Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Życie Pozaziemskie

Istnieją?
Tak
46%
 46%  [ 19 ]
Prawdopodobnie
43%
 43%  [ 18 ]
Nie
9%
 9%  [ 4 ]
Głosowań: 41
Wszystkich Głosów: 41

Autor Wiadomość
MORT
in emergency brea...


Posty: 1905
Wysłany: 2012-07-22, 17:47   

 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6883
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2012-07-22, 20:21   

Jeszcze odnośnie równań Drake'a:
Cytat:
Niektórzy uważają, że ze względu na trudność określenia wielu z tych współczynników, równanie Drake'a nie ma większego znaczenia praktycznego. Zależnie od doboru wartości wynik oscyluje w granicach od jedności do wielu milionów.

http://pl.wikipedia.org/w...nanie_Drake%27a


W angielskiej wikipedii jest trochę więcej:
Cytat:
As many skeptics have pointed out, the Drake equation can give a very wide range of values, depending on the assumptions. The following examples use numbers within the ranges suggested for each of the parameters.

Using lowest values in the above estimates (and assuming the rare earth hypothesis implies ne*fl = 10^-11, one planet with complex life in the galaxy):

R* = 7/year,[9] fp = 0.4,[10] ne*fl = 10^-11, fi = 10^-9,[26] fc = 0.1, and L = 304 years[31]

result in

N = 7 × 0.4 × 10^-11 × 10^-9 × 0.1 × 304 = 8 x 10^-20 (not only are we probably alone in the galaxy, but maybe in the whole universe)

(...)

The highest values in the above estimates, assuming 1 for parameters that have no backup for any estimate,

R* = 7/year,[9] fp = 1,[16] ne = 0.2,[17][18] fl = 0.13,[25] fi = 1,[28] fc = 1, and L = 10^9 years[32]

result in

N = 7 × 1 × 0.2 × 0.13 × 1 × 1 × 10^9 = 182 million



N = the number of civilizations in our galaxy with which communication might be possible;

http://en.wikipedia.org/w...quation_results
[pogrubienie moje]

Co mówią wyniki? Dane wyjściowe są obarczone dowolnie dużym, niemożliwym do oszacowania błędem, czyli nie można wyciągać z nich sensownych wniosków. Pozostaje jeszcze, zasygnalizowany również w artykule o równaniach Drake'a, paradoks Fermiego:
Cytat:
The apparent size and age of the universe suggest that many technologically advanced extraterrestrial civilizations ought to exist.
However, this hypothesis seems inconsistent with the lack of observational evidence to support it.

http://en.wikipedia.org/wiki/Fermi_paradox#Basis




I wciąż się nie zgadzam, że prawdopodobieństwo się mierzy (w takim sensie jak pomiar odległości między punktami A i B). Prawdopodobieństwo się określa/wyznacza. Można to zrobić na podstawie pomiaru. Na przykład w mechanice kwantowej określa się prawdopodobieństwo pojawienia się elektronu w danym miejscu, ale się tego prawdopodobieństwa nie mierzy.


Jeszcze tytułem wyjaśnienia. Osobiście "wierzę" (choć to słowo nie jest idealne, ale chyba odpowiednio oddaje stan: mam przeczucie, że tak być może, ale nie mam na to dowodów), że gdzieś we wszechświecie może zaistnieć jakieś życie (nie wykluczam nawet jego inteligencji, ba może to być nawet życie oparte na zupełnie innych zasadach jak te, na których oparte jest życie ziemskie), ale próba zamienienia wiary w dowody naukowe bez podstawowych danych jest skazana na niepowodzenie. Wiemy (jako ludzkość) po prostu za mało, żeby przejść od deklaracji 'wierzę, że gdzieś w kosmosie istnieje życie' do 'prawdopodobieństwo wystąpienia (inteligentnego) życia we wszechświecie da się zmierzyć'. Tej "wiary" w możliwość wystąpienia życia nie należy utożsamiać z wiarą w channelingi od Chrystusa, Federacji Galaktycznej czy Absolutu, ani w wizyty Szaraków i Jaszczurów z Oriona, czy teorię, że Iapetus i nasz Księżyc to dzieła obcych, raczej wrogich ludziom cywilizacji.


