Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Rezydencja państwa MacNamara
Autor Wiadomość
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-08-26, 15:40   

- I know... I've had really bad luck since me and Nathan broke up... - stwierdziła z kwaśną miną. Faktycznie - od tamtej pory nie potrafiła nawiązać normalnych relacji z facetem - bo jej sekretnego romansu z dziekanem do spraw dyscyplinarnym raczej nie można było nazwać normalnym. - Soooo... I know that. I used to hang out with Holly, Alice, Kate and other hot bitches - we were called "Newport Girls". Now that's gone... - zamyśliła się, przypominając sobie jak trzęsły szkołą - Potrzebujemy jeszcze Maxa, ale bez Anny Stern i tej jego doczepki, Rayen. Poza tym można poszukać jakiś nowych "perełek", if you know what I mean.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-08-26, 19:04   

Zmrużyła lekko oczy uśmiechając się szelmowsko. - Doskonale wiem co masz na myśli... A zaczniemy od tego całego Petera. - złożyła usta w wyzywający dzióbek. - I być może mam pomysł na jeszcze jedną dziewczynę... Powiedz mi tylko jak oderwać Parkera od jego przystawek?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-08-26, 19:50   

- Oh God... I hope that you do not think about Erica Stuaton, do you? - powiedziała, z niesmakiem wymawiając imię i nazwisko swojego największego wroga - She's so lame... - wzdrygnęła się z niechęcią, przypominając sobie cmentarno-wiedźmowaty styl dziewczyny. Wzięła głębszy oddech, wypiła spory łyk wybornego wina, po czym przekrzywiając uroczo głowę powiedziała już swobodniejszym tonem - Max to dobry chłopak, ale bardzo łasy na popularność. Lubi się przechwalać i być w centrum uwagi. Poza tym uwielbia mieć to, co najlepsze, najciekawsze, na topie, oryginalne, nietypowe i... nowe. Dlatego zainteresował się Rayen, a wcześniej Ericą. - spojrzała Rachel badawczo w oczy - Musimy mieć pomysł na siebie, zawojować szkołę czymś zupełnie nowym - tym ściągniemy jego uwagę. Takie jest moje zdanie. - powiedziała, delikatnie marszcząc brwi, bowiem zastanawiała się co może być tym "czymś" - A co do Petera... we will see. - wymruczała tonem kotki szykującej się do ataku, a jej oczy zmrużyły się niebezpiecznie.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-08-26, 20:04   

Rachel przewróciła oczami. - Proszę Cię... Ericę skreśliłam, kiedy chciała mi wydrapać oczy za flirtowanie z Parkerem. Dodam - niewinne flirtowanie. - zatrzymała się by zastanowić się nad tym co powiedziała. - Chociaż w sumie... Tak czy siak, z tego co wiem, ostatnio w szkole nie było NIKOGO nowego w typie Parkera, kto przyciągnąłby go do nas... Ale! Odkąd O'Neil wyjechał do swojej Europy Parker nie ma z kim imprezować... Może to jest pomysł na klikę?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-08-26, 20:19   

- Rachel, Rachel, Rachel... - pokręciła głową, ze swoim charakterystycznym, kpiącym uśmiechem - Ty i cokolwiek niewinnego? What the hell are you talking about? - zachichotała, wyobrażając sobie dziewczynę we wcieleniu niewiniątka. Zupełnie absurdalne. - Imprezowanie to dobry pomysł - od wieków nie było czegoś, co stałoby się towarzyskim wydarzeniem sezonu. Potrzebujemy jednak czegoś jeszcze... Czegoś, co Max uwielbia... - zmarszczyła brwi, myśląc intensywnie - Kocha kosza. Może zaprojektowałybyśmy stroje dla całej drużyny, a mój ojciec by je ufundował? Cała szkoła nosiłaby nas na rękach... te w których grają są obrzydliwe.. Może też ciuchy dla cheerleaderek? Co myślisz? - zerknęła niepewnie na Rachel.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-08-26, 20:54   

