd.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Derriuz 

Posty: 620
Wysłany: 2008-01-21, 23:45   

Odwrócił się od nich. Skoro nie przyszli rozpieprzyć imprezy, to niech robią co chcą. No, może nie dosłownie co chcą, ale w cudze porachunki o kasę wtrącać się nie będzie. Spojrzał na Gabrielle uśmiechając się lekko i mając cichą nadzieję, że nie będzie mu mieć czegokolwiek za złe.
- Wybacz, poniosło mnie trochę - rzekł, ujmując ją za wolną dłoń i zbliżając się do niej nieco.
 
 
Majtek 
nutty


Posty: 37
Wysłany: 2008-01-22, 08:51   

Ty już idź, ja zaraz do Ciebie dojdę.-szepnęła mu uwodzicielsko do ucha i przygryzła je ustami. Dopiero po chwili wyszła z wanny. W myślach stwierdziła, że impreza rzeczywiście jest udana. Szybko przetarła włosy ręcznikiem, co niewiele dało i znalazła jakieś suche rzeczy, które mogła na siebie włożyć. A kiedy doprowadziła się do porządku, wyłączyła jacuzzi i wyszła z pomieszczenia.
_________________
I can resist everything except temptation
 
 
Noise 
Furiat...


Posty: 652
Skąd: Behind you
Wysłany: 2008-01-22, 10:08   

- Pewnie, że chcę. Dobrego nigdy za wiele. - uśmiechnął się. Gdy usłyszał gwizd wstał i zaczął się rozglądać. Gdy zauważył cztery sylwetki w domu wiedział już, co jest grane. - Kurwa mać... - szepnął do siebie, po czym odwrócił się do Alice - Wybacz mi, ale mam mały problem, który muszę szybko rozwiązać z tamtymi kolesiami. Obiecuję Ci, że Ci to wynagrodzę. - powiedział, po czym ukucnął by pocałować dziewczynę. Następnie założył koszulkę, a buty i kurtkę wziął do ręki i ruszył w kierunku domku. Gdy stanął przed kolesiami, zapytał się - Możemy odejść na stronę? Nie chcę załatwiać tego przy wszystkich.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-01-22, 11:30   

Maja:
Myślałem, że wystarczą Ci te razy ze mną... odpowiedział, a na jego twarzy wykwitł szelmowski uśmiech. Nie czkał na nią zszedł na dół by podjąć decyzję czy bawić się dalej, czy już się zawinąć.

Dave i Gabie:
Z góry zlazł powoli Max, właściwie to prawie się stoczył po schodach. Szczerzył się jak małe dziecko, które właśnie dostało prezent, o którym zawsze marzyło. Był trochę potargany, włosy miał troszkę mokre, ale i tak wyglądał uroczo. Podszedł do kumpla i jego koleżanki. Ciao... Jak impreza? Przeszkodziłem w czymś?

Evan:

Alice odprowadziła go wzrokiem, trochę się dąsała, bo to ona miała zamiar przerwać w najlepszym momencie, ale cóż. Sytuacja wymknęła jej się z pod kontroli. Wzięła swoje buty i ruszyła w kierunku domku.
Evan od początku w gwiżdżącym rozpoznał faceta, z którym jakiś czas temu się ścigał i wygrał od niego niemałe pieniądze. Tylko, że wtedy nie przyszło mu do głowy, że sytuacja może się tak rozwinąć. Widać nie każdy potrafi znieść porażkę.
No pewnie... powiedział Dan, a jego mina świadczyła jednoznacznie o tym, że będzie chryja. Przykro dostać wpierdol przy ludziach. Wisisz mi trochę kasy.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Noise 
Furiat...


Posty: 652
Skąd: Behind you
Wysłany: 2008-01-22, 12:01   

- Przegrałeś tę kasę w uczciwym wyścigu Dan. - rzucił patrząc mu w oczy. - Tknij mnie, a wszyscy się o tym dowiedzą i już nikt nie będzie się z Tobą ścigał. A chyba nie chcesz stracić możliwości zarobienia niemałej kasy, co? - Evanowi powoli zaczynały puszczać nerwy. - Poza tym, skoro chciałeś to załatwić ze mną, to trzeba było zostawić swoich kumpli. - starał się być rozluźniony, ale pozostawał skupiony w oczekiwaniu na cios, który mógł nadejść w każdej chwili. - Połowa kasy albo nic. Wybór należy do Ciebie.
 
