Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Andrzej Sapkowski - Saga o wiedźminie
Autor Wiadomość
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2018-10-02, 14:23   

Fidel-F2 napisał/a:
Jak wy te zyski liczycie.? //mysli


W absurdalnie geometrycznym postępie kosmicznym ;)

Za dużo "Billions" się "napaczyli" //orc
  
 
 
dworkin 


Posty: 3368
Wysłany: 2018-10-02, 14:23   

Od momentu, w którym roszczenie Sapkowskiego zostało ogłoszone światu, czyli kilkanaście godzin temu, CDP stracił kolo 1-2% na wartości, czyli koło 100-200 mln złotych. Sytuacja się stabilizuje (na razie wszyscy deklarują chęć polubownego rozwiązania sprawy), póki co, ale droga sądowa na pewno by ją znowu wybiła.
  
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2018-10-02, 14:24   

Efekt motyla zadziała raz, nie więcej.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7818
Wysłany: 2018-10-02, 14:37   

I wg ciebie dworkin, na kontach cdp ile ubyło?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2018-10-02, 14:39   

Panie Dworkin, proszę łaskawie wziąć pod uwagę, że świetna sprzedaż gier nakręcała również sprzedaż książek, nie było więc tak, że Sapkowski ino tracił na interesie.
 
 
dworkin 


Posty: 3368
Wysłany: 2018-10-02, 14:47   

I co z tego? A świetna w naszym rejonie sprzedaż książek pozwoliła w ogóle myśleć o wydaniu pierwszej części gry, zapewniając bazę odbiorców i wysoką jak na nasze warunki sprzedaż, a co za tym idzie zarobienie na część drugą, więc i trzecią. Ale to ma już znaczenie dla samej zasadności roszczenia Sapkowskiego. Tak, jest ono zasadne. CDP może jednak ustąpić bezpośrednio z innych, wymienionych wyżej powodów.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2018-10-02, 14:53   

Ile wspólnego mają gry z książkami Sapkowskiego poza niektórymi postaciami? ;)

Kasę za prawa dostał, niech więc spada na drzewo.
 
 
Trojan 


Posty: 3687
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-10-02, 15:32   

ASX, mądrzejsi od ciebie nakierowali Sapka na ten pomysł, także ten tego. Mądrzejsi podpowiedzą CDP jak wybrnąć (za ile) z sytuacji. Na pewno nie chcą procesu i nawet niskiej szansy na przegraną.
z przytoczonego przez dworkina przykładu jasno wynika że sprawa jest do ugrania.

zwłaszcza że dotyczy praw sprzedanych ponad 20 lat temu - w nieświadomości potencjału nowych technologii.
obecnie prawo broni (w UE) szaraków przed korpami które operują na zupełnie innym poziomie wiedzy, kasy itd.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2018-10-02, 15:45   

Panie Trojan, absolutnie nie podważam sensu roszczeń w świetle przepisów, bo jasna sprawa, że Sapkowski wiele z tego może ugrać. Chodziło mi o coś takiego, jak poczucie honoru i przyzwoitości.
 
 
dworkin 


Posty: 3368
Wysłany: 2018-10-02, 16:05   

Czy niehonorowym jest skorzystanie z prawa wprost zapisanego w ustawie? Zwłaszcza, że nie w stosunku do biednego dziecka, ale już potężnej i opływającej w dostatek kropo?

Zresztą... groźba podśmiechujek na kilku portalach ze śmiesznymi obrazkami czy szansa zarobienia nawet kilkudziesięciu milionów? Co znaczy więcej? Hmm... //mysli
  
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2018-10-02, 16:09   

A Sapkowski też nie biedny, prawdaż? Gdyby nie gry, to "pies z kulawą nogą" nie zainteresowałby się serialową adaptacją za granicą, za co Pan S. zainkasował zapewne niemałą sumę :-P
Pierwej plwał na gry i uważał je za byle co.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7094
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2018-10-02, 16:16   

Po prostu w akcie pogardy nie kup jego następnej książki, na pewno dasz mu do myślenia.
_________________
- It involved the weapon's biometric data, salarian intelligence, and a hanar prostitute with camera implants.
- Seriously?
- No, but the truth is boring.
 
