Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
MAG
Autor Wiadomość
AM

Posty: 1212
Wysłany: 2008-08-09, 01:42   MAG

wob001 napisał/a:
Promocja poważna nie przynosi wystarczających zysków w fantastyce.
Szeptana działa bardzo wolno i różnie jest ze skutecznością.
Czytelnicy u nas skostniali i zmieniają się powoli.

Czyli co zostaje? - Internet? A reklama broszurowa, papierowa?

A może promocja nie autora tylko wydawnictwa albo pewnego "profilu" wydawnictwa. Koszty się rozkładają, a poważna promocja ma swoje efekty.
Właściwie, w małej skali Internetowych bywalców SFF, MAG już ma taki status "kupuję książki tego wydawnictwa" (a nie autora czy serii), może da się go rozpowszechnić.

Osobna sprawa, czy z Ucztą coś się da zrobić aby "urentownić". Czy pomysł ze "snobami" jest wogóle realny na naszym rynku?


Reklama broszurowa i papierowa średnio się sprawdza. Do Locke'a zrobiliśmy na przykład kilkanaście tysięcy broszur + broszurę do całego nakładu fantastyki. Promocja łączna wyniosła koło 60-70 tysięcy złotych i co? Osiągnęliśmy sprzedaż większą od średniej, nawet pewnie 2 może 3 krotną, ale niewystarczającą, żeby książka wyszła na 0 (przynajmniej do czasu wydania 2 tomu, ale co, jakby go nie było).

Dla porównania, promocja Mojego własnego diabła ograniczyła się głównie do internetu. Wyniosła może 10000 PLN i... sprzedaż w takim samym okresie była niższa, ale tylko o jakieś 20%. To niestety wskazuje, iż w przypadku Lyncha większość naszych posunięć nie przyniosła efektów.

Takich eksperymentów zrobiliśmy jeszcze kilkanaście i... wniosek jest prosty i jednocześnie smutny. Mamy niewielki wpływ na wypromowanie książek (musielibyśmy wydawać 100-200-300 tysięcy złotych na promocję, a to się nie opłaca). Wszystko co nam wyszło, wyszło bez naszego udziału. Eragon, bo było głośno na zachodzie i dziennikarze zaczęli sami pisać. Moore (mimo, że promocja nam nie wyszła i nie ukazała się żadna z ponad dwudziestu obiecanych recenzji) zaistniał dzięki okładce i idealnemu wpasowaniu się w okres przedświąteczny. Gaiman, wydaliśmy Nigdziebądź i liczyliśmy na cud, który się na szczęście zdarzył.

Promocja wydawnictwa być może miałaby jakiś sens gdybyśmy, jak FS mięli wyrazisty profil, poruszamy się jednak po zbyt szerokim spektrum, żeby to miało sens. Poza tym nie przeskoczymy płytkiego rynku. Choć oczywiście wierzę w to, że uda nam się podnieść średnią sprzedaż książek o 1000 może 2000 w ciągu roku i to powinno wyraźnie poprawić sytuację Maga.

Problem nie polega tylko na sprzedaży Uczty Wyobraźni, ale fantastyki zagranicznej w ogóle. Komercyjne tytuły nie sprzedają się w nakładach 3000, 3500, 4000 tysiące egzemplarzy w ciągu roku (każdy przynosi zyski w granicach 20-30 tysięcy może trochę więcej złotych. Niestety, zaczynamy na nich zarabiać po pół roku lub jeszcze później, a wszystkie wydatki ponosimy do 60 dni od wydania książki… Dlatego tak są nam potrzebne książki o wyższej i przede wszystkim szybszej sprzedaży (szybki spływ większej kasy to błogosławieństwo). Bez tego zaczynają się problemy z przepływem kasy.

Jeden przykład snobizmu już mamy. Myślę o Jacku Dukaju. W księgarni Saskiej, w której bywasz (i ja też) koło 70% klientów nie dobrnęła do połowy Lodu i już pewnie nie kupi następnej książki Jacka. Ciągle czytam w necie maile różnych czytelników, którzy twierdzą, że Lód jest niesamowity (ale dziwnym trafem czytają go już 2 miesiące ). Wiem, ze nam się to nie uda; Jacek miał ogólnonarodową promocję, nominacje do różnych paszportów i takie tam i… do czasu wydania Lodu, sprzedaż najpoczytniejszych tytułów na poziomie 10000 tysięcy (w kilka lat). Jeśli histeria na punkcie Katedry, i internetowi wyznawcy modlący się do każdej książki, informacje w Dzienniku i wszędzie, pozwolili osiągnąć mu tylko taki wynik, nie mam złudzeń… tysiąc, dwa tysiące więcej sprzedanych egzemplarzy będzie graniczyło z cudem.
Zresztą Uczta nie musi przynosić zysków, liczyliśmy się z tym od samego początku (chociaż marzyliśmy o połowie tych 10 000 Jacka). Szybszy zysk muszą przynosić książki komercyjne i to poprawienie ich sprzedaży będzie decydowało o przyszłym być albo nie być.
 
