Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Andrzej Sapkowski - Saga o wiedźminie
Autor Wiadomość
Saphira 
smoczyca


Posty: 2
Skąd: z lasu ;)
Wysłany: 2008-06-08, 11:50   

A mnie się podoba... :P
Lubię jego humor, chociaż w niektórych momentach wciskał jakieś badziewie na siłę. Dużo symboliki (i weź się człowieku domyślaj o co Mu chodziło... :/ ) Hmm... Wątek rozpoznania Jeża nie za bardzo (według mnie) udany. Podoba mi się, gdy Sapek robi taki myk, że ujawnia jak ktoś umrze, albo cuś z przyszłości danej postaci. A zakończenie? :/ nie... wątek arturiański kompletnie mi tu nie pasował.
Lubię Wiedźmina... i chyba tyle. :)
 
 
ElaineBlath 


Posty: 16
Skąd: Cintra
Wysłany: 2008-06-10, 13:44   

Jak dla mnie saga o Wiedźminie jest bardzo dobra, jedna z moich ulubionych. Główne zalety to jak wiadomo humor, ale i też klimat książek. Fajne też są postacie takie jak Yennefer, o samym Geralcie nie wspominając. Co prawda czytając Chrzest Ognia miałam wrażenie, jakby AS chciał nieco zmienić głównego bohatera...trochę go rozruszać? Zmienić odrobinę sposób wypowiedzi? Nieważne, mnie się tam Wiedźmin podoba najbardziej milczący, twardy, poważny, momentami złośliwy ;]
AS zwraca też w swoich powieściach uwagę na ludzkie wady, np. chciwość, żądza władzy itp. itd. Zresztą to zależy od danej książki.
Generalnie to saga jest cudna i przecudna. I tyle mam do powiedzenia ;>
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4384
Wysłany: 2008-06-16, 08:44   

Wszystkie opowiadania o wiedźminie są świetne. Saga już trochę mniej - zrobiła na mnie wrażenie miejscowo przegadanej. Ale najlepsza jest przewrotność Autora, gdy w treść wplatał różne kawałki legend, mitów i podań i je złośliwie przekręcał. I tu wykonał kawał dobrej roboty, bo pokazał, jak tworzą się mity - że ich treść niekoniecznie musi mieć coś wspólnego z rzeczywistym przebiegiem wydarzeń. I na ogół nie ma.

Edytowałam, bo napisałam z rozpędu o trylogii husyckiej, a dopiero potem zauważyłam, że jest na tę okoliczność specjalny wątek.
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-06-22, 10:08   

Dziwne, że się tu nie wypowiadałem O_o

Opowiadania Wiedźmińskie a potem Sagę przeczytałem dzięki uprzejmości Elektry, która mi je po prostu dała. Inaczej bym się chyba za nie nie zabrał.
Opowiadania były całkiem całkiem. Czytałem ja na tyle dawno, że mi się już co nieco zlały, ale poziom był różny i pamiętam, że niektóre mnie nieco znudziły. Ogólnie jednak muszę je ocenić pozytywnie, bo dostarczyły mi wiele rozrywki i większość czytało się z naprawdę dużą przyjemnością. Najbardziej podobały mi się ostanie opowiadania. IMO pod względem fabularnym były najbardziej udane.
Co do Sagi to też mam mieszane uczucia ale ogólnie pozytywne. "Krew elfów" była dość przeciętna i po dobrych opowiadaniach nieco się na tym zawiodłem. Najbardziej podobał mi się "Chrzest Ognia". Ale może dlatego, że przypominał Tolkienowską "Drużynę pierścienia". Ale miał Regisa i to duży plus. "Pani jeziora" była już dla mnie klęską totalną i oprócz kilku fragmentów nudziła mnie. :/ No nie wyszedł ten ostatni tom niestety.
_________________
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17382
Wysłany: 2008-06-22, 10:37   

W mordę.
Dla mnie opowiadania i saga to esencja wszystkiego co najlepsze w fantasy - na pewno polskiej. Do tej pory wracam i wracał będę. Moja ukochana ma fioła na punkcie krasnoludów, których wykreował Sapkowski. Są to nieliczne utwory fantastyczne, które przeczytaliśmy wspólnie i to wiele razy. Pozycje kultowe a na pewno obowiązkowe. Lubić może nie trzeba - ale nie znać, to wstyd.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ElaineBlath 


Posty: 16
Skąd: Cintra
Wysłany: 2008-06-27, 10:22   

Hmm, według mnie najlepsze są opowiadania... Saga do Chrztu Ognia jest ciekawa, najbardziej spodobała mi się i tak Krew Elfów. Pozostałe części nieco obniżają swój poziom zainteresowania czytelnika, ale narzekać, że są złe, nie mogę.
 
 
Utopiste 
Nałogowy czytacz


Posty: 8
Skąd: Ostrów Wielkopolski
Wysłany: 2008-06-28, 14:30   

Do opowiadań wracam ciągle, szczególnie jak nie mam zbyt dużo czasu, a najdzie mnie ochota na czytanie. Za każdym razem sprawiaja mi taką samą przyjemnośc. Są napisane świetnym językiem, nie ma dłużyzn, a sama fabuła jest wciągająca nawet jeżeli czyta sie ten nasty raz. Do samej sagi mam duży sentyment, ponieważ między innymi od Wiedźmina zaczęła się moja przygoda z fantastyką. Początek był super pod koniec zrobiło się gorzej, ale i tak było warto :-)
_________________
Shoot for the moon. Even if you miss you will land among the stars.
 
 
Jimmy Raynor 


Posty: 13
Wysłany: 2008-07-16, 16:03   

Poznawanie Sapkowskiego zacząłem od "Drogi z której się nie wraca" opublikowanej w Fantastyce. Ponieważ miałem wtedy lat naście i kiełbie we łbie, opowiadaniem byłem zachwycony i głodny dalszego ciągu.
Kolejne opowiadania przyjmowałem więc jak boskie przesłania :) Po pewnym czasie coś mi zaczęło u Sapka zgrzytać, coś nie podobać się w języku, wszędobylskim rubasznym krasnoludzkim humorze itp., ale do zwątpienia jeszcze było daleko.
Potem przyszły czasy sagi, którą przywitałem z nadzieją jako coś nowego, po - coraz słabszych moim zdaniem (a może tylko mój krytycyzm się wyostrzał) - opowiadaniach. Andrzej Sapkowski w tym czasie wyrósł już z szerzej nieznanego debiutanta na bożyszcze tłumów i AS-a polskiej fantastyki - przeciwko czemu ja, wychowany na dobrej prozie Lema i Zajdla czułem narastający opór. Gdzie tam Andrzejowi Sapkowskiemu, przy całym szacunku, za to co dokonał - bo z pewnością zmienił polską fantasy - do nich.
Co do Sagi z początku zachłysnąłem się nią jak wcześniej opowiadaniami. Czytałem kolejne części jak tylko się pojawiły, tak jak dziś dzieciarnia czytuje Harrego Potera. Niemniej jednak w sadze zgrzytało mi coś bardziej niż w opowiadaniach... była jakaś taka dziwnie płaska, choć niektóre postacie jak Tessaia de Vries czy Regis były moim zdaniem bardzo umiejętnie narysowane. Natomiast natrętne paralele do drugiej wojny światowej w początku cyklu i zarturzenie jego końca mocno mnie rozczarowały. Ale czytało się dobrze - refleksja przyszła dopiero potem.
Ogólnie w mojej ocenie - "Krew elfów" interesująca choć dość przeciętna, saga nabierała muskułów do "Chrzestu Ognia" po czym zachowała się jak przekuty balonik.
"Wieża jaskółki" i "Pani jeziora" to już dla mnie nie to, czego się po sadze spodziewałem. Na szczęście Sapek jest na tyle dobry warsztatowo, że zauważa się to dopiero po lekturze całości.
_________________
z doświadczenia wiadomo,
że doświadczenie niczego nie uczy...
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17382
Wysłany: 2008-07-16, 19:00   

Subiektywne odczucia swoją drogą, ale stawianie Sapkowskiego z Lemem i Zajdlem... Trochę przegięte. Przecież łączy ich tylko to, że pisali po polsku. I więcej punktów stycznych nie widzę (chyba że fantastyka jako pole "działalności" - i to też zresztą jako zjawisko ogólne).

