Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
POLSKA
Autor Wiadomość
Trojan 


Posty: 4894
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-09-07, 13:53   

Sens tego zatrzymywania expressów bardzo łatwo policzyć - ile osób wsiada na tej trasie tzn. Włoszczowa-Warszawa? Jest jakieś info?
Bo z tego co pamietam nie problemem było zbudowanie dworca/peronu a zatrzymywanie tam Pendolino/exp
 
 
dworkin 


Posty: 3627
Wysłany: 2019-09-07, 14:36   

Cytat:
– Włoszczowa-Północ sprawdza się jako przystanek kolejowy – mówi Maciej Dutkiewicz z PKP Polskich Linii Kolejowych. – Tym pociągom TLK i IR nikt nie kazał się we Włoszczowie zatrzymywać. Robią to, bo jest popyt na przewozy – dodaje.

PKP Intercity w 2009 r. sprzedawało na stacji Włoszczowa-Północ średnio 33 bilety miesięcznie. Do dzisiaj ta liczba wzrosła prawie 30-krotnie. Od Przewozów Regionalnych nie ma na razie oficjalnych danych.

Stan na 2012 rok.
  
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8690
Wysłany: 2019-09-07, 15:18   

dworkin, jaki ty jesteś podadny na najprostsze socjotechniki.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19019
Wysłany: 2019-09-08, 01:07   

I ok, to świadczyć może o tym, że potrzebne są połączenia o lokalnym charakterze. Aby ożywiać region, a nie Warszawie dostarczać siły roboczej, której ta ma, zdaje się, pod dostatkiem. To nadal mi się nie klei. Po jaką cholerę podstawiać im Ferrari? Jaki jest sens szybkiej kolei? Nie znam się, po prostu wątpię w ten przykład oświeconego jaśnie pana, który ludowi chce podstawiać karoce zaprzężone w cztery konie zamiast racjonalniejszego rozwiązania? I co z tego, że czas dojazdu się wydłuży. Zwłaszcza że, jeśli wierzyć Google Maps, jest to skrócenie czasu (w przypadku "pendolino") o trzydzieści kilka minut? Kolej szybkich prędkości to, póki co, w przaśnej, siermiężnej i zapóźnionej Polsce, jednak powinno być połączenie między dużymi ośrodkami a nie między Nigdzie a Metropolią. To po prostu jest nieracjonalnie. Nie lepiej zrobić połączenie z - skoro przy tym jesteśmy - Włoszczowej do Warszawy z przystankami Kolei Regionalnych. Aby ludzie nie musieli się zjeżdżać do tej stacji tylko mogli dojeżdżać do innych, bliższych im stacji?

Ponieważ to co wynika z tego fragmentu wywiadu to jakaś utopia. I bezsensowne ładowanie pieniędzy. Ponieważ, niezależnie od zadań państwa i nie brania pod uwagę opłacalności - pieniądze jednak państwo powinno wydawać z głową a nie w imię doktrynalnego, ideologicznego wręcz zaślepienia.

Fakt, to aktualny i modny dziś prąd "intelektualny": zastaw się a postaw się. Ale nie ma przeszkód, aby zdrowy rozsądek nie miał być górą.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8690
Wysłany: 2019-09-08, 09:04   

Romulus +2,73

Albo a rebourse, postawmy dworzec kolejowy w każdej zagrodzie. Bo kto nam kurwa zabroni? Nie będziemy się jakąś gupiom ekonomiom przejmować. Towarzysze! Obywatele! Ludu pracujący! Żaden pyszałkowaty lajbrerał oczu nam nie będzie mydlił. Bo mu się w dupie od awokado i ośmiorniczek poprzewracało. W ciągu ubiegłych lat nagromadziło się w życiu Polski wiele zła, wiele nieprawości i bolesnych rozczarowań. Idee przeniknięte duchem wolności człowieka i poszanowania praw obywatela, w praktyce ulegały głębokim wypaczeniom. Słowa nie znajdowały pokrycia w rzeczywistości. Ciężki trud klasy robotniczej i całego narodu nie dawał nam oczekiwanych owoców. Wierzę, towarzysze i obywatele głęboko, że te lata minęły bezpowrotnie w przeszłość.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 4894
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-09-08, 11:41   

Trudno bronić dworzec we Włoszczowej, ale dworkinie,
nie poddawaj się ! ;)
 
 
dworkin 


Posty: 3627
Wysłany: 2019-09-08, 12:10   

Romulus napisał/a:
Fakt, to aktualny i modny dziś prąd "intelektualny": zastaw się a postaw się. Ale nie ma przeszkód, aby zdrowy rozsądek nie miał być górą.

