Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Alastair Reynolds
Autor Wiadomość
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-12-29, 01:07   Alastair Reynolds

Alastair Reynolds - pisarz gatunku fantastyki naukowej urodzony w Walii w 1966.

Jest doktorem astronomii. Przez wiele lat pracował w Europejskim Ośrodku Badań Kosmicznych w Holandii jako astrofizyk. Jego dorobek pisarski jest połączeniem solidnej wiedzy astronomicznej i talentu pisarskiego. Zalicza się go do nurtu hard SF. Autor bardzo ceni sobie twórczość J. Carrolla i S. Kinga, i te właśnie fascynacje kryminałem i powieścią sensacyjną dają się zauważyć w twórczości Reynoldsa. Jest laureatem nagrody Brytyjskiego Stowarzyszenia Pisarzy SF za najlepszą powieść 2001 roku Chasm City.

Alastair Reynolds, konkurent dla Stephena Baxtera i Petera F. Hamiltona na polu brytyjskiej SF, wnosi do swojej twórczości wiedzę astronomiczną. Ma doktorat z astronomii, doświadczenie jako astrofizyk, zdobyte podczas kilkuletniej pracy w Europejskiej Agencji Badań Kosmicznych w Holandii. Podczas ostatnich dziesięciu lat Reynolds opublikował wiele opowiadań SF, z których na szczególną uwagę zasługuje A Spy in Europa (1997) oraz Galactic North (1999), oba opublikowane w Interzone, również The Great Wall of Mars(2000, w Spectrum SF). Wszystkie dzieją się w powstającej przyszłości.

Przestrzeń objawienia jest pierwszą powieścią Reynoldsa, jedną z licznych tomów, która w zamierzeniu jest rozwinięciem wątku z A Spy in Europa do rozmiaru epickiej powieści. Przestrzeń objawienia była nominowana w 2000 roku do nagrody Stowarzyszenia Brytyjskich Pisarzy SF. Migotliwa wstęga [Chasm City –oryg.] jest tego kontynuacją.

W Polsce Migotliwa wstęga została wydana w dwóch tomach w 2003. W 2004 roku zostanie wydana Arka Odkupienia– najnowsza powieść rozgrywająca się w universum Przestrzeni objawienia wyd. 2002r.




* Arka odkupienia
* Migotliwa wstęga
* Przestrzeń objawienia

# Absolution Gap. London: Gollancz, 2003.
# The Prefect. London: Gollancz, 2007,



OPOWIADANIA:
Nunivak Snowflakes. 1990.
Dilation Sleep. 1990.
Enola. 1991.
Digital to Analogue. 1992.
Byrd Land Six. 1995.
Spirey and the Queen. 1996.
A Spy in Europa. 1997.
On the Oodnadatta. 1998.
Stroboscopic. 1998.
Galactic North. 1999.
Angels of Ashes. 1999.
Viper. 1999.
Great Wall of Mars. 2000.
Merlin's Gun. 2000.
Hideaway. 2000.
Glacial. 2001.
Fresco. 2001
Diamond Dogs. 2001.
The Real Story. 2002.
Turquoise Days. 2002.
Emmissary. 2003
_________________
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17993
Wysłany: 2008-12-29, 08:38   

Jeden z pisarzy z mojej prywatnej czołówki. Choć początkowo, przy czytaniu Przestrzeni Objawienia, przeszkadzał mi jego przyciężkawy styl - to potem się wciągnąłem. CHASM CITY, czyli po polsku MIGOTLIWA WSTĘGA jest rewelacyjną powieścią, już ze 3 razy ją czytałem. Świetna, niepokojący klimat, ciekawa zagadka. Dzieje się tak naprawdę trochę na boku głównego nurtu cyklu, ale ma z nim bardzo dużo wspólnego. I to na płaszczyźnie każdego wątku, który jest rozwijany w powieści.