 
dworkin 


Posty: 3368
Wysłany: 2018-10-02, 16:17   

Każdy wie, że to buc, który w tej sprawie okazał się nie tylko niepoważny, ale wręcz śmieszny. Mimo to korpo, które kupuje pomysł za 35k i zarabia na nim 10000000k, w ogóle nie dzieląc się zyskiem z jego autorem, jest jeszcze gorsze. Ofc moim zdaniem CDP tak nie zrobi, bo byłoby to bardzo przykre wizerunkowo i prowadziło do dalszych strat, a poza tym spokojnie stać ich na te 10 mln. Bądź właściwie tożsamy z pewną franczyzą i żyj w stanie wojny z autorem owej franczyzy? Nope.
  
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2018-10-02, 16:31   

Stary Ork napisał/a:
Po prostu w akcie pogardy nie kup jego następnej książki, na pewno dasz mu do myślenia.


Nie "kupłem" jego żadnej knigi po trylogii husyckiej. I to nie w akcie pogardy, czy czegoś w ten deseń //orc


Panie Dworkin, trudno, aby CDProjekt ot tak, z własnej i niewymuszonej inicjatywy, obsypał Pana S. milionami, skoro odpowiednią umowę podpisano i kasę ów osobnik skasował.
Na jakiej bowiem zasadzie CDP miałby się z nim dzielić? Inicjatywa roszczeniowa musiała wyjść ze strony autora, nieprawdaż? Dopiero w tej sytuacji można to rozwiązać sądownie, lub polubownie. A nie że "bo mi się należy!!"

Jakie tam noże? Pierwsze info podziałało na giełdę, lecz jeśli spór potrwa dalej, to na nikim bezpośrednio zainteresowanym nie zrobi to już wrażenia. Ot, dzień jak co dzień //orc
Niewątpliwie CDP straci pod względem marketingowym. Nazwa firmy kojarzona ze sporem sądowym z autorem to źle brzmi, więc szybka ugoda wydaje się najlepszym rozwiązaniem dla obu stron.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4614
Wysłany: 2018-10-02, 16:43   

ASX, bardzo wybiórczo czytasz. Na jakiej zasadzie CDP miałby się dzielić? - Bo tak stanowi prawo. Koniec. Teraz CDP może sobie wybrać: ugoda czy rozprawa. Trzeciej możliwości nie ma, jeśli chcą normalnie funkcjonować w przestrzeni biznesowej. Piłka jest po ich stronie.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2018-10-02, 16:48   

Nie podważam tego, że coś tam się Panu S. należy, ale na pewno nie żądane 60 mln :lol:
Niewykluczone, że obie strony nie mogły się dogadać (co nie byłoby dziwne biorąc pod uwagę absurdalną sumę roszczenia), więc sąd zdecyduje i tyle.
Przychodzi, czy dzwoni do CDP Pan S. i mówi: "Dawać mi te 60 mln!"
Dalibyście? No właśnie... :-P
 
 
Rashmika 


Posty: 478
Wysłany: 2018-10-02, 16:56   

dworkin napisał/a:
Mimo to korpo, które kupuje pomysł za 35k i zarabia na nim 10000000k, w ogóle nie dzieląc się zyskiem z jego autorem, jest jeszcze gorsze.


Niby dlaczego? Sapkowski twierdzi, że nie był pewny sukcesu, to samo mogli założyć CDP. Zaryzykowali i wystrzeliło, umowa była zawarta. A Sapkowski w końcu niech zatrudni prawnika, bo gdyby się ogarnął już z 15 lat temu, to za to, co wydano na podstawie jego książek, żyłby jak pączuś do końca życia. A on nadal wydaje książki w supernowej, czego za cholerę nie mogę zrozumieć, partnerów biznesowych traktuje pogardliwie, nie widzi perspektyw jakie niosą nowe media, więc niech go lekko spuszczą z rynny, chociażby dla zwykłego poszanowania zasad biznesowych i umów, które je regulują.

