Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Ssij kochanie ssij
Autor Wiadomość
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2008-09-20, 20:52   Ssij kochanie ssij

Kiedy pod koniec XIX wieku Bram Stoker powołał do życia postać Draculi, zapewne nie zdawał sobie sprawy, jak wielki wpływ wywrze na kulturę masową. Setki książek, filmów, komiksów czy gier komputerowych. Były nawet musicale i sztuki teatralne. Wszystko poświęcone wampirom. Jednak tylko nieliczne utwory zdołały wygrać walkę z czasem i wejść na stałe do kanonu kultury: pierwsze filmy (z „Nosferatu – symfonią grozy” na czele), ekranizacja Coppoli, z książek – prócz samego dzieła Stokera – „Wywiad z wampirem” Anny Rice czy „Gobelin z wampirem” Suzy Mekce Charnas. Oraz „Jestem legendą”.

Jakie są wasze ulubione wampiry? Skąd fascynacja tą istotą? Zapraszam do dyskusji.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
Regissa 
wredna wiedźma


Posty: 578
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-09-20, 21:20   

O, to temat dla mnie :mrgreen: Był kiedyś taki czas w zamierzchłej przeszłości, kiedy nawet podpisywałam się koślawym, nastoletnim pismem jako von Dracula :mrgreen: I wzięło się to oczywiście z filmu o najsłynniejszym wampirze, ale wcale nie w wersji Coppoli, tylko wcześniejszego filmu, w którym księcia z kłami grał niezwykle przystojny Frank Langella :mrgreen: "Draculę" Stokera przywołałam nawet w mojej pracy maturalnej, choć przyznaję, że wówczas jeszcze tej książki nie czytałam :oops: I właśnie lektura pierwowzoru przyczyniła się chyba do zniknięcia tej fascynacji... Jakoś Stoker zbyt odstawał od swoich ekranizacji. Za to poznałam równocześnie drugą wampiryczną opowieść, która powstała tej samej burzliwej nocy, co "Dracula" i "Frankenstein", czyli "Wampira" Johna W. Polidoriego. Opowiasta godna czasów swego powstania ;)
Sentyment do wampirów pozostał, lubię opowieści o nich (np. martinowski "Ostatni rejs Fevre Dream" albo pratchetowskie "Carpe jugulum"), choć już mniej niż w czasach burzliwej młodości ;)
A jeśli chodzi o ulubieńców wśród arystokracji, to cóż... Wiadomo, że nikomu się nie równać z Emielem Regisem Rohellec Terzieff-Godefroy'em :mrgreen:
_________________
Paskudny otacza nas świat. Ale to nie powód, byśmy wszyscy paskudnieli. Yurga z Zarzecza
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-09-20, 21:33   

Zdecydowanie Anne Rice i jej świat i historia wampirów. Jak niewiele 'światów' ten jest dopracowany.
Z Kronik przeczytałam jedynie 3 pierwsze tomy... i boję ruszyć się dalej. Ze względu na złe opinie. Ale do tematu...

Wampiry zawsze mnie fascynowały. Niby stworzenia ludzkie ale jednak potwory. Niby potwory a jednak tak bardzo ludzkie. Tak zawsze wyobrażałam sobie wampiry... nigdy nie przemawiały do mnie bajki o zamianie w nietoperza, zniekształconych zwierzęcych odruchach. Dlatego też postacie i świat Rice do mnie przemówiły. Tak, tam też pojawiły się te 'zezwierzęcone' ale mimo wszystko.
W 'Wywiadzie...' zaintrygowała mnie forma i styl. Znam lepszy ale tu wszystko ze sobą współgrało.
'Wampir Lestat' okazał się jedną z najlepszych książek jakie czytałam. Pal licho historię. Urzekło mnie jedno - kreacja głównego bohatera i to jak z pierwszym tomem się przeplatało, dlaczego postępował tak a nie inaczej...
Tom trzeci już nie był tak niesamowity, czytając jechałam kolejką górską raz powoli do góry by szybko i gwałtownie zjechać.
Podobno kolejne tomy są coraz słabsze >___>