I mała zagadka z myślą o Tixonie, ale odpowiedzieć na nią może i BG. Właściwie to każdy może, jeśli czuje taką potrzebę.
Cytat:
Państwo X liczy 10 mln (10^7) mieszkańców. W państwie szczepienie przeciwko strasznej, śmiertelnej chorobie (dla uproszczenia będziemy ją dalej nazywali Choroba) są obowiązkowe i powinni być mu poddani wszyscy obywatele przed ukończeniem dziesiątego roku życia. Z różnych przyczyn niezaszczepieni stanowią 100 tys. (10^5) obywateli. W pewnym roku, w wyniku epidemii na Chorobę zachorowało 5 tys. (5*10^3) obywateli państwa X - 2,5 tys. (2,5*10^3) wśród zaszczepionych i 2,5 tys. (2,5*10^3) wśród niezaszczepionych. Poprawna jest odpowiedź:
a) większe prawdopodobieństwo zarażenia się Chorobą występuje wśród osób zaszczepionych
b) większe prawdopodobieństwo zarażenia się Chorobą występuje wśród osób niezaszczepionych
c) prawdopodobieństwa zarażenia Chorobą są równe dla obu grup - nie ma znaczenia czy jesteś zaszczepiony czy nie
d) inna, podaj jaka


I wersja ze lekko zmienionymi danymi:

Państwo X liczy 10 mln (10^7) mieszkańców. W państwie szczepienie przeciwko strasznej, śmiertelnej chorobie (dla uproszczenia będziemy ją dalej nazywali Choroba) są obowiązkowe i powinni być mu poddani wszyscy obywatele przed ukończeniem dziesiątego roku życia. Z różnych przyczyn niezaszczepieni stanowią grupę 100 tys. (10^5) osób.
W pewnym roku, w wyniku epidemii na Chorobę zachorowało 5 tys. (5*10^3) obywateli państwa X - 4 tys. (4*10^3) wśród zaszczepionych i 1 tys. (10^3) wśród niezaszczepionych. Poprawna jest odpowiedź:
a) większe prawdopodobieństwo zarażenia się Chorobą występuje wśród osób zaszczepionych
b) większe prawdopodobieństwo zarażenia się Chorobą występuje wśród osób niezaszczepionych
c) prawdopodobieństwa zarażenia Chorobą są równe dla obu grup - nie ma znaczenia czy jesteś zaszczepiony czy nie
d) inna, podaj jaka

Wystarczy, że napiszesz/napiszecie a, b lub c (choć nie obrażę się i za tok rozumowania). Tylko przy d proszę o rozwinięcie, ale obliczenia i tu nie są konieczne. Aha, wszystkie inne, nieopisane czynniki poza zaszczepiony/niezaszczepiony są do pominięcia.
Jeśli chcesz dalej o tym rozmawiać - tylko tutaj lub w sb, na pewno nie przez pw. Wyjątek stanowi zadanie, na nie możesz odpowiedzieć i na pw (jeśli chcesz je rozwiązać).
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-07-22, 21:18   

Zadanie :
Przy pierwszym B : 0,025% dla 2,5%, Przy drugim B : 0,04 % dla 1%.
O ile czegoś nie pomyliłem.

Odnośnie Drake'a - owszem, sceptycy pokazują, że przez manipulacje parametrami można zmienić wynik (dla minimalnej wartości : Using lowest values in the above estimates (and assuming the rare earth hypothesis implies ne*fl = 10^-11, one planet with complex life in the galaxy) ale... tu zabawa wchodzi w wysyłanie murzyna do ciemnego pokoju w poszukiwaniu czarnego kota, którego tam nie ma. Bo raz, że parametry zakładają życie na warunkach zbliżonych do naszego (bo innego nie znamy), a dwa, że same w sobie nie są tak istotne, jak wymowa wzoru - zwrócenie uwagi na olbrzymi potencjał przestrzeni.
Weź pod uwagę też, że moim celem nie jest stawanie w obronie równania, tylko przedstawienie, że istnieje i cieszyło się uznaniem ;)

Paradoks Fermiego, czyli skoro oni tam są, to czemu nie dają znaku życia. Cóż, on ma wiele możliwych wyjaśnień, od prostych, po te wymyślne. Jak dla mnie, najbardziej przekonujące są rozwiązania, że odległości są za duże aby prowadzić skuteczną obserwację oraz nie wiemy nawet czego szukać.

Mierzenie prawdopodobieństwa - możesz zatrudnić do pomocy naszych forumowych gramma nazich, aby nad tym się zastanowili, ja Ci jednak mówię, że tego zwrotu się używa (sprawdź np. co robi Accumulative Swing Index). Zresztą mierzenie to nie tylko zwrot odnoszący się do odcinka, to jest pomiar.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3225
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-07-23, 21:17   

toto napisał/a:
Osobiście "wierzę" (choć to słowo nie jest idealne, ale chyba odpowiednio oddaje stan: mam przeczucie, że tak być może, ale nie mam na to dowodów), że gdzieś we wszechświecie może zaistnieć jakieś życie (nie wykluczam nawet jego inteligencji, ba może to być nawet życie oparte na zupełnie innych zasadach jak te, na których oparte jest życie ziemskie), ale próba zamienienia wiary w dowody naukowe bez podstawowych danych jest skazana na niepowodzenie. Wiemy (jako ludzkość) po prostu za mało, żeby przejść od deklaracji 'wierzę, że gdzieś w kosmosie istnieje życie' do 'prawdopodobieństwo wystąpienia (inteligentnego) życia we wszechświecie da się zmierzyć'.

Dokładnie, poza tym prawdopodobieństwo nie oznacza pewności istnienia życia, tylko szansę na to, że takowe mogło/może/będzie mogło się pojawić. Nawet 99% prawdopodobieństwa nie oznacza, że życie na danej planecie się pojawiło, bo mógł akurat wystąpić ten jeden procent, który spowodował iż w danym przypadku nie zaistniało. Równie dobrze mogło już zginąć, lub zginie zanim ludzkość na daną planetę dotrze.

Tixon napisał/a:
Paradoks Fermiego, czyli skoro oni tam są, to czemu nie dają znaku życia. Cóż, on ma wiele możliwych wyjaśnień, od prostych, po te wymyślne. Jak dla mnie, najbardziej przekonujące są rozwiązania, że odległości są za duże aby prowadzić skuteczną obserwację oraz nie wiemy nawet czego szukać.

Mogli dać, ale ludzkość była zbyt słabo rozwinięta, by te znaki (lub znak) odczytać gdy dotarły na Ziemię, lub jeszcze nawet nie istniała. Albo dają, ale zanim do nas te sygnały dotrą, to już przestaniemy istnieć...
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5556
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2012-07-30, 09:28   

Jeżeli na poważnie rozpatrywać podobieństwa to trzeba sformułować tezę o proroctwach - w końcu nie ma pewności jak wyglądają skafandry kosmiczne obcych. Najwidoczniej artyści w marzeniach sennych widzieli Gagarina i oczywiście musieli nam o tym opowiedzieć. Dla zwolenników takich cudów polecam jeszcze jeden "dowód"
http://www.youtube.com/watch?v=uLnxFxf4-qM
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1779
Wysłany: 2012-07-31, 11:47   

Święta księga hinduizmu, Mahabharata, sprzed 2100-2200 lat, zawiera ciekawe opisy wojen "bogów":

"Wyrzucono pojedynczy pocisk załadowany całą energią wszechświata. Żarzący się słup dymu i płomienia, jasny jak dziesięć tysięcy słońc, wzniósł się w całej swej wspaniałości... Była to nieznana broń, żelazny grom, gigantyczny wysłannik śmierci, który w popiół obrócił wszelki lud Vrishni i Andhaka... Ciała były tak spalone, ze nie dawały się rozpoznać, włosy i paznokcie odpadły, gliniane naczynia rozpadły się bez żadnej widocznej przyczyny, a pióra ptaków stały się białe. W ciągu jednej godziny wszystkie potrawy stały się niejadalne... w ucieczce od owego ognia żołnierze rzucili się do strumieni, aby obmyć swoje ciała i sprzęt... "

"Dwa takie pociski spotkały się w powietrzu. Wówczas ziemia wraz z wszystkimi górami, morzami i drzewami zaczęła dygotać, a wszelkie żywe stworzenia zostały porażone energia tej broni i ogromnie ucierpiały. Niebo stanęło w ogniu, a dziesięć stron horyzontu napełniło się dymem..."

