Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Ewa Białołęcka
Autor Wiadomość
Turin Dagnir

Posty: 1
Wysłany: 2008-11-08, 12:38   Ewa Białołęcka

Ewa Białołęcka urodzona 14 grudnia 1967 w Elblągu - polska pisarka fantasy mieszkająca w Gdańsku.

Bibliografia
    Kroniki drugiego kręgu
    * Tkacz iluzji (1997), zbiór opowiadań:
    o Tkacz iluzji
    o Błękit maga
    o Wyspa Szaleńca
    o Jaszczur
    o Drugi krąg

    * Naznaczeni błękitem, powieściowa wersja zbioru Tkacz Iluzji (2005, 2 części)
    * Kamień na szczycie (2002)
    * Piołun i miód (2003)
    * Czas złych baśni (2008, zapowiedź)

    Powieści
    * wiedźma.com.pl (2008)

    Zbiory opowiadań
    * Róża Selerbergu (2006)

    Opowiadania
    * Wariatka (1993)
    * Królobójca (1993)
    * Jestem Lamia (1994)
    * Tkacz Iluzji (1994)
    * Profesjonalizm zabójcy smoków (1995)
    * Okrąg Pożeraczy Drzew (1995)
    * Błękit maga (1996)
    * Usta boga (1997)
    * Niedotykalna (1998)
    * Nocny Śpiewak (1999)
    * Subijat (2001), fragment powieści
    * Smok (2002)
    * Kolekcjoner (2002)
    * Pierścień dla Bestii (2003)
    * Szczeniak (2006)
    * Angelidae (2007)
    * Drzwi Do (2007)


Źródło: Wiki

Zaczęło się od tego, że moja bibliotekarka wręczyła mi kilka książek fantasy do przeczytania. Był wśród nich Tkach Iluzji. POTWORNIE mnie uprzedził wygląd okładki (człowiek wyglądający jak staruch z tęczami wychodzącymi z głowy). I postanowiłem zostawic sobie Tkacza na "deser". W końcu, po przeczytaniu wszystkich pozostałych danych mi książek (w tym wg mnie raczej słabych Dzikich Pól) zacząłem czytac. Imię Kamyk, chociaż na pozór dziwne, szybko przypadło mi do gustu. Narracja pierwszoosobowa również. Pierwsza połowa była raczej nudnawa, chociaż czytało się całkiem nieźle. Wsiąkłem dopiero przy czytaniu drugiej. Szkoła magów była po prostu świetna! Uczniowie uczący się w szkole rządzonej niemal przez tyranów (skąd ja to znam :D)... Później przeczytałem Kamień czy tam Wiatr na Szczycie oraz Piołun i Miód. Spodobały mi się również. Z niecierpliwością czekam na następny tom.

Moim zdaniem Białołęcka w Polsce ustępuje tylko Sapkowskiemu.

A wy jak sądzicie?
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-11-08, 17:34   

Odkąd przeczytałam 'Tkacza Iluzji', czyli jakieś dwa miesiące temu, zabieram się by założyć temat o Białołęckiej... i na zamiarach się skończyło xP

Wiele słyszałam o 'Tkaczu', aż w końcu porwałam go z biblioteki uniwerku. Nie byłam zawiedziona (choć podobnie skrzywiłam się na widok okładki). Najbardziej w tej książce urzekło mnie ciepło jakie tamże odnalazłam. Dawno nie miałam w reku takiej książki. Kreacja postaci, kreacja świata na prawdę pierwszorzędna. W przeciwieństwie do kolegi nie nudziłam się na pierwszej części, wkręciłam się kompletnie i ostatecznie od pierwszej strony. I wściekła byłam, że jest weekend a ja nie mam kolejnego tomu. Ale szybka wizyta w BULe i wypożyczyłam obydwie części... przyznam, że byłam przekonana, że na tym się skończy o.o

Tom drugi... dosłownie przez niego przeleciałam. Zdecydowanie stracił na wyrazie. Niby historia trwa, niby wiele się dzieje. Ale brakowało mi tej... hmm... 'atmosfery' jaka była w 'Tkaczu...'.
Tom trzeci, o wiele lepszy niż dwójka (choć nie to co 'Tkacz'). Akcja jest bardziej wartka, więcej się dzieje i byłam szczerze zdziwiona, że im dalej tym bardziej się rozkręca... a nie ma nowego tomu (rok wydania 3 to bodaj 2004).