Dodanie "arturianizmu" tylko przysłużyło się sadze, nadając jej takiego fajnego, trochę mistycznego smaczku. Wieża Jaskółki i Pani Jeziora to dla mnie najlepsze części sagi, włącznie z rewelacyjnym zakończeniem , ni to w sposób oczywisty zamkniętym, czy otwartym.

Przed Sapkowskim nie było takiej polskiej fantasy: popularnej i dobrze napisanej. Po nim zresztą też nie widać następców. Poza Anną Brzezińską, moim zdaniem.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7402
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2008-09-20, 00:05   

Przeczytałem całe, wiele razy, przez jakiś czas wiedziałem prawie wszystko o sadze.
Na pierwszy rzut oka mamy wszystko co potrzebne w fantasy: magię, niezły (choć mały w sumie) neverland, ciekawie przedstawionych bohaterów, itd. Można długo wymieniać.
Wg mnie na największą uwagę zasługują:
- pokazanie polityki na wielu szczeblach,
- pokazanie mechanizmu tworzenia mitów,
- naprawdę dobre trzyetapowe zakończenie,
- forma dwu ostatnich tomów - istny mix bossanovy z rockiem!

Cykl czytałem już jako osoba dorosła, czytajaca fantastykę od kilku lat, więc nie dopadł mnie efekt młodzieńczego zauroczenia albo dorastania wraz z kolejnymi tomami. Uważam, to za jeden z najlepszych cykli jakie w ogóle czytałem (na pewno "pudło"). To część mojej "jazdy obowiązkowej" i staram się czytać przynajmniej raz na 1,5 - 2 lata.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17382
Wysłany: 2008-09-20, 07:17   

To jak u mnie. Ja zacząłem czytać na studiach dopiero i nastąpiło przez AS-a moje fantastyczne odrodzenie :) Dwa ostatnie tomy sagi to już poezja. Każdy rozdzialik to perełka. A rozmowa Dijkstry z królem Esteradem w IV tomie... Gdybym miał wskazywać na jakiś ulubiony "wątek" to byłoby to chyba.

Do tej pory razem z żoną maniakami wiedźmińskimi będąc czytamy co jakiś czas dla "odświeżenia". Jeszcze mi się nie znudziło, choć przeczytałem z siedem razy (na pewno).
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Elektra 


Posty: 3483
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2008-09-20, 07:36   

Ja zaczęłam w liceum i na ostatnie dwa tomu musiałam niestety czekać. Była to jedna z pierwszych serii fantasy, które czytałam (wcześniej znalazłam Elenium Eddingsa) i bardzo mi się podobała. Do połowy piątego tomu. Zakończenie mnie nie usatysfakcjonowało, nie tego oczekiwałam. ;) A najbardziej podobał mi się Chrzest ognia, m.in. ze względu na Regisa, całą kompanię, zupę rybną i różne inne drobiazgi.

Całą serię została kompletnie zaczytana, niektóre tomy miałam w tragicznym stanie (ale wiadomo, jakie było pierwsze wydanie), więc w zeszłym roku skusiłam się na wydanie kolekcjonerskie, które kosztowało mniej więcej tyle samo, co zwykłe, a przynajmniej będzie bardziej trwałe. Nie miałam jednak czasu, żeby przeczytać całą sagę ponownie. I w sumie nie pamiętam, kiedy ostatnio po nią sięgnęłam. Z pięć lat będzie jak nic. Ale ja to kiedyś jeszcze przeczytam. ;)
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7402
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2008-09-20, 07:56   

Fakt, dialogi trzymają poziom (zamierzony). A do tego wplecione a to wątki z dalekiej przyszłości a to fragmenty dużo późniejszej encyklopedii. To jest to.
A najbardziej rozbroiło mnie spalenie tubusa jaskrowego z rękopisem memuarów.
W ogóle teksty wypisane jako motta do rozdziałów w sadze miażdżą i tratują.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Tifa Lockhart 
Bogini głodomorów


