Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Graffiti - sztuka czy zwykły wandalizm?
Autor Wiadomość
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2600
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2008-11-21, 11:28   Graffiti - sztuka czy zwykły wandalizm?

Graffiti - sztuka, kicz czy zwykły wandalizm?
Oczywiście nie mam na myśli napisów w stylu "PIŁEM TU - OSTRY" czy "NAJLEPSZA LODZIARA - GRUBA KAŚKA Z PRAWOBRZEŻA" :mrgreen: Chodzi mi raczej o coś nieco bardziej dopracowanego i ambitnego ;) Czasem przechadzając się po różnych osiedlach w Szczecinie, jestem pod wrażeniem niektórych malowideł na ścianach bloków, płotach czy śmietnikach. Czasem denerwuje mnie jednak, że nowo odremontowany budynek, już na drugi dzień ma jakieś "mazaje".
Zastanawia mnie, co wy o tym sądzicie? Denerwują was pomalowane ściany, czy raczej uważacie, że taka dekoracja przynosi naszym szarym miastom trochę koloru i optymizmu? Czy uważacie graffiti jako sztukę, kicz czy zwykły wandalizm?
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2008-11-21, 12:16   

Zawsze wandalizm jesli nie ma zgody administratora budynku. Nawet jesli jest na poziomie sztuki - to tak jakby ktos bez pytania byle przechodniowi na ulicy zrobil na czole tattoo - bo akurat ma taki kaprys.
A jesli ktos udostepnia sciane jakiemus niezlemu skladowi to efekty moga byc wspaniale (napewno lepsze niz niegdysiejsza elewacja hotelu Jan III Sobieski w Wawie).
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
KreoL 

Posty: 430
Wysłany: 2008-11-21, 12:29   

Dobre grafiti czemu nie, jeśli nikomu nie przeszkadza i nie razi w oczy w miejscu, w którym poprostu nie pasuje estetycznie. Co do tagów na wszelkich ścianach im nowsza i świerzo wyremontowana tym lepiej, scretchów na szybach <czy jak sie nazywa> tak że nic nie widac z autobusu lub SKMki to szkoda słów dla tych dzieci pokolenia HH, które to cieszy. Z tego co zauważyłem swojego czasu na podrórku przyszło to wraz z hip-hopem, a przynajmniej nasiliło się. Nie jesteś kozak jak nie wrzucisz czegoś w miejscu puliczym itp rzeczy by lansik był. I nic nie szkodzi, że będzie to brzydko wyglądało, nieestetycznie i odstraszająco.
 
 
Mogget 


Posty: 178
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-11-21, 14:31   

Mag_Droon napisał/a:
Zawsze wandalizm jesli nie ma zgody administratora budynku. Nawet jesli jest na poziomie sztuki


Dokładnie tak.
Sam nie mam nic przeciwko takiemu rodzajowi sztuki, mimo iż nie koniecznie podobają mi się te rysunki. Szkoda tylko, że ludzie zajmujący się graffiti , mają problemy ze znalezieniem miejsc na swoje rysunki, tak aby było to w pełni legalne. Stąd właśnie często możemy spotkać ich dzieła na ścianach bloków czy wagonach pociągów.
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2600
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2008-11-21, 14:43   

Mag_Droon napisał/a:
Zawsze wandalizm jesli nie ma zgody administratora budynku. Nawet jesli jest na poziomie sztuki - to tak jakby ktos bez pytania byle przechodniowi na ulicy zrobil na czole tattoo - bo akurat ma taki kaprys.
Dokładnie. Niezależnie od tego, czy jest to sztuka czy nie - moim zdaniem nie wolno robić czegoś takiego na czyjejś własności albo na własności publicznej bez pozwolenia osoby odpowiedzialnej. Bo jest to wandalizm, niezależnie od walorów artystycznych. Tak samo, jak nie życzę sobie, żeby mój sąsiad grał głośno na saksofonie za ścianą, choćby był pierwszym wirtuozem w Polsce. Bo to jest mój dom i ja decyduję z jaką sztuką chcę w nim obcować. Podobnie ze ścianami i grafitti - to miasto lub właściciel budynku decyduje, czy chce, żeby zdobiła go jakaś sztuka, czy nie.