Wampiry... pełne tajemnic zawsze ukryte w cieniu. Złe ale przecież one też czują... ;)
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2008-09-22, 21:38   

Tanit napisał/a:
Zdecydowanie Anne Rice i jej świat i historia wampirów. Jak niewiele 'światów' ten jest dopracowany.
Z Kronik przeczytałam jedynie 3 pierwsze tomy... i boję ruszyć się dalej. Ze względu na złe opinie. Ale do tematu...

Całe trzy tomy :shock: Ja prawie umarłem z nudów w trakcie lektury "Wywiadu z wampirem" Później próbowałem jeszcze "Lestata", ale poległem po kilku stronach. Proza "Ryżowej Ani" w ogóle do mnie nie dociera. Jest gęsta, mało w niej akcji, a bohaterowie są dla mnie bezpłciowi.
Dobra wiadomość - podobnie uważa większość recenzentów KATEDRY, zła - dostałem właśnie "Pandorę" --_- . Dobrze przynajmniej, ze jest stosunkowo krótka.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-09-23, 11:39   

Tigana napisał/a:
Ja prawie umarłem z nudów w trakcie lektury

No proszę :shock: Ja rozumiem że może nie zainteresować - normalne - ale żeby aż umierać z nudów. To pojechałeś Tig xP
Na trzy tezy zgodzę się z dwoma: że nie ma dużo akcji i że jest nieco 'gęsta' (choć nie jestem pewna czy dobrze zrozumiałam znaczenie ;) ). Ale nie powiem by postacie były bezpłciowe - a przynajmniej nie Lestat :P
Louis mnie drażnił --_- Claudia była słodka *^^* a z Lestatem bawiłam się świetnie ;)
Pierwsze strony, 'Lestata' nie są w istocie porywające, ale ja w tej książce zobaczyłam coś więcej. No cóż.
Nie kryję, że tom drugi jest spokojny i wielbiciele wartkiej akcji mogą się zawieść ^^"
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-09-25, 22:45   

Wielkim miłośnikiem Horrorów nie jestem i raczej nie będę. Jednak w Fantastyce wampiry pojawiają się dość często w przeróżnych sytuacjach. Mimo pozornych różnic są do siebie dość podobne. Tylko czy oryginalność by nie zabiał w nich tego co "wampirze"
Tigana napisał/a:
Oraz „Jestem legendą”.

To akurat czytałem. Książka zrobiła na mnie duże wrażenie. Napisana bardzo ciekawie i wciągając. Podobał mi się od samego początku. Między innymi dzięki oryginalnemu spojrzeniu na wampiry i rewelacyjnemu zakończeniu
_________________
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2008-09-26, 15:07   

Tanit napisał/a:
No proszę :shock: Ja rozumiem że może nie zainteresować - normalne - ale żeby aż umierać z nudów. To pojechałeś Tig xP

Sad but truth. Przed zaśnieciem nad tę książką obronił mnie jedynie fakt, że czytałem ja głównie w autobusie do/z pracy.
Tanit napisał/a:
Ale nie powiem by postacie były bezpłciowe - a przynajmniej nie Lestat :P

Były, były. Zero emocji.
Tanit napisał/a:
Louis mnie drażnił --_- Claudia była słodka *^^* a z Lestatem bawiłam się świetnie ;)

Louis - chciał, a nie mógł.
Tanit napisał/a:
Nie kryję, że tom drugi jest spokojny i wielbiciele wartkiej akcji mogą się zawieść ^^"

Czyli coś zdecydowanie nie dla mnie.

A czytał może ktoś "Historyka" Elizabeth Kostowej? Mnie się bardzo książka podobał, zwłaszcza równoległy motyw poszukiwań Draculi w różnych epokach, ale spotkałem się też z krytycznymi opiniami.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4685
Wysłany: 2008-09-26, 16:57   

Tigana napisał/a:
A czytał może ktoś "Historyka" Elizabeth Kostowej?

Czytał :)

Tigana napisał/a:
Mnie się bardzo książka podobał, zwłaszcza równoległy motyw poszukiwań Draculi w różnych epokach, ale spotkałem się też z krytycznymi opiniami.

Właśnie ten wątek badania, szukania, wertowania różnych zapisków, odcyfrowywania różnych notatek stanowi IMHO o wartości tej książki (strasznie dużo wiedzy historycznej nabyłam :) ). A opis wnętrza biblioteki oksfordzkiej jest po prostu przecudowny...
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Tyraela 
Femme Fatale


Posty: 652
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-09-26, 21:12   

Prawda o wampirach jest taka, że są fajnym dodatkiem, ale w roli głównej już sorry - temat wyeksploatowany.
Teraz w głowie mi świeci wielka dioda z napisem "Kozak", która starała się odsmażyć wampirzego kotleta i równie bardzo chciała zrobić to z nieprzeciętnym pomysłem. Wszyscy wiemy, jak wyszło, nie chce mi się wieszać kolejnych psów xD
Wg mnie problem polega na tym, że wampir kojarzy się z bladolicą istotą czyhającą w ciemnej uliczce - jednak ile można pisać o tym samym? Zaś wszelkie wampirze wariacje wychodzą słabo, bo ten wręcz gotycki topos wampira jednak jest najlepszy.
Zostawmy owych umarlaków w spokoju : O
_________________
"Jaka jest lepsza nagroda niż ta, kiedy unosimy broń nad pokonanym wrogiem, którym pogardzamy, a potem ją opuszczamy? O tak, szlachetność to najcenniejsza rzecz na świecie."
H. Duncan "Atrament"
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2008-09-26, 22:07   

Beata napisał/a:
Właśnie ten wątek badania, szukania, wertowania różnych zapisków, odcyfrowywania różnych notatek stanowi IMHO o wartości tej książki (strasznie dużo wiedzy historycznej nabyłam :) ). A opis wnętrza biblioteki oksfordzkiej jest po prostu przecudowny...

Widzę, że znalazłem bratnią, naukową duszę :mrgreen: Dlatego pytam, ze spotkałem sie z zarzutami, że autorka przynudza, że książki zawierają wiele błędów merytorycznych i że w ogóle "Historyk" jest do bani. Być może odezwała się we mnie dusza historyka, ale ta książka jest naprawdę dobra. Błędy ? pewnie były, ale jakoś nie rzuciły mi się w oczy.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-09-28, 08:45   

Czyli 'Historyk' jest godny polecenia?
ile raz zastanawiałam się czy nie kupić, nie raz miałam go w łapkach... Ale nie chciałam kupić chały, a słyszałam nie jedną opinię, że jest to książka słaba, na poziomie niższym niż 'Kod...' Browna. :roll:
a mam ochotę na tę książkę... właśnie i przede wszystkim ze względu na motyw poszukiwania i szperania ^^
Tiguś... kupić czy lepiej pożyczyć?
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2008-09-28, 10:56   

Tanit napisał/a:
ile raz zastanawiałam się czy nie kupić, nie raz miałam go w łapkach... Ale nie chciałam kupić chały, a słyszałam nie jedną opinię, że jest to książka słaba, na poziomie niższym niż 'Kod...' Browna. :roll:

Nie ma nawet co porównywać do Browna - tam większość zagadek jest rozwiązywanych na zasadzie nagłego olśnienia, przebłysku. W "Historyku" każdy ślad to wynki żmudnej i katorżniczej pracy. Stosunkowo mało akcji i sporo opisów.
Tanit napisał/a:
a mam ochotę na tę książkę... właśnie i przede wszystkim ze względu na motyw poszukiwania i szperania ^^

To może Ci sie spodobać, ale tak jak wspomniałem wyżej - fajerwerków tu nie uświadczysz.
Tanit napisał/a:
Tiguś... kupić czy lepiej pożyczyć?

Zależy za ile kupić :mrgreen: Jak do 20 zł to można zaryzykować, jak więcej to bym się zastanowił. Ja swój egzemplarz miałem z biblioteki a o zakupie nawet nie myślałem.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
Taclem


Posty: 72
Wysłany: 2008-11-19, 09:48   

"Historyk" to świetna książka o książkach. Wampir jest tam złowieszczym tłem, choć przyznaję, że są momenty, kiedy atmosfera grozy narasta. Autorce udało się napisać współczesną powieść gotycką bez popadania z jednej strony w teledyskowość współczesnego horroru, a z drugiej w pompatyczność XIX-wiecznych wzorców.
_________________
 
 
Kennedy 
Sepulka


Posty: 601
Skąd: Chasm City
Wysłany: 2009-07-21, 11:48   

Pytanie: mógłby mi ktoś coś napisac o cyklu pani Yarbro, Saint Germain? Ostatnio ukazało się nowe wydanie Hotelu Transylvania w Rebisie i są w perspektywie przynajmniej dwa następne tomy (całości chyba nie wydadzą, bo jest tego od groma i ciut ciut, jeśli nie więcej). Nie to, żebym był jakoś specjalnie zafascynowany wampirami, ale coś dobrego o tej tematyce chętnie bym przeczytał (cykl Anne Rice niestety mi specjalnie nie podszedł), nieźle rokuje też fakt rozrzucenia fabuły po najrózniejszych epokach (jak wynika z zerknięcia okiem na hasło w wikipedii), a ja lubię ksiązki mniej lub bardziej historyczne, nawet jeśli historia to tylko tło. Wolę się jednak przed zakupem się dowiedzieć co to własciwie jest, w ciemno brać (chyba) nie będę.
To jak, czytał ktoś?
_________________
Znalazłem swoją religię, nic ponad książkę nie wydawało mi się ważniejsze. Bibliotekę poczytywałem za świątynię.
J-P.S.
 
 
Carmilla 
gołąbeczka


Posty: 499
Skąd: z miasta
Wysłany: 2009-07-21, 12:23   

u mine to się na razie ładnie (czyli tak, że zębów nie pokazuje) uśmiecha z półeczki. Poczytam, to się wrażeniami podzielę... albo i nie :mrgreen:
Jak na razie to jednak zdecydowanie lubię stare wampiry - Drakula stokerowski mi się podoba - jako wampir, jako powieśc już może niekoniecznie, ale postać jak najbardziej OK... chociaż gdzie mu tam do lorda Ruthvena. Wampirzycę-lesbijkę Carmillę też lubię.
Zdecydowanie gorzej jest z wampirami zrodzonymi w kobiecych głowach - z cyklu Ani Ryż poczytałam Wywiad i Merrick - Louis przyprawiał mnie o mdłości. Ale to było dawno. Teraz jawi mi się jako badzo męski i seksowny wampir, ale to tylko dlatego, że jestem już po lekturze Pamiętników wampirów L. J. Smith i Zmierzchu (za dalsze części już wolałam się nie brać) S. Meyers. Zarówno Stefano z Pamiętników jak i Edward ze Zmierzchu są tak słodcy, że lektura powinna być zabroniona, bo nadmiar grozi cukrzycą.
Z wąpierzy created by woman lubię chyba jedynie Jean Clauda z cyklu o Anice Blake Laurell Hamilton. Mimo, że metroseksualny to jednak męski. I potencjalnie groźny. Chyba najbardziej przypomina klasyczne wampiry.
_________________
Recedite plebes! Gero rem imperialem
 
 
Fenrir 


Posty: 96
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-01-07, 23:21   

Wampir ma być drapieżnikiem z krwi i kości taki jak w 30 dni mroku a nie picuś w koszuli z żabotem ala emo.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 13