Arka Odkupienia "wraca" już do głównego nurtu i czekam z niecierpliwością na kolejną ARKĘ... Trzymam mocno kciuki, aby MAG wydał...

Szkoda że Reynolds jest w Polsce mało znany. Ale to norma: zły pieniądz (Weber i jego klony) wypiera lepszy (Reynoldsa i Hamiltona).

Zarówno Reynolds i Hamilton różnią się pod wieloma względami. U Reynoldsa wszechświat to zimne, mroczne miejsce, w którym coś się czai. Podróże kosmiczne trwają latami i w związku z tym fabuła rozpięta jest na lata. U Hamiltona kosmos tętni życiem, skacze się po nim jak za sprawą pstryknięcia palcami. Obydwaj nie stronią od elementów science - ale podane są one w lekkostrawnej wersji (to nie taki hard jak u Egana przykładowo) i stanowią ciekawe tło akcji, a nie są celem samym w sobie. Co czyni tych autorów bardziej dostepnymi dla szerszego grona czytelników.

Czytać Reynoldsa i Hamiltona zamiast cieci pokroju Webera i tym podobnych!
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-12-29, 15:47   

Romulus napisał/a:
Choć początkowo, przy czytaniu Przestrzeni Objawienia, przeszkadzał mi jego przyciężkawy styl

A mnie właśnie nie. Faktycznie czytało mi się ciężko ale jednocześnie bardzo przyjemnie. To naprawdę dobra lektura. Własniewnie nie było wiadomo co będzie na następnej. Ta książka wielokrotnie mnie już zaskakiwała. Ilość wątków i ciekawych postaci to następna wilka Zaleta. Za jakiś czas biorę się za Tom 2 :)
_________________
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12121
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2008-12-29, 19:46   

Mój pierwszy kontakt bliskiego stopnia z "Przestrzenią objawienia" zakończył się niepowodzeniem ze względu na nieco "toporny" styl Reynoldsa. Z drugiej strony podobał mi się klimat i widać było spory potencjał, dlatego zrobię "drugie podejście".
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6798
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2009-07-26, 17:18   

Coś o Reynoldsie. Niestety, niezbyt wiele ciekawych informacji. Ale może ktoś chce przeczytać i będzie bardziej usatysfakcjonowany niż ja?

Swoją drogą, muszę w końcu zapoznać się z powieściami Reynoldsa, bo opowiadanie z Kroków w nieznane 2008 spodobało mi się.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
  
 
 
Shadowmage 


Posty: 3154
Skąd: Wawa
Wysłany: 2009-07-26, 17:36   

Informacja ta już jakiś czas temu wisiała na stronach Locusa. Śmieszne, że u nas autor jest deficytowy, a na Zachodzie ma takie kontrakty :)
_________________
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17993
Wysłany: 2009-07-26, 17:44   

Czytałem o tych powieściach na jego stronie także, ale nie miałem pojęcia, że dostał tyle kasy. I bardzo dobrze. Doskonała fantastyka. I właśnie: szkoda, że w Polsce całkowicie nie doceniana. Ale o tym było już wyżej, nie ma co się powtarzać, bo zacznę się mazgaić...
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6798
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2009-07-26, 18:53   

Ciekawi mnie tylko czy wytrzyma tempo. Książka rocznie. I tak przez dziesięć lat.
Ale sukcesu należy mu pogratulować. W końcu, gdyby jego powieści nie miały czytelników, nikt by mu takiej kasy nie zaproponował.