Mogget napisał/a:
Szkoda tylko, że ludzie zajmujący się graffiti , mają problemy ze znalezieniem miejsc na swoje rysunki, tak aby było to w pełni legalne. Stąd właśnie często możemy spotkać ich dzieła na ścianach bloków czy wagonach pociągów.
Zgadzam się, że niewiele jest miejsc na to przeznaczonych (najlepszy przykład świetnego graffiti widziałem kiedyś na wagonie pociągu wjeżdżającego na dworzec PKP w Szczecinie). O wiele częściej, rzekłbym wręcz nagminnie spotykam się jednak z tymi negatywnymi przejawami sprayu na ścianach. Wszystkie HWDP oraz inne bazgroły są po prostu smutne i moim zdaniem szczeniackie, choć nie należy zapominać, że mazaje mają długą historię. Mazano na ścianach domów w starożytnym Rzymie, gdzie umieszczano seksualne rysunki i niewybredne teksty o senatorach lub rządzącym cesarzu, lub choćby w starożytnym Egipcie, gdzie wyzywano kapłanów od niewyżytych krokodyli :mrgreen:
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
KreoL 

Posty: 430
Wysłany: 2008-11-21, 14:53   

W niektórych miastach są specjalne ściany wydzielone dla graficiarzy gdzie mogą wyżyć się artystycznie, jednak jest ich bardzo niewiele :(
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2600
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2008-11-21, 15:03   

KreoL napisał/a:
W niektórych miastach są specjalne ściany wydzielone dla graficiarzy gdzie mogą wyżyć się artystycznie, jednak jest ich bardzo niewiele :(
Ja wręcz znam dwa przypadki, kiedy to grafficiarzom zapłacono za to, aby się wyżyli artystycznie. W Świnoujściu właściciel baru zafundował chłopakom farby i pozwolił "przyozdobić" wnętrze baru efektownym graffiti związanym z piłką nożną i piwem. Efekt był oszałamiający. Podobne zjawisko widziałem w Koszalinie, gdzie właścicielka kiosku z gazetami też zafundowała grafficiarzom farby i chłopaki obok witryny namalowali w wielu kolorach "coś" i nawet przedstawiciele starszego pokolenia kiwali z uznaniem głowami. Właścicielka stała obok podczas pracy twórczej i wesoło żartowała z tworzącymi chłopakami. Aż miło było popatrzeć :)
Podani przeze mnie właściciele się zgodzili, chłopaki dali upust swoim artystycznym potrzebom i jest w porządku. Ale jeśli ktoś na ścianie trybunału, na rynku starego miasta maluje mi koło drzwi do trasy podziemnej jakiś bohomaz i właściciel musi potem dzwonić i kombinować kto ma to usunąć, to najchętniej kazałbym takiemu "Tfurcy" czyścić to samemu ;)
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
Tigi 
aut Tigris aut nihil


Posty: 13
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-11-22, 10:53   

w Krakowie jest kilka miejsc, gdzie można zobaczyć naprawdę piękne graffiti. nie wiem, czy wszystkie te miejsca były legalnie udostępnione, ale efekt jest całkiem ładny.

i jeszcze dwa przykłady - dyrektor mojego LO zorganizował pomalowanie korytarza do szatni właśnie w wersji graffiti - i przyznam, że kiedy zobaczyłam pierwszy raz efekt, aż westchnęłam z podziwu.

drugi przykład - jakiś dom handlowy w Świątnikach Górnych. niby nic, bo z tego co pamiętam tylko nazwa sklepu, ale pięknie, na całą ścianę, fikuśnymi literami, robi bardzo przyjemne wrażenie.

a tak nieco obok tematu - całym sercem jestem za tym, żeby w miastach były miejsca, gdzie młodzi ludzie mogą tworzyć taką sztukę. przecież jest mnóstwo starych murów, mnóstwo miejsc, gdzie jeśli ktoś traktuje to poważnie i stara się stworzyć coś estetycznego, miałby ku temu okazję. a miasto zyskałoby na wyglądzie.
_________________
'(...)One can't believe impossible things.'
'I dare say you haven't had much practice, said the Queen. When I was your age, I always did it for half an hour a day. Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.'
 