To bardzo przypomina opis wojny atomowej. Odpadanie włosów i paznokci, skażanie żywności to skutki napromieniowania od bomby atomowej. A obmywanie się z pyłu to również postępowanie po skażeniu radioaktywnym pyłem.

Kiedy w 1922 archeolog John Marshall odkrył ruiny dawnego miasta Mohendżo Daro, stwierdzono tam podwyższoną radiację.

Czy to możliwe, żeby kosmici stworzyli broń atomową i używali jej ponad 2 tysiące lat temu na Ziemi?

Według kroniki Gervase of Tilbury "Otia Imperalia" z początku XIII wieku, nad Bristolem miał unosić się statek powietrzny, który zaczepił "kotwicą" o wieżę kościoła, i z tego statku miała potem wyjść postać, która odczepiła tę kotwicę.

W 1348 r. na obrzeżach wielu miast widziano odziane w czerń postacie wymachujące długimi przedmiotami przypominającymi kosy (stąd wzięło się wyobrażenie Śmierci-Kostuchy). W tym czasie widywano również latające obiekty w kształcie cygar, które miały rozpylać trującą mgłę. Krótko po tym, jak to widziano, wybuchła zaraza Czarnej Śmierci. Czy to możliwe, żeby Obcy spowodowali tę zarazę?

11 października 1492, na kilka dni przed dopłynięciem do Ameryki, Kolumb i Pedro Gutierez widzieli z pokładu swojego statku falujące światło pod wodą, które najpierw płynęło obok statku, a potem poderwało się z wody, uniosło się w powietrze i odleciało. Podobno był to statek Obcych mających podmorską bazę.

14 kwietnia 1561 mieszkańcy Norymbergi mieli widzieć na niebie latające obiekty w kształcie cygar, kręgi i krzyże; jedne obiekty miały wypuszczać kolejne. Jedne rozbijały się o ziemię, inne odlatywały. Upamiętniono to na afiszu znajdującym się dziś w Zurychu. W 1566 coś podobnego mieli widzieć mieszkańcy Bazylei. Być może to opisy powietrznych walk UFO.


Co o tym sądzicie?
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7155
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2012-07-31, 12:13   

W 1643 roku mój przodek, Jaśko z Piczhorodyszcza zwany Capem, wracając z karczmy, widział na niebie "światła wielgie i jasne, jako cygara i pączki z dziurką, z pędem olbrzymim tam i sam się przemieszczające". Pradwopodobnie były to statki przybyszy z innej galaktyki, chociaż Jaśko za kołnierz nie wylewal, a onego wieczora zjadł też sutą i ciężką wieczerzę. --_-
_________________
- It involved the weapon's biometric data, salarian intelligence, and a hanar prostitute with camera implants.
- Seriously?
- No, but the truth is boring.
 
 
adamo0 
Gentleman


Posty: 1558
Wysłany: 2012-07-31, 12:19   

Symptomy:
1) Pacjent wielbi Korwina-Mikkego;
2) Pacjent wierzy w zielone ludziki z obcej planety, które cyklicznie nawiedzają Ziemię.

Diagnoza: lekka fiksacja...

//mysli
_________________
Ignoti et Quasi Occulti
  
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7155
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2012-07-31, 12:22   

adamo0 napisał/a:
1) Pacjent wielbi Korwina-Mikke;


Korwin-Mikkego .
_________________
- It involved the weapon's biometric data, salarian intelligence, and a hanar prostitute with camera implants.
- Seriously?
- No, but the truth is boring.
 
 
adamo0 
Gentleman


Posty: 1558
Wysłany: 2012-07-31, 12:29   

Fakt. Mikkego. Tylko teraz czy pierwszy człon (Korwin) to od herbu (bo wtedy się nie odmienia) czy to normalne dwuczłonowe nazwisko? Więcej problemów z tym Januszem niż pożytku z niego.
_________________
Ignoti et Quasi Occulti
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2600
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2012-07-31, 12:38   