Swoją drogą, szkoda również innych brytyjskich autorów wspomnianych w tym czymś (artykuł to za duże słowo jak na to), mianowicie Banksa i McAuleya. W Polsce ich serie zostały porzucone, a na zachodzie wciąż wydają nowe książki.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Kennedy 
Sepulka


Posty: 601
Skąd: Chasm City
Wysłany: 2009-11-20, 09:49   

Za mną Przestrzeń objawienia
Robi wrażenie. Robi DUŻE wrażenie, naprawdę świetna powieść. Jest logicznie skonstruowany świat (astronomiczne wykształcenie Reynoldsa jest nie bez wpływu na wygląd realiów Przestrzeni, wszystko się ładnie trzyma kupy i nie brzmi zbyt naciąganie). Jest wciągająca fabuła - elementy kryminalne, jeśli to tak można nazwać, sprawiają, że cięzko się oderwać, no i mamy sporo zwrotów akcji. Toudi trafił w sedno, pisząc, że nie wiadomo, czego się na następnej stronie spodziewać. Reynolds wolno odsłania karty, a także stosuje zabieg nie ujawniania wszystkiego przed czytelnikiem - tzn. bohaterowie coś wiedzą, ale czytelnik nie - co dodatkowo nakręca do dalszego czytania. Wreszcie ogólny klimat, który budzi u mnie silne skojarzenia z serią filmową Alien. A także z Odyseją kosmiczną Clarke'a. Ogólnie cud i miód.
Główny minus? Język. Przyciężkawy, zgoda. Można się do niego przyzwyczaić i nie przeszkadza, ale ogólnie jest trochę topornie,zwłaszcza na początku, zanim czytelnik wczuje się w realia. Jednak jak już się wystartuje i fabuła zaczyna się krystalizować, to problem znika.

Teraz chwila przerwy, żeby ochłonąć, a za kilka dni wystartuję z Migotliwą wstęga. A potemArka odkupienia. Wprawdzie wolałbym ją najpierw kupić, a potem przeczytać, ale że nie mam kasy, ale za to moge ją wypożyczyć z biblioteki, to załatwię sprawę w odwrotnej kolejności.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17993
Wysłany: 2009-11-20, 10:12   

Bardzo się cieszę, że ci się podobało. Wciskam Reynoldsa każdemu, kto zapyta o dobrą powieść sci-fi. :)

W "Migotliwej Wstędze" jest już lepszy styl i powieść jest naprawdę znakomita i zaskakująca, przy tym mnóstwo pomysłów i wątków, ktore nieoczekiwanie się splatają ze sobą. Jest trochę inna od "Przestrzeni...", ale to nie zarzut. Widać też, że Reynolds rozwija się jako pisarz.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
grubshy 
Chlod Mego Serca


Posty: 207
Skąd: Ja tutejszy...
Wysłany: 2009-11-20, 10:20   

Ale 'MW'' to czesciowe odejscie od konwencji hard SF na rzecz czy ja wiem...? Kryminalu? Nie to, ze czyta sie to jakos strasznie zle, ale to juz nie to...
Na szczescie, to wszystko wroci w 'Arce odkupienia' (i mam nadzieje, ze dlugo oczekiwanym 'Absolution Gap')
_________________
We are the Dwarfs. You will be decapitated. Resistance is futile.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12121
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2009-11-20, 17:26   

Kennedy napisał/a:
Główny minus? Język. Przyciężkawy, zgoda. Można się do niego przyzwyczaić i nie przeszkadza, ale ogólnie jest trochę topornie,zwłaszcza na początku, (...)



Otóż to. Właśnie z tego powodu dwukrotnie spaliłem podejście do "Przestrzeni objawienia". Literki mi się nie układały w gładki wzór. ;)
 
 
AdamB 


Posty: 815
Skąd: Pandora
Wysłany: 2009-11-20, 17:53   

Romulus napisał/a:
Wciskam Reynoldsa każdemu, kto zapyta o dobrą powieść sci-fi. :)


To są jeszcze miłośnicy fantastyki, którzy nie czytali Reynoldsa? :)
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3644
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2009-11-20, 18:37   

Kennedy napisał/a:
Wreszcie ogólny klimat, który budzi u mnie silne skojarzenia z serią filmową Alien.