Tylko że ten zdrowy rozsądek to neoliberalny chłopski rozum, niepoparty specjalistyczną analizą i wiedzą. Do tego prymitywnie wartościujący cokolwiek przez pryzmat bilansu jeno wycinka całości (a i on dla Włoszczowy na przykład wcale nie musi być stratny). Podczas gdy wpływ na ogólny rozwój kraju, choćby na sam wzrost PKB, ma cały szereg wzajemnie powiązanych czynników, z których aktywizacja komunikacyjna obywateli na pewno nie jest pomniejszym. Nawet zamykanie lokalnie nierentownych połączeń wygasza z czasem globalną sieć komunikacyjną, de facto zmniejszając sumaryczne zyski. Nie wspominając już o ogromnych kosztach nadmiarowego ruchu samochodowego, którym kończy się wypychanie wszystkich w ten środek transportu (przez brak alternatyw). Taki intelektualizm postulujesz?

Dziś chyba żaden ekspert i żadna analiza publicznego transportu w Polsce nie są dla peronu we Włoszczowie jednoznacznie krytyczni. Powiedziałbym, że de facto oceniają go pozytywnie. A co z zachodnimi przykładami? Oni wszyscy też błądzą? Między Warszawą a Krakowem jest 300 km szybkiego toru, we Francji lub Niemczech kolej dużych prędkości zatrzymywałaby się na takim odcinku co najmniej dwa razy. W pierwszym z tych krajów najmniejsza stacja TGV znajduje się w 2-tysięcznym miasteczku, w drugim najmniejsza stacja ICE w jakimś poniżej 10 tysięcy.

I nie wiem, co masz z tym pendolino, teraz chyba żaden ekspres (EIC) między Warszawą i Krakowem nie zatrzymuje się we Włoszczowie. Jeżdżą stamtąd głównie TLK i zwykłe IC, tylko że korzystają z szybkich torów CMK, co pozwala im pokonywać 100 km w niecałą godzinę.

Romulus napisał/a:
Kolej szybkich prędkości to, póki co, w przaśnej, siermiężnej i zapóźnionej Polsce, jednak powinno być połączenie między dużymi ośrodkami a nie między Nigdzie a Metropolią.

Prezentujesz tu balcerowiczowską narrację dobrą dla poprzednich dekad. O Polsce wciąż na dorobku, co najpierw musi się wzbogacić, a wtedy dopiero zacznie dobrze płacić pracownikom. Albo najpierw skomunikować tylko duże miasta, a potem (kiedyś tam) i mniejsze ośrodki.
  
 
 
Trojan 


Posty: 4894
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-09-09, 14:14   

ciekawy wywiad Soroczyńskiego z Terlikowskim.
kim jest T. wszyscy wiedzą - ja mogę powiedzieć jedno, kompletnie nie trawię poglądów które prezentuje, ale mam do niego szacunek za to że jest dokładnie taki jaki jest.

no i czasami ma coś ciekawego do powiedzenia

http://wiadomosci.gazeta....ml#s=BoxMMtImg1
A co napiszesz w swoim ostatnim felietonie tuż przed październikowymi wyborami? Bo masz grono czytelników, którzy będą oczekiwać twojego zdania.

Czy to naprawdę tak ważne, kto wygra? Z perspektywy konserwatywnego myślenia nie jest bardzo istotne, kto rządzi w danym państwie, tylko kto sprawuje władzę nad rozrywką i kulturą. Dla prawicowca, tak samo jak lewicowca, najważniejsze powinno być rozbicie monopolu GAFA i technokratów z Doliny Krzemowej. Bo jeśli chodzi o formację moich dzieci, to nie kształtuje ich pisowski czy razemowski program w szkole, ale to, co zobaczą na Facebooku i YouTubie oraz co im pokażą filtry Google w wynikach wyszukiwania. To jest tysiąc razy ważniejsze niż Kaczyński czy ktokolwiek inny u władzy. Oto realny problem: jak zachować w dzisiejszym świecie prawdziwą debatę i możliwość kształtowania różnych postaw.

Jeśli koncerny cyfrowe będą miały coraz silniejszy monopol, najpierw odbiorą głos radykalnym katolikom czy protestantom, żeby przestali ględzić o aborcji i psuć nam humory, a później radykalnej lewicy broniącej na przykład kierