Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Dom Bentham'ów
Autor Wiadomość
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-02-13, 23:05   Dom Bentham'ów

To był jeden z tych szarych, dwupoziomowych domków, jakich pełno w tej okolicy. Od wewnątrz jeszcze mniejszy niż z zewnątrz, jeżeli to w ogóle możliwe. Kuchnia, salon, dwie sypialnie, pokój Ell, łazienka, no i garaż. Mimo wszystko miał w sobie to coś. Może to te duże okna, może małe niesforne kwiaty rosnące tuż przed. Zupełnie nieistotne.
Pokój Ell to jej forteca. Mało kogo tu wpuszcza, nawet matka składa wizyty w tym miejscu tylko w ostateczności. Zimne, niebieskie barwy, surowe metalowe dodatki. Elizabeth jest minimalistką, przynajmniej jeżeli chodzi o wystrój. Żadnych plakatów na ścianach, nic co mogłoby być zbędne. Łóżko, szafa, biurko i komoda. No i fotel- duży, czarny, skórzany fotel, w którym zwykła przesiadywać do późna.
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
  
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-14, 13:16   

James Parker stanął przed drzwiami i nacisnął na guzik dzwonka. Dopiero po chwili Jane otworzyła mu, ale jej mina świadczyła o tym, że nie jest całkowicie zaskoczona. Wie pan, że nie może się pan ze mną spotykać?
Tak...
odpowiedział To byłoby naciskanie świadka, gdyby pani to zgłosiła. Ale ja chcę tylko poznać prawdę. Co łączy panią z Caylebem? Dlaczego przez szesnaście lat wysyłał na pani nazwisko pieniądze?
Kobieta spojrzała na niego zaskoczona Mój adwokat zabronił mi rozmawiać na ten temat i w ogóle nie powinnam panu otwierać drzwi.
Rozumiem, ale tutaj chodzi o więzienie i moją rodzinę... Chyba pani rozumie?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-02-15, 00:57   

Na podjeździe rozległ się warkot silnika. Motocykl zatrzymał się nieopodal. Ell zsiadła, zdjęła kask i z zainteresowaniem zmierzyła wzrokiem mężczyznę przy drzwiach. Wydał jej się całkiem atrakcyjny.
-Hi mum, good afternoon sir.- powiedziała podchodząc do drzwi.
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-15, 10:47   

Przykro mi... Nie mogę panu pomóc. powiedziała, ale widząc zawiedzioną minę mężczyzny szybko dodała: Proszę porozmawiać ze swoim klientem. Może on panu to wyjaśni.
James kiwnął głową i przeprosił, że przeszkadzał. Potem uśmiechnął się na pożegnanie do Ell i ruszył w kierunku samochodu. Dopiero kiedy wsiadł za kółko BMW wszystko stało się jasne. Spojrzał raz jeszcze na obie kobiety, po czym włączył silnik Caleb, ale z ciebie skurwiel... mruknął pod nosem i odjechał.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-02-15, 11:53   

- Who was it?- spytała wchodząc do domu. Mina mamy wykluczała akwizytorów i świadków jehowy. Położyła kask na szafce koło drzwi, zrzuciła buty i kurtkę. Dalej poczłapała do kuchni, otworzyła lodówkę i nalała sobię pełną szklankę soku. -Hmm?
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-15, 12:01   

Nieważne... Jestem świadkiem w pewnym procesie. To był adwokat oskarżonego. powiedziała uśmiechając się Jesteś głodna? chociaż trochę późno... Kładź się już, juro musisz iść do szkoły.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-02-15, 12:06   

-Czekaj, czekaj... Jesteś świadkiem a ja nic o tym nie wiem?- Ell się wyraźnie ożywiła. -Co to za sprawa?- przygwoździła matkę spojrzeniem. Zwykle nie miały przed sobą tajemnic.
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-15, 13:57   

To nic takiego... powiedziała i wzruszyła ramionami Właściciel Newport Group jest oskarżony o korupcję, czy coś w tym stylu. Dobrali się do niego, bo miał coś nie tak z podatkami. powiedziała tak jakby to było coś zwyczajnego Odrobiłaś już lekcje?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-02-15, 14:31   

Ell przez chwilę jeszcze wpatrywała się w matkę po czym dała za wygraną. -Nie do końca... Mam dilemma. Taki koleś, Parker, został przydzielony jako moja para do rozwiązywania zadań z matmy. Nie mam co na niego liczyć, więc chyba zrobie to sama. Ale szlag mnie trafia, jak pomyślę, że on zgarnie ocenę za moją ciężką pracę.- upiła kilka łyków soku.- Co o tym myślisz?
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-15, 15:09   

Jane uśmiechnęła się ciepło. Musisz sama podjąć decyzję. Wiem, że nie jest to łatwe... Zależy Ci na dobrych ocenach i rozumiem to, studia są ważne, ale... Z drugiej strony... Ten cały Parker to pewnie typ tępego sportowca? spojrzała na nią ciepło Hmmm... Prześpij się z tym. Odpowiedź sama przyjdzie, ale myślę, że dla dobra sprawy możesz raz odrobić lekcje za niego.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-02-15, 16:16   

-Ten cały Parker to typ idioty, któremu się wydaje, że świat obraca się wokół niego. Masz rację, idę spać. Może jeszcze coś poczytam do poduszki.- umyła szklankę po soku, podeszła do mamy i pocałowała ją w policzek na dobranoc. -Sleep well...
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-15, 16:41   

Ty też kochanie... odprowadziła ją wzrokiem, a potem ciężko westchnęła. Usiadła przy stole kuchennym i zamyśliła się.

Przeniesienie akcji.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-02-18, 18:34   

Ell leżała na łóżku i z uporem maniaka wpatrywała się w sufit. Wyraźnie nad czymś rozmyślała. Rozległ się dźwięk jej komórki. Nie ruszyła się jednak. -Fuck- rzuciła sama do siebie i złapała za telefon. Szybko przebiegła wzrokiem po wiadomości i skrzywiła się nieznacznie. -A co to jest dobry humor bejbe?- uśmiechnęła się kwaśno, wstała podeszła do szafy, wybrała jadowicie zielony top bez rękawów, czarne dżinsy i obowiązkowo czarne szpilki. Wrzuciła do torby kilka niezbędnych przedmiotów i po kilku chwilach zadowolony pomruk motocykla ucichł w oddali.
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-02-23, 01:10   

Dziewczyna ledwie wyhamowała na podjeździe przed domem. Nie zadała sobie trudu by wprowadzić motocykl do garażu. Nie tym razem. Biegiem ruszyła przez trawnik i gwałtownie otworzyła drzwi.
-Jak mogłaś?!- wrzasnęła na matkę, która od razu stanęła jak wryta. Łzy spływały po twarzy Elizabeth. -Jak mogaś?!- powtórzyła już nieco spokojniej, jednak z rozdzierającym serce żalem. -Siedemnaście lat kłamstwa...
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-23, 01:14   

Na twarzy Jane odmalował się wyraźny ból. I tak nagle jakby zmalała. Elly, skarbie... Chciałam Cię chronić. On także... Nie wiesz jakby wyglądało Twoje życie, gdyby Cię uznał. powiedziała jakby z wyrzutem, za wyrzuty, które robiła jej córka.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-02-23, 01:17   

-How dare you?!- wrzasnęła wybuchając zdławionym płaczem. Pobiegła do swojego pokoju i z impetem trzasnęła drzwiami. Przekręciła klucz i rzuciła się na swoje łóżko nakrywając głowę poduszką, tak, jakby ta miałą ją ochronić przed całym światem.
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-23, 01:21   

Minęło może dwadzieścia minut, kiedy przy drzwiach odezwał się dzwonek i pukanie. Jane otworzyła i zobaczyła na progu stojącego Maxa, dalej Jamesa i Kirsten. Ona nie chce się teraz z Tobą widzieć... powiedziała do Maxa, a ten kiwnął głową Wiem, ale muszę z nią porozmawiać. nie protestowała, kiedy wszedł do domu i na górę.
Wreszcie sama wskazała mu drzwi do pokoju Elizabeth, do których zapukał. Lizy... To ja, Max, wyjdź, proszę, bo muszę Ci coś pokazać...
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-02-23, 01:27   

Na dźwięk dzwonka jej serce zamarło. Wystawiła głowę spod poduszki z trudem powstrzymując łkanie. Głos Maxa był ostatnim, który spodziewała się usłyszeć. Gdyby miała teraz czas, na chłodne przemyślenia zapewne rozbawiłby ja fakt, że w pewnym sensie jest jego ciocią. Wstała i otworzyła mu drzwi. -What do you want more?- spytała, lecz w jej głosie nie było złości, bardziej rezygnacja. Pojedyńcze łzy mimowolnie spływały po jej policzkach.
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-23, 01:31   

