Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Mistrzostwa Europy w Piłce Ręcznej - Austria 2010
Autor Wiadomość
MarcinusRomanus 
Centurion


Posty: 407
Skąd: Wielki Rzym
Wysłany: 2010-01-31, 19:22   

Piękna gonitwa za Islandią była, i był o co oglądać... No ale cóż Islandia to nie byle kto bo drużyna turniejowa, która już swoje ugrywała... Co do piłki nożnej to od jakiegoś czasu wole oglądać właśnie zmagania Polskich siatkarzy czy piłkarzy ręcznych, którzy grają o wysokie stawki i to w pięknym stylu. Dobre i to czwarte miejsce, bo znowu pokazaliśmy że jesteśmy jedną z najlepszych ekip na świecie jeśli chodzi o piłkę ręczną.... Co do hokeja:) Czekam na igrzycha ze względu na owy hokej... Rosja, Czechy, Szwecja czyli europejskie hokejowe giganty powinny powalczyć o najwyższe stawki. Finał hokejowej imprezy? Rosja-Czechy.
_________________
" Ciemne sprawy najlepiej załatwiać po ciemku " - "Hobbit" J.R.R. Tolkien
 
 
jewgienij 

Posty: 754
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-02-01, 16:16   

Siatka i ręczna to jednak nie to samo co futbol. Bliższe WF-u niż prawdziwego spektaklu. Mało urozmaicone: przeciwnik serwuje, trzeba przyjąć i zdobyć punkt. potem samemu zaserwować tak, żeby wybronić - i tak w koło Macieju, taki większy ping-pong. To samo w ręcznej, rzucamy, a potem bronimy. Raz wszyscy pod jedną bramką, raz pod drugą, ale cały czas to samo. Gole podobne do siebie jak krople wody. W porównaniu z piłką nożną to jak warcaby przy szachach. W piłce, żeby bramę strzelić, trzeba więcej pokombinować, a w ręcznej co machną ręką, to wchodzi, aż staje się to nudne.
Od czasu do czasu można obejrzeć, kiedy nie ma piłki nożnej, a nasi grają na dużej imprezie, ale porywające samo w sobie to nie jest. Jesteśmy głodni sukcesów, to przypuszczam, że i piłkę wodną byśmy oglądali, gdyby nasi wymiatali.
Hokej jeszcze ujdzie, chociaż te maciupkie bramki i krążek, którego często nie widać też psują mi widowisko. Ale jest przynajmniej szybko i dynamicznie zmienia się sytuacja, nie ma jakiegoś przetrzymywania piłki w rękach i przerzucania sobie, podczas gdy przeciwnik się temu tylko przygląda.
 
 
gelaZz 


Posty: 167
Skąd: Radom
Wysłany: 2010-02-01, 17:44   

jewgienij napisał/a:
Siatka i ręczna to jednak nie to samo co futbol. Bliższe WF-u niż prawdziwego spektaklu. Mało urozmaicone: przeciwnik serwuje, trzeba przyjąć i zdobyć punkt. potem samemu zaserwować tak, żeby wybronić - i tak w koło Macieju, taki większy ping-pong. To samo w ręcznej, rzucamy, a potem bronimy. Raz wszyscy pod jedną bramką, raz pod drugą, ale cały czas to samo. Gole podobne do siebie jak krople wody.


hmm czy ręczna i siatkówka są mało urozmaicone? Ja bym się kłócił. Może za mało meczów obejrzałeś, że tak piszesz. Zarówno w piłce ręcznej jak i w siatkówce mozna zdobywac punkty na wiele różnorodnych sposobów. W piłce ręcznej np. rzuty z różnych części boiska, wkrętki :mrgreen: przerzuty, rzuty tyłem do bramki i wiele innych spektakularnych akcji. Podobnie jest w siatkówce. A zarzut, że cały czas chodzi o to samo jest śmieszny. W piłce nożnej też chodzi tylko o jedno, żeby strzelić więcej bramek od przeciwnika.
jewgienij napisał/a:
W porównaniu z piłką nożną to jak warcaby przy szachach. W piłce, żeby bramę strzelić, trzeba więcej pokombinować, a w ręcznej co machną ręką, to wchodzi, aż staje się to nudne.


ehh zdarzają się tez nudne mecze piłki nożnej jak chociażby na ostatnim Pucharze Narodów Afryki.
jewgienij napisał/a:
Od czasu do czasu można obejrzeć, kiedy nie ma piłki nożnej, a nasi grają na dużej imprezie, ale porywające samo w sobie to nie jest. Jesteśmy głodni sukcesów, to przypuszczam, że i piłkę wodną byśmy oglądali, gdyby nasi wymiatali.