Stary Ork napisał/a:
W 1643 roku mój przodek, Jaśko z Piczhorodyszcza zwany Capem, wracając z karczmy, widział na niebie "światła wielgie i jasne, jako cygara i pączki z dziurką, z pędem olbrzymim tam i sam się przemieszczające". Pradwopodobnie były to statki przybyszy z innej galaktyki, chociaż Jaśko za kołnierz nie wylewal, a onego wieczora zjadł też sutą i ciężką wieczerzę. --_-
Umarłem :mrgreen:
Orku rządzisz!!!
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7155
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2012-07-31, 12:48   

adamo0 napisał/a:
Fakt. Mikkego. Tylko teraz czy pierwszy człon (Korwin) to od herbu (bo wtedy się nie odmienia) czy to normalne dwuczłonowe nazwisko? Więcej problemów z tym Januszem niż pożytku z niego.


adamo0 napisał/a:
Fakt. Mikkego. Tylko teraz czy pierwszy człon (Korwin) to od herbu (bo wtedy się nie odmienia) czy to normalne dwuczłonowe nazwisko? Więcej problemów z tym Januszem niż pożytku z niego.


Obstawiałbym herb, chociaż w "Liber chamorum A.D. 2012" mogliby mieć wątpliwości :badgrin: .


Jachu napisał/a:
Stary Ork napisał/a:
W 1643 roku mój przodek, Jaśko z Piczhorodyszcza zwany Capem, wracając z karczmy, widział na niebie "światła wielgie i jasne, jako cygara i pączki z dziurką, z pędem olbrzymim tam i sam się przemieszczające". Pradwopodobnie były to statki przybyszy z innej galaktyki, chociaż Jaśko za kołnierz nie wylewal, a onego wieczora zjadł też sutą i ciężką wieczerzę.

Umarłem
Orku rządzisz!!!


Ale to najszczersza prawda, przekazywana w moim rodzie od pokoleń, i dowod niepodważalny na ingerencję pozaziemską //panda . Znajdzie się śmiałek który zada kłam mnie i moim praszczurom?
_________________
- It involved the weapon's biometric data, salarian intelligence, and a hanar prostitute with camera implants.
- Seriously?
- No, but the truth is boring.
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1779
Wysłany: 2012-07-31, 13:45   

Stary Ork, tylko że oni widzieli to rano - to ich obudziło. Czyli co, wszyscy dostali w tym samym czasie takich samych zbiorowych halucynacji?

I co powiedzieć o autorach Mahabharaty? Też wymyślili to wszystko? Broń, która pali na popiół tysiące ludzi i powoduje odpadanie paznokci i włosów, skażanie jedzenia i konieczność obmycia siebie i sprzętu?
adamo0, nikt tutaj nie pisał o zielonych ludzikach - zielone ludziki to wymysł Wellsa, a powtarzany przy wzmiankach o UFO, żeby strywializować ten temat.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5556
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2012-07-31, 14:16   

Ale niby czemu atom? Jaka cywilizacja po podbojach kosmosu dalej używała by atomu? Jedyny argument "bo pasuje" jest raczej wątły.
BTW BG wiesz co to jest poezja?
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Młodzik 


Posty: 1210
Skąd: Warszawa/Radom
Wysłany: 2012-07-31, 14:39   

Poezja to jedno, ale o ile zauważyłem, to cytaty BG nie są nawet pełne archaizmów. Pytanie, ile w tym przekładzie oryginału, a ile ułańskiej (czy też kosmicznej) fantazji tłumacza.
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6883
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2012-07-31, 15:54   

If there's something strange in your neighborhood, who ya gonna call? GHOSTBUSTERS //muzyka
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
MORT
in emergency brea...


Posty: 1905
Wysłany: 2012-07-31, 16:58   

Młodzik napisał/a:
Poezja to jedno, ale o ile zauważyłem, to cytaty BG nie są nawet pełne archaizmów. Pytanie, ile w tym przekładzie oryginału, a ile ułańskiej (czy też kosmicznej) fantazji tłumacza.

Uderzyło mnie dokładnie to samo, ale na szybko, nie udało mi się znaleźć tego fragmentu we własnym egzemplarzu.

Btw, BG, przeczytaj cokolwiek z mitologii Indyjskiej, to przestaniesz zwracać uwagę na takie szczegóły. To jest taka konwencja, przerysowanie - tysiące giną w pierwszych chwilach walki, powaleni własnoręcznie przez któregoś z bohaterów, strzelających też strzałami z łuku dosłownymi strumieniami. Więc gdy zaczynają używać boskich i magicznych broni to nie ma zmiłuj.