Z niecierpliwością czekam na czwarty tom... niby premiera na 2008, ale cisza... ktoś wie coś więcej?

Białołęcka a Sapkowski? niby coś Sapka czytałam... o.o wiem, że przy Ewie wysiada 3/4 polskich pisarzy, że palcem nie wymienię :mrgreen:
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Elektra 


Posty: 3529
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2008-11-09, 16:32   

Turin Dagnir napisał/a:
Szczerze mówiąc, zdziwiłem się trochę brakiem tego tematu.

Nie ma obowiązku ani potrzeby zakładania wątku dla każdego pisarza. ;)

Turin Dagnir napisał/a:
POTWORNIE mnie uprzedził wygląd okładki (człowiek wyglądający jak staruch z tęczami wychodzącymi z głowy).

Trzeba było zacząć od ostatniej strony okładki. ;) Właśnie ona mnie zachęciła do czytania: "Nie jadam ludzi – rzekł smok. – Są niesmaczni."

Książka bardzo mi się spodobała, ale wtedy była zamkniętą całością, dopiero jakiś czas później zauważyłam w księgarni Kamień na szczycie, który już niestety tak nie zachwycił, no ale z niecierpliwością czekałam na kontynuację. A tu się okazało, że to nie koniec. Piołun i miód jest lepszy, ale Tkaczowi nie dorównuje. Zresztą nie dorównują mu także Naznaczeni błękitem, jednak wolę tę pierwszą część w formie pamiętnika Kamyka.

Inne książki... Róża Selerbergu: lekka, rozweselająca lektura, gdzie autorka nabija się z HP i różnych oklepanych motywów fantasy, ale robi to w bardzo sympatyczny sposób.
wiedźma.com.pl: taka sobie. Może i na czasie (przynajmniej w kwestii przyzwyczajenia do Internetu i uzależnienia bohaterki), ale już tak nie rozwesela. Może i miała być książką rozrywkową, ale coś nie wyszło.

Szkoda trochę, że autorka obecnie woli zajmować się fanfickami do HP i innymi książkami, zamiast pisać zakończenie o błękitnych magach.


Tanit napisał/a:
niby premiera na 2008, ale cisza... ktoś wie coś więcej?

Napisz maila do wydawnictwa. Odpowiadają dość konkretnie. :)
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-11-10, 00:43   

Więc pani o sporym dorobku.
http://histeria.pl/sf/fantasy/tkacz.htm jedno opko
http://histeria.pl/sf/fantasy/nocny.htm drugie

ja się wypowiem jak się wyspie czyli jutro :P Od razu zapytam czy Róża Selerbergu jest warta przeczytania
_________________
 
 
Elektra 


Posty: 3529
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2008-11-10, 07:35   

Toudisław napisał/a:
Od razu zapytam czy Róża Selerbergu jest warta przeczytania

A z mojego wcześniejszego posta nie można tego wywnioskować? ;) No dobra, może nie można, bo konkretnej polecanki tam nie ma. Ale uważam, że Tobie by się nie spodobała. Narzekałbyś, że jest wtórna, nie porywa itp. ;P

Zielony napisał/a:
* Naznaczeni błękitem, powieściowa wersja zbioru Tkacz Iluzji (2005, 2 części)

Jak już to wszystko skopiowałeś, to warto by dopisać, że z Naznaczonych błękitem są dwa dodatkowe opowiadania: Nocny śpiewak i Twierdza na Kozim Wzgórzu (o Białym Rogu).
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-11-10, 08:47   

