Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Rafał W. Orkan
Autor Wiadomość
Dabliu 


Posty: 834
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-04-14, 19:46   

Doszukiwano się już w Vakkerby podobieństw do Nowego Crobuzon, doszukiwano się i Sigil. Jeden z recenzentów był przekonany, że czerpałem inspirację z jakiegoś tekstu Sebastiana Uznańskiego. Tekstu owego, rzecz jasna, nie czytałem :mrgreen: Ale Planescape'a faktycznie znam, choć w Vakkerby nie ma go tak dużo, jak to sugerujesz.
Plancape'a mam w postaci papierowej, w ślicznym nieużywanym boxie; nigdy w niego nie grałem, ani nie wczytywałem się w podręczniki, bo z angielskim u mnie dość kiepsko. Lubię sobie za to popatrzeć na ilustracje Tony'ego DiTerlizzi. Wersję komputerową posiadam i nawet trochę grałem - zrobiła na mnie spore wrażenie. Ale pamiętam, że nie zaszedłem daleko; zdążyłem trochę pobłąkać się po Sigil i przyjąć do ekipy jakąś postać. Bo ja w ogóle mało gram i nie ukończyłem ani Fallouta, ani BG, ani Tormenta. Możesz mi wierzyć lub nie, ale:
Cytat:
- naznaczony bliznami wyjątkowy główny bohater.

Na to nawet nie wpadłem. Jak sam zapewne się przekonałeś, te blizny u Gebneha miały konkretną przyczynę i nie były dla postaci nazbyt istotne. Nie wiem, jak to było w przypadku Bezimiennego, ale myślę, że tych postaci nic więcej nie łączy.
Cytat:
- 'odmieniona' główna postać żeńska.

Nie mam pojęcia o co chodzi. Nie grałem w Tormenta na tyle długo, żeby w ogóle poznać jakąś główną postać żeńską.
Cytat:
- Kostnica i Krematorium jako miejsce akcji.

U mnie nie było Kostnicy, a w Tormencie chyba nie było Krematorium...? Ale tutaj możliwa była jakaś podświadoma inspiracja. Tego nie wykluczam.
Cytat:
- nazewnictwo dzielnic.

Przykłady? Bo z Sigil pamiętam tylko nazwę samego miasta. Swoje nazwy po prostu wymyślam i tyle.
Cytat:
- i w ogóle sam świat przypominający klimatem i konstrukcją Sigil.

Z tym mogę się zgodzić, choć nie było to jakieś świadome z mojej strony. Podobnie przyrównywano już Vakkerby do Nowego Crobuzon, choć Dworzec Perdido przeczytałem już po napisaniu pierwszych tekstów osadzonych w Wiecznym Mieście. O wymyśleniu samego Vakkerby nie wspominając, bo to był rok 2001.
Teraz wypadałoby, coby nie być gołosłownym, ujawnić prawdziwe i najsilniejsze inspiracje, dzięki którym powstało Vakkerby, co też niniejszym czynię:
Pierwszy pomysł pojawił się po przeczytaniu Neuromancera. Pomyślałem sobie, że chciałbym spróbować stworzyć odpowiednik cyberpunkowej metropolii w konwencji fantasy. Pomysł szybko został przełamany inspiracjami płynącymi z Diuny. Zaś wersja filmowa owej książki (w reżyserii Lyncha) w bezpośredni sposób zapłodniła pomysł na Technomagów; chodzi głównie o ich wizualno-klimatyczną stronę (patrz Gildianie). Pomysł na umieszczenie części miasta pod ziemią wypłynął wprost z opowiadań Agnieszki Hałas o Krzyczącym w Ciemności. No i najważniejsza inspiracja (i to nie tylko dla tego świata), czyli Księga Nowego Słońca. Inspiracja najistotniejsza, ale i najbardziej ogólna. Planscape pojawił się gdzieś tam, nie ukrywam, ale bardzo na poboczu. Po prostu zbyt słabo go znam. Podobnie pojawił się (z równą siłą) Shadowrun, Warzone i parę innych gierek, które na swój sposób wpłynęły na obraz Vakkerby, ale była też poezja, muzyka, komiksy (np. Druuna - zna ktoś?), filmy (np. Mroczne miasto, Sin City, czy Pokłon dla zawodnika z Rutgerem Hauerem, gdzie pojawia się podziemna metropolia), oraz masa innych, niewymienionych tutaj książek i opowiadań (choćby Biblia). Jak sam widzisz, Vakkerby to nie jest jakaś kalka gry fabularnej, tylko dziecko wielu rodziców, dojrzewające w macicy mojej wyobraźni ;)
Oczywiście ja się na żadne porównania nie obrażam, bo to są fajne porównania; czy to będzie Sigil, czy Nowe Crobuzon, czy coś tam. Ale nie chciałbym, żeby to później obrastało w jakieś fałszywe wyobrażenia. W naszej rodzimej fantastyce jest chyba tak, że naturalna inspiracja Sapkowskim bądź Gaimanem jest wśród autorów tak częsta, że nikt nie zwraca na nią uwagi. A ja muszę się tłumaczyć z tego, że nie chcę pisać kolejnego Nigdziebądź lub kolejnego Wiedźmina :-P

Fajnie, że Ci się podobało. Zachęcam do zapoznania się jeszcze z "Zemstą jednorożca" :mrgreen:
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2008-04-15, 00:17   

Dabliu, ale ja Ci w żadnym razie nie zarzucam przepisywania Planscapa, czy ubóstwa inspiracji - po prostu w moim subiektywnym odczuciu, niezależnie od tego, z ilu różnych składników tę zupę warzyłeś, wyszedł ci taki a nie inny smak - u mnie budzi jednoznaczne skojarzenia i tą jednoznaczność poczytuje za lekki opór (ale to już było), z całym szacunkiem dla umiejętności wykreowania tego klimatu, bo to nie jest łatwe. Być może te moje impresje mają charakter czysto subiektywny - ale sam napisałeś, że chyba nie pierwszy robie to porównanie (a innych porównań nie widziałem więc sugestia inna niż auto odpada).

Odpowiadając:
- w tormencie wątek miłosny był z Anną - ona była diabelestem posiadającym szczurzy ogon i chyba też parała się prostytucją, o ile mnie pamięć nie myli.
- krematorium również było całkiem niemałe, właśnie w ogólnie pojętej kostnicy - domenie grabarzy. Zresztą dość ważne miejsce w grze.
- w nazewnictwie nie chodziło mi o kalkowanie nazw, ile o podobny patent na nazw wymyślenia i wymyślanie ich w podobnym klimacie (nie wiem, ale sam dzban kojarzy mi się z ulem : P).

Być może taka liczba zbieżności po prostu narzuca kolejne doszukiwanie się i porównywanie - nie wiem. Za to myślę, że gdyby zmienić parę nazw/pomysłów, to by można Twoje opowiadanie faktycznie wziąć za opowiadanie w scenerii Planescape - przynajmniej ja bym to tak wziął, bo po prostu czułem ten klimat, ten sam jaki miałem grając w tą zacną grę. I to jest komplement żeby nie było. ; P

'Zemsta...' jest dostępna freeware w necie? ; )
 
 
Dabliu 


Posty: 834
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-04-15, 05:21   

Jak już napisałem, ja się na te porównania nie obrażam :-)
A tekst o uciszycielu jest za friko, o proszę:

Zemsta jednorożca

A z innej beczki:
Skąd przybywasz?

oraz teksty nieredagowane:

Marsz na Golgotę
O jeden krok za daleko
Ostatni z oddziału
Projekt Hybryda
Syrenka
Żertwa
I jeszcze trochę wierszoklecenia :mrgreen:
 
 
Dabliu 


Posty: 834
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-04-16, 22:09   

No to już wiem na pewno, że książka będzie :-)
Się pochwalić chciałem po prostu.
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-04-16, 22:12   

Dabliu napisał/a:
No to już wiem na pewno, że książka będzie :-)

//hurra //hurra
A kiedy //panda
Naprawdę się cieszę :) Jak się tylko ukaże czytam :) I Reckę napiszę :)
_________________
  
 
 
Metzli 
Diablica


Posty: 3541
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-04-16, 22:13   

No to świetna wiadomość! :D I bardzo dobrze, że się tym pochwaliłeś. Tak btw, to trzeba będzie to oblać... :perv: A jakiś termin jest już znany?
_________________
Ale to mnie nie wzrusza
W mojej głowie wciąż susza
Bo parasol określa ich byt

Metzliszcze - 12.06
 
 
Dabliu 


Posty: 834
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-04-16, 22:24   

Z terminem to jest tak (zacytuję mojego wydawniczego "informatora"):
Cytat:
Teraz faza niespiesznej biurokracji będzie.
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2008-04-17, 12:47   

Teraz zacznie się piekło dopiero. :DD

Umowy, negocjacje, upierdliwi ludzie... xD Korekta, redakcja, ble ble ble. :P

A, i bym zapomniał...

GRATULACJE! :mrgreen:

Sorki, piszę z tfu! uczelni, a klawiatura jest kulawa...
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
  
 
 
Nieznany 
Admirał KGB


Posty: 59
Skąd: Mielec
Wysłany: 2008-04-17, 15:51   

Gratki, Dabliu!

Pal sześć termin wydania! Lepiej podaj termin oblewania! :P :badgrin:
_________________


Nieznany Świat
 
 
grubshy 
Chlod Mego Serca


Posty: 207
Skąd: Ja tutejszy...
Wysłany: 2008-04-17, 16:21   

Czy mi sie zdaje czy to bedzie pierwsza polska ksiazka w konwencji steampunka?
Tak czy inaczej - grats.
_________________
We are the Dwarfs. You will be decapitated. Resistance is futile.
 
 
Dabliu 


Posty: 834
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-04-17, 19:54   

Dzięki wszystkim //hurra

grubshy napisał/a:
Czy mi sie zdaje czy to bedzie pierwsza polska ksiazka w konwencji steampunka?


Myślę, że najprościej(sic!) byłoby powiedzieć, że to jakieś industrialne science/techno-fantasy z drobnymi steampunkowymi wtrętami i lekkim (anty)klerykalnym nalotem w antyutopijnym sosie :mrgreen:
 
 
grubshy 
Chlod Mego Serca


Posty: 207
Skąd: Ja tutejszy...
Wysłany: 2008-04-17, 20:39   

Uomatko, belkot jak z 'Chasing Amy'!!
To tylko juz mam nadzieje, ze nie bedzie wiecej pamietnikow : )
_________________
We are the Dwarfs. You will be decapitated. Resistance is futile.
 
 
Bruja 
Bucka


Posty: 471
Wysłany: 2008-04-17, 21:33   

Ej no nie...
To już jest jeden z tych powodów, których się nie ignoruje i które po prostu trzeba oblać o.o

I to oczywiście znaczy, że ślicznie gratuluję i strasznie się cieszę xD
_________________
W moim świecie wszyscy są kucykami, jedzą tęczę i kupkają motylkami.
 
 
Dabliu 


Posty: 834
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-04-18, 19:55   

Z tym oblewaniem, to może się uda w przyszłym tygodniu :-) Ale głowy nie daję. Co najwyżej palec.
 
 
wred 


Posty: 2831
Wysłany: 2008-04-19, 20:14   

Dabliu napisał/a:
Myślę, że najprościej(sic!) byłoby powiedzieć, że to jakieś industrialne science/techno-fantasy z drobnymi steampunkowymi wtrętami i lekkim (anty)klerykalnym nalotem w antyutopijnym sosie :mrgreen:
Brzmi smakowicie :D - szczególnie sosik i naleciałości - jednorożec mi się bardzo podobał - więc 3mam kciuki za szybkie wydanie :D
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-04-19, 21:52   

Dabliu napisał/a:
Myślę, że najprościej(sic!) byłoby powiedzieć, że to jakieś industrialne science/techno-fantasy z drobnymi steampunkowymi wtrętami i lekkim (anty)klerykalnym nalotem w antyutopijnym sosie :mrgreen:

oł maj gad :shock:
Toż to poezja xD Tak sobie poczytałam temacik i w zasadzie...
Tanit chce! *tupie nóżką* //panda

Au revoir!
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Dabliu 


Posty: 834
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-04-20, 20:07   

Dzięki, dzięki :mrgreen: Szczerze, to mam nadzieję, że będzie to zdecydowanie najgorsza z moich przyszłych książek ;)
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2008-04-20, 20:10   

Oczywiście! Każda kolejna ma być lepsza od poprzedniej w końcu. Na tym polega ta zabawa. ;)
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2008-04-21, 08:54   

'Zemsta Jednorożca' bazując na dość powszechnym motywie "monstrum mści się na skrzywionym wynalazcy" nie porwała mnie ale czytało się dobrze. Bardzo komiksowo przedstawiasz przeciwników i same walki. Stosunkowo mało o samym świecie było w tym opowiadaniu dlatego... czekam na książke i gratuluje. ; )
 
 
MichalD 

Posty: 14
Skąd: Grodzisk Mazowiecki
Wysłany: 2008-04-25, 00:32   

Do Dabliu:

Ja jestem niestety SKnera i nie naleze do grona ludzi masowo kupujących książki (95% jakich przeczytałem, a czytam dużo- to książki z biblioteki i od znajomych). Jak juz kupuje, to sa to ksiazki 1 klasa, no a Twoja (znajac Twoj kunszt po opowiadaniach) naprawde bede chcial kupic.:)
 
 
Dabliu 


Posty: 834
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-04-25, 12:48   

Łaku, MichalD, dzięki, panowie :-)

BTW, z tą komiksowością, to rzeczywiście. Od początku pisania tekstów umiejscowionych w Vakkerby, założyłem sobie nawiązywanie do takiej stylistyki. Czasem wręcz opisując jakieś starcie wyobrażam je sobie, jak by wyglądało w komiksowych "okienkach" :mrgreen: Ale nie sądziłem, że ktoś to zauważy :mrgreen:
 
 
MichalD 

Posty: 14
Skąd: Grodzisk Mazowiecki
Wysłany: 2008-04-25, 21:30   

A ja sie dzis od Piotrka dowiedzialem, ze ten koles u Ciebie na zdjeciu to nie gwiazda punk rocka, czy tez kalifornijskiego hard rocka tylko Ty.:D Ciekawa fryzura, bedziesz rywalizowal z Jackiem Komudą u mnie w kategorii "najbardziej oryginalna fryzura u pisarzy fantastyki".:)
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2008-05-05, 21:57   

...


ale skoro on miał złotą krew, a napisałeś, że nie wyróżniał się niczym poza bliznami, to jak wyglądały u niego kwestie rumieńców (złoceńców?), żyłek w oczach itp? Były czerwone/różowe czy złote/złotawe?

Przepraszam, że tak z partyzanta pytam, ale właśnie mi to przyszło do głowy. :P
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2008-05-05, 22:00   

Raczej miodową, a nie złotą. A czy w opowiadaniu było coś o rumieńcach i żyłkach w oczach? Nie zwróciłem na to nawet uwagi. Z drugiej strony, wcale się tak znowu nie wyróżniał. Po Vakkerby chadzają różne... stwory. ;)
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2008-05-05, 22:18   

Co do koloru to chyba dlatego pomyliłem, że ja nie pamiętam słów ksiązki, tylko swoje wyobrażenia, a jakoś złoty bardziej pasuje mi pod krew (chodzi o nieprzejrzystośc, miód jest przezroczysty), ale to już moje wiaracje. ; )

W każdym razie pamiętam napewo że Dablju napisał że głowny bohater nie wyróżniał się niczym prócz blizn w wyglądzie zewnętrznym. Posiadanie krwi innego koloru też jest faktem. A skoro posiadał krew innego koloru musiał się różnić też wieloma innymi cechami (inne zabarwienie np. skóry, paznokci, ust, oczu). I tak mi zaświtało że chyba wykryłem buga. : P
 
 
Dabliu 


Posty: 834
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-05-05, 22:27   

Łaku napisał/a:
ale skoro on miał złotą krew, a napisałeś, że nie wyróżniał się niczym poza bliznami


Zdaje się, że napisałem, iż nic poza bliznami nie łączyło go z Bezimiennym z Tormenta :P
Popraw mnie, jeśli się mylę, bo może chodzi Ci o coś innego...
A wyróżniał się nie tylko tym. Np. jak na "robola" był dość oczytany i zwykł zastanawiać się nad sobą nieco więcej, niż typowy kolega z pracy :-)

Łaku napisał/a:
to jak wyglądały u niego kwestie rumieńców (złoceńców?), żyłek w oczach itp? Były czerwone/różowe czy złote/złotawe?


Nie przypominam sobie, bym opisywał jakieś rumieńce, tudzież żyłki w oczach. Zakładam, że takowe są po prostu niewidoczne (BTW dzięki za takie spostrzeżenie. Aż sobie w wolnej chwili przelecę tekst pod kątem opisów - jest ich chyba niewiele, z uwagi na przyjęty styl narracji - i sprawdzę, czy gdzieś nie zasadziłem bubla :mrgreen: ).