Poza tym, schodzenie paznokci i wypadanie włosów nie musi być spowodowane promieniowaniem (np. zatrucie, grzybica). Wystarczy, że się kiedyś z tym zetknęli, żeby wykorzystać to w opowieści. A wskoczyć do wody, gdy wokół szaleje ogień, zawsze jest dobrze.

Podwyższona radiacja to jest w wielu miejscach na świecie. A gdyby ktoś tam bombę atomową odpalił, nic by nie zostało z tego miasta.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16959
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-07-31, 18:33   

Dajcie spokój Bernardowi. Przecież nie od dziś wiadomo, że kosmici rozpterodaktylili Jerycho przy pomocy broni sonicznej, Sodomię i Gomorię zbombardowali orbitalnie, a wyganiając z Raju Adama i Ewę wspomagali się, dziady, mieczami świetlnymi --_-

Tak na marginesie. Czy wiesz Bernard, że w kopalniach węgla bardzo często występuje naturalna radiacja, także groźna dla człowieka? Hmm... górnicy bawili się atomówkami czy też może sprawcą jest dość powszechny radon?

Bernard, nie idź tą drogą.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7155
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2012-07-31, 20:11   

Księga Jozuego:

Cytat:
Bóg wydał polecenie Jozuemu, by okrążał z całym ludem Jerycho przez sześć dni jeden raz dziennie. Siódmego dnia mieli okrążyć je siedem razy i wydać wraz z całym ludem głośny okrzyk wojenny. Miało to zrobić siedmiu kapłanów z pokolenia lewitów niosących siedem trąb z rogów baranich razem z obstawą wojskową z przodu i z tyłu. Jozue uczynił tak, jak mu nakazał Pan Bóg, i wtedy mury miasta legły w gruzach. Zabito wtedy całą ludność Jerycha, króla powieszono, a wszystkie dobra materialne obłożono klątwą - nikt nie mógł sobie nic przywłaszczyć, ponieważ zostały one przeznaczone dla skarbca pańskiego. Ocalała jedynie Rachab i cała jej rodzina.



Interpretacja historyczna:

Cwani Izraelici wysłali kapłanów, żeby trąbieniem zagłuszyli pracę saperów, którzy w tym czasie podkopywali mury.

Interpretacja paleoastronautyczna:


OMG WALLHAX!! 1337 aL1En KILLZORS!!!111!!!ONEONEELEVEN!!!
_________________
- It involved the weapon's biometric data, salarian intelligence, and a hanar prostitute with camera implants.
- Seriously?
- No, but the truth is boring.
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1779
Wysłany: 2012-08-01, 16:35   

Młodzik napisał/a:
Pytanie, ile w tym przekładzie oryginału, a ile ułańskiej (czy też kosmicznej) fantazji tłumacza.

Tego nie wiem, bo nie znam sanskrytu.
MORT napisał/a:
To jest taka konwencja, przerysowanie - tysiące giną w pierwszych chwilach walki, powaleni własnoręcznie przez któregoś z bohaterów, strzelających też strzałami z łuku dosłownymi strumieniami. Więc gdy zaczynają używać boskich i magicznych broni to nie ma zmiłuj.

Poza tym, schodzenie paznokci i wypadanie włosów nie musi być spowodowane promieniowaniem (np. zatrucie, grzybica). Wystarczy, że się kiedyś z tym zetknęli, żeby wykorzystać to w opowieści. A wskoczyć do wody, gdy wokół szaleje ogień, zawsze jest dobrze.