 
Derriuz 

Posty: 620
Wysłany: 2008-01-23, 20:27   

Dave przeniósł wzrok na Max'a. Pokręcił głową z uśmiechem, ani na chwilę nie odsuwając się od Gabi.
- Nie, już ktoś Cię uprzedził - wskazał ruchem głowy w kierunku, w którym udali się surferzy - Jakaś sprzeczka o pieniądze, nie wiem o kogo chodziło. - rzekł, ze zrezygnowaniem kręcąc głową.
 
 
Gabi. 
sweet&sexy


Posty: 104
Wysłany: 2008-01-23, 20:27   

-Nie, nie przeszkodziłeś w niczym-uśmiechnęła się do Maxa-A ty co taki szczęśliwy?Przeleciałeś przed chwilą poznaną laske?
_________________
Poupe de cire poupe de son
Suis-je meilleure suis-je pire
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-01-23, 20:38   

Evan:
Dan roześmiał się, szczerze i bez opamiętania, tak jakby Evan właśnie powiedział coś niesamowicie, wręcz, głupiego. Śmiał się przez chwilę i wreszcie odetchnął głębiej. O czym Ty mówisz Ballmer? Wszyscy się dowiedzą i nikt nie będzie się ze mną ścigał? To nie podstawówka. Chino, to nie Harbor High... wstrząsnęła nim jeszcze resztka śmiechu. Zrozum, że tutaj nie chodzi o targowanie się... Tutaj chodzi o to by Ci spuścić wpierdol, a potem odebrać kasę. A jeśli jej nie będziesz miał przy sobie to przyjdziemy jeszcze raz... Rozumiesz? Zadarłeś ze mną. I to na podwórku, którego nie znasz. Chino, to nie Newport. wyjaśnił i wyłamał sobie stawy w palcach.

Dave i Gabie:

Parker zrobił minę wyrażającą zdziwienie, a potem przeczesał dłonią włosy i uśmiechnął się do dziewczyny. Jakbyś zgadła Gabie... puścił do niej oczko Jakbyś zgadła. Ale trochę szkoda, że nie zająłem się Tobą. dodał uśmiechając się szelmowsko. Potem wsunął dłonie w kieszenie spodni i ruszył w kierunku wyjścia na plażę.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Derriuz 

Posty: 620
Wysłany: 2008-01-23, 20:48   

Dave nie odpowiedział nic na słowa, Parkera, a wzrokiem wrócił do Gabrielle.
- Tak... Więc na czym to my skończyliśmy, Gabie? - zapytał lekko unosząc brwi ku górze. Jedna jego ręka spoczęła na jej plecach na wysokości talii, a druga złapała szklankę z jej drinkiem.
- Będziesz to piła? - zapytał przyciszonym głosem.
 
 
Gabi. 
sweet&sexy


Posty: 104
Wysłany: 2008-01-23, 20:50   

Roześmiała się na słowa Maxa i spojrzała za nim. Po chwili wróciła wzrokiem na Dave'a-Tańczyliśmy prawda-spojrzała mu w oczu-Nie, już nie-wyszeptała odkładając drinka.
_________________
Poupe de cire poupe de son
Suis-je meilleure suis-je pire
 
 
Noise 
Furiat...


Posty: 652
Skąd: Behind you
Wysłany: 2008-01-23, 21:06   

- Naucz się przegrywać Dan. Kasy nie mam przy sobie, bo po co miałbym zabierać taką sumę na imprezę? - uśmiechnął się bez cienia wesołości. - A co do wyścigów, to zjem Cię jeszcze nie raz. Masz rację Chino to nie Newport. I zostaw mnie albo następnym razem przerobię Cię na sałatkę. - powiedział teraz już z wyraźnym gniewem w głosie i przechylił głowę w obie strony strzelając kręgami szyjnymi. - Poza tym co za facet zabiera kumpli, żeby nastukać kolesiowi? Jaj nie masz Dan? Boisz się? - prowokował go do pojedynku 1 na 1.
  