Posty: 39
Skąd: Augustowskie pola
Wysłany: 2008-11-04, 20:36   

Czytałam 7 książek o wiedźminie . I podobało mi się bardzo. Ale mam też zastrzeżenia . Np. Cirilla- sierota po śmierci rodziców wychowywana przez babcię , potem jej losy toczą się różnie. I tu taki mały znak zapytania co do psychologii. Rozumiem ,że ktoś jest silny psychicznie i w ogóle. Ale patrząc na to rozumem zdrowego człowieka : kto po takich przejściach życiowych pozostanie całkowicie normalny. Nie chodzi tu o to ,że Cirii powinna zwariować czy co . Tylko ,że ona tyle przeszła a nie zostawiło to na niej widocznego śladu. I miała taką zmienną osobowość. Patrząc na to ,że była w grupie Szczurów , a w książkach ma raz dobry a raz zły charakter. Tytułowy Wiedźmin. Według mnie najfajniejsza postać . Wiem ,że są inne lepiej skonstruowane .Ale on po prostu mnie najbardziej ujął .
 
 
Sharin 
Pigeon Slayer


Posty: 1190
Wysłany: 2008-11-04, 21:19   

Tifa Lockhart napisał/a:
Czytałam wszystkie 7 książek. O tak Sapkowski napisał cudo. Coś co zawsze będzie mi się podobać. Wiedźmin - najlepsza postać książkowa jaką spotkałam.


Zawsze zastanawiam się co napisać widząc takie cudeńko. Czy mam powiedzieć, że równie dobrze można było błysnąć jednym ze znakomitych sloganów „wojna niesie zmiany” albo „cukier krzepi”? A może po prostu przejść do porządku dziennego widząc tak ciekawego posta ;)

Mówisz, że nie widziałaś ciekawiej skonstruowanego bohatera niż wiedźmin?
No to gratuluję spostrzegawczości. Nie mówię, że nie lubię Geralta ale widziałem o wiele ciekawiej wykreowanych bohaterów. To, że pan Sapkowski ubrał swojego w jakieś zbuntowane odczucia, fochanie się na każdego i kroczenie własną ścieżką, nie oznacza jeszcze, że jest to postać jakaś ponad czasowa.
Proponuję zapoznanie się z dokonaniami innych pisarzy.
Przekonasz się, że nie wiedźmin nie jest tym jedynym. Że to, co cię spotkało to tylko chwilowe zauroczenie, które nie przetrwa większej zawieruchy literackiej.

Pozdrawiam!
Sharin, Pigeon Slayer
_________________
próżnia doskonała

Próżnia Doskonała na Facebooku
 
 
Jaskier 


Posty: 651
Wysłany: 2008-11-04, 21:37   

Sharin napisał/a:
Przekonasz się, że nie wiedźmin nie jest tym jedynym. Że to, co cię spotkało to tylko chwilowe zauroczenie, które nie przetrwa większej zawieruchy literackiej.


Dokładnie.

Mała dygresyjka:

Teraz sławność jaką przyniosła Sapkowskiemu choćby ostatnimi czasy gra komputerowa, która skutecznie rozpromowała takze same ksiazki, przyczyniła się do tego że wiele dzieciaków ku uciesze swoich rodzicow zabiera sie nie tylko za granie na kompie ale rowniez za czytanie.
Chcąc nie chcac lektura wciaga , przez swoja komercyjnosc trafiajac rowniez do ludzi zazwyczaj nie majacych nigdy nic wspolnego z fantastyka .
Potencjalny Kowalski po przeczytaniu Wiedzmina widzi w nim najlepsza literature tego gatunku czesto nie znajac przy tym nawet zadnego innego pisarza.

Takie przejawy sa dla mnie niezwykle denerwujace...