 
Regissa 
wredna wiedźma


Posty: 578
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-11-22, 16:30   

W Krakowie to nawet jest "nowa świecka tradycja" czcić różne jubileusze "machnięciem" jakiegoś graffiti na murze (całkowicie legalnie i za całkiem niezłą kasę). W ubiegłym roku 750-lecie lokacji zostało uczczone dziejami Krakowa w rysunku na betonowej skarpie przy jednej z najbardziej ruchliwych ulic :-> W tym roku Viktoria Wiedeńska została "namaziana" na wiadukcie kolejowym w mało dostępnym dla pieszych miejscu. Ale dla desperatów wszystko jest możliwe :mrgreen: Efekty są całkiem miłe, jak już się zdoła do nich dotrzeć...
_________________
Paskudny otacza nas świat. Ale to nie powód, byśmy wszyscy paskudnieli. Yurga z Zarzecza
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2600
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2008-11-22, 16:55   

Jakiś czas temu widziałem w TV graffiti z podobizną ukrzyżowanego Chrystusa. Została przestawiona ze wszystkimi detalami, w sposób tak sugestywny, że naprawdę chciało się na nią patrzeć i wręcz skłaniałaby do refleksji, gdyby nie jeden mały szkopuł. Graffiti zostało umieszczone na wyszczerbionym murze będącym sporym fragmentem starej ściany przedwojennej niemieckiej elektrowni czy też fabryki, o której wszyscy zapomnieli...
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
Tigi 
aut Tigris aut nihil


Posty: 13
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-11-22, 17:30   

jest jeszcze w Krakowie Smok Wawelski, w którego są wkomponowane miejskie budynki na murze na Bulwarach Wiślanych naprzeciwko Skałki <no, może troszkę dalej>
_________________
'(...)One can't believe impossible things.'
'I dare say you haven't had much practice, said the Queen. When I was your age, I always did it for half an hour a day. Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.'
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-11-22, 19:51   

Jeżeli graffiti to graffiti, a nie bzdurne pomazańce to jak najbardziej można to nazwać pewnego rodzaju sztuka nowoczesną ;)

W Łodzi już kilka razy organizowano 'akcje' czy festiwale graffiti. Malowany był mur wokoło ZOO, duża gładka ściana przy dworcu Łódź-Kaliska. Planowano także wstawić na jednym rynku wielki blok do malowania ale w końcu z tego zrezygnowano.
Także na jednej z płaskich ścian kamienicy przy Piotrkowskiej znajduje się największe graffiti w Polsce (a ktoś przebąkiwał, że i w Europie ale jakoś nie jestem pewna o.o).
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Wulf 
wilczy błazen


Posty: 1381
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-11-22, 20:31   

Martinus Jachus napisał/a:
Tak samo, jak nie życzę sobie, żeby mój sąsiad grał głośno na saksofonie za ścianą, choćby był pierwszym wirtuozem w Polsce. Bo to jest mój dom i ja decyduję z jaką sztuką chcę w nim obcować
A co ma powiedzieć Twój sąsiad? Przecież on jest w swoim domu i to on powinien decydować z jaką sztuka chce obcować :)
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2600
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2008-11-22, 20:38   

Wulf napisał/a:
A co ma powiedzieć Twój sąsiad? Przecież on jest w swoim domu i to on powinien decydować z jaką sztuka chce obcować :)
Jeżeli chce obcować ze sztuką, to niech to robi w taki sposób, aby nie narzucać tej sztuki sąsiadom i innym mieszkańcom. W tym celu powinien zrobić wszystko, aby temu zapobiec, np. wyciszyć ściany ;) "Wolność Tomku w swoim domku" ma swoje granice.
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
Wulf 
wilczy błazen


Posty: 1381
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-11-22, 20:45   

Martinus Jachus napisał/a:
W tym celu powinien zrobić wszystko, aby temu zapobiec, np. wyciszyć ściany
A dlaczego on, a nie Ty? Przecież to Ty nie chcesz go słuchać. A skoro Ty nie chcesz go słuchać, to sobie sam zrób dźwiękoszczelne ściany. Bo to Twój problem, nie jego ;)
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2600
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2008-11-22, 20:53   

Wulf napisał/a:
A dlaczego on, a nie Ty? Przecież to Ty nie chcesz go słuchać. A skoro Ty nie chcesz go słuchać, to sobie sam zrób dźwiękoszczelne ściany. Bo to Twój problem, nie jego ;)
Wulfi, kto jak kto, ale akurat ty powinieneś wiedzieć dlaczego ;)
art. 51 § 1 kodeksu wykroczeń mówi, że "kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny."