 
wob001 

Posty: 100
Wysłany: 2008-08-09, 09:10   

Czytając o dużej, a nieskutecznej (mniej niż spodziewana) promocji Lyncha, pomyślałem, że może była ona źle zrobiona, a niekoniecznie sama idea jest nieskuteczna.
Mieszkam w W-wie i interesuję się książkami, a nie trafiłem (poza jednym "standem" w Empiku) na najmniejszy ślad tej reklamy.
Z drugiej strony, jeśli tych eksperymentów reklamowych było już kilkanaście, z podobnym efektem - słabnie argument, że ta jedna akurat mogła być merytorycznie źle przygotowana (chyba, że wszystko robiła ta sama firma).
Ale powtórzę - mieszkam w W-wie i nie stronię od księgarń - nie widziałem żadnej reklamy, żadnej z książek MAGa (jeśli były w pobliżu to nie przyciągały wzroku).

Zgadza sie, że promocja wydawnictwa jako całości, przy wyrazistym profilu jest prostsza i skuteczniejsza. Tylko czy wyrazisty profil FS nie sprowadza się tylko pewnego, podobnego poziomu książek (i dotychczas polskiego pochodzenia autora)?
A może z szerokiego profilu MAGa da się uczynić atut.
Może MAG jest (jeśli jest) kojarzony właśnie z wąskim zakresem, ciażącym jeszcze historycznie od Waszych poczatków (RPG itp.)?

O Uczcie wspomina się często ze względu na jej wyjątkowość i obawy, że przy cięciu kosztów - pierwsza pójdzie pod topór.

Piszać o snobiźmie, dokładnie miałem na myśli Jacka Dukaja. Rzeczywiście jednak to nie ta skala "rozgłosu", którą da sie zrobić z Ucztą. Nie zdziwię się jednak, jak za parę lat książki z Uczty będą na Allegro chodziły po 100 zł:)
A żeby osiągnąć większą sprzedaż np. Uczty i dojść do kilku tysiecy w ciągu paru lat to, powtórzę po moich poprzednich postach, książki muszą być na półkach. Nie wiem, na ile wydawnictwo ma na to wpływ i na ile wiąże się to z dodatkowymi kosztami, ale obecnie, nawet w dużych księgarniach są pojedyncze sztuki. W tej jest Atrament, w tamtej wieki światła, przez kilka najbliższych tygodnie bedzie ślepowidzenie, a w grudni już pewnie nie. Nikt w księgarni nie zobaczy jaki efekt daje cała seria razem na półce, a daje niesamowity:)
Bez dodatkowego wysiłku lub przypadku, nowy czytelnik nie znajdzie Uczty.
To samo się tyczy innych książek, choc z nimi bywa lepiej.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4774
Wysłany: 2008-08-09, 09:25   

wob001 napisał/a:
(...) książki muszą być na półkach. Nie wiem, na ile wydawnictwo ma na to wpływ i na ile wiąże się to z dodatkowymi kosztami, ale obecnie, nawet w dużych księgarniach są pojedyncze sztuki. W tej jest Atrament, w tamtej wieki światła, przez kilka najbliższych tygodnie bedzie ślepowidzenie, a w grudni już pewnie nie. Nikt w księgarni nie zobaczy jaki efekt daje cała seria razem na półce, a daje niesamowity:)
Bez dodatkowego wysiłku lub przypadku, nowy czytelnik nie znajdzie Uczty.
To samo się tyczy innych książek, choc z nimi bywa lepiej.

Znowu muszę się zgodzić z przedmówcą (bardzo podejrzane :P ). Książek z Uczty nie widziałam razem na półce jednej z największych księgarni w Gdańsku - takie tam pojedyncze "niedobitki" (no co ja poradzę, że takie robią wrażenie :( ) się plączą.

W ramach obserwacji zjawiska sprzedaż-dystrybucja w oczy rzuciło mi się, że ani w Merlinie, ani u Oleksiejuka nie można już kupić Nocy blizn - wszędzie "towar niedostępny". Czyżby już cały nakład się sprzedał?
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-08-09, 10:27   

Beata napisał/a:
A w środku: kolejny Molier, Wolter albo Racine... :) W każdym razie książki szły jak woda - ponoć nawet kucharki czytywały...

Inne czasy. Teraz ta metoda byłaby mało skuteczna. Ale faktycznie, jeżeli "Help" Dębskiego można wcisnąć jako cyber punk a "Kuzynki" jako "coś jak wiedźmin", to chyba można wszystko sprzedać. Tylko że tutaj trzeba zachęcić kogoś, by stale czytał a nie sporadycznie.
wob001 napisał/a:
A jakieś papierowe reklamówki (mini katalogi) też byłyby bardzo użyteczne. Ten z targów bardzo mi się podobał.

REBIS takie ma i nie wiem czy coś z tego wynika. To chyba tylko nie potrzebne marnowanie makulatury.
AM napisał/a:
Szeptanka jest ok, ale za o wiele za wolna; na niej nic nie zbudujemy.