Nie znosze komerchy i mimo tego ze trudno w dzisiejszych czasach sie od niej calkowicie odizolowac staram sie jak moge.
Ciesze sie przy tym bardzo ze sage wiedzminska zdazylem przeczytac w pelni spontanicznie bez zadnego nacisku mediow.
_________________
''Imagination will often carry us to worlds that never were. But without it we go nowhere''
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17382
Wysłany: 2008-11-04, 23:32   

Przeczytałem Sapka z 10 razy wzdłuż i wszerz i przeczytam kolejne 10. Na rynku fantasy w Polsce nic mu nie dorasta do pięt. Niech mi ktoś udowodni tezę przeciwną (jeśli chodzi o polskich autorów).
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Jaskier 


Posty: 651
Wysłany: 2008-11-05, 00:18   

romulus napisał/a:
Przeczytałem Sapka z 10 razy wzdłuż i wszerz i przeczytam kolejne 10. Na rynku fantasy w Polsce nic mu nie dorasta do pięt. Niech mi ktoś udowodni tezę przeciwną (jeśli chodzi o polskich autorów).


Sapkowski moim zdaniem sie wypalił, dorobił sie swego i teraz nie zalezy mu juz na tym zeby napisac cos ciekawego. Bo po co, ma cały czas wiedzmina ktory nie dosc ze przynosi mu slawe to jeszcze w dodatku zyski, zapewne nie małe.

Owszem trzeba przyznać ze Wiedzmin mu bardzo dobrze wyszedl, ale powstaje pytanie co dalej?

Trylogia husycka nie oczarowal, ba jak dla mnie miala ona wrecz bardzo slaby poziom, szczegolnie jezeli chodzi o fabule i bohaterow.

Zalezy jak kto interpretuje pojecie dobry pisarz.
Dla mnie to taki ktory pisze cały czas dobrze (no bez przesady nikt nie jest ideałem), i kazda jego powiesc trzyma wysoki poziom.

Sapkowski wymyslil Wiedzmina po czym dusil dusil i dusil z niego wszystko az do czasu w ktorym sie skonczylo.

Zobaczymy co bedzie dalej z tym autorem, jak narazie, przynajmniej do momentu w ktorym nie pokarze ze stac go na to, zeby wymyslic cos nowego na rownie dobrym poziomie jak Wiedzmin jest dla mnie takim samym autorem jak inni.
_________________
''Imagination will often carry us to worlds that never were. But without it we go nowhere''
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 4239
Wysłany: 2008-11-05, 06:32   

romulus napisał/a:
Przeczytałem Sapka z 10 razy wzdłuż i wszerz i przeczytam kolejne 10. Na rynku fantasy w Polsce nic mu nie dorasta do pięt. Niech mi ktoś udowodni tezę przeciwną (jeśli chodzi o polskich autorów).


Zdaje się, że mowa tu nie tylko o polskich, ale pisarzach <a przynajmniej bohaterach> w ogóle. sama bardzo lubię Sapkowskiego, chociaż jestem na tyle bezczelna, iż preferuję Trylogię Husycką. co do sagi o wiedźminie Geralcie, nie tak dawno postanowiłam sobie ją odświeżyć i doszłam do wniosku, że to, nad czym niegdyś padałam na kolana, to bardzo dobra, aczkolwiek nie genialna książka. Sam bohater, o ile w pierwszych tomach może czytelnika czymś zaskoczyć, o tyle w kolejnych staje się przewidywalny, a jego szlachetność wprost męczy.

Jaskier napisał/a:
Trylogia husycka nie oczarowal, ba jak dla mnie miala ona wrecz bardzo slaby poziom, szczegolnie jezeli chodzi o fabule i bohaterow.


A tu pozwolę sobie się nie zgodzić. O ile do fabuły faktycznie można by się przyczepić <ciągłe ratowanie Reynevana przez przyjaciół, jego głupie pomysły itd.> to kreacja niektórych postaci jest o wiele ciekawsza niż w wiedźmińskiej sadze. Ot, choćby taki Szarlej, Rixa czy główny Zły. O ileż jest ciekawszy od Vilgefortza.
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17382
Wysłany: 2008-11-05, 07:54   

I dobrze, że wydusił z Wiedźmina wszystko. Na tym ten biznes polega. Gorzej, gdyby po wyduszeniu z tej fabuły wszystkiego dalej ucztował na resztkach i wciskał je czytelnikom jako setny tom przygód wiedźmina lub eksplorował w nieskończoność i w ten sam sposób świat stworzony w opowiadaniach lub sadze, jak to robią amerykańscy pisarze w swoich "dziełach" wiekopomnych.