Cytat:
Niewątpliwie CDP straci pod względem marketingowym.


Nie sądzę, przynajmniej w PL. Za granicą to inna sprawa, ludzie zapewne słabo kojarzą chojrakowanie Sapkowskiego, ale u nas wszyscy wiedzą, że to cham, który nie jarzy, że stał się sławny na całym świecie dzięki grze, na którą się publicznie wypinał.
_________________
Odblurbiacz
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7818
Wysłany: 2018-10-02, 17:02   

A niby dlatego, że tak mówi prawo.

ASX76 skończ już pierdolić, proszę cię. No ileż można?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18168
Wysłany: 2018-10-02, 17:29   

Przede wszystkim, ja kibicuję Sapkowskiemu. I mogę powtórzyć za Wojciechem Orlińskim, że mam nadzieję, że wyciągnie sporo. Jak nie z procesu, to z ugody.

Inna sprawa, czy mu się uda. Bez pomocy dobrego prawnika, nawet bym się w tej sprawie do sądu nie zbliżał. Niemniej, jego roszczenie ma podstawy prawne i to dosyć szczegółowe. Zatem, jest się o co bić. Czy znajdzie dobre uzasadnienie faktyczne dla tego roszczenia? To już zależy, jak dobrego prawnika wziął do reprezentacji, bo to on będzie musiał to roszczenie udowodnić, a nie CD coś tam, że Sapkowski nie ma racji.

Wszystko rozbije się o argumentację. Co więcej, można tu stosować analogię do ustawodawstwa zagranicznego, w szczególności do rozstrzygnięć sądowych w innych krajach, po wykazaniu zbieżności treści przepisów. Więc tym bardziej Sapkowski powinien zainwestować w dobrego prawnika. Pozew nie jest absurdalny.

Co do pozwanego - publicznie musi reagować, tak jak reaguje. Muszą zachować zimną krew, ale też być gotowi do boju. W szczególności najważniejszym etapem będzie postępowanie mediacyjne. Jeśli go już nie było (pozasądowego). Bo na nim może się zakończyć cały ten spór. 60 milionów to, oczywiście, w przypadku mediacji, kwota wyjściowa. Dla Sapkowskiego lepiej, aby kasa wpadła mu szybko - nawet mniejsza. Dla CD coś tam, taki rozgłos też nie jest potrzebny. Na razie "Wiedźmin" to ich sztandarowy produkt, na którym zbudowali sukces. Są firmą notowaną na giełdzie. Byle spór prawny im nie zaszkodzi. Ale spór o prawa autorskie do produktu, na którym opiera się wartość ich akcji - jak najbardziej zaszkodzić może. Do upadku nie doprowadzi, ale może rozchwiać kurs akcji, narazić je na spekulacyjne ataki i zaważyć na wynikach spółki. To już duża korporacja, więc uderzyć w nią trudno. Ale to nadal korporacja oparta na jednym, najważniejszym produkcie.

A wracając do pozwu, z ciekawości zerknąłem sobie w przepis prawa autorskiego, na który powołuje się powód:
Cytat:
W razie rażącej dysproporcji między wynagrodzeniem twórcy a korzyściami nabywcy autorskich praw majątkowych lub licencjobiorcy, twórca może żądać stosownego podwyższenia wynagrodzenia przez sąd.


Ale jeszcze ciekawsze są tezy z orzecznictwa, bo to one będą miały w tej sprawie największe znaczenie prawne:
wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 8 lipca 2016 r., I ACa 1432/15 napisał/a:

(...)

4. Roszczenie twórcy stosownego podwyższenia wynagrodzenia przez sąd w razie rażącej dysproporcji między wynagrodzeniem twórcy a korzyściami nabywcy autorskich praw majątkowych lub licencjobiorcy (art. 44 ustawy z 4.2.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 666 ze zm.) nie wynika z umowy łączącej go z kontrahentem, lecz wprost z przepisu art. 17 Prawa autorskiego przyznającego twórcy prawo do wynagrodzenia za korzystanie z utworu. Twórca będzie mógł dochodzić tego uprawnienia przeciwko każdemu podmiotowi, który korzysta na podstawie umowy z autorskich praw majątkowych, osiągając rażąco nieadekwatne korzyści względem należnego twórcy wynagrodzenia, niezależnie od tego, czy podmiot ten jest stroną umowy z twórcą, czy też następcą prawnym kontrahenta twórcy.