O coś jest na rzeczy, chwilami też miałem takie skojarzenia. Nawet sobie pooglądałem trochę Obcych.
Jak pisałem w innym wątku ja także świeżo jestem po Reynoldsie i tłukę głową w ścianę, że tego wcześniej nie czytałem. I wszystko mi się w tej powieści podobało, styl także, nie wiem co tak narzekacie, świecie wpasowywał się styl w klimat opowieści, nie przeszkadzał mi nic a nic.
W oczekiwaniu na kolejne tomy, które już do mnie z Allegro jadą po łyknięciu "Czarnych oceanów" zamierzam spróbować się z Hamiltonem i jego "Dysfunkcją rzeczywistości". I tu moje pytanie jak się to prezentuje w porównaniu do "Przestrzeni objawienia"? Nie chcę się jakoś negatywnie nastawić.

A co do Reynoldsa to zwróciłem też uwagę podczas czytania, że o wiele więcej niż zazwyczaj w powieściach sf mamy tutaj postaci kobiecych. Właściwie poza archeologiem to one rozdają wszystkie karty.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
grubshy 
Chlod Mego Serca


Posty: 207
Skąd: Ja tutejszy...
Wysłany: 2009-11-20, 18:50   

Hamilton ma zdaje sie swoj topic.
Ogolnie jest czesciej chwalony - ale ja jakos nie moglem sie przebic przez 2. czesc pierwszego tomu zatem je oddalem.
_________________
We are the Dwarfs. You will be decapitated. Resistance is futile.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6265
Skąd: Piła
Wysłany: 2009-11-20, 19:07   

Cytat:
To są jeszcze miłośnicy fantastyki, którzy nie czytali Reynoldsa? :)

Obecny :P
Na usprawiedliwienie dodam, że szukałem po bibliotekach i nie mają :D
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17993
Wysłany: 2009-11-20, 20:20   

Tomasz napisał/a:
W oczekiwaniu na kolejne tomy, które już do mnie z Allegro jadą po łyknięciu "Czarnych oceanów" zamierzam spróbować się z Hamiltonem i jego "Dysfunkcją rzeczywistości". I tu moje pytanie jak się to prezentuje w porównaniu do "Przestrzeni objawienia"? Nie chcę się jakoś negatywnie nastawić.

Hamilton jest bardziej... rozrywkowy, pisze sprawniej. Nazwanie twórczości Reynoldsa space operą to policzek. Bardziej pasuje to do Hamiltona. Rozmach ma iście operowy (co czasami rzutuje na jakość) i zakończenie Nagiego Boga było zbyt szybkie i rozczarowujące (operowe :) ). Ale też warto przeczytać. Bardzo wciąga zakresem akcji, mrowiem bohaterów i wątków.

Reynolds mniej komercyjny, ale za to ma lepszy klimat. Uwielbiam ten zimny i mroczny kosmos (klimat z horroru - rzeczywiście ten "Alien" pasuje na porównanie, ale nie dosłownie), niespieszną akcję i pomysły, którymi można się podelektować. W Migotliwej Wstędze rzeczywiście jest więcej kryminału, ale też są bardzo silne i nieoczekiwane akcenty, które łączą się trochę z głównym wątkiem "Przestrzeni...". I mają wpływ także na akcję w "Arce Odkupienia".

Tomasz napisał/a:
A co do Reynoldsa to zwróciłem też uwagę podczas czytania, że o wiele więcej niż zazwyczaj w powieściach sf mamy tutaj postaci kobiecych. Właściwie poza archeologiem to one rozdają wszystkie karty.

Ha, nie zwróciłem uwagi. Ale rzeczywiście tak jest. W "Migotliwej Wstędze" - aby za bardzo nie spoilerować - "rządzą" mężczyźni. Ale kobiety z "Przestrzeni..." powrócą w "Arce...". I chyba dalej będą dominować.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
kurrrak 


Posty: 258
Skąd: Białystok
Wysłany: 2009-11-26, 14:39   

Cześć.
Ja również jestem jednym z fanów tego autora. Jak do tej pory przeczytałem (mniej więcej w tej kolejności):
- Przestrzeń Objawienia,
- Migotliwa Wstęga,
- Arka odkupienia,
- Absolution Gap,
- Galactic North,
- Diamond Dogs, Turquoise Days,
- The Six Directions of Space,
- Pushing Ice,
- The Prefect,
- House of Suns,
edit2010:
- Deep Navigation,
- Zima Blue.
W kolejce czekają Century Rain i Terminal World.
/edit2010

Osobiście nie mam nic przeciwko nazywaniu dzieł Reynoldsa Space Operą, chociaż, jak ktoś słusznie zauważył, brak tam raczej cech opery mydlanej ;) . To co mnie chwyciło i nie puszcza do dziś, odkąd przebrnąłem przez Przestrzeń Objawienia, to klimat jego powieści. Za granicą mówią na to "sense of wonder".

Można na siłę zarzucić Reynoldsowi sporo, np. płytkie postacie (z czym się nie zgadzam), ciężki początek (prawda jedynie w przypadku Przestrzeni Objawienia), kilka logicznych niedociągnięć, ale wszystko jest rekompensowane przez genialne pomysły i "wizuale" :-) . Kilka firmowych chwytów Reynoldsa da się zauważyć prawie w każdej powieści i opowiadaniu, a mianowicie chodzi o zwroty akcji, w których jakaś osoba okazuje się być kimś innym, ale to również jest do zniesienia. Dodam jeszcze, że to chyba jedyny autor jakiego znam, którego czyta się lepiej w oryginale.

Co do Hamiltona, to dopiero zacząłem czytać Dysfunkcję Rzeczywistości i wydaje się być bardziej przystępny czytelnikowi pomimo ciężkiego początku. Da się zauważyć większy rozmach powieści kosztem czasem niezrozumiałej fabuły. U Reynoldsa mamy akcję skupioną na stałej grupce bohaterów dzięki czemu można z nimi lepiej się utożsamiać, u Hamiltona nowe postacie wyrastają jak grzyby po deszczu.
  
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17993
Wysłany: 2009-11-26, 15:12   

kurrrak napisał/a:
Witam.
Ja również jestem jednym z fanów tego autora. Jak do tej pory przeczytałem (mniej więcej w tej kolejności):
- Przestrzeń Objawienia,
- Migotliwa Wstęga,
- Arka odkupienia,
- Absolution Gap,
- Galactic North,
- Diamond Dogs, Turquoise Days,
- The Six Directions of Space,
- Pushing Ice,
- The Prefect,
- House of Suns,
Century Rain raczej nie przeczytam ze względu na mało interesujący mnie świat (steampunkowy) a na zbiór Zima Blue wciąż poluję (po okazyjnej cenie).

Ha. Nie jesteś tylko fanem Reynoldsa :) Jesteś ekspertem :)
Miotam się między czekaniem na polskie wydania (marne szanse na rychłe wydanie) i chęcią kupienia angielskich wydań. Na "Absolution Gap" jeszcze poczekam, ale pozostałe chętnie sobie kupię po angielsku. Małe pytanko: w jakim sklepie kupowałeś? W realu? Poprzez sieć?
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
kurrrak 


Posty: 258
Skąd: Białystok
Wysłany: 2009-11-26, 16:01   

Z tym ekspertem to bez przesady, ale dzięki. ;)

Kupowałem z różnych źródeł, najlepsze okazje (najtaniej) trafiały się na Allegro. Poza tym empik.com i ebay.pl , można tam obecnie nabyć kilka starszych paperbacków Reynoldsa po cenie niższej niż 30 pln. Co do nowszych rzeczy, trzeba już niestety liczyć się z wydatkiem ok. 60 pln, chyba, że masz znajomych w Anglii, bo na Amazon.co.uk są również dobre oferty, ale do Polski, nie wiedzieć czemu, nie wysyłają. Ja tam na książkach nie oszczędzam... ;)