Ja ( dzięki El :* ) miałem okazję przeczytać Tkacza Iluzji a potem Kamień na szczycie
oraz Piołun i miód. Tkacz podobał mi się bardzo. Główną jego zaletą były oczywiście smoki. Z takim ich przedstawianiem nigdy się nie spotkałem i bardzo mi one przypadło do gustu. Książkę dobrze się czytało i może nie była to literatura ambitna i była troszeczkę sztampowa to potrafiła chwycić za serce. Kamień na Szczycie czytało mi się już inaczej. To była powieść z racji czego miał inny rytm i w tylu Autorki zaszły już zmiany. Czytało mi się ją tez dobrze ale to już nie to co Tkacz. Piołun i Miód to następny spadek formy. Fabuła jak by stała w miejscy. No bo niby coś działo się nowego ale to troszkę jak by na siłę a Białołęckiej zabrakło pomysłu na co dalej. Piołun zły nie był ale ciut mnie rozczarował
_________________
 
 
Shadowmage 


Posty: 3155
Skąd: Wawa
Wysłany: 2008-11-10, 08:55   

Białołęcka w pewnym momencie poszła drogą pisania young adult novels, jak to mówią anglojęzyczni. O ile "Tkacza iluzji" nie do końca można było tak zakwalifikować, bo w końcu ileż to "poważnych" cykli zaczyna się od młodości bohaterów, to im później, tym bardziej młodzieżowe jej książki się stały. Tak było z "Różą Selerbergu" i chyba tak było (wnioskuję tylko z opisów i recenzji) z "wiedźmą.com.pl". Nie ma w tym nic złego, ale przez to przestałem się interesować twórczością tej pisarki. Kolejny tom przygód Kamyka przeczytam - prawem serii - ale chyba niewiele więcej.
_________________
 
 
Taclem


Posty: 72
Wysłany: 2008-11-10, 10:14   

Z drugiej jednak strony pisarka najwyraźniej odkryła niezagospodarowaną dobrze na polskim rynku niszę. Na dodatek to co robi - robi dobrze.
_________________
 
 
Avenitr 


Posty: 2
Wysłany: 2008-11-10, 15:15   

Białołęcka, taak...
Znam, lubię, polecam.

Nie zgodzę się tylko, że ustępuje jedynie Spakowskiemu, no proszę Was..

Opowiadanie "Tkacz Iluzji" miałem okazję przeczytać w Nowej Fantastyce (numer z bodajże 1991, czy coś...). Spodobał mi się.

Wiedźma.com.pl była absolutnie rewelacyjna, jednakże 1 udana powieść to za mało, aby przebić tylu autorów z Fabryki Słów.
 
 
Taclem


Posty: 72
Wysłany: 2008-11-10, 18:17   

Avenitr napisał/a:

Nie zgodzę się tylko, że ustępuje jedynie Spakowskiemu, no proszę Was..


Pewnie, ja też uważam, że ten Sapkowski przereklamowany jest ;-)
 
 
Arlzermo 
Dorsz Marienburski


Posty: 402
Skąd: Chrzanów/Wrocław
Wysłany: 2008-11-10, 22:38   

Białołęcka? Czytałem 2 książki z "Kronik drugiego kręgu". Na pierwszy rzut oka były mi one obojętne - ot sztampowy świacik fantasy, z troszkę innymi zasadami czy potworkami. Bzdurka, tyle żeby w 361 z nudów nie zdechnąć. Jak nie trudno się domyślić, teraz nastąpi oklepana fraza "Myliłem się i to bardzo", choć nie do końca. Wartości jej książek dostrzegłem dopiero po ich przeczytaniu. Było nią to o czym już ktoś tu wspomniał - ciepło. Ciężko jest mi to wytłumaczyć, ale czytając książki Białołęckiej czasami aż chce się powiedzieć takie słodkie "ojoj!". Niby nic, ale pozostaje bardzo dobre wspomnienie i chęć na więcej... choć niekoniecznie jak najszybciej. :)
_________________
"Wycinamy pędy i drzewa rąbiemy,
Depczemy korzenie, nasiona palimy,
Nadchodzi ulewa i gleba odpływa,
Pozostaje kamień oraz ciężka glina.
W zielonych łańcuchach nasze ciała gniją.
Ciała wciąż ruchome, chociaż już nie żyją."
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-11-12, 16:49   

Mały news:
'Czas złych Baśni', kolejna część kronik Drugiego Kręgu niestety nie ukaże się w tym roku. Jeżeli autorka zbierze się w sobie możemy oczekiwać owej około marca (a pewnie między kwietniem a majem).

Szkoda... a może i dobrze. Nic mnie nie będzie rozpraszało w sesji. xP
Avenitr napisał/a:
jednakże 1 udana powieść to za mało, aby przebić tylu autorów z Fabryki Słów

A jednak, lepsza jedna udana powieść (choć u pani Ewy będzie to 'Tkacz...' 'Róża...' i 'wiedźma...') niż wiele pozycji średniej jakości.
W wypadku pani Białołęckiej jest to seria Kręgu i wiedźma oraz rozliczne opowiadania. Autorka pokazała, że ma lekkie piórko, potrafi zaciekawić i wprowadzić nastrój. Lepsze to niż jedna dobra powieść i masówka 'czegoś' co powieści udaje.

Może nie poważyłabym się na sformułowanie, że Białołęcka wszystkich przewyższa ale jest w zdecydowanej czołówce. ;)
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-11-14, 08:23   

Taclem napisał/a:
Na dodatek to co robi - robi dobrze.

No tylko z tomu na tom wychodzi jej to już nie tak dobrze. "Czas złych baśni" to będzie dla niej próba i to IMO istotna. No zobaczymy, co z tego wyniknie.
Tanit napisał/a:
Może nie poważyłabym się na sformułowanie, że Białołęcka wszystkich przewyższa ale jest w zdecydowanej czołówce. ;)

U mnie nawet nie tyle. 1 dobra książka, 2 przeciętne/ dobre minus, "wiedźma.com.pl" mnie męczyła. No może kiedyś znowu.
_________________
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-11-14, 16:55   

Najwyraźniej Toudi każdy myśli inaczej ;) O gustach niby się nie dyskutuje. Dla mnie część trzecia była lepsza niż 'Kamień na szczycie' a nie słabsza. Przynajmniej zgadzamy się w jednym, że 'Tkacz...' był (jest) bardzo dobry ;)
Mam nadzieję, że 'Kamień...' był chwilowym spadkiem formy, 'Piołun...' jest zapowiedzią lepszego, a 'Czas...' to będzie powrót na górę.

muszę w takim razie przeczytać jeszcze 'wiedźmę'. Sprzeczne opinie wywołują we mnie... hmm... niepokój xP
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Halucynacja 


Posty: 4
Wysłany: 2008-11-16, 15:51   

wiedźma.com nie była zła. całkiem miła lektura, z której zapożyczyłam często używany przeze mnie zwrot "nadmiar krwi w systemie kofeinonośnym" ;) Tkacza iluzji czyta się bardzo dobrze, ale nie na tyle, zeby zachęciło mnie to do kolejnych tomów. trochę zbyt grzeczne jak dla mnie. Następne części są w podobnym stylu? warto podjąć trud wyszperania ich w jakiejś bibliotece?
_________________
Pomyliłaś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu.
 
 
Elektra 


Posty: 3529
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2008-11-17, 08:39   

Halucynacja napisał/a:
Tkacza iluzji czyta się bardzo dobrze, ale nie na tyle, zeby zachęciło mnie to do kolejnych tomów. trochę zbyt grzeczne jak dla mnie. Następne części są w podobnym stylu? warto podjąć trud wyszperania ich w jakiejś bibliotece?

W Twoim przypadku nie bardzo. ;) Skoro pierwsza część Cię nie zachęciła.
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Garet 


Posty: 5
Wysłany: 2008-11-17, 20:09   

Białołęckiej przeczytałem jedynie wiedźmę.com.pl więc z opinią o samej autorce wstrzymam się do przeczytania naznaczonych błękitem - książki czekają właśnie na półce :) . Po wiedźmie zaś mam miłe wspomnienia, luźna, humorystyczna - przyjemnie się to czytało. Główna bohaterka miała całkiem ciekawą osobowość, fajny sposób wyrażania się i spostrzegania świata. Sama fabuła była jak dla mnie średniawa ale książka na plus - na tyle duży że postanowiłem zajrzeć do pozostałych książek Białołęckiej.
 