A tak w ogóle, to :offtop:
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
Wulf 
wilczy błazen


Posty: 1381
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-11-22, 21:03   

1) Kodeks Wykroczeń to w zasadzie zbiór przepisów często martwych. O wartości w sporej mierze historycznej :)
2) Czy ja wiem czy offtopic? Chodzi o granice swobody ekspresji artystycznej. O to kiedy sztuka ma ustąpić spokojowi etc. W wypadku graffiti jest podobnie. Jeśli ktoś zamalowuje nieużywana i wręcz zaniedbaną ścianę i tworzy na niej dzieło sztuki, to chyba nie jest do końca tak, że to jest wandalizm. Bo co innego pobazgrać komuś ścianę domu, a co innego pobazgrać jakąś ruinę.
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2600
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2008-11-22, 21:14   

Wulf napisał/a:
1) Kodeks Wykroczeń to w zasadzie zbiór przepisów często martwych. O wartości w sporej mierze historycznej :)
Wiesz, sądy grodzkie działają, więc chyba te przepisy nie są tak martwe jak się zdaje.

Wulf napisał/a:
Jeśli ktoś zamalowuje nieużywana i wręcz zaniedbaną ścianę i tworzy na niej dzieło sztuki, to chyba nie jest do końca tak, że to jest wandalizm. Bo co innego pobazgrać komuś ścianę domu, a co innego pobazgrać jakąś ruinę.
Zgoda, ale sztuka nie może być samowolnie, bez pozwolenia stosowana na budynkach czy ścianach, które nie są własnością malującego.
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
Wulf 
wilczy błazen


Posty: 1381
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-11-22, 21:24   

Martinus Jachus napisał/a:
Wiesz, sądy grodzkie działają, więc chyba te przepisy nie są tak martwe jak się zdaje.
pewnie, że działają. Bo sprawy z drogówki tam trafiają. Ale powiedzmy sobie szczerze - jakby KW nie było... pewnie nikt by się nawet nie kapnął :D
Martinus Jachus napisał/a:
Zgoda, ale sztuka nie może być samowolnie, bez pozwolenia stosowana na budynkach czy ścianach, które nie są własnością malującego.
Ale tu jest zgoda. Bo skoro budujący o ścianę nie dba, to np zgadza sie by rosły na niej chwasty, albo, żeby mu tynk odpadał. Zgadza się by ze ścianą działo się "co bądź". A, że akurat "co bądź" czasem oznacza sztukę... ot zrządzenie losu ;)
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2008-11-22, 21:30   

Martinus Jachus napisał/a:
Zgoda, ale sztuka nie może być samowolnie, bez pozwolenia stosowana na budynkach czy ścianach, które nie są własnością malującego.

Oczywiście super by było jakby pojawiło się wiele miejsc do malowania, ale nie ma co liczyć na przychylność ludzi, więc maluje się w różnych miejscach, oczywiście nie na muzeach czy urzędach (przynajmniej ludzie których znam). Pewnie, możemy to zawsze podciągać pod wandalizm, ale szkodliwość jest bez porównania mniejsza (wyłącznie estetyka) od typowego wandalizmu jak wybijanie okien, demolowanie znaków, przystanków, witryn sklepowych etc.
Ja wolałbym zamiast pustych ścian widzieć dobre graffiti, choć nie jest to sztuka, która do mnie przemawia. Wolę jednak kolorowe ulice, niż socjalistyczno-szaro-bure. No i na już zamalowanych ścianach nie pojawią się wdzięczne malunki w rodzaju "Gieksa ch..." czy "Jude raus". Zresztą takie "malowidła" pojawiły się w ostatnich w przejściu podziemnym pod dworcem w Mysłowicach, a gdyby na tych kilkudziesięciu metrach było już normalne ścienne malowidło to nic więcej by się nie pojawiło. A tak pewnie przez 10 lat nikt tego nie zamaluje.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
AlmightySteward 


Posty: 2
Wysłany: 2009-01-17, 11:21   

Mam wrażenie, że nie do końca wiecie o czym rozmawiacie. Graffiti to nie wątpliwie sztuka, osobiście podziwiam prawdziwych writerów, sam od czasu do czasu przywdziewam czarny stój, wkładam do torby kilka puszek farby. Jednak nie uważam się za wandala, co więcej sprawianie, że szare, nijakie ściany nabierają wyrazu i koloru jest czynem pro-społecznym;] Jak chodzi o ściany do malowania... pewnie zostałyby zamalowane tagami, więc najlepszym rozwiązaniem jest festiwal, a takich w Polsce jest baaaardzooo mało. Poza tym to w najmniejszym stopniu nie zniwelowało by niszczenia naszych ukochanych miast. W graffiti liczą się też, a może nawet przede wszystkim emocje. Nie koniecznie te, związane z samym dziełem, ale także te dość "namacalne" np. wypatrywanie zagrożenia w postaci małych niebieskich punktów na betonowym horyzoncie, czy tez późniejsze uciekanie przed tymi punkcikami...
_________________
To nieprzyjemne patrzeć w lustro. Nic tam nie ma.
 