Chodź... powiedział siła wyciągając ją z pokoju To był ciężki dzień dla Ciebie, ale może uda mi się coś z nim zrobić... powiedział sprowadzając ją na dół i na zewnątrz, gdzie czekali na nią już państwo Parker.
Max siadł na kamiennym schodku, a Kirsten zbliżyła się do Elizabeth.
Przepraszam, za moją reakcję... Zapomniałam, że dla Ciebie to równie wielki szok. uśmiechnęła sie usprawiedliwiająco. Wyglądało na to, że ona też płakała. Ale wchodzi na to, że jesteśmy siostrami... A rodzina powinna się wspierać. Tego nauczył mnie mąż i syn. przełknęła ślinę I chcę byś była częścią mojej rodziny... O ile Tobie odpowiada taka siostra? przygryzła dolną wargę i czekając na odpowiedź rozłożyła trochę ramiona.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-02-23, 01:41   

-Jaa...- Ell nie miała pojęcia jak zareagować. Przed drzwiami jej domu stała obca kobieta, tak samo zaskoczona, tak samo zraniona jak ona. Kobieta, która w życiu miała wszystko to, o czym Ell mogła tylko marzyć... Siostra.
-Siostra...- powtórzyła jakby pierwszy raz słyszała to słowo. Nie rzuciła jej się jednak w ramiona. Podeszła do Kirsten, wytarła kolejną łzę, która błąkała się w kąciku oka wierzchem lewaj dłoni, a prawą delikatnie uścisnęła rękę kobiety. -Siostra...- powtórzyła, a na jej twarzy pojawił się cień uśmiechu.
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-23, 02:01   

Kirsten uśmiechnęła się ciepło i przekrzywiła lekko głowę na bok mrużąc tak miło oczy. Kirsten... odpowiedziała na zgodę, a potem uściskała serdecznie dziewczynę i obejmując ją zaprowadziła do Jamesa, którego jej przedstawiła. James też przywitał ją ciepłym uśmiechem i przyjaznym gestem.
Za to Max siedział sobie dalej na schodku przyglądając się scenie i rosnąć z dumy...

... zazwyczaj jednak chcemy sekretami chronić najbliższych przed prawdą, która mogłaby ich zranić. Takie sekrety jednak zawsze, prędzej czy później wychodzą na jaw, a wtedy ranią najbliższych jeszcze dotkliwiej niż owa prawda.

Jednak kiedy ból staje się tak straszny, że nie można go już wytrzymać pojawia się ktoś, kto pomoże go złagodzić. Ktoś komu na Tobie zależy. Najczęściej tym kimś... Jest rodzina.

The end


Executive producer:
Captain Oats

Starring:
Caylith
Eithel
Derriuz
Noise
Gabie
Nevi
Ofelia
and Lothrien as Elizabeth
with special appirience Captain Oats


Directed by:
Umiar Kukazoo

Script by:
The O.C.: Popularity

Cameras:
Lost Library

I jak zwykle dajcie mi trochę czasu na uporządkowanie fabuły i zrobienie plotek :P Jutro powinniśmy ruszyć z nowym odcinkiem.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-03-10, 20:36   

Ell rozciągnęła się wygodnie na łóżku. Podłożyła dłonie pod głowę i swoim zwyczajem wpatrywała się w sufit. Ricky zapewne randkowała się z Parkerem- jak często ostatnimi czasy. Miała więc zupełnie wolny wieczór. Nie znosiła wolnych wieczorów. Ziewnęła przeciągle, sięgnęła po telefon komórkowy i stukając sprytnie w klawiaturę uśmiechnęła się do siebie. Po kilku sekundach sms powędrował do Vann.
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-03-10, 21:46   

Dostała odpowiedź. Szybko wystukała jeszcze jednego smsa, wrzuciła kilka niezbędnych rzeczy do torby, wzięła kask z biurka i ruszyła do wyjścia. -Będę wieczorem- rzuciła tylko przez ramię do stojącej w kuchni matki. Po chwili z głośnym rykiem motocykl oddalił się w górę ulicy. -Plaża...- mruknęła do siebie zadowolona.
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-03-28, 23:45   

Elizabeth spała. Nie dało się tego ukryć. W pokoju rozlegało się miarowe posapywanie. Budzik dzwonił już czwarty raz. Najwyraźniej śpiącej nie przeszkadzał w zupełności. W końcu rozległo się ciche pukanie. Jednak i ono nie doczekało się odpowiedzi. Zaniepokojona matka Ell weszła do pokoju. Dźwięk otwieranych drzwi dokonał tego, czego ustawiona na pobudkę melodia w telefonie dokonać nie zdołała- Elizabeth gwałtownie otworzyła oczy i jak zahipnotyzowana siadła na łóżku.
-What the...- w porę jednak ugryzła się w język. Ziewnęła przeciągle i potrząsnęła głową odganiając resztki snu.
-Hi mom. What's going on?- zamrugała kilka razy i sięgnęła po telefon i zerknęła na godzinę. -Fuck!-tym razem nie zdołała powstrzymać przekleństwa. -Exactly...- skwitowała Jane i wyszła z pokoju.
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-04-05, 17:49   

-I jak Ty to sobie wyobrażasz?- Jane nerwowo zakręciła kran i odłożyła talerz na bok.
-W sumie to nie wiem.- Ell usiadła na blacie w kuchni, bawiąc się ścierką do naczyń. Niektóre rozmowy z matką nie należały do najłatwiejszych. Szczególnie od jakiegoś czasu.
-Prosiła, żeby Cię zaprosić. Wiesz ona nie jest taka zła- całkiem miła.- dziewczyna nerwowo skubała ściereczkę.
-Ohh, please grow up girl. To nie ma najmniejszego sensu. Oczywiście jeżeli chcesz spędzić to święto z nimi... Nie mogę Ci zabronić.- wróciła do zmywania naczyń po kolacji.
-Nevermind.- Elizabeth zeskoczyła z blatu, rzuciła ścierkę obok kuchenki i poszła do swojego pokoju. Ciężko siadając na fotelu wyciągnęła telefon. Chwilę potem wybrała numer Kirsten i czekała na połączenie.
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-04-06, 13:46   

Już miała się rozłączyć, kiedy Kirsten podniosła słuchawkę. -Hi sis... Nie mam dobrych wieści. Tak jak podejrzewałam mama grzecznie podziękowała za zaproszenie. W związku z tym zostanę z nią. Tak chyba będzie najlepiej.- jej głos był nieco stłumiony, ale mówiła z pełnym przekonaniem.
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-04-06, 14:38   

-Tu raczej nic się nie zmieni. Dzięki, może uda mi się wyrwać na trochę, ale niczego nie obiecuję. Trzymaj się cieplutko i ucałuj mojego siostrzeńca.- zażartowała. -Aha no i happy thanksgiving, gdybyśmy się nie widziały.- pożegnała się z siostrą i odłożyła słuchawkę. Chwilę potem włączyła muzykę i pogrążyła się w rozmyślaniach.
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2009-07-20, 10:06   

Wzorzyste nakrycie wybrzuszone na kształt człowieka na podłodze koło łóżka Elly poruszyło się leniwie. Po chwili wyjrzała spod niego jedna noga, a z drugiej strony głowa.
- Która godzina... - jęknęła właścicielka głowy z przeświadczeniem, że coś ją obudziło o wiele za wcześnie. Odgarnęła włosy, siadła na karimacie (całkiem wygodnej) i zaspanymi oczami Erici Staunton spojrzała na łóżko, gdzie wczoraj zasnęła Ell.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-07-20, 11:31   

Ell spała jeszcze. Prawdopodobnie pierwszy raz dobrze spała od dłuższego czasu. Aż żal było ją budzić. Zeszłego wieczora dziewczyny dobrze sobie pogadały i choć Erica czuła, że Ell ciągle coś gryzie i coś ukrywa przed swoją przyjaciółką, to wiele jakiejś złej energii zostąło rozwiane.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2009-07-20, 12:03   

Sama sobie odpowiedziała na pytanie patrząc na zegarek i krzywiąc się niemiłosiernie. O wiele za wcześnie jak na sobotę. Padła jeszcze na plecy z zamiarem pospania dłuższej chwili ale jakoś nie była w stanie. W końcu, powierciwszy się parokrotnie wstała i na palcach ruszyła do drzwi pokoju z wyraźnym zamiarem znalezienia kawy albo czegoś na obudzenie się, starając się przy okazji nie zbudzić przyjaciółki.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Katedra


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 13