5. Aby doszło do rażącej różnicy między wynagrodzeniem twórcy a korzyściami nabywcy autorskich praw majątkowych, nie wystarczy zwykły sukces rynkowy dzieła, ale musi zaistnieć przypadek zupełnie wyjątkowy, w którym każdy rozsądnie i sprawiedliwie oceniający uzna, że wynagrodzenie autora było ewidentnie zbyt niskie i gdyby strony miały tego świadomość w momencie zawierania umowy, nie zawierałyby jej na ustalonych warunkach.
(...)



wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 12 sierpnia 2009 r., ACa 502/09 napisał/a:

(...)
2. Przepis art. 44 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych nie wymaga precyzyjnego ustalenia wysokości korzyści wydawcy. Istotna jest skala korzyści osiągniętych przez strony procesu. Możliwe jest zatem posługiwanie się przybliżeniami. Nadto przy założeniu, że nie jest możliwe przedstawienie dowodów na okoliczność wartości osiągniętych przez niego korzyści, celowe jest odwołanie się do treści art. 322 KPC. Sprawa o dodatkowe wynagrodzenie z art. 44 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych jest sprawą o dochody w rozumieniu tego przepisu.


W pierwszej sprawie powód przegrał (w pierwszej i drugiej instancji), w drugiej częściowo wygrał - sąd apelacyjny zmienił wyrok częściowo na jego niekorzyść.

Co warto wiedzieć, to fakt, że jest to przepis bezwzględnie obowiązujący. Czyli strony w umowie, w której Sapkowski sprzedał prawa, nie mogły wyłączyć jego stosowania.