Na tym stoi "Hyperion" np., ale z tego co się orientuję też Erikson, który wciąż się sprzedaje małym strumyczkiem (pierwsze tomy).
wob001 napisał/a:
Promocja poważna nie przynosi wystarczających zysków w fantastyce.

Bo wielu nie wierzy w reklamę. Zbyt wiele się reklamuje i to już prawie nie działa. Choć uważam, że poprawienie strony www miałoby pozytywny efekt.
AM napisał/a:
Szybszy zysk muszą przynosić książki komercyjne i to poprawienie ich sprzedaży będzie decydowało o przyszłym być albo nie być.

A może jednak jest jakiś sposób, by do czytelnika trafić? Internet to jedno.
Fani wydawnictwa pomagają, jak mogą i myślę, że powoli powoli szeptanka rusza.
_________________
 
 
AM

Posty: 1212
Wysłany: 2008-08-09, 10:37   

BeataW napisał/a:
ramach obserwacji zjawiska sprzedaż-dystrybucja w oczy rzuciło mi się, że ani w Merlinie, ani u Oleksiejuka nie można już kupić Nocy blizn - wszędzie "towar niedostępny". Czyżby już cały nakład się sprzedał?


Ponieważ cały nakład został rozdystrybuowany (od dystrybucji do sprzedaży daleka droga). Dodruk mija się z celem, bo po pewnym okresie czasu zaczną się zwroty z sieci takich jak Kolporter, Inmedio itp. Trzeba tylko jeszcze poczekać 2-3 tygodnie.

wob001 napisał/a:
Czytając o dużej, a nieskutecznej (mniej niż spodziewana) promocji Lyncha, pomyślałem, że może była ona źle zrobiona, a niekoniecznie sama idea jest nieskuteczna.
Mieszkam w W-wie i interesuję się książkami, a nie trafiłem (poza jednym "standem" w Empiku) na najmniejszy ślad tej reklamy.
Z drugiej strony, jeśli tych eksperymentów reklamowych było już kilkanaście, z podobnym efektem - słabnie argument, że ta jedna akurat mogła być merytorycznie źle przygotowana (chyba, że wszystko robiła ta sama firma).
Ale powtórzę - mieszkam w W-wie i nie stronię od księgarń - nie widziałem żadnej reklamy, żadnej z książek MAGa (jeśli były w pobliżu to nie przyciągały wzroku).


Promocja była średnio widoczna, bo za 60-70 tysięcy złotych można pozwolić sobie na niewiele (żeby coś osiągnąć trzeba wydać kilkaset tysięcy, jak Muza na Mikołajka, tylko, że Mikołajka sprzedało się ponad pół miliona, kilka razy więcej niż książek Sapkowskiego). Standy były we wszystkich Empikach, ale tylko przez 2 tygodnie (rotacja jest ogromna). Było radio, firma od marketingu wirusowego, reklamy w prasie, dziesiątku świetnych recenzji w necie, bilboardy na stacjach metra itp. I to nie wystarczyło? Co więcej dochodzi do tego jeszcze pewna postawa dużej grupy czytelników, którzy podchodzą podejrzliwie do reklamy; im ona większa tym większa ich podejrzliwość i niechęć :-) .

Nie padł tutaj też inny argument, że niezależnie od wydawcy, fantastyka przegrywa konkurencję z innymi gatunkami... o miejsca w księgarniach, miejsce w świadomości sprzedających itp. W EMPIKU w przypadku ASów już zrobiono z 2 kategorii jedną i jeśli nie zacznie się pojawiać więcej hitów, pewnie Empik zrezygnuje z kategorii fantastyka.

No i oczywiści mamy ogromną nadprodukcję książek fantastycznych, tak więc dochodzi do coraz większej segmentacji rynku i specjalizacji czytelników.

Ogólnie rzecz biorąc, podobne problemy z promocją fantastyki mają wszyscy wydawcy (stąd taka a nie inna sytuacja na rynku; choć pewnie i my i FS dominujemy), choć FS ma dużo lżej z kilku powodów (niższe koszty wydania, lepsze proporcje ceny do objętości i dominacja w segmencie Polska fantastyka. Czy zastanawiałeś się na przykład jaki wpływ na sprzedaż książek FS w EMPIKU ma podział na regały z polską i zachodnią fantastyką. Według mnie ogromny. Jako ze wydają 90% tytułów przy „Polskich” regałach czytelnik ma wrażenie, ze istnieje tylko Fabryka, wobec czego sięga po książki tylko fabryki. Gdyby nam udało się w takim stopniu zdominować regały z zachodnią fantastyką, efekt byłby podobny, a tak ustawiona alfabetycznie traci „siłę rażenia”.
 
 
wob001 

Posty: 100
Wysłany: 2008-08-09, 14:51   

Dużo osób wspomina o stronie i coś w tym jest. Odnoszę sie tu takze do forum MAGa.
Newsletter, a szczególnie RSS - bardzo dobre rozwiązania. Jednocześnie więcej newsów - wiele informacji, które pojawiają się na Katedrze, albo na forum MAGa czy Zaginionej Biblioteki pochodzą z wydawnictwa i czasem aż dziwne, że ich nie ma na stronie.
Może kiedyś (parę lat temu, gdy była tworzona) strona była bardziej statycznym dodatkiem, ale teraz Internet jest tak popularny, że odpowiednio przygotowana może spełniać świetną rolę informującą i promocyjną przy niedużych kosztach.