A to że trylogia husycka to już inna bajka w niczym nie umniejsza przygód Geralta z Rivii, prawda? Czy to jest z kolei cykl udany? Mnie się podobał, choć ostatni tom trochę "na szybko" się kończył. Ale scenografię i klimat powieści Sapkowski stworzył przednio. Jaki inny polski autor fantasy był w stanie choćby w tych elementach mu dorównać? Może Komuda tylko i czasami...

Ekhem... Andrzej Sapkowski - Trylogia husycka - porządek musi być ;P - El
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2008-11-05, 09:07   

romulus napisał/a:
Przeczytałem Sapka z 10 razy wzdłuż i wszerz i przeczytam kolejne 10. Na rynku fantasy w Polsce nic mu nie dorasta do pięt. Niech mi ktoś udowodni tezę przeciwną (jeśli chodzi o polskich autorów).


Dokładnie.

Mało jest książek, przy których można się śmiać, za każdym razem kiedy się ją czyta, czerpać taką samą przyjemność z lektury jak za pierwszym razem kiedy się ją miało w rękach.
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7402
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2008-11-05, 09:22   

romulus napisał/a:
Przeczytałem Sapka z 10 razy wzdłuż i wszerz i przeczytam kolejne 10. Na rynku fantasy w Polsce nic mu nie dorasta do pięt. Niech mi ktoś udowodni tezę przeciwną (jeśli chodzi o polskich autorów).
Jest dobry, jest bardzo dobry, ale ja przynajmniej rowno z nim cenie Jacka Dukaja oraz Anne Brzezinska.
JD. Fakt, ze nie buduje wielotomowych sag nie powoduje, ze jest slabszy.
AB. Moze troche na wyrost ale nie uwazam ze Cykl o Twardokesku niczym Wiedzminowi nie ustepuje.

Aha, to moj wybor i nie podlega udowadnianiu ;)
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17382
Wysłany: 2008-11-05, 09:32   

Fakt, Anna Brzezińska... Zwracam honor, zapomniałem o niej a to karygodne :) Ale to pewnie dlatego, że cykl o Twardokęsku jeszcze nie ukończony...
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
nastka 
Fire!


Posty: 46
Skąd: Częstochowa/Warszawa
Wysłany: 2008-11-05, 10:40   

Ja praktycznie z polskiej fantastyki znam tylko Sapkowskiego (aż wstyd przyznać!), więc jako takiego porównania nie mam. Niemniej jednak lubię cykl książek o Geralcie. Po trylogię husycką też sięgnęłam, ale przeczytałam tylko jeden tom. Jakoś później nie mogłam trafić w bibliotece a z upływem czasu przeszła mi ochota na jej przeczytanie. Nie wiem, może jeszcze kiedyś sięgnę.
W sumie nie mam nic do twórczości pana Sapkowskiego. Nie znam twórczości innych autorów, więc nie stawiam go jako tego jednego, jedynego. Ale muszę przyznać, że książki o Wiedźminie czytało się całkiem przyjemnie.
_________________
"Puść go i nie trzymaj
Nie skręcaj, nie naginaj
Capniesz go za łachy, będzie wierzgał, fikał
Przez palce wyciekał

Bo ten który minął, do ciebie nie należał
I ten który nadejdzie, także twój nie będzie (...)"
 
 
Jaskier 


Posty: 651
Wysłany: 2008-11-05, 10:43   

romulus napisał/a:
I dobrze, że wydusił z Wiedźmina wszystko.


Nie powiedziałem że wspomniane przeze mnie ''wyduszanie'' z powieści jest złe. Cos mu sie udalo spoko niech to wykorzysta i chwala mu za to.

Zadaje sobie tylko pytanie czy Sapek bedzie w stanie kiedys stworzyc cos pokroju sagi Wiedzminskiej ,w co szczerze watpie , a te zwatpienia poglebily sie jeszcze bardziej po glebszym zapoznaniu sie z TH ktora bardzo słabo delikatnie mowiac przypadła mi do gustu.

Moze Sapkowski moglby nawet napisac cos lepszego od sagi o Geralcie, ale czy po tym jaka slawe zdobyl bedzie mu sie chcialo wysilac tyko dlatego, zeby napisac dobra powiesc, niezależnie od tego jaka by ona nie byla, dobra czy zla i tak ludzie to kupia .
_________________
''Imagination will often carry us to worlds that never were. But without it we go nowhere''
 
 
Metzli 
Diablica


Posty: 3515
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-11-05, 12:34   

Jaskier napisał/a:
Zadaje sobie tylko pytanie czy Sapek bedzie w stanie kiedys stworzyc cos pokroju sagi Wiedzminskiej ,w co szczerze watpie


Też mi się wydaje to mało prawdopodobne. Zresztą, może lepiej, żeby spod jego pióra już nic nie wychodziło? Bo obawiam się, że jakość by to miało mizerną. Niech zostawi po sobie dobrego Wiedźmina, trochę gorszą (w moim odczuciu) trylogię husycką i wystarczy ;) Ale też nie przesadzałabym z nazywaniem go "mistrzem polskiej fantasy", jak to swego zrobiła Supernova, stosując niezły chwyt marketingowy. Jego książki są dobre, ale nic poza tym. Chociaż ktoś mógłby powiedzieć, że jak na nasze warunki to już dużo. Pytanie jaka byłaby pozycja Sapka, gdyby wystartował z Wiedźminem ciut później, w momencie kiedy zaczął się wysyp nowych polskich autorów piszących fantastykę.

Jaskier napisał/a:
Nie znosze komerchy i mimo tego ze trudno w dzisiejszych czasach sie od niej calkowicie odizolowac staram sie jak moge.
Ciesze sie przy tym bardzo ze sage wiedzminska zdazylem przeczytac w pelni spontanicznie bez zadnego nacisku mediow.


Zastanawiam się czy trochę nie przesadzasz. Ja widzę efekt - niektórzy dzięki temu sięgną po książkę, w społeczeństwie, które nie czyta prawie w ogóle - jeśli wierzyć statystykom - to już coś. Jasne, większość na tym poprzestanie, ale może znajdzie się parę osób, które pójdą kroczek dalej? ;) Zresztą takie same zarzuty były stawiane HP i ekranizacji WP przez Jacksona. Mimo wszystko jest to jakiś bodziec, żeby zagłębić się w książki.
_________________
Ale to mnie nie wzrusza
W mojej głowie wciąż susza
Bo parasol określa ich byt

Metzliszcze - 12.06
 
 
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2008-11-05, 13:08   

Metzli napisał/a:
Chociaż ktoś mógłby powiedzieć, że jak na nasze warunki to już dużo. Pytanie jaka byłaby pozycja Sapka, gdyby wystartował z Wiedźminem ciut później, w momencie kiedy zaczął się wysyp nowych polskich autorów piszących fantastykę.


Czas nie gra tu najmniejszej roli IMHO.
Saga jest dobrze napisana i niezależnie od tego o klasę lepsza od większości obecnych pozycji. Czas się jej nie ima xD

Mag_Droon napisał/a:
Jest dobry, jest bardzo dobry, ale ja przynajmniej rowno z nim cenie Jacka Dukaja oraz Anne Brzezinska.
JD. Fakt, ze nie buduje wielotomowych sag nie powoduje, ze jest slabszy.
AB. Moze troche na wyrost ale nie uwazam ze Cykl o Twardokesku niczym Wiedzminowi nie ustepuje.


Zgodne gusta widzę ;)
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
Sharin 
Pigeon Slayer


Posty: 1190
Wysłany: 2008-11-06, 10:39   

Pan Sapkowski wielkim pisarzem jest?

Na pewno jest pisarzem.
Na pewno jest pisarzem, który stworzył postać wiedźmina w okresie mniejszego zainteresowana fantastyką niż ma to miejsce w chwili obecnej.
Na pewno jest pisarzem, ale czy wielkim?