I jeszcze z komentarza:
Cytat:
4. Rażąca dysproporcja. Przesłanką zastosowania omawianego przepisu jest rażąca dysproporcja między wynagrodzeniem twórcy a korzyściami nabywcy autorskich praw majątkowych lub licencjobiorcy. Interpretując ten termin, posłużyć można się wykładnią dokonaną przez jeden z sądów administracyjnych, który wskazał, że samo pojęcie "dysproporcja" oznacza "brak proporcji, symetrii, równowagi, brak harmonijnego stosunku między przedmiotami, zjawiskami, cechami występującymi łącznie, niewspółmierność, niesymetryczność". Chodzi zatem o nieproporcjonalność bez względu na jej rozmiar. Dopiero jej dookreślenie jako "rażącej" wskazuje na jej zasięg. Wówczas pojęcie to oznacza: "rzucający się w oczy, oczywisty i bezsporny". Zatem dopiero dysproporcja wzbogacona o kwalifikator "rażąca" oznacza dysproporcję bardzo znaczną (por. wyr. WSA w Gliwicach z 23.3.2007 r., IV SA/Gl 461/06, Legalis; zob. także G. Krawiec, Glosa do wyroku WSA z 23.3.2007 r., IV SA/Gl 461/06, Finanse Komunalne 2008, Nr 1–2, s. 114–122). Stanowisko to wydaje się w pełni adekwatne na tle omawianego przepisu. Ustawowy zwrot "rażąca dysproporcja" należy więc uznać za niedookreślony, pozostawiający pewien luz decyzyjny. Decyzja sądu w tym zakresie ma więc charakter uznaniowy. Sąd powinien dokonać przeprowadzenia wszechstronnych ustaleń faktycznych oraz wnikliwego rozważenia okoliczności danej sprawy. Jak można sądzić, musi to być dysproporcja bardzo znaczna i oczywista w odbiorze i postrzeganiu. Przy ocenie wartości świadczeń spełnionych w wykonaniu umowy brać pod uwagę należy zaś obiektywną wartość świadczeń. Sama zresztą konstrukcja tego przepisu rodzi pewne skojarzenia z instytucją wyzysku uregulowaną w treści art. 388 KC, którego niektóre kryteria stosowania mogą także i tutaj okazać się pomocne (por. P. Ślęzak, Umowy w zakresie współczesnych sztuk, s. 259).
5
5. Znaczenie okoliczności powodujących dysproporcję. W razie stwierdzenia rażącej dysproporcji stosowanie omawianego przepisu nie jest zależne od ustalenia przyczyn tej dysproporcji. W szczególności bez znaczenia są okoliczności, które tę dysproporcję spowodowały. Twórca może domagać się wynagrodzenia wtedy, gdy zaniżono wysokość możliwych do osiągnięcia efektów, jak i wówczas, gdy powstały one w związku z niespotykaną, trudną do przewidzenia koniunkturą ekonomiczną (por. A. Szewc, Wynagrodzenia twórców i wykonawców w prawie autorskim i wynalazczym, Sopot 1999, s. 122).
6
6. Podwyższenie wynagrodzenia. Żądanie korekty wynagrodzenia przez sąd musi prowadzić do ustalenia aktualnego wynagrodzenia twórcy, zakresu udzielonego prawa oraz korzyści wynikających z korzystania z utworu. Konieczne jest tu określenie konkretnej kwoty korzyści, a następnie przeciwstawienie tej wartości wynagrodzeniu twórcy. Istotną rolę mogą tutaj odegrać wiadomości specjalne związane z ustaleniem zasad wynagradzania danego rodzaju twórczości, w tym zwłaszcza te dotyczące rynku utworów tego samego rodzaju. W doktrynie postuluje się także, by dla pełnego uregulowania stosunków pomiędzy twórcą a korzystającym z jego autorskich praw majątkowych ustalić zasady stosownego podwyższania wynagrodzenia twórcy na przyszłość, co oczywiście musiałoby wiązać się ze stosownym żądaniem i przeciwdziałało potrzebie występowania z analogicznym żądaniem w późniejszym czasie. Na tle tego przepisu przyjmuje się bowiem, iż jego brzmienie nie wyklucza wystąpienia przez twórcę z żądaniem podwyższenia wynagrodzenia więcej niż raz (zob. T. Targosz, w: Prawo autorskie i prawa pokrewne, red. D. Flisak, s. 680). Orzeczenie sądu w części dotyczącej określenia przyznanego twórcy wynagrodzenia może zatem przyznawać twórcy określoną kwotę ryczałtową w stosunku do odniesionych już korzyści nabywcy praw czy licencjobiorcy oraz ustalać określoną proporcję udziału w tych korzyściach na przyszłość (por. D. Sokołowska, Roszczenie twórcy, s. 1047).


Gdybym miał przewidywać, to uważam, że Sapkowski kasę otrzyma. Tylko nie wiadomo ile. Myślę, że nie pełną kwotę, bo to byłby chyba precedensowy wyrok. Nie jest to wykluczone. Ale nie wydaje mi się, znając pewną zachowawczość sędziów w takich sprawach.

EDIT: tak sobie myślę, że skoro tego podwyższenia można dochodzić wiele razy, to ugoda może być trudna do osiągnięcia, bo nie będą mogli w niej uznać, że wyczerpuje wszystkie roszczenia Sapkowskiego na przyszłość. Skoro to przepis bezwzględnie obowiązujący, to każdy zapis w ugodzie, czy umowie z nim sprzeczny będzie nieważny z mocy prawa.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
dworkin 


Posty: 3368
Wysłany: 2018-10-02, 18:22   

Romulus napisał/a:
EDIT: tak sobie myślę, że skoro tego podwyższenia można dochodzić wiele razy, to ugoda może być trudna do osiągnięcia, bo nie będą mogli w niej uznać, że wyczerpuje wszystkie roszczenia Sapkowskiego na przyszłość. Skoro to przepis bezwzględnie obowiązujący, to każdy zapis w ugodzie, czy umowie z nim sprzeczny będzie nieważny z mocy prawa.

Też o tym pomyślałem, ale ostatecznie doszedłem do wniosku, że skoro konieczną przesłanką jest tutaj dysproporcja rażąca, to przyzwoita ugoda wyeliminowała by ją już na całą przyszłość. I choć Sapkowski mógłby dalej pozywać, to jego szanse by znakomicie zmalały.

Póki co jednak ta dysproporcja jest tak rażąca, że ścina białko w promieniu 100 km. Jeśli sprzedał te prawa za 35 tysięcy złotych, na dzisiejsze wartych 50 tysięcy złotych, a CDP zarobił na nich miliardy, to tak, jakby odpalił autorowi maksymalnie 0.005%. Kto w cywilizowanym świecie widział takie rzeczy? Przecież to standardy bananowych republik.
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 278
Skąd: Bytom
Wysłany: 2018-10-02, 18:41   

1. Tak czytam ten temat i nie rozumiem. Rozumiem, że jest takie prawo. Ale z wypowiedzi samego Sapkowskiego wynika, że on sam odrzucił propozycję pierwszą, w której miał dostać procent, wolał dostać od razu mniejszą kasę do ręki.
Nikt go nie zmusił do wybrania takiej opcji, a nawet on sam tak właśnie chciał.
I to jest IMHO podstawowy powód, dla którego nie powinien dostać takiej kasy jakiej żąda.
W momencie podpisywania umowy, CDP nie było takim korpo jak teraz, nie mieli tyle kasy, musieli sporo zaryzykować, musieli się mocno postarać, a AS im w tym ewidentnie nie pomagał (wystarczy wziąć kilka cytatów z jego wypowiedzi).

2. Zastanawia mnie czas (teraz) kiedy z tym pozwem/żądaniem wyskakuje.
Na miejscu Netflixa, właśnie bym mocno się przyjrzał możliwościom i ich umowie z ASem. Bo właśnie pokazuje, że względem nich, w teorii, też może kiedyś z jakimś żądaniem wyskoczyć.
Dopóki jeszcze nie wsadzili w serial na serio większej kasy, to mogą się jeszcze w miarę wycofać.
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
dworkin 


Posty: 3368
Wysłany: 2018-10-02, 18:59   

Ale zdajesz sobie sprawę, że właśnie powiedziałeś, iż rozumiesz, że takie jest prawo, ale na Twój chłopski rozum nie powinno w tym przypadku działać, bo Sapkowski był niemiły?
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 278
Skąd: Bytom
Wysłany: 2018-10-02, 19:26   

Rozumiem, że takie jest prawo i Sapkowski może takie żądanie, zgodnie z prawem wysunąć.
Ale jednocześnie to sąd będzie tu decydować (jeśli nie pójdą na ugodę) i ma całkiem spore możliwości/argumenty, żeby jednak minimum zejść sporo z jego żądań. A może i całkowicie odrzucić?

Chciałbym poznać genezę powstania takich przepisów. Na ile one mają/miały chronić "małych autorów" w walce z "wielkimi korporacjami"?
Tyle, że w momencie podpisywania umowy CDP nie było zdaje się "wielką korporacją"? To nie jest sytuacja w której duże korpo "wykorzystało" pomysł "małego autora" i się na nim dorobiło, rzucając temu autorowi tylko "ochłapy". To ten autor miał w tym momencie możliwe, że większą renomę na rynku. I to on tutaj podyktował warunki. Które teraz postanowił, że jednak mu się nie podobają, więc je chce zmienić "wstecz". Tak na moje chłopskie oko. :-)

Rozumiem, że jest rażąca dysproporcja pomiędzy kwotą za którą sprzedał, a kwotą jaką zarobiło CDP. Ale to on wybrał tą opcję, odrzucając opcję w której teraz miałby pewnie o wiele więcej niż te 60 baniek. To CDP ryzykowało, pracowało i stworzyło projekt, który zyskał większy rozgłos niż pierwowzór. A AS się od tego cały czas odcinał w pełni świadomie.

Przykład (najbardziej ewidentny) z tym, że gdyby nie gry CDP pewnie by nie sprzedał praw Netfliksowi, też nie jest bez znaczenia. O sprzedaży książek za granicą nie wspominając, bo pewnie też ma miejsce.
Dla mnie to jest temat, który jednak działa w dwie strony i nie jest ewidentny.
AS dalej na swoich utworach zarabia i pewnie zarabia więcej niż przed grami CDP.
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
  
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18168
Wysłany: 2018-10-02, 19:27   

Niewiara w sukces gry nie przekreśla jego roszczeń w świetle tego przepisu. Nie ma znaczenia, dlaczego zgodził się na małą kwotę i nie chciał procentu. To są okoliczności zasadniczo bez znaczenia, jak wnoszę z powyższych cytatów. Chodzi po prostu o wspomnianą dysproporcję, możliwość jej zmniejszenia i kryteria, jakie należy wziąć pod uwagę przy tym.

Nie znam się na prawie autorskim, bo od dawna się nim nie zajmowałem. Znudziło mnie. Ale te cytaty świadczą jednak o trzymaniu się wykładni językowej przepisu. Zresztą, słusznie. Według mnie (i nie tylko) to najważniejsza wykładnia. Przepis należy interpretować w taki sposób, jaki nadaje mu język, zgodnie z jego językowym znaczeniem. Jeśli o mnie chodzi, tam gdzie odpada wykładnia językowa - co do zasady - mamy do czynienia ze złym, czy gorszym prawem, niejasnym, mętnym, dającym się poddawać różnym, sprzecznym interpretacjom.

Prawo, którego nikt nie rozumie, poza prawnikami - co do zasady - jest złym prawem, po prostu.

Zatem tu Sapkowski ma spore pole do popisu, bo zasada wyrażona w tym przepisie jest dosyć jasna, pozostaje pewien luz decyzyjny dla sądu, jak wynika z powyższego. Ale generalnie, trzymając się litery prawa, przy użyciu odpowiednich argumentów w zakresie określenia wspomnianej dysproporcji, powinien wygrać.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
fdv 


Posty: 95
Skąd: Neverland
Wysłany: 2018-10-02, 20:31   

dworkin napisał/a:
Mimo to korpo, które kupuje pomysł za 35k i zarabia na nim 10000000k, w ogóle nie dzieląc się zyskiem z jego autorem, jest jeszcze gorsze.


Wcale nie jest gorsze bo na początku rozmów biznesowych podeszli do sprawy bardzo uczciwie i od razu zaproponowali procent z zysków (uczciwiej się nie da), a Sapek okazał się krótkowzroczną gapą. Dzielić się ryzykiem nie chciał, chciał pieniądze na już więc jest sam sobie winny. Zresztą on tak bardzo w nich nie wierzył że zrzekł się wszystkich praw do merchandisingu, komiksów itp..

Swoją drogą czy CDP mógłby argumentować że wzrost sprzedaży książek i wejście na nowe rynki z nimi po premierze są pochodną sukcesu ich gier i bez nich by tych zysków nie osiągnął ?
_________________
W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18168
Wysłany: 2018-10-02, 20:50   

To proces cywilny - wszystko jest argumentem, byle dobrze użytym.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2018-10-02, 22:12   

Doprecyzuję o co mi chodziło w formie pytania: jeśli Pan S. dobrowolnie zrezygnował z wszelkich tantiem za co otrzymał zapłatę, to czy przepis o prawie autorskim powinien mieć tu zastosowanie?
 
 
tr 


Posty: 595
Skąd: Kobyłka/ENE od W-wy
Wysłany: 2018-10-02, 23:11   

Romulus o art. 44 ustawy o prawie autorskim
Romulus napisał/a:

Co warto wiedzieć, to fakt, że jest to przepis bezwzględnie obowiązujący. Czyli strony w umowie, w której Sapkowski sprzedał prawa, nie mogły wyłączyć jego stosowania.


Czyli tak, ma tutaj zastosowanie.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16936
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2018-10-03, 08:23   

#zaorane

_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2018-10-03, 09:48   

A w przeliczeniu na zimnioki? //orc
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Qfant


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,25 sekundy. Zapytań do SQL: 12