Przy okazji, śledząc "zachód" i nasz rynek na przykładzie choćby Dukaja, wydaje mi się, że strony samych autorów robią ogromną promocję ich książkom. Gdyby ze strony Maga można było przejść do strony autora, dowiedzieć się o książkach, przeczytać wywiad i fragmant najnowszej powieści - myślę, że byłoby to bardzo pomocne.

Na forum jest 1153 zarejestrowanych użytkowników, a pewnie do 30-40 zagląda w miarę systematycznie. Musieli (na 99%) trafić tam przez stronę. Szukanie informacji na forach jest dla wybitnych amatorów tematu. Pozostała częśc z tego tysiąca pewnie nie należy do takich poszukiwaczy, a do dość rzadko aktualizowanej strony nie wracają często i chętnie.

Argument z podejrzliwością czytelników wobec reklamy jest obosieczny a, wg mnie, jego efekt rzeczywisty nieprzewidywalny.

Nie padł argument o przegrywaniu fantastyki z innymi gatunkami bo nie mamy (my ani wydawnictwo) na niego prawie żadnego wpływu w większej skali.

Na nadprodukcję nie poradzimy. Pewnie tylko trzeba sie wyróżnić choć trochę i przeczekać najgorszy czas. Pytanie ile trzeba czekać, żeby spadła ilość wydawnictw / tytułów, albo czytelnictwo wzrosło na tyle, żeby to wszystko utrzymać.

Proponuję dominację regałów z zachodnią fantastyka zacząć od, w miare możliwości, uzupełnienia aktualnej oferty wydawnictwa - patrząc po Saskiej, kilka półek by sie uzbierało - a w tej chwili widoczne są tylko duże i ładne (Hyperion) albo seryjnie wydawane (Erikson, Hobb) książki. Reszta ginie.
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2008-08-10, 01:50   

AM napisał/a:
Było radio, firma od marketingu wirusowego, reklamy w prasie, dziesiątku świetnych recenzji w necie, bilboardy na stacjach metra itp.


Ja widziałem akurat bilbordy Lyncha na stacjach metra, a w radiu kilku krotnie słyszałem reklamę Hyperiona. Tylko właśnie w metrze pojawia się wiele różnych bilbordów z książkami i przeważnie są to reklamy dość słabych pozycji. A radia słucha coraz mniej osób, słucha świadomie przeważnie gra sobie ono tylko po to by grało więc zasięg też nie był pewnie wielki.

I jedna uwagą dotycząca empiku. Kupiłem Ślepowidzenie trochę ponad tydzień po premierze a Watts już wyleciał z regału z fantastyka (Empik na Marszałkowskiej) a wylądował na takim stosiku obok regału z zagraniczną fantastyką. Mam wrażenie, że wiele książek MAGa po tygodniu zmienia swoje miejsce pobytu (w tym samym miejscu była też Noc Blizn i Akwaforta) i czasem ciężko je znaleźć. Poza tym np. Kaya często widuje w literaturze pięknej, a nie w fantastyce. (tak była Ysabel).

Na forum MAGa padła kwestia strony, ja bym poszedł trochę dalej i uważam że MAG powinien dla Uczty i książek które chce promować tworzyć strony. Tak powinno się promować Lyncha, Ucztę czy Simonnsa. Najlepiej gdyby znalazły się one w samodzielnych domenach. np. uczta-wyobraźni.pl jest wolna. W ten sposób można próbować dotrzeć do kolejnych czytelników. A w dodatku było by miejsce gdzie można znaleźć informacje o Uczcie. Bo teraz wpisując w google tę frazę, poza tym jakie książki się ukazały, nie dowiemy się nic więcej.
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
 
 
AM

Posty: 1212
Wysłany: 2008-08-10, 19:48   

wob001 napisał/a:
(...) książki muszą być na półkach. Nie wiem, na ile wydawnictwo ma na to wpływ i na ile wiąże się to z dodatkowymi kosztami, ale obecnie, nawet w dużych księgarniach są pojedyncze sztuki.


Po pierwsze, nasz wyłączny dystrybutor nie współpracuje ze wszystkimi księgarniami, hurtowniami itp., to może być jedna z przyczyn, oczywiście, pod warunkiem, że nie ma tam innych naszych pozycji.