 
Flaiers 

Posty: 3
Wysłany: 2008-11-19, 16:33   

Białołęckiej czytałam "Naznaczeni błękitem", "Kamień na szczycie", "Piołun i miód". Książki z humorem, pomysłem i polotem, ale jakoś oprócz tej działającej mi na nerwy Jagody nic mi nie zapadło w pamięci. Takie trochę bez 'jaja' Sapkos jednak to jest Sapkoś.;)
 
 
tr 


Posty: 598
Skąd: Kobyłka/ENE od W-wy
Wysłany: 2008-11-24, 19:10   

No cóż - pani Białołęcka do mnie trafia. Jak dotychczas nie napisała jeszcze książki, która by mi się mniej lub bardziej spodobała. Co do serii Kręgu - jakoś bardziej mi się podobały opowiadania o Kamyku przed ich rozwinięciem w sagę (jakoś miały w sobie więcej żaru, magii i włożonego do opowiadań serca - według mnie to najlepsze co dotychczas napisała, przynajmniej z tego co przeczytałem), ale na sagę nie zamierzam bynajmniej narzekać. Róża Selbergu - całkiem fajne, podobało mi się, choć opowiadania o smokach były już trochę gorsze. Wiedźma.com.pl - na kolana mnie nie powaliła, ale te 3-4 godziny spędzone na jej czytaniu nie były wcale zmarnowane. W każdym razie pani Białołęcka wyrobiła sobie u mnie dobrą markę i jestem gotowy w ciemno (no prawie w ciemno :mrgreen: ) kupować jej kolejne książki.

Co do humoru, polotu - pozostaje mi się tylko zgodzić. Do tego dochodzą ciekawe pomysły i dobry język, który łatwo "wchodzi". Superpisarką pani Białołęcka może nie jest, ale pisze rzeczy dobre i bardzo dobre. Przynajmniej z mojego punktu widzenia.
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2009-01-22, 09:42   

"Usta Boga" Jedno z lepszych opowiadań z Zbiorze 13 kotów. Pokazuje że opowiadania nadal wychodzą jej bardzo dobrze i niech piszę ich jak najwięcej. Ciekawe opowiadanie bo mamy świat podobny to świata Prekolumbijskiego i 2 dziewczynki. Ich los jest bardzo istotny dla wyznawców. Opko mnie po prostu wzruszyło było dość sugestywne. Zakończenie może nie co nie pełne ale na pewno ciekawe. Warto :)
_________________
 
 
Bartek012 

Posty: 4
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-03-12, 12:43   

Ja nie mogę dorwać na razie tylko Tkacza i Wiedźmy. :-/ Na Tkaczu mi bardzo zależy, bo widzę fajne opinie i dlatego, że przeczytałem inne części... czyli Naznaczonych, Kamień i Piołun :-) i czuję niedosyt :mrgreen: ... i nie mogę się doczekać również "Czasu złych baśni".

Na razie nie jestem zbyt wymagającym czytelnikiem, mam małe doświadczenie, bo tak naprawdę czytać fantastykę zacząłem jakoś 3 lata temu (miałem wtedy 12 lat :mrgreen: ).
 
 
Shadowmage 


Posty: 3155
Skąd: Wawa
Wysłany: 2009-03-12, 14:06   

Jak przeczytałeś "Naznaczonych błękitem" to nie masz potrzeby czytania "Tkacza" chyba, bo właśnie "NB" są rozbudowaną wersją "TI".
_________________
 
 
Bartek012 

Posty: 4
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-03-12, 16:05   

No to się zastanowię :) ale raczej postaram się przeczytać :D 8)
 
 
jeke 
Maruda


Posty: 140
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-03-12, 20:30   

Jak dla mnie Tkacz iluzji zdecydowanie lepszy. Pamiętam jak mnie zauroczył...:)
Naznaczeni... są nieco na siłę, a raczej na zaspokojenie potrzeby wydania "czegoś" ;)
_________________
Pisząc nie trzeba tak wyczerpywać przedmiotu, aby nic nie pozostało dla czytelnika. Nie chodzi wszako o to, aby ludzie czytali, ale aby myśleli - Monteskiusz
 
