Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Bait Shop Nightclub
Autor Wiadomość
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-02-26, 22:36   

Ell umyła ręce, przejrzała się w lustrze, poprawiła włosy i wyszła z łazienki zamaszyście otwierając drzwi. Pech chciał, że za tymi drzwiami ktoś stał.
-Fuck!- wyrwało jej się. Widać to nie pierwszy raz, kiedy przyłożyła komuś drzwiami. Nie mogła zrozumieć, czemu ludzie stają po drugiej stronie.
-Watch your steps!- rzuciła do chłopaka, nawet nie skupiając na nim wzroku. Ruszyła w stronę baru, nim ten zdążył zareagować. -Sorry boy- rzuciła jeszcze przez ramię.
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-26, 22:42   

Ricky i Vann:
Brunet uśmiechnął się szeroko Auć... Właśnie takie dziewczyny dały nam kosza. powiedział z uśmiechem No jak Van? My nie gryziemy... Stolik jest duży i będzie gdzie odpocząć... ostatnich słów nie dało się usłyszeć bo zespół zaczął grać kolejny kawałek, trochę bardziej skoczny i przyjemny.

Elizabeth:
Ale chłopak nie dał za wygraną. Złapał Ell za ramię, tuż nad łokciem i odwrócił w dość brutalny sposób. Wylałaś mi piwo... powiedział dość obcesowo, ale zaraz zmierzył dziewczynę od stóp do głów i uśmiechnął się z mieszaniną sarkazmu, pewności siebie, uwodzicielstwa i... Chcicy.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Ofelia 


Posty: 287
Wysłany: 2008-02-26, 22:46   

Spojrzała na Ericę.
-Czemu nie. - powiedziała z uśmiechem.-Te stołki są trochę niewygodne.- stwierdziła zgodnie z prawdą.
I właśnie zaczęła się jedna z jej ulubionych piosenek. Kiwała głową w rytm muzyki i śpiewała pod nosem.
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-02-26, 22:49   

Odruchowo złapała go za rękę i ścisnęła dość mocno jak na dziewczynę. Trzymając jego dłoń w przegubie posłała mu gniewne spojrzenie uśmiechając się dość przewrotnie. -Przykro mi skarbie...- puściła rękę. -...ale sam jesteś sobie winny.- odwróciła się i chciała odejść.
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2008-02-26, 22:49   

- So gentelmen... show us your table... - powiedziała lekkim tonem wskazując przed siebie szklanką z wodą zapraszającym gestem.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-26, 22:57   

Erica i Vann:
Ben wskazał ruchem głowy wolny stolik, z plakietką "rezerwacja". Chwilę potem cała piątka siedziała przy stoliku na wygodnych kanapach. So... zaczął Ben Lubisz taką muzykę? zapytał Erici, mając na myśli koncert.
W tym czasie brunet przysunął się bliżej Vann z przyjaznym uśmiechem Jestem Raymon... Powiedz, masz chłopaka? Bo fajna z Ciebie dziewczyna...

Elizabeth:
Puścił ją momentalnie, ale kiedy zaczęła odchodzić złapał ją tym razem za nadgarstek i przyciągnął do siebie, tak że raptem centymetry dzieliły ich twarze. No w zasadzie to jego mostek i szyję, oraz jej twarz. Pochylił się unosząc jej dłoń do góry. Trzymał ją mocnym, ale niebolesnym chwytem. A rekompensata?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2008-02-26, 23:00   

- Ujdzie w tłumie... wolę coś mroczniejszego na co dzień. - powiedziała upijając łyczka wody, a potem uśmiechnęła się lekko - ale z kolei przy metalu nie da się poszaleć tak jak przy czymś takim.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
Ofelia 


Posty: 287
Wysłany: 2008-02-26, 23:02   

-Vanessa- przedstawiła się.
-Nie..- powiedziała przeciągając ostatnią literę. -Fajna? To raczej jasne, nie?- zaśmiała się. I nawet nie przejmowała się bezpośredniością chłopaka.
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-02-26, 23:07   

Dziwny dreszcz przebiegł jej po plecach. Zadarła głowę by uchwycić jego spojrzenie. Powoli, nawet bardzo, uśmiech na jej twarzy się zmieniał. Przygryzła dolną wargę.
-Here you are...- powiedziała zmysłowym głosem jednocześnie dość gwałtownie kierując swoje kolano w podbrzusze chłopaka.
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-26, 23:12   

Muzyka zaczęła grać głośniej.
Erica:
Cięższe brzmienie? Metal? Metallica? zapytał jakby z nadzieją w głosie i przysunął się bliżej, by lepiej słyszeć dziewczynę. Wiesz, ten klub prowadzi mój kumpel. Próbuję go namówić na mocniejsze brzmienie koncertów, ale... Jak widać wybiera The Walkmen. uśmiechnął się szeroko i oparł na stoliku by móc patrzeć prosto w jej twarzy.