Skoro w piłce nożnej nie odnosimy ostatnio spektakularnych sukcesów to co w tym złego, że chcemy oglądać sukcesy naszych reprezentantów w innych grach?
 
 
MarcinusRomanus 
Centurion


Posty: 407
Skąd: Wielki Rzym
Wysłany: 2010-02-01, 17:57   

EE tak jeszcze dodam, e w siatkówce fajnie się gra używając nóg do gry... Troszkę jest pomocne no i czasami urozmaica grę, jak np. zdobycia punktu główki czy z kolanka :)
_________________
" Ciemne sprawy najlepiej załatwiać po ciemku " - "Hobbit" J.R.R. Tolkien
 
 
dworkin 


Posty: 3311
Wysłany: 2010-02-01, 17:59   

jewgienij napisał/a:
Jesteśmy głodni sukcesów, to przypuszczam, że i piłkę wodną byśmy oglądali, gdyby nasi wymiatali.

I co w tym złego? Każdy sport, w którym nasi pokażą prawdziwą pasję i wolę walki, będzie lepszy od tego całego... (chciałoby się tutaj użyć naprawdę brzydkiego słowa)

Mam oczywiście na myśli piłkę nożną w Polsce.
 
 
jewgienij 

Posty: 754
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-02-01, 18:42   

Nic złego.
Ale piłkę mogę oglądać i bez Polaków, w takiej Lidze Mistrzów to założenia polskich klubów nie ma :-) , a jednak oglądam i mam estetyczną przyjemność, nawet jeśli bez emocji. Natomiast pojedynków zagranicznych szczypiornistów, nawet z najlepszych lig, bym nie zdzierżył. Ta mechaniczna powtarzalność akcji i parkietowych sytuacji jest dla mnie do przełknięcia przy adrenalinie tylko, bo na zimno to nudne jak flaki z olejem. Sytuacja na boisku piłkarskim jest dużo bardziej złożona, skomplikowana, akcja może rozgrywać się w wielu rejonach, na mnóstwo sposobów. W ręcznej nie ma czegoś takiego jak środek boiska, konstruowanie akcji od własnej bramki, próby rozklepania, wyciągnięcia do przodu obrony. Wszyscy biegną pod bramkę przeciwnika, a tam już obrona czeka, ustawiona zgodnie z choreografią. Tylko pod bramkami toczy się mecz. Zero elementu zaskoczenia, bo zawsze wraca się do punktu wyjścia, czyli rozgrywania piłki w tym samym miejscu i bronienia w tym samym. Trochę jak gra w piłkarzyki na stole. Jedynie kontry trochę urozmaicają te mecze.

No i racja: mecze piłkarskie też potrafią być piekielnie nudne. Ale to wina wykonawców, a nie ducha tej gry.
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6798
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2010-02-01, 19:23   

jewgienij napisał/a:
Ale piłkę mogę oglądać i bez Polaków
Siatkówkę, ręczną, hokej, koszykówkę też mogę oglądać bez Polaków, jeśli zawodnicy grają na najwyższym poziomie (Mistrzostwa Świata, Europy, IO). Nie zawsze mam czas (częściej go nie mam na oglądanie), ale jeśli jest chwila wolnego i leci ciekawy mecz, oglądam.
jewgienij napisał/a:
W ręcznej nie ma czegoś takiego jak środek boiska, konstruowanie akcji od własnej bramki, próby rozklepania, wyciągnięcia do przodu obrony.
Jest, może mniej widoczne, ale jest. W ręcznej rozciąga się akcję. Często gra trzech rozgrywających między sobą, ale zdarza się, że i skrzydłowi pomagają w rozegraniu. Gdy nagle rozegranie przyspiesza, obrona nie nadąża, jest dziura i miejsce na rzut. Faktem jest, że ręczna bazuje o wiele bardziej na gotowych schematach gry. Ale taka specyfika dyscypliny. Jednym podoba się bardziej, innym mniej.

A stosowana jest obrona strefowa przy bramce, bo jest najskuteczniejsza względem nakładu sił. Można bronić na całym boisku, ale kto to wytrzyma? Stosuje się coś takiego w kluczowych momentach gry (ostatnie minuty meczu, gdy wynik jest prawie na styk), gdy ważne jest szybkie odebranie piłki lub jak najdłuższe utrzymywanie rywala z dala od bramki. Ale to jest bardzo męczące.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6798
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2010-06-19, 09:04   

Smutne
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6798
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2010-09-01, 13:38   

A jednak ma serce do sportu. Powodzenia.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 12