Po drugie, wydawcy dostosowują nakłady książek do potencjalnej sprzedaży, więc 1-2 pozycje w księgrani to odzwierciedlają (księgarze zamawiają tylko tyle egzemplarzy, ile chcą i nikt nie ma na to większego wpływu) stan faktyeczny. Uczta wyobraźni nie jest chodliwym towarem, więc do księgarń trafia tylko tyle książek ile trafia (dystrybutor nie ma na to wpływu). Większość księgarzy nie ma pojęcia o tym co sprzedaje, większość nie interesuje się fantastyką i ma ogólnie rzecz biorąc w dupie czy znajdzie się na ich półkach kolena książka z UW (w jednej z księgarń w Augustowie usłyszałem w te wakacje, że od lat nie ukazuje się nic ciekawego z zachodniej fantastyki). Większość księgarzy zamawia dużo egzemplarzy książek autorów, o których wiadomo, że się sprzedają (na przykład Pilipiuka), tak więc, jeśli wcześniejsze pozycje z serii UW nie znalazły nabywców, następne tam nie trafią.

wob001 napisał/a:
Dużo osób wspomina o stronie i coś w tym jest. Odnoszę sie tu takze do forum MAGa.
Newsletter, a szczególnie RSS - bardzo dobre rozwiązania. Jednocześnie więcej newsów - wiele informacji, które pojawiają się na Katedrze, albo na forum MAGa czy Zaginionej Biblioteki pochodzą z wydawnictwa i czasem aż dziwne, że ich nie ma na stronie.
Może kiedyś (parę lat temu, gdy była tworzona) strona była bardziej statycznym dodatkiem, ale teraz Internet jest tak popularny, że odpowiednio przygotowana może spełniać świetną rolę informującą i promocyjną przy niedużych kosztach.

Przy okazji, śledząc "zachód" i nasz rynek na przykładzie choćby Dukaja, wydaje mi się, że strony samych autorów robią ogromną promocję ich książkom. Gdyby ze strony Maga można było przejść do strony autora, dowiedzieć się o książkach, przeczytać wywiad i fragmant najnowszej powieści - myślę, że byłoby to bardzo pomocne.

Na forum jest 1153 zarejestrowanych użytkowników, a pewnie do 30-40 zagląda w miarę systematycznie. Musieli (na 99%) trafić tam przez stronę. Szukanie informacji na forach jest dla wybitnych amatorów tematu. Pozostała częśc z tego tysiąca pewnie nie należy do takich poszukiwaczy, a do dość rzadko aktualizowanej strony nie wracają często i chętnie.

Argument z podejrzliwością czytelników wobec reklamy jest obosieczny a, wg mnie, jego efekt rzeczywisty nieprzewidywalny.

Nie padł argument o przegrywaniu fantastyki z innymi gatunkami bo nie mamy (my ani wydawnictwo) na niego prawie żadnego wpływu w większej skali.

Na nadprodukcję nie poradzimy. Pewnie tylko trzeba sie wyróżnić choć trochę i przeczekać najgorszy czas. Pytanie ile trzeba czekać, żeby spadła ilość wydawnictw / tytułów, albo czytelnictwo wzrosło na tyle, żeby to wszystko utrzymać.

Proponuję dominację regałów z zachodnią fantastyka zacząć od, w miare możliwości, uzupełnienia aktualnej oferty wydawnictwa - patrząc po Saskiej, kilka półek by sie uzbierało - a w tej chwili widoczne są tylko duże i ładne (Hyperion) albo seryjnie wydawane (Erikson, Hobb) książki. Reszta ginie.



Nie twierdzę, że strona nie mogłaby być lepsza, ale na pewno nie rozwiąże problemu (to tylko jeden z mnóstwa elementów, które muszą zaiskrzyć).

W wielu głosach pojawia się wiara w to, że wszystko można osiągnąć, jeśli coś się zrobi i to w dodatku dobrze. Niestety, tak nie jest (na zachodzie mają takie same problemy, tylko rynek wielokrotnie większy). Nie przeskoczymy nigdy niezbyt dużej populacji miłosników fantastyki oraz nie zmienimy ich gustów, które w większości przypadków nie wyewoluują. Tak naprawdę walczymy o to, aby z tortu, który maleje z każdym rokiem wykroić jak najwięcej dla siebie, kosztem innych... Nie zrobimy tego też za pomocą książek z Uczty, Simmonsa, Stephensona, Eriksona, Gaimana czy Lyncha. Poterbujemy Eragonów!!! Albo jeszcze czegoś prostszego...

Tak naprawdę nie powinniśmy też narzekać, bo sami wybraliśmy taką drogę. I przy okazji jesteśmy jednym z 2 najmocniejszych graczy na rynku, a może nawet najmocniejszym... tylko co z tego.

W Saskiej jest właściwie cała nasza oferta i nie ma co ukrywać, sprzedajemy się tam najlepiej. Tylko, że to niczego nie zmienia. ;)
 
 
wob001 

Posty: 100
Wysłany: 2008-08-10, 23:31   

Wygląda na to, że wszystkie amatorskie sposoby poprawy sytuacji padają w starciu z twardymi czytelniczo-rynkowymi realiami.

Kiedy czytam "Potrzebujemy Eragonów!!! Albo jeszcze czegoś prostszego ..." to zaczynam się obawiać o przyszłość fantastyki za kilka lat.
Moja cała nadzieja w tym, że po pierwsze znajdziecie kolejnych Paolinich czy innych Potterów, a po drugie - nadal będziecie chcieli wydawać deficytowe książki dla kurczącej się garstki odmieńców:)

Ech... gdybym tak wygrał te miliony tydzień temu:)
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2008-09-20, 12:54   

MAG mocno odświeżył swoje flashe na głównej stronie - zamiast staroci pojawiają się wszystkie ważniejsze zapowiedzi do końca roku
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-09-29, 16:38   

Cytat:
26 września Wydawnictwo Mag świętowało swoje 15 urodziny. Z tej okazji jubileuszowa impreza odbyła się w warszawskim klubie Nobo przy ul. Wilczej.
Specjalnie na tę okazję serwowano drinki zatytułowane na cześć największych hitów wydawniczych Wydawnictwa Mag. Wśród nich nie zabrakło tytułu długo oczekiwanego bestselleru Christophera Paoliniego – Brisingr - którego premiera w Polsce zapowiedziana jest na 14 listopada.
Na imprezę przybyli liczni współpracownicy wydawnictwa, reprezentanci mediów i zaprzyjaźnieni goście.

Wydawnictwo Mag od początku działalności wydaje zagraniczną, głownie anglojęzyczną literaturę SF i fantasy i jest najpopularniejszym polskim wydawnictwem specjalizującym się w światowej literaturze fantastycznej.

Wydawnictwo Mag jest wydawcą takich bestsellerowych autorów jak m.in. Neil Gaiman i Christopher Moore. Jest również wydawcą światowego bestselleru fantasy o przygodach Eragona. Wydawnictwo Mag wydaje również serię ambitnej literatury z pogranicza fantastyki i prozy głównego nurtu, zatytułowaną „Uczta wyobraźni” w której prezentuje wyjątkowe i nagrodzone tytuły literatury światowej, dzieła wybitne uznanych autorów lub znaczące debiuty.

Prezesem i właścicielem wydawnictwa jest Jacek Rodek, współzałożyciel i długoletni z-ca redaktora naczelnego miesięcznika Fantastyka, redaktor naczelny magazynu Komiks, scenarzysta pierwszej polskiej serii komiksowej Funky Koval, odznaczony medalem Gloria Artis.


MAG ma 15 Lat !!!
GRATULUJEMY

i 100 lat ;)

Wydawnictwo przez te lata bardzo się zmieniło co mnie niezmiernie cieszy
_________________
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18432
Wysłany: 2008-09-29, 18:44   

I oby wytrwało następnych 15 lat! //piwo Co najmniej... Bo inaczej przestaję czytać fantastykę! ;)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Himura 


Posty: 229
Skąd: z forum MAG-a
Wysłany: 2008-09-29, 20:12   

Zdecydowanie MAGicznemu Wydawnictwu wszystkiego najlepszego życzę :!:
_________________
Płyńcie łzy moje poprzez smutku knieje! Wygnani na wieki, niechże was opłaczę; Gdzie czarny ptak nocy haniebną pieśń pieje, Tam dni pędzić będą tułacze.
------------------
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-09-29, 20:13   

A ja mam Pytanie do Pana Andrzeja. Co dalej z MAGiem ? Fajnie że minęło 15 lat ale jak ocenia wydawnictwo z tej perspektywy i jaki będzie wyglądać MAG za 15 lat
_________________
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2008-09-30, 17:23   

romulus napisał/a:
I oby wytrwało następnych 15 lat! //piwo Co najmniej...

Oby. Pamiętam same początki - czarną serie, a później reaktywacja - Cheryh Wolf, Duncan, no i chyba przełom jaka była seria Andrzej Sapkowski Przedstawia. Tylko likwidacji "Fenixa" nie mogę przeboleć ( i wybaczyć ;) ) . Gdyby nie to pismo nie byłoby mnie tutaj.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
Sunshine 


Posty: 216
Wysłany: 2008-10-03, 08:32   

Miejmy nadzieję, że MAG będzie sukcesywnie wzmacniał swoją pozycje rynkową (o całkiem solidnej już teraz świadczy że znalazł się pierwszy raz w zestawieniu Ł. Gołębiewskiego "Rynek książki w Polsce" za rok 2006 bodajże, obok takich gigantów jak Wydawnictwo Literackie, Beltersmann Polska czy Zysk.

MAGom, dzięki którym sięgnęłam po ambitniejszą niż w FS fantastykę - najlepsze życzenia mnóstwa bestsellerów i szybkiego rozwoju! :)
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2008-10-20, 12:48   

Aż dziwne że nikt jeszcze nie podał że znane są zapowiedzi na maj i czerwiec. Opuszczacie się moi drodzy. :P Wrzucam listę na pierwsze pół roku 2009. ;)

    STYCZEŃ
    Charles Stross - Accelerando (UW)
    Mike Carey - Vicious Circle
    Daniel Abraham - Shadow In Summer


    LUTY
    Steven Erikson - Toll of Hounds 1
    Brandon Sanderson - The Wheel of Ascension
    Alan Campbell - Iron Angel

    MARZEC
    M. John Harrison - Viriconium (UW)
    Christopher Moore - The Fool
    Dan Simmons - Triumf Endymiona

    KWIECIEŃ
    Steven Erikson - Toll of Hounds 2
    Neal Stephenson - Anathem 
    Alastair Reynolds - Absolution Gap (w jednym tomie) 

    MAJ
    Catherynne M. Valente - The Orphan's Tales: In the Night Garden (UW)
    Anthony Durham - Acacia
    Mike Carey - Dead Men’s Boots


    CZERWIEC
    Scott Lynch - The Republic of Thieves
    Ian C. Esslemont - Return of the Crimson Guard 1
    Peter F. Hamilton - The Dreaming Void


Podrugione kupię od razu, kursywą trochę później. ;)
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
  
 
 
Elektra 


Posty: 3530
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2008-10-20, 13:04   

Od razu to tylko Stephensona, Eriksona i Simmonsa... hm już o tym gdzieś pisałam. //mysli

A nad pozostałymi się zastanowię, chociaż parę mam na oku.

Skoro w pierwszym półroczu nie ma ani jednego Skoku Donaldsona, to słabo widzę wydanie czterech w 2009 r. ;)
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2008-10-20, 13:42   

Elektra napisał/a:
Skoro w pierwszym półroczu nie ma ani jednego Skoku Donaldsona, to słabo widzę wydanie czterech w 2009 r.

Te plany pewnie jeszcze ulegną zmianie. Brakuje przecież Lą Nie Dyń Mievilla, a miało w październiku wyjść. Coś mi po głowie plącze się, że miała być jakaś nowelka Lyncha i Campbella. Chyba też jeszcze Wurt - Jeffa Noona. W sumie Donaldsona pierwsze dwa tomy w jednym miały być, to może jeszcze gdzieś się wśliźnie.

Edit:
Mała aktualizacja strony o książkach, tym razem właśnie pod kątem MAGa. Można już zapoznać się z:
Siergiej Łukjanienko, "Czystopis" [nota] (31 październik)
Christopher Paolini, "Brisingr" [nota] (14 listopada)
Dan Simmons, "Endymion" [nota] (14 listopada)
Christopher Moore, "Wyspa wypacykowanej kapłanki miłości" [nota](14 listopada)
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
  
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3250
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-10-20, 14:12   

Lynch i Erikson od razu kupię na tzw pniu. Nad Esslemontem się zastanowię - niby ten sam świat, ale niestety zupełnie nie dorównuje Eriksonowi. Jak na półrocze, to wychodzi że bardzo mało wydam na książki wydane przez MAGa :))
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2008-10-20, 14:14   

Asu a Abrahama i Campbella nie chcesz spróbować przecie to fantasy, więc mogłoby się znaleźć w kręgu twoich zainteresowań. ;)
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
 
 
Elektra 


Posty: 3530
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2008-10-20, 14:17   

Asuryan napisał/a:
Nad Esslemontem się zastanowię - niby ten sam świat, ale niestety zupełnie nie dorównuje Eriksonowi.

Podobno Powrót Karmazynowej Gwardii jest już znacznie lepszy od Nocy noży.
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3250
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-10-20, 14:17   

Maeg - nie, nie chcę. Przez internet mam bardzo duże zaległości czytelnicze. Tak co najmniej koło 20 nieprzeczytanych książek fantasy się uśmiecha do mnie z półki :mrgreen:
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2008-10-20, 20:12   

Maeg napisał/a:
Aż dziwne że nikt jeszcze nie podał że znane są zapowiedzi na maj i czerwiec. Opuszczacie się moi drodzy. :P Wrzucam listę na pierwsze pół roku 2009. ;)


Nie było to podane w temacie "Na co czekamy?" Dziwne //panda

Co kupie? Nie mam pojęcie - waham się przy Careyu (chociaż pierwszy tom był naprawdę niezły), zastanawiam nad kolejnymi pozycjami z "Uczty Wyobraźni" , rozmyślam nad Abrahamem (znów kolejny cykl) Znając los i tak pewnie pójdę na żywioł ;)
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-10-20, 20:21   

Moore - bo się nie mogę oprzeć, a jak na razie mam wszystkie :mrgreen:
Paolini - dla brata do uzupełnienia serii, nie lubię kiedy na półce stoi nie skończona seria >_>
Carey - coś na poprawę humoru w okresie sesyjnym 8)
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-10-20, 20:26   

Wyszło mi, że tylko Sandersona nie kupię, O_o inna kwestia, że i tak nie będę na bieżąco, bo muszę odrobić zaległości, a kasa trzyma na smyczy. :/
_________________
 
 
elTadziko 


Posty: 319
Skąd: Oława
Wysłany: 2008-10-20, 20:36   

STYCZEŃ
Charles Stross - Accelerando (UW) - możliwe, że kupię, ale najpierw zakupię wcześniejsze pozycje z Uczty Wyobraźni - jeśli sobie z nimi poradzę, to po tą też na pewno sięgnę ;) Zwłaszcza, że to chyba ta nietypowa książka z różnorako porozkładanym tekstem? :P
Mike Carey - Vicious Circle - może kupię, ale najpierw zapoznam się z pierwszym tomem. Ale myślę, że "Mój własny diabeł" mi się spodoba - lubię fantasy i lubię kryminały ;)
Daniel Abraham - Shadow In Summer - po to też raczej sięgnę. Lubię sagi fantasy, a ta jest podobno fajna. Ale oczywiście poczekam najpierw na jakąś recenzję na Katedrze :P

LUTY
Steven Erikson - Toll of Hounds 1 - kupię na 100% zaraz jak wyjdzie ;) To moja prawie ulubiona seria (ulubioną jest Pieśń), więc jak mógłbym ją sobie odpuścić? ;)
Brandon Sanderson - The Wheel of Ascension - a tego na pewno nie kupię. Zbyt dużo złych opinii o Sandersonie słyszałem :P
Alan Campbell - Iron Angel - nie wiem czy kupię. Początkowo chciałem sięgnąć po "Noc blizn", ale ostatnio słyszałem o niej niezbyt pochlebne opinie :/ Sam nie wiem, czy sięgnę po pierwszy tom.

MARZEC
M. John Harrison - Viriconium (UW) - tak samo jak ze Strossem. Jak mi się spodobają wcześniejsze pozycje z UW, to po tą też sięgnę.
Christopher Moore - The Fool - nie kupię. Pratchett mi wystarczy z humorystycznej gałęzi fantastyki.
Dan Simmons - Triumf Endymiona - kupię. Hyperion mi się strasznie podobał.

KWIECIEŃ
Steven Erikson - Toll of Hounds 2 - tak jak z pierwszym tomem - kupię.
Neal Stephenson - Anathem - kupię. Lubię Stephensona - bardzo podobało mi się "Żywe Srebro" ;)
Alastair Reynolds - Absolution Gap (w jednym tomie) - mam zamiar sięgnąć po Reynoldsa w niedługim czasie. Jak mi się spodoba, to ostatni tom tez kupię, ale to w dalszej przyszłości.

MAJ
Catherynne M. Valente - The Orphan's Tales: In the Night Garden (UW) - t samo co z resztą UW z tego roku.
Anthony Durham - Acacia - raczej kupię. Lubię epickie fantasy ;)
Mike Carey - Dead Men’s Boots - to samo co z drugim tomem Careya.

CZERWIEC
Scott Lynch - The Republic of Thieves - kupię na pewno. Pierwszy tom mi się bardzo podobał.
Ian C. Esslemont - Return of the Crimson Guard 1 - nie wiem. Zalezy od opinii. Jak będą takie jak do "Nocy noży" to na pewno nie wezmę :P
Peter F. Hamilton - The Dreaming Void - nie czytałem jeszcze nic Hamiltona, ale mam zamiar sięgnąć po "Dysfunkcję rzeczywistości". Jak mi się spodoba, to to tez kupię - ale to w odległej przyszłości.

Podsumowanie:
5 kupię na pewno, 5 prawie na pewno i 3 jak mi się wczesniejsze tomy spodobają. Dużo tego...
_________________
Moja biblionetka
 
 
Himura 


Posty: 229
Skąd: z forum MAG-a
Wysłany: 2008-10-20, 22:44   

Mnie praktycznie tylko Moore nie interesuje, resztę postaram się kupić.
_________________
Płyńcie łzy moje poprzez smutku knieje! Wygnani na wieki, niechże was opłaczę; Gdzie czarny ptak nocy haniebną pieśń pieje, Tam dni pędzić będą tułacze.
------------------
 
 
Sunshine 


Posty: 216
Wysłany: 2008-10-21, 07:41   

Toudisław napisał/a:
inna kwestia, że i tak nie będę na bieżąco, bo muszę odrobić zaległości, a kasa trzyma na smyczy. :/

Ehh, mam to samo. Jak na razie z tej listy to tylko Simmons (tego autora czytałam bibilioteczną "Letnią noc" i styl autora spodobał mi się na tyle, że chcę więcej)... o ile uda mi się w ogóle dorwać poprzednie trzy części... tak jak u Toudiego - mało kasy. ;/
 
 
Shadowmage 


Posty: 3155
Skąd: Wawa
Wysłany: 2008-10-21, 07:59   

Hmm... Ja bym łyknął prawie wszystko :) Jeśli miałbym sobie coś darować, to Moore'a, Careya i Campbella - ale tych dwóch ostatnich to pewnie i tak przeczytam :P Durham i Abraham też w zasadzie są wątpliwi, a Esselmont to tylko z fanowskiego obowiązku :P
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,44 sekundy. Zapytań do SQL: 12