OK, może to faktycznie połączenie błędnej interpretacji z odczytaniem wytworów wyobraźni jako opisu autentycznych wydarzeń.
MrSpellu napisał/a:
Przecież nie od dziś wiadomo, że kosmici rozpterodaktylili Jerycho przy pomocy broni sonicznej, Sodomię i Gomorię zbombardowali orbitalnie

Z Jerychem to zawsze uważałem, że trąby miały zagłuszyć prace ludzi rozwalających mury, nazwanych przez Orka saperami.
Z Sodomą i Gomorą mógł być to wybuch wulkanu, ale jeśli odczytać dosłownie fragment o śmierci żony Lota, która odwróciła się za siebie, to również mógł to być - teoretycznie - wybuch bomby atomowej. Dziś też ostrzega się ludzi, żeby nie patrzyli bezpośrednio na eksplozje atomowe.
MrSpellu napisał/a:
wyganiając z Raju Adama i Ewę wspomagali się, dziady, mieczami świetlnymi

:mrgreen:
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7155
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2012-08-01, 16:43   

BG napisał/a:
Z Sodomą i Gomorą mógł być to wybuch wulkanu


A nie mógł być to po prostu wielki pożar? //mysli

BG napisał/a:
ale jeśli odczytać dosłownie fragment o śmierci żony Lota, która odwróciła się za siebie,


I to jest grzech pierworodny całej paleoastronautyki. Bezkrytyczne, dosłowne odczytywanie. Albo interpretacja przez pryzmat własnych pragnień. To, ze Schliemannowi udało się z Iliadą, nie znaczy, że wszystko można czytać dosłownie.

BG napisał/a:
Dziś też ostrzega się ludzi, żeby nie patrzyli bezpośrednio na eksplozje atomowe.


Bo zamienią się w słup soli? //panda
_________________
- It involved the weapon's biometric data, salarian intelligence, and a hanar prostitute with camera implants.
- Seriously?
- No, but the truth is boring.
 
 
MORT
in emergency brea...


Posty: 1905
Wysłany: 2012-08-01, 16:44   

BG napisał/a:

Z Sodomą i Gomorą mógł być to wybuch wulkanu, ale jeśli odczytać dosłownie fragment o śmierci żony Lota, która odwróciła się za siebie, to również mógł to być - teoretycznie - wybuch bomby atomowej. Dziś też ostrzega się ludzi, żeby nie patrzyli bezpośrednio na eksplozje atomowe.

Ale co, ludzie zamieniają się przez to w słupy soli? :->

ED: ech, Ork mnie wyprzedził. A niby taki stary.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5556
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2012-08-02, 07:45   

To jest właśnie dosłowne odczytywanie: Biorę to co mi pasuje a resztę wyrzucam. A czemu nie odwrotnie? Zostawmy tylko to co BG wyrzucił i co mamy? Sól i to chyba kamienna. Czyli jednak bazzyliszeki istnieją //panda
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 4286
Wysłany: 2012-08-02, 17:30   

BG napisał/a:
Dziś też ostrzega się ludzi, żeby nie patrzyli bezpośrednio na eksplozje atomowe


Będę o tym pamiętać i jeśli ktoś zdetonuje mi w ogródku bombę atomową, na pewno odwrócę się tyłem :-)
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
adamo0 
Gentleman


Posty: 1558
Wysłany: 2012-08-02, 17:42   

Chyba, że nie zdążysz... Wtedy zamienisz się w słup soli. Albo wiesz co? Na wszelki wypadek sprzedaj działkę 8)
_________________
Ignoti et Quasi Occulti
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6883
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2012-08-02, 17:53   

Jak wybuchnie w ogródku, to i ołowiane okulary nie uratują.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
wred 


Posty: 2831
Wysłany: 2012-08-06, 08:18   

Dzisiaj rano ładnie wylądował na Marsie Curiosity, będzie szukał tak dosyć dokładnie śladów życia.
Jeżeli je znajdzie - może udzieli odpowiedzi na wiele podstawowych pytań...
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5556
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2012-08-06, 09:37   

Długość życia przeciętnego marsjanina, wielkość jego penisa i średnie zarobki w 2012 roku.
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
wred 


Posty: 2831
Wysłany: 2012-08-06, 20:11   

Bardziej czy życie w przestrzeni jest powszechne...
 
 
tr 


Posty: 598
Skąd: Kobyłka/ENE od W-wy
Wysłany: 2012-08-06, 21:32   

utrivv napisał/a:
Długość życia przeciętnego marsjanina, wielkość jego penisa i średnie zarobki w 2012 roku.


Obecnie na Marsie jest rok 1069 :P
(zakładając że zaczynamy liczyć lata na Marsie i Ziemi od jednego momentu - narodzin Chrystusa)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,25 sekundy. Zapytań do SQL: 14