Powiedziałbym raczej, że jest dobrym twórcą, który potrafi w odpowiedni sposób zauroczyć czytelnika. I to wszystko.
- Geralt z Rivii może czytelnika zaskoczyć, ale tylko przez kilka pierwszych opowiadań. Czytając kolejne (plus sagę) można łatwo zauważyć, że jest to bohater skonstruowany dość prostym schematem. Mamy bowiem do czynienia z wyrzutkiem, odmieńcem, który okazuje się mieć w sobie więcej uczuć niż niejeden człowiek.
- Przewidywalny, szlachetny do bólu zębów i w ogóle jakoś taki mało pociągający. Po bliższym poznaniu wiedźmina można mieć serdecznie dość jego wiecznie właściwego postępowania i nieomylnej wiedzy na tematy życiowe, społeczne, polityczne i gospodarcze. Czasami mam wrażenie, że pan Sapkowski wtoczył po prostu w umysł wiedźmina wszystkich możliwych myślicieli i nie zauważył, że przedobrzył.
- Wbrew temu co pan Sapkowski chce nam wmówić jest to postać czyniąca dobro a nie jakiś facet z dylematami wewnętrznymi. On kroczy jasną ścieżką mocy i w pewnym momencie mamy już jego dość, bo jest po prostu za słodki.

Czy znam lepiej wykreowanych bohaterów? Znam. Moim zdaniem postacie Jarosława Grzędowicza są lepiej wykreowane. Nie powiem, że wszystkie, ale na pewno Vuko Drakkainen (opowiem o jego zaletach w innym temacie). Dużo ciekawsze postacie tworzy także Feliks Kres czy Jacek Komuda. Są one mało przewidywalne, nie do końca jednostronne i przede wszystkim nie wymyśla się dla nich sztucznie brzmiących problemów.

Nie mówię, że nie lubię tej postaci. Nawet zdarzyło mi się czytać sagę przynajmniej z trzy razy, ale nie traktuję jej jako coś niepowtarzalnego czy oryginalnego. Wracam do niej, gdyż jest to coś lekkiego, łatwo się czytającego i mało wymagającego od czytelnika. W sam raz na podróż tramwajem do pracy i z powrotem.
Sapkowskiego w dużej mierze wypromowały media i tylko tyle. Kiedy ukazywał się na rynku wydawniczym nie miał wielkiej konkurencji (jeżeli chodzi o sagi) to i jego się czytało i jego uważało za pierwszego z pierwszych. Prawda jest jednak taka, że w obecnej chwili sytuacja się zmieniła i na tle innych autorów jego styl pisania wypada dobrze, ale nie jest to już nic rewelacyjnego.

Pozdrawiam!
Sharin, Pigeon Slayer
_________________
próżnia doskonała

Próżnia Doskonała na Facebooku
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-11-06, 11:05   

Sharin napisał/a:
Wbrew temu co pan Sapkowski chce nam wmówić jest to postać czyniąca dobro a nie jakiś facet z dylematami wewnętrznymi. On kroczy jasną ścieżką mocy i w pewnym momencie mamy już jego dość, bo jest po prostu za słodki.

No właśnie. Nigdy nie mogłem znaleźć tego jego szarości czy niejednoznaczności. Dla mnie on jest po prostu dobry. Nie przypominam sobie by zgwałcił/zabił dziecko w Kołyszce itp. a to że kogoś tam zabił. Ten ktoś najczęściej był zły i niedobry. On raczej miał kompleksy czasem niż Dylemat moralny :P
Nie porównuje Wiedźmaka do niczego innego. Ale trylogia Husycka to dramat. Kiedy Bóg Zasypia czy nawet Plagi tej ziemi były dla mnie o wile bardziej strawne jako powieść historyczna z Elementami magii.
_________________
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7402
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2008-11-06, 11:09   

Sharin, mam pytanie, czy uwazasz, ze Geralt mial zaskakiwac. Jest taka fantasy wersja znanego w literaturze bohatera kroczacego jasna strona mocy, czesto naiwnego, zlo zwalczajacego za pomoca od zla niewiele sie metod rozniacych. Natomiast jego problemy to raczej jego atut niz slaba strona. Geralt obarczony lekami moimi, Twoimi, czy nawet, niech mnie ..., George'a W. Bush'a nie bylby soba.
Zauwaz, ze oprocz wiedzmina masz tam naprawde wiele ciekawych charakterow.
Mnie tam styl ASa odpowiada i nadal uwazam go za klasyka.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant | Craiis ]

Strona wygenerowana w 0,25 sekundy. Zapytań do SQL: 14