Vann:
No tak! przekrzyczał muzykę I pewnie taki frajer jak ja, nie ma u Ciebie szans! Powiedz, mała co studiujesz i na którym roku? zapytał szukając jeszcze jakiegoś dodatkowego tematu.

Ten sympatyczny gostek zniknął gdzieś przy barze, a potem pewnie na zapleczu, bo ciągnęło go w tamtą stronę.

Elizabeth:
Ale on przewidział to kopnięcie. Uśmiechnął się tylko z politowaniem i wreszcie wypuścił jej rękę. Jakbyś chciała się ze mną napić... Albo postawić mi piwo, to będę przy barze. O tam. wskazał konkretne miejsce i ruszył w kierunku baru.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-02-26, 23:17   

Ell uśmiechnęła się do siebie. Kiedy koleś się oddalił także ruszyła do baru spodziewając się znaleźć tam koleżanki. Rozglądała się przez chwilę, ale nigdzie ich nie było. Za to był on... stanęła obok, tyłem do baru. -To może ja się z tobą napiję, a ty postawisz mi piwo? Choć nie w takiej kolejności...- spojrzała na niego prowokująco.
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2008-02-26, 23:17   

Pokręciła głową i usadowiła się wygodniej ale tak by nie zmniejszać dystansu.
- Coś w tym stylu ale niezupełnie. Metal owszem... ale wierz mi tego co ja słucham nie chcieliby tu puszczać. Zbyt mroczne...zbyt do słuchania. I zupełnie nie do tańczenia.Twój kumpel poszedłby dość szybko z torbami. Chociaż zapewne moje towarzystwo byłoby zachwycone knajpą gdzie leci nasza muzyka... przez ten krótki czas jej istnienia - zaśmiała się.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
Ofelia 


Posty: 287
Wysłany: 2008-02-26, 23:18   

-Widzę cie pierwszy raz...- powiedziała. -Więc nie mogę się zgodzić ani z tym, że jesteś frajerem, ani z tym, że nie masz szans...- dodała uśmiechając się słodko.
Założyła nogę na nogę.
-Ja jeszcze nie studiuję... Hmm.. A ty?
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-27, 10:47   

Elizabeth:
Chłopak uśmiechnął się wyzywająco i ruchem głowy wskazał na stołek koło siebie. Ale może coś mocniejszego? zaproponował i dał barmance znak, że zamawia dwa.
Chwilę potem na barze, przed nimi stały dwie szklaneczki Tequilli. Chłopak spojrzał na dziewczynę i uniósł swój kieliszek. Jestem Chilyack... powiedział czekając, aż będą mogli stuknąć się szkłem.

Erica:
Ben roześmiał sie wyraźnie ubawiony odpowiedzią dziewczyny. Nie wyglądasz na taką, która słucha bardzo mrocznej muzyki. Chociaż może. wzruszył ramionami Ale skoro tak, to dlaczego wybrałaś się na koncert w takim stylu? Myślałem, że mroczni ludzie nie lubią poprocka...

Vann:
Uśmiechnął się szeroko High School? No proszę, trafiłem na prawdziwy owoc. puścił do niej oko Chcesz się trochę pobujać? Czy może postawić Ci jakiegoś drinka, albo jeszcze jedno piwo? zapytał, a jego dłoń przez moment wylądowała na kolanie dziewczyny, zaraz jednak ją cofnął, że niby zrobił to całkowicie przypadkowo. Podobała mu się i doskonale to widziała.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2008-02-27, 11:22   

Zaśmiała się.
- Tu się może i nie wyrózniam...ale w środowisku naturalnym widac mnie jak kruka wśród białych gołąbków. A co do tego co mroczny człowiek w wersji light tu robi - dodała - katuje komórki mózgowe i mięśnie odmóżdżająca muzyką chcąc uciec od nudy teraźniejszości. czyli dobrze się bawi. - puściła oko śmiejąc sie jak szatan na urlopie.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-02-27, 11:27   