Te topy, które nosimy są obrzydliwe... - powiedziała z uśmiechem. - Zbliżają się też wybory do szkolnego samorządu. Mogłabyś wystartować, przy odpowiedniej kampanii zaczęłybyśmy trząść szkołą. Hej... Przecież masz jakieś ciekawe układy z dziekanem... - przypomniała sobie nagle i weszła trochę nieopacznie na drażliwy temat Stevena. - Także jakaś impreza charytatywna... To w Newport chodliwe...
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-08-26, 22:14   

Wzdrygnęła się, gdy tylko usłyszała imię byłego kochanka, szybko jednak wróciła do siebie. Zaśmiała się słysząc propozycję startu w wyborach do samorządu - No way! Ja i wybory? Mam konkurować z nieskazitelną Rayen? Rachel! Pomyśl! Ja i samorząd? Iuuuu, to nie jest dobre połączenie! - upiła łyk wina - Nikt by na mnie nie zagłosował. Chyba, że przespałabym się z każdym facetem w szkole. A nie mam takiego zdrowia. - puściła jej oczko. Nagle jej oczy rozbłysły i sięgnęła po ogromny zeszyt, w którym szkicowała - That's it. Ubrania. W tym właśnie jestem najlepsza. Zróbmy Harbor High School Fashion Show! Dochód na cele charytatywne, uczniowie w charakterze modeli i modelek... Dwie namiętności Newport - moda i udawanie bycia hojnym...
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-08-27, 09:27   

Rachel uśmiechnęła się szeroko. - No to mamy nasz Event... A zaplecze przyciągnie Parkera, bo nie wierze, że zrezygnowałby z przebierających się dziewczyn. - upiła łyk swojego drinka - Świetny pomysł Linds... Tylko, że to plan raczej długoterminowy. A co na teraz?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-08-27, 09:32   

- Mam już kilka projektów, ale faktycznie organizacja tego nieco zajmie... - zastanowiła się przez chwilę, zakładając nogę na nogę swoim wystudiowanym gestem - Teraz... może zrobiłabyś imprezę? Jakąś tematyczną? "Famous and Fabulous" na przykład? - mrugnęła do niej, uśmiechając się delikatnie.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-08-27, 09:37   

Chcesz, żebyśmy się przebierały za jakichś celebrytów? - zapytała nie do końca rozumiejąc ideę. - Wydawało mi się, że that is a littlebit lame? - zapytała trochę zdegustowana pomysłem. - Ale impreza nie jest złym pomysłem. Tym bardziej, że za chwilę rozpoczynają się rozgrywki w koszykówkę.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-08-27, 10:34   

- Przebierały? No, iuuu! - spojrzała na nią z ukosa, robiąc minę, która dość jasno wyrażała, co Lindsay myśli o przebieranych imprezach - Nie przebierana, ale tematyczna, Rachel... Nie popijawa jakich pełno, chociażby w BaitShopie, tylko coś z wyższej półki. No i poza tym z selekcją gości... Chyba nie chcesz do siebie zaprosić byle kogo... - ostatnie dwa słowa mocno zaakcentowała, dając do zrozumienia Rachel o jaki typ osób chodzi.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-08-27, 10:36   

Wiesz co? Mam wrażenie, że jestem na znacznie niższym poziomie niż mi się wydawało... - uśmiechnęła mi się przebiegle. - Ale mam pomysł. I to bardzo podły pomysł... - zmrużyła oczy we wrednym uśmiechu.

Przeniesienie akcji.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-09-12, 23:56   

Lindsay weszła do pokoju zupełnie nago - bycie zupełnie samą w domu miało swoje pewne zalety. Była świeżo po relaksującej kąpieli z mnóstwem piany, więc na jej gładkiej skórze tańczyły jeszcze kropelki wody. Zajęła się rozczesywaniem i układaniem włosów, a kiedy skończyła jej wzrok padł na czerwoną kreację od Hervé'a Léger'a. "Not wearing any underwear..." - przypomniała sobie słowa Maxa, po czym zaczęła wkładać sukienkę na zupełnie gołe ciało.

Przeniesienie akcji
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fantasta.pl


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 12