Generalnie, przedstawiając postacie, jak i całe Vakkerby, postawiłem raczej na swego rodzaju fantasmagorię, dziwność i pewną - jak sam zauważyłeś - komiksowość, niż "naukowość". Tak więc pewne szczegóły należy tam po prostu przyjąć za fakt, bądź poddawać w wątpliwość w ramach świata przedstawionego, a nie poza nim. Innymi słowy - albo zakładasz, że coś po prostu takie jest (z uwagi na wspomniany, fantasmagoryczny/przenicowany/wykoślawiony charakter podanej rzeczywistości) albo że ktoś kogoś "robi w konia" (na przestrzeni pomiędzy postaciami/sytuacjami/realiami w opisywanej historii, a nie między autorem i czytelnikiem :-P ).
Tak sądzę...
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2008-05-05, 22:37   

Dabliu napisał/a:

Zdaje się, że napisałem, iż nic poza bliznami nie łączyło go z Bezimiennym z Tormenta :P
Popraw mnie, jeśli się mylę, bo może chodzi Ci o coś innego...

Miałem na myśli opis w opowiadaniu a nie na forum, któryś z końców akapitów pierwszego rozdziału, gdy głowny bohater mówi żew przynajmiej garabiarze nie nuwazają go za odmieńca czy coś takiego - wydaje mi się ze tam wyraxnie jest napisane że w wyglądzie zewnętrznym nic go nie wyróżniło prócz blizn. Niestety nie dam cytatu bo tekstu nie mam pod ręką, może ty potwierdzisz/zaprzeczysz?

A skoro wszystko prócz blizn, a krew wyjątkowgo koloru... wyciągam wnioski. :P Wiem że konwencja komiksowa (swoją droga doceniam te opisy bo potrafiłeś wywołas te skojarzenia nie-wprost, tylko niuansami) ale jednak gryzie mi się to. :P
 
 
Dabliu 


Posty: 834
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-05-06, 15:45   

Gebneh napisał/a:
Nic przyjemnego, ale w porównaniu z rolą cyrkowego dziwadła, życie grabarza jest o wiele przyjemniejsze. Przynajmniej nikt nie patrzy na mnie, jak na kuriozum. Dla kolegów z pracy jestem po prostu człowiekiem. Całym w bliznach, do tego zbyt oczytanym jak na grabarza, ale człowiekiem. Kolegą, z którym można pogawędzić, napić się... Jak dotąd jedynie Tane-tani traktowała mnie w ten sposób.


:-P
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2008-05-07, 17:34   

No własnie - z tego opisu wynika że blizny głównie go wyróżniła w wyglądzie. Pytam się bo wiesz - na początku wyobrażał go sobie własnie jako normalnego pokiereszowanego "różowawego" człowieka - dopiero później zaczełem myśleć że przecież kolor krwi powinien w znaczący sposób wpływać na wygląd zewnętrzny i wpadłem w konfuzje - jak w końcu wyglądał głowny bohater. : d Bo jeśli miał 'miodową" skórę a nie "różową" to chyba na to powinni wszyscy zwracać uwagę przy pierwszym rzucie oka (bowiem jednostki o tej krwi nalezały do skrajnej rzadkości, szczególnie w Dzbanie, z tego co zrozumiałem), powinni za nim ganiać czerwoni (czyści? zapomniałem nazwy) i tak dalej.
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2008-05-07, 17:40   

Łaku napisał/a:
Pytam się bo wiesz - na początku wyobrażał go sobie własnie jako normalnego pokiereszowanego "różowawego" człowieka - dopiero później zaczełem myśleć że przecież kolor krwi powinien w znaczący sposób wpływać na wygląd zewnętrzny i wpadłem w konfuzje

A czemu? Czy Murzyni mają czarną krew? A no nie bardzo coś, a kolor skóry mają czarny. :P Kolor skóry nie zależy od koloru krwi. ;P Tak samo blizny, one nie są czerwone. :P
Łaku napisał/a:
Bo jeśli miał 'miodową" skórę a nie "różową"
Miał taką krew co nie oznacza, że miał taką skórę... :P
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Qfant


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,3 sekundy. Zapytań do SQL: 13