 
Shadowmage 


Posty: 3155
Skąd: Wawa
Wysłany: 2009-03-13, 07:56   

Chyba się rozbiło o prawa tak na dobrą sprawę - tak samo jak było ze "Zbójeckim gościńcem" i "Plewami na wietrze" Brzezińskiej.
A "Naznaczonych..." nie czytałem, więc się już więcej nie wypowiadam.
_________________
 
 
Elektra 


Posty: 3529
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2009-03-13, 08:41   

Plusem Naznaczonych są dodatkowe dwa opowiadania (m.in. to o Nocnym Śpiewaku, bezpośrednio połączone z całą historią). Minusem (przynajmniej dla mnie) jest forma. Tkacz iluzji był przede wszystkim o Kamyku, jego pamiętnikiem, obserwacją świata z jego punktu widzenia. Naznaczeni lepiej pasują do następnych książek, mamy bardziej ogólne spojrzenie, mniej osobistych wstawek. Tylko brakuje tego "czegoś", co urzekało w Tkaczu.
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Bartek012 

Posty: 4
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-03-13, 12:50   

No to ja dla tego "czecoś" postaram się przeczytać Tkacza :-P
 
 
Tyraela 
Femme Fatale


Posty: 652
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-04-10, 20:04   

Przeczytałam tylko "Tkacza iluzji", mam zamiar kontynuować cykl, co nie znaczy, że na samym Tkaczu się zawiodłam nieco O.o początek był świetny, czytając o głuchym mistrzu iluzji spodziewałam się czegoś nietuzinkowego, ale jednocześnie głębokiego, epickiego i z rozmachem ale nadal ruszającego czułe struny serca! : D A tu po prostu kicha - oczywiście książka sama w sobie była bardzo fajna, dobrze się ją czytało, Białołęcka ma talent i nie można go jej odmawiać. Ale czegoś po prostu zabrakło, pewnie wspomnianej głębi, którą spodziewałam się wyczytać - może ja mam chore wymagania, ale pozostaje mi czytać dalej cykl.
A na początku nie wiedziałam że to pierwsza część dłuższego cyklu i pomyślałam o bardzo beznadziejnym zakończeniu książki :P
_________________
"Jaka jest lepsza nagroda niż ta, kiedy unosimy broń nad pokonanym wrogiem, którym pogardzamy, a potem ją opuszczamy? O tak, szlachetność to najcenniejsza rzecz na świecie."
H. Duncan "Atrament"
 
 
Elektra 


Posty: 3529
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2009-07-08, 19:27   

Tan, pisałaś może nowego maila w sprawie Czasu Złych Baśni? Bo ostatnia informacja chyba się trochę przeterminowała. ;)
____

No dobra, poczytałam trochę zapowiedzi na Katedrze i wynika z nich, że mało prawdopodobne jest wydanie tej książki w 2009 roku. Nadal jest pisana.
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2009-07-08, 22:14   

Nowego nie pisałam... Gdzie, już nie pamiętam gdzie (chyba na biblionetce) był wywiad-spotkanie z Białołęcką. Chociaż nadal liczę na prezent gwiazdkowy :/ Autorka chce dopracować te część... boję się że może przedobrzyć...
Dopytam się i dam znać ;)

Edit:
szybkie looknięcie
http://biblionetka.pl/art.aspx?id=78466
przybliżone w połowie lipca. Ale jeszcze napisze do wydawnictwa ;)

Edit2:
Oficjalna wiadomość była długa i wyczerpująca co mnie bardzo cieszy.
Niestety na 'Czas złych baśni' fani jeszcze trochę będą musieli poczekać. Książka wciąż jest w fazie tworzenia nie jest wykluczone, że nie zamknie się w jednym tomie. Zatem na razie pozostaje nam złożyć ręce i mieć nadzieję, że wena nie opuści autorki ;)

Z mojej strony. Jako fan mogę się niecierpliwić, ale jako osoba próbująca pisać - rozumiem.
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 12