Ell siadła na stołku i założyła nogę na nogę, łokieć wsparła na barze. W drugą rękę wzięła kieliszek. -Elizabeth...- powiedziała przybijając "toast" jednocześnie nie spuszczając wzroku z oczu Chilyack'a. Jednym ruchem wpiła zawartość kieliszka.
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
Ofelia 


Posty: 287
Wysłany: 2008-02-27, 15:41   

Uśmiechnęła się.
-Nie, pić już więcej nie ma dzisiaj zamiaru. Ale potańczyć możemy- powiedziała. Poczuła jego ręke na swoim kolanie, ale nie zwróciła na to większej uwagi. Chłopak był przystojny... Postanowiła darować sobie złośliwe komentarze.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-27, 19:52   

Erica:
Pokiwał głową ze zrozumieniem i uśmiechem. To w takim wypadku, co jest Twoim naturalnym środowiskiem? zapytał z zaciekawieniem, ale Erice przez moment wydawało się, że jest to zaciekawienie udawane, podszyte czekaniem na to, aż będzie mógł wsunąć dłoń między jej nogi.

Elizabeth:
Uśmiechnął się i kiwnął głową na znak, że zakodował i golnął sam lufkę tequilli. Odetchnął potem i uśmiechnął się do dziewczyny. Więc jednak, nie jestem taki straszny? Nie będziesz już kopać? Jeśli powiesz, że nie to zaproszę Cię na coś jeszcze lepszego niż tequilla. powiedział przekrzywiając lekko głowę.

Vann:
Okej... To może coś bez alkoholowego? Ale to jak potańczymy. powiedział i wstał. Potem wyciągnął do niej rękę i zachęcająco wskazał parkiet ruchem głowy. No nie bój się... nie gryzę. dodał jeszcze.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2008-02-27, 19:58   

Jedna brew podjechała do góry gdy przejrzała jego intencje, ale powodowana wrodzoną przekorą postanowiła sprawdzić jak szybko będzie musiała przyłożyć kolesiowi w mordę za jakieś próby. Tymczasem łyknęła jeszcze wody.
- Naturalne środowisko, powiadasz? Obecnie niestety tłum bananowej młodzieży, która w większości jest typowa. Ale da się przeżyć. Niektórzy z moich znajomych są na szczęście równie szurnięci co ja.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
  
 
 
Ofelia 


Posty: 287
Wysłany: 2008-02-27, 19:58   

-Pewnie. Coli mogę się napić.
Chwyciła delikatnie jego dłoń i wstała z kanapy.
-Domyśliłam się tego.- powiedziała z szerokim uśmiechem i poszli w stronę parkietu.
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-02-27, 20:38   

-Jeśli przestanę nie będzie już takiej zabawy jak teraz...- powiedziała z przekorą. -Choć ciekawość każe mi spytać co lepszego niż tequila masz mi do zaproponowania...- przyglądała mu się z mrużąc oczy.
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-27, 20:47   

Erica:
Bananowa młodzież? zapytał zaskoczony A co Ci przeszkadza w ludziach z Newport? To, że nie ubierają się na czarno? Czy to, że wolą od profanowania cmentarzy opalanie się na plaży i zakupy w centrum handlowym? zapytał z uśmiechem i jego wolna dłoń zaczeła gładzić ramię dziewczyny.

Vann:
Odpowiedział uśmiechem i pociągnął ją w kierunku tłumu ruszającego się w rytm całkiem skocznej muzyki. Wreszcie znalazł dla nich odpowiednie miejsce i zaczął z nią tańczyć, już po chwili jedna z rąk wylądowała na biodrze dziewczyny, a uśmiech wykwitł na jego twarzy. Nieźle się ruszasz mała... rzucił przekrzykując muzykę.

Elizabeth:
Zrobił minę mówiącą, "zobaczysz, skarbie zobaczysz." Uśmiechnął się i wstał. Białe marzenie... Mam w samochodzie. Zainteresowana? zapytał uśmiechając się kpiąco, tak jakby spodziewał się, że dziewczyna zaraz spanikuje i ucieknie. Czy może wolisz wrócić do mamy?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2008-02-27, 20:53   

- Ależ kto ci powiedział, że mam coś przeciw ludziom z Newport! Są tacy jacy są i sporo z nich jest całkiem fajna. Ja po prostu jestem nieco inna... i wolę profanować cmentarze i jeździć na miotle niż dyskutować o malowaniu paznokci z farbowanymi blondynkami - uśmiechnęła się złośliwie i popatrzyła na niego zabawnym zezem. Jednocześnie rzuciła okiem na tą gładzącą rękę, ale ponieważ nic sie jeszcze nie działo dała sobie na wstrzymanie.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
Ofelia 


Posty: 287
Wysłany: 2008-02-27, 21:02   

Vann świetnie ruszała się w rytm muzyki. Tańczyć umiała, ale wolała koncerty, na których można poskakać. I tak, w butach które miała na sobie, byłoby to dziwne. No i nie do końca odpowiednia muzyka.
Nie zwróciła uwagę na jego ruch. Nie przeszkadzało jej to. Wkońcu tylko tańczą. Również się uśmiechnęła.
-Dzięki- krzyknęła.
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-02-27, 21:25   

-We will see where is my mamy now...- zbyła jego uśmiech. -Show me...- rzuciła z tajemniczym uśmiechem i wstała z krzesełka.
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-27, 21:32   

Erica:
Ben wzruszył ramionami. Słuchaj... Może wyrwiemy się stąd? Powiedzmy do mnie? Mam płyty Barrego White'a i bardzo wygodne łóżko. powiedział wreszcie bez najmniejszych ogródek, widać podchody przestały go bawić...

Vann:
Przysunął się do niej bliżej w tańcu i momentalnie ich ruchy nabrały na erotyczności. Wodził nosem po jej włosach, sunąc dłońmi po jej ciele, ale bez przesadnej śmiałości. Potem odskoczył od niej jednocześnie ujmując dłoń dziewczyny i zmuszając ją do szybszego i znacznie bardziej energicznego tańca.

Elizabeth:
Chilyack uśmiechnął się i puścił do niej oczko. To chodź... Wyjdziemy stąd. powiedział, a kiedy wstała objął ją ramieniem i ruszył na około baru by dojść do schodów i dalej do wyjścia.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2008-02-27, 21:37   

Popatrzyła na niego z autentyczną kpiną w oczach.
- Barry White, wygodne łóżko?... człowieku... myślę, że na tym skończymy naszą znajomość. Źle pukasz do złych drzwi. Nikt ci nie otworzy. - prychnęła i odsunęła się od niego najwyraźniej szykując sie do opuszczenia jego towarzystwa.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
Lothrien 
neverwhere


Posty: 328
Skąd: cz-wa/k-ce
Wysłany: 2008-02-27, 21:42   

Rozejrzała się za kumpelami. Nie znalazła ich jednak, może to nawet lepiej. -Właśnie zdzieliłam cię drzwiami, a Ty już zabierasz mnie na wycieczkę.-ruszyła obejmując go w pasie. -Strach pomyśleć co by było gdyby kopniak dosięgną celu.
_________________
Myślisz nie mów...
Mówisz nie pisz...
Piszesz nie podpisuj się...

http://valenth.com/feed/455146/Ambrosia+Nectar
 
 
Ofelia 


Posty: 287
Wysłany: 2008-02-27, 21:46   

Cały czas uśmiechała się tak, jak tylko ona potrafiła. Seksownie, wesoło i tajemniczo. Oddała się muzyce i nie interesowało ją to, co robił chłopak. Po prostu dobrze się bawiła i nie miała zamiaru tego przerywać.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-02-27, 22:04   

Erica:
Chłopak uśmiechnął się wyjątkowo rozbawiony. No cóż... Warto było spróbować. Źle Cię oceniłem Ricky. powiedział odsuwając się na bezpieczną, neutralną odległość. Rozumiem, że nie zechcesz teraz rozpocząć znajomości raz jeszcze? zapytał z uśmiechem, dopijając swoje piwo. Może kiedy indziej... Albo z kimś innym.

Elizabeth:
Minęli chudego gostka przy drzwiach i wyszli na powietrze. Momentalnie owionął ich zimny wiatr, od morza. Chilyack wydawał się rozbawiony. Nie bądź taka ostra... Wyciągam Cię na wycieczkę, bo fajna z Ciebie laska i podobasz mi się. powiedział szczerze Drzwi, to tylko zrządzenie losu. dodał i ruszył w kierunku parkingu. Mój samochód to ten van. Tam znajdziemy wszystko.

Vann:
Chłopak uśmiechnął się i nagle przycisnął dziewczynę do siebie, kiedy kawałek zmienił się na spokojny. Wyglądasz na zziajaną. powiedział, bo rzeczywiście była. Energiczny taniec sprawił, że zaschło jej w ustach. Poczekaj, przyniosę Ci coś do picia.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 14