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-01-23, 21:27   

Evan:
Dan roześmiał się raz jeszcze. Taki, który będzie jutro chodził. powiedział, a potem rąbnął chłopaka w twarz z czoła. Tego Evan nie spodziewał się zupełnie, był przygotowany na sierpowego, na to, że wszyscy się na niego rzucą, ale nie na głupiego byka.
Jak na zwołanie podskoczyło do niego trzech pozostałych. Jeszcze zanim Evan zdążył się z ziemi podnieść brocząc krwią z nosa.
Ej! rozległ się krzyk, który na chwilę powstrzymał napastników, ale Ballmer nie widział kto krzyczał.

Gabie i Dave:

Max podszedł do drzwi na patio dokładnie w momencie, gdy ten szczupły, obcięty na jeża zawalił Evanowi ze łba. Jak zwykle w takiej sytuacji Parker nie wytrzymał i musiał się wmieszać. Ej! wyrwało się z jego ust Zostawcie go...
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Noise 
Furiat...


Posty: 652
Skąd: Behind you
Wysłany: 2008-01-23, 21:35   

Evan szybko wstał na nogi mrugając parokrotnie, by przywrócić sobie ostrość widzenia i cofnął się o krok. Wypluł krew, która zaczęła spływać mu do ust i uśmiechnął się bardzo nieprzyjemnie - Na twoim miejscu bym sobie poszedł. No chyba, że chcesz mieć tutaj rzeźnię.
 
 
Derriuz 

Posty: 620
Wysłany: 2008-01-23, 21:37   

- Owszem, tańczyliśmy - przyznał szczerze i wolną ręką objął ją nieco niżej, kiedy usłyszał wołanie Maxa. Do diabła, to chyba jakiś spisek przeciwko nim.
- Ponoć nie ma dobrej imprezy bez bijatyki. Ale to chyba mawiają tacy jak nasi nowi goście - uśmiechnął się kwaśno i ujął Gabi jedną ręką za dłoń.
- Zobaczę, czy Max nie będzie potrzebował pomocy... Przepraszam Cię, dokończymy jak wrócę, dobrze? - zapytał, ale nie czekał na odpowiedź, złożył pocałunek na jej ustach, dość długi, by przyjęła to za przeprosiny ale i dość krótki, by nie zaczęli się bić gdy nie będzie go w pobliżu. No, miał taką nadzieję. Mimo obecności Maxa i tamtego chłopaka, to mieli przewagę liczebną.
 
 
Gabi. 
sweet&sexy


Posty: 104
Wysłany: 2008-01-23, 21:59   

Spojrzała na niego i złapała go mocno za rękę-Tylko uważaj na siebie-westchnęła cicho patrząc to na niego to na tych na plaży-Zaczekać tutaj?
_________________
Poupe de cire poupe de son
Suis-je meilleure suis-je pire
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-01-24, 10:59   

Chwila zaskoczenia pozwoliła Evanowi się podnieść. Dwóch drabów, których się na niego rzuciło zatrzymało się w pół kroku nie wierząc w to co słyszą. Dan odwrócił się w stronę Maxa zaskoczony i podniósł ręce w geście "o co chodzi?". Parker? To nie twoja sprawa...
Max odpowiedział uśmiechem Chilyack Póki ty tutaj jesteś, to jest moja sprawa.
Chillman właśnie stanął koło swojego kumpla.
O masz... Jeszcze ten? Dan pokręcił głową Może jeszcze weźmiecie tę głupią dupę wskazał ruchem głowy na Gabie. I się nią zasło... Tego z kolei nie spodziewał się Dan.
Parker był chyba jednym z najbardziej narwanych gości w Newport Beach, wystarczyła mu iskra żeby zabierał się do bicia, a teraz ta iskra padła. Zwalił Dana silnym sierpowym na piasek, ku ogólnemu zaskoczeniu wszystkich.


No czekam na szybkie reakcje :P
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Noise 
Furiat...