 
Jaskier 


Posty: 651
Wysłany: 2009-01-18, 17:32   

W pełni rozumiem i z całego serca popieram dzialania graficiarzy dla których malowanie jest częścią życia, którzy posiadaja prawdziwy talent . Nie toleruje natomiast i posuwam się nawet przy ocenie takich delikwentów do terminu wandalizm, wyraźnie nie posiadających potencjału artystycznego, chcących jedynie napisać coś na murze, zazwyczaj jest to wulgaryzm, albo całkowicie niedorzeczne napisy , nazwy klubow piłkarskich itp.

AlmightySteward napisał/a:
W graffiti liczą się też, a może nawet przede wszystkim emocje.


Naturalnie kazdy człowiek w swoim zyciu ma do przekazania jakieś emocje, każdy mógłby wziąć puszke farby w dłoń i nabazgrać coś na pierwszym lepszym murze czy wagonie kolejowym. Dokładnie takie poczynania potępiam , jestem przeciwko beznadziejnym bezpłciowym napisom które pewnie nawet nie zasługują na miano graffiti , ale jednak są i bez wątpienia niektóre treści przekazywane przez tego typu napisy, są wyraźnym dowodem na to że człowieka który je tworzył przepełniały emocje, może nawet agresja ,niestety najwyraźniej nie starał się zbytnio przy wykonaniu tego napisu.
Jeżeli masz do tego talent tworzysz coś w ładnej oprawie graficznej wkładając w to swoje emocje jestem za.
Zdarzyło mi się nawet kilkakrotnie przystanąć w mieście przed jakims murem żeyby zobaczyć dokładnie dzieło graficiarzy.
_________________
''Imagination will often carry us to worlds that never were. But without it we go nowhere''
 
 
dream92 
The Bohemian

Posty: 127
Skąd: Chojnów
Wysłany: 2009-06-30, 18:53   

Jaskier napisał/a:
W pełni rozumiem i z całego serca popieram dzialania graficiarzy dla których malowanie jest częścią życia, którzy posiadaja prawdziwy talent . Nie toleruje natomiast i posuwam się nawet przy ocenie takich delikwentów do terminu wandalizm, wyraźnie nie posiadających potencjału artystycznego, chcących jedynie napisać coś na murze, zazwyczaj jest to wulgaryzm, albo całkowicie niedorzeczne napisy , nazwy klubow piłkarskich itp.

Całkowicie to popieram, jednak ciężko byłoby wyplenić tą zarazę. Trudno byłoby oczekiwać, ze każdy true writer /i wandal/ będzie zdawał protokół z tego, co dopiero zamierza zmalować. Dobrze by było jednak wymyślić jakiś sposób karania podobnego wandalizmu, bo od tych nonsensownych napisów robi mi się czasem niedobrze.

Napis na jednym z bloków w mojej miejscowości: "Sowa! Wiem, że lizałeś się z Kaziem ubiegłego lata". :badgrin:
 
 
LordMarc 


Posty: 19
Skąd: sie biorą dzieci
Wysłany: 2009-06-30, 22:28   

dream92 napisał/a:
Jaskier napisał/a:
W pełni rozumiem i z całego serca popieram dzialania graficiarzy dla których malowanie jest częścią życia, którzy posiadaja prawdziwy talent . Nie toleruje natomiast i posuwam się nawet przy ocenie takich delikwentów do terminu wandalizm, wyraźnie nie posiadających potencjału artystycznego, chcących jedynie napisać coś na murze, zazwyczaj jest to wulgaryzm, albo całkowicie niedorzeczne napisy , nazwy klubow piłkarskich itp.

Całkowicie to popieram, jednak ciężko byłoby wyplenić tą zarazę. Trudno byłoby oczekiwać, ze każdy true writer /i wandal/ będzie zdawał protokół z tego, co dopiero zamierza zmalować. Dobrze by było jednak wymyślić jakiś sposób karania podobnego wandalizmu, bo od tych nonsensownych napisów robi mi się czasem niedobrze.

Napis na jednym z bloków w mojej miejscowości: "Sowa! Wiem, że lizałeś się z Kaziem ubiegłego lata". :badgrin:



Również jestem za, znam kilka osób które nawet wynajmuje graficiarzy do ozdabiania terenów wokół swych firm :)
Graficiarze upiększają naszą Polskę która wieję nędza, weźmy np nasze PKP, pomalowane pociągi regionalne wyglądają o 50% lepiej niż z swoimi komunistycznymi kolorami...
Graficiarzą tak, beztalenciu (wandalizmowi) niet
_________________
Przygody Marcomusa w trakcie tworzenia...
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2009-06-30, 22:32   

Ale nie ma znaczenia co się maluje. Wandalizm to wandalizm Gdyby monet malował na pociągu PKP był by wandalem i tyle. Nie ma usprawiedliwienia dla niszczenia cudzej własności
_________________
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16963
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-07-01, 01:01   

Toudisław napisał/a:
Ale nie ma znaczenia co się maluje. Wandalizm to wandalizm Gdyby monet malował na pociągu PKP był by wandalem i tyle. Nie ma usprawiedliwienia dla niszczenia cudzej własności

Wiesz, co innego gdy robią to za pozwoleniem. W moim rodzinnym mieście jest takie przejście schodami pod kamienicą łączącą rynek z ścieżką na szpital. Dość ważna dla mnie trasa bo zawsze tamtędy idę pić do parku :P Miasto zezwoliło graficiarzom na pomalowanie tego przejścia, które zawsze było szare i smutne. Chłopakom nieźle to wyszło. Potem przyszły jakieś ciule i dorobiły notatki ;/
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2009-07-01, 05:05   

Spellsinger napisał/a:
Wiesz, co innego gdy robią to za pozwoleniem

To oczywiste. Ale najczęściej dzieje się to bez pozwolenia
_________________
 
 
Caesar 
Batman


Posty: 119
Wysłany: 2009-08-23, 14:55   

Trudno mi znaleść środek pomiędzy szacunkiem dla czyjejś własności, a żywym zainteresowaniem graffiti.
Generalnie graffiti jest zarówno sztuką jak i zwykłym wandalizmem - to się nie wyklucza. Jakby Monet malował na pociągu PKP to byłby wandalem, jasne, ale również artystą, prawda? Bo jeżeli brak szacunku do czegokolwiek (w tym przypadku do własności) wyklucza człowieka automatycznie jako artystę, to chyba raczej nie mamy czego szukać w świecie sztuki, bo od razu zabrakłoby nam przedmiotów zainteresowania.
Ja bym się nie obraził, jeżeli coś takiego [1] pojawiło się na ścianie mojego domu. Ale domyślam się, że nie każdy byłby zachwycony.
_________________
"Nieszczęścia innych są nam obojętne, chyba że sprawiają nam przyjemność" Jules Renard
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2009-08-23, 19:10   

Caesar napisał/a:
Ja bym się nie obraził, jeżeli coś takiego [1] pojawiło się na ścianie mojego domu. Ale domyślam się, że nie każdy byłby zachwycony.

Myślę, że osoby starsze mogły by nie docenić sztuki nowoczesnej. Wiadomo, lepsze to niż jakiś podpis, bo takie graffiti coś wyraża oprócz pustego zaznaczenia swojej obecności. Mnie się podoba, ale uznałabym coś takiego na: ogrodzeniu, szarych ścianach dworców, miejscach o nowoczesnej stylistyce, a nie na np bloku, co zaburzało by spokojna estetykę, która jest neutralna dla licznych mieszkańców o różnych gustach ;) .
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2009-08-23, 21:20   

Tanit napisał/a:
Myślę, że osoby starsze mogły by nie docenić sztuki nowoczesnej.

A a prymitywni wandale nie uznają własności ( no chyba że to ich własność ) nie uszanują też czyjegoś poczucia estetyki ( chyba że to ich poczucie ) Nie tylko osoby starsze niechciał by w nocy an ich domu pojawił się taki maszkaron. Tanit, kim jesteś by w Ex Katedra wypowiadać się o tym co powinno się podobać. Może dla niektórych sztuka nowoczesna nie jest sztuką. Graffiti to jakiś nurt w malarstwie ale tylko gdy jest wykonywany na ścienia na której wolno to robić. Granica między arcydziełem a arcygniotem jest cienka i subiektywna. Pomyślałaś, ze te starsze osoby mają więcej doświadczenia i wyczucia niż ty i nie zachwycą się byle czym ? Może Graffiti za bardzo kojarzy im się z Soc realizmem ?
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,38 sekundy. Zapytań do SQL: 13