Dodam również, że nie wszystkie powieści Reynoldsa satysfakcjonowały mnie w takim samym stopniu, niektóre niestety noszą znamiona chwilowego spadku formy, choć można o nich powiedzieć, że to nadal stary dobry Reynolds. Wszystko oczywiście kwestia gustu, więc nie będę nic doradzać ani odradzać, proponuję poeksperymentować samemu. :-)

Cytat:
Miotam się między czekaniem na polskie wydania (marne szanse na rychłe wydanie)

Faktycznie, szanse są zapewne niewielkie. To co mogłem kupić po polsku, to kupiłem. Dziękuję MAGowi za odwagę wydawania kolejnych tomów cyklu pomimo małej poczytności Reynoldsa w Polsce.
  
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3644
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2009-11-26, 17:48   

kurrrak napisał/a:
Ja również jestem jednym z fanów tego autora. Jak do tej pory przeczytałem (mniej więcej w tej kolejności):
- Przestrzeń Objawienia,
- Migotliwa Wstęga,
- Arka odkupienia,
- Absolution Gap,
- Galactic North,
- Diamond Dogs, Turquoise Days,
- The Six Directions of Space,
- Pushing Ice,
- The Prefect,
- House of Suns,


O, mój podziw.
"Przestrzeń ..." tak mi się spodobała, że łyknę "Arkę" i "Wstęgę", potem nową książkę z MAGa a potem też pewnie przyjdzie sięgnąć po oryginały.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12121
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2009-11-27, 08:04   

kurrrak napisał/a:

Dodam również, że nie wszystkie powieści Reynoldsa satysfakcjonowały mnie w takim samym stopniu, niektóre niestety noszą znamiona chwilowego spadku formy, choć można o nich powiedzieć, że to nadal stary dobry Reynolds. Wszystko oczywiście kwestia gustu, więc nie będę nic doradzać ani odradzać, proponuję poeksperymentować samemu. :-)



No nie... Z experymentów dobre są tylko łożowe. ;) Książkowe są kosztownym ryzykiem, dlatego proszę napisać choćby to, w których książkach objawia się obniżka "formy" u Reynoldsa, według Ciebie. Pewnie, że kwestia gustu, co nie znaczy, że nie można dzielić się własnymi odczuciami/opiniami... :-P
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17993
Wysłany: 2009-11-27, 09:40   

kurrrak napisał/a:
Kupowałem z różnych źródeł, najlepsze okazje (najtaniej) trafiały się na Allegro. Poza tym empik.com i ebay.pl , można tam obecnie nabyć kilka starszych paperbacków Reynoldsa po cenie niższej niż 30 pln. Co do nowszych rzeczy, trzeba już niestety liczyć się z wydatkiem ok. 60 pln, chyba, że masz znajomych w Anglii, bo na Amazon.co.uk są również dobre oferty, ale do Polski, nie wiedzieć czemu, nie wysyłają. Ja tam na książkach nie oszczędzam... ;)

Własnie przejrzałem możliwości Empik.com: http://www.empik.com/szuk...t=UTF-8&start=1 - spory wybór, także po niemiecku. Zamówię po nowym roku, poza zapowiadanym w MAGU ostatnią "Arką...". Trochę drogo, ale skoro nie ma innego wyjścia (a na Allegro a tym bardziej Ebay, konta nie mam ;) )...
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
kurrrak 


Posty: 258
Skąd: Białystok
Wysłany: 2009-11-27, 12:12   

ASX76 napisał/a:
Książkowe są kosztownym ryzykiem, dlatego proszę napisać choćby to, w których książkach objawia się obniżka "formy" u Reynoldsa, według Ciebie.