Posty: 652
Skąd: Behind you
Wysłany: 2008-01-24, 11:07   

Evan nawet nie czekał na Parkera. Szybko strzelił jednemu z drabów kopniakiem kolano, aż rzepka powędrowała na drugą stronę stawu. Szybkość działania to był jego żywioł. Podskoczył do drugiego draba z którym zwarł się w uścisku. Lewym przedramieniem zablokował sierpa, który miał wylądować na jego szczęce i strzelił kolesiowi w brzuch, a gdy ten się zgiął jego kolano pomknęło ku jego twarzy niemal na miazgę ścierając jego nos.
- Wstawaj cipo - zwrócił się do Dana. - Teraz jest po równo. Jeden na jeden. - uśmiechnął się nie miło i znowu wypluł krew z ust. - Panowie, dziękuję za pomoc. Dalej załatwię to sam. - mówił szybko, ale zdecydowanie. Adrenalina to było to, co kochał najbardziej. A teraz miał jej od cholery i jeszcze trochę.
  
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-01-24, 11:53   

Przypominam tylko, żeby nie sugerować się wynikiem postu Noise'a :P To MG decyduje jak dużo mu się udało.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Derriuz 

Posty: 620
Wysłany: 2008-01-24, 12:15   

Dave skrzywił się w paskudnym grymasie wściekłości, gdy Dan nazwał Gabie głupią dupą. Niestety Max był szybszy od niego, no ale cóż poradzić. Chillman zamachnął się na najbliższego draba, markując prawy sierpowy, po czym zatoczył pięścią łuk przed oponentem, schylił się nisko, przyłożył lewą dłoń o pięści i wycelował łokciem prawej ręki prosto w jego brzuch, wykorzystując siłę obu rąk.
 
 
Gabi. 
sweet&sexy


Posty: 104
Wysłany: 2008-01-24, 14:02   

Przyglądała się całemu zdarzeniu z przejęciem-Gnoju-warknęła i podeszła do nich, gdy nazwano ją głupia dupą-Jeszcze raz, któryś tak na mnie powie!-spojrzała na nich z pogardą.
_________________
Poupe de cire poupe de son
Suis-je meilleure suis-je pire
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-01-24, 14:13   

Kopniak Evana na pewno zdruzgotałby kolano przeciwnika, gdyby nie to, że w życiu nigdy nie idzie zgodnie z planem. Drab w tym czasie rzucił się na Parkera, więc kopnięcie zjechało po jego piszczelu i ścięło go z nóg. Dużo lepiej jednak poszło z tym drugim. Cios zdecydowanie został dobrze zablokowany, a uderzenie w brzuch trafiło tam gdzie powinno. Nie było jednak czasu na gadki.
Z Davem było gorzej. Przeciwnik dał się zwieść markowanym ciosem, ale uderzenie z łokcia nie dotarło celu. Nie dał mu po prostu czasu na odwrócenie uderzenia. Chillman dostał prosto w kość policzkową. Cios prawie dwukrotnie większego od niego gościa spowodował, że chłopak poleciał prosto w ramiona Gabie i tak oboje się zwalili na ziemię.
Parker też nie miał farta. Rzucił się na Chilyacka, ale tego już tam nie było. Zerwał się z piasku dokładnie w momencie, gdy Max wylądował na czworakach. A chwilę potem na niedoszłego obrońcę czci kobiecej spadł potężny cios z zamach zwalający go na ziemię. Dan poprawił jeszcze kopnięciem.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Majtek 
nutty


Posty: 37
Wysłany: 2008-01-24, 15:12   

Do uszu Mai dobiegły okrzyki, wyraźnie wskazujące na to, iż rozpoczęła się bójka.
-No tak..-rzuciła pod nosem, schodząc ostrożnie na dół. A to co zobaczyła w pierwszej chwili sprawiło, że stanęła jak zamurowana i przyglądała się całemu zajściu.
Jednak kiedy ujrzała upadającego Maxa, jej reakcja była natychmiastowa. Wybiegła na patio, błyskawicznie wyjęła z torebki paralizator i przyłożyła go do boku Dan'a.-Nie bije się leżącego-mruknęła, patrząc jak chłopak zwija się z bólu.
_________________
I can resist everything except temptation
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Katedra


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 12