Zgadzam się, że są kosztownym ryzykiem, aczkolwiek pod pojęciem kosztowności rozumiem raczej czas spędzony nad książką (i ewentualną stratę nerwów ;) ), niż wydane pieniądze.

- Galactic North - zbiór opowiadań z Przestrzeni Objawienia, więc dla fanów cyklu pozycja obowiązkowa, tytułowe opowiadanie polecam przeczytać po Absolution Gap.

- Diamond Dogs, Turquoise Days - jak wyżej, dwa dłuższe opowiadania choć zdania fanów na temat, które jest lepsze są podzielone, mi osobiście podobały się oba, choć tylko pierwsze powaliło na kolana. Niektórzy bez sensu narzekają, że "to już w literaturze było", tylko, że jak znam Reynoldsa to zrobił to 100 razy lepiej od poprzedników :-) . Aha, polecam to przeczytać przed zbiorem Galactic North, ponieważ jest tam jedno opowiadanie chronologicznie wcześniejsze od GN.

- The Six Directions of Space - słabe opowiadanie (jak na Reynoldsa) i wydane chyba tylko dla pieniędzy, więc odradzam zakup, polecam znaleźć e-booka na necie i sobie wydrukować, ciekawość zostanie zaspokojona, a pieniądze w kieszeni.

- Pushing Ice - jakoś mnie sporo rzeczy w tym irytowało, szczególnie zachowanie bohaterek, całość dosyć nierówna ze względu na kilka dłużyzn. Czyta się to dość lekko bo to jednak Reynolds, ale ze świadomością, że stać autora na więcej, może to wina set & settingu przedstawionego świata.

- The Prefect - kolejna książka z cyklu PO, taka, którą można czytać poza kolejnością, jak Migotliwą Wstęgę. Całkiem zgrabna opowieść, choć pomimo sporej ilości akcji chciałoby się więcej. Za mało też moim zdaniem wyeksploatowano najciekawszą postać - Clockmakera - choć może o to chodzi, żeby pozostała bardziej tajemnicza, jak Złodziej Słońca.

- House of Suns - moim zdaniem świetna, przypomina mi nieco Miasto i Gwiazdy Arthura C. Clarke, choć nie pod względem fabuły lecz typu dokonania, taka jakby mniej popularna od cyklu Przestrzeń Objawienia, ale sprawiająca wrażenie ukoronowania prac space operowych autora.

Gdybym miał zaryzykować i stawiać na pewniaki to doradzałbym brać Diamond Dogs, Turquoise Days oraz House of Suns, ale ryzykujemy wtedy, że kolejne dzieła będą mniej satysfakcjonujące, choć, jak powtarzam, nie ma reguły. ;)

Bez względu na to co napisałem o książkach, po przeczytaniu każdej z nich apetyt na dzieła Reynoldsa wciąż pozostaje i chce się więcej. :)
  
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3644
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2009-11-27, 21:09   

teraz na Allegro z obcojęzycznych

Jak chcesz Romulus to mogę ci coś kupić i przesłać. Sam się zastanawiam :) Pewnie jak się poszpera przez dłuższy czas to i taniej jeszcze się znajdzie.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
kurrrak 


Posty: 258
Skąd: Białystok
Wysłany: 2010-01-21, 16:31   

Ciekawa rzecz, a dla wielu nowość na lekko odświeżonej stronie Reynoldsa. Otóż tworzył on kiedyś obrazy o tematyce SF. Warto zobaczyć.

Poza tym jest wzmianka o kolejnej serii utworów czyli trylogii "11K", której pierwsza część ma się ukazać w 2011.
 
 
jmpiszczek 
jmpiszczek

Posty: 69
Skąd: gdańsk
Wysłany: 2010-01-21, 19:40   

No, wielkie dzieła malarskie to to nie są. Niech Reynolds pozostanie przy pisaniu. Lepiej mu wychodzi...
 
 
Kennedy 
Sepulka


Posty: 601
Skąd: Chasm City
Wysłany: 2010-01-21, 22:39   

kurrrak napisał/a:
- House of Suns - moim zdaniem świetna, przypomina mi nieco Miasto i Gwiazdy Arthura C. Clarke choć nie pod względem fabuły lecz typu dokonania, taka jakby mniej popularna od cyklu Przestrzeń Objawienia, ale sprawiająca wrażenie ukoronowania prac space operowych autora.

:idea:
Z uwagi na porównanie do Miasta i gwiazd (moja ulubiona powieśc Clarke'a, kocham bezgranicznie) już wiem, że chcę to przeczytać. Ktoś wie, czy idzie gdzies dostać w Polsce? Na allegro i empiku niestety nie widze, może gdzies indziej w sieci?

Poza Przestrzenią Objawienia przeczytałem Migotliwą wstęgę i się trochę zawiodłem :-( Nie moge powiedzieć, że to zła powieść, ale prawdę mówiąc nastawiłem się na coś innego. A dostałem zgrabną sensacyjną opowieśc w realiach sf z mocno poplątaną fabułą, kojarzącą sie nieco z cyklem Morgana o Takeshim Kovacsie. Czytało się fajnie, ale zabrakło atmosfery i kontaktu z Nieznanym, co mnie tak urzekło w Przestrzeni. No ok, wstęga wiąże się nieco z Przestrzenią poprzez... blablabla... i w tym momencie na chwilkę wraca to co najlepsze z pierwszej części, a potem znów powrót do akcji. Niemniej powieść jest dobra. Ale nie genialna. Na plud trzeba zapisać Migotliwej wstęðze, że od strony czysto językowej wydaje się być lepiej napisana i jest znacznie klarowniejsza. W Przestrzeni na początku trochę się gubiłem, co, kto, dlaczgeoi i czemu daty się nie zgadzają w kolejnych wątkach. A tutaj wszystko się ładnie rozwija.

Czeka na mnie Arka Odkupienia, póki co pożyczona i chyba zacznę lada dzień czytać, chociaż sesja w toku... na szczęście zajęcia już mi się skończyły, więc czas normalnie przeznaczany na uczelnię przeznaczę na lekturę.
 
 
kurrrak 


Posty: 258
Skąd: Białystok
Wysłany: 2010-01-23, 10:02   

Kennedy napisał/a:
Ktoś wie, czy idzie gdzies dostać w Polsce? Na allegro i empiku niestety nie widze, może gdzies indziej w sieci?


Całkiem rozsądne ceny.

Jak się boisz z ebaya, to pozostaje czekać na okazję na Allegro. Mi osobiście trafiły się dwie wyjątkowe: Absolution Gap za 5 pln i Diamond Dogs, Turquoise Days za 10. Uzbrój się więc w cierpliwość i trzymaj rękę na pulsie (przydaje się Allegrowy newsletter via e-mail). :roll:

Cytat:
No, wielkie dzieła malarskie to to nie są. Niech Reynolds pozostanie przy pisaniu. Lepiej mu wychodzi...


No cóż, Ameryki to nie odkryłeś. 8) Zresztą sam autor przyznaje, że nie jest mistrzem. Liczyłem, poza pokazaniem zwykłej ciekawostki, na wywołanie mini-dyskusji na temat wpływu zapału malarskiego Reynoldsa na jego talent pisarski, a w szczególności aspekt wizualizacji świata Przestrzeni Objawienia i nie tylko.
Tak więc pozostań lepiej przy czytaniu. Lepiej Ci wychodzi... ;)
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17993
Wysłany: 2010-01-23, 12:11   

Zamówiłem sobie PUSHING ICE i THE PREFECT w Empik.com. Szkoda że nie ma HOUSE OF SUNS, a ja nie mam ochoty na zakładanie sobie kont na Allegro, czy Ebay. Ale poczekamy, może się znajdzie i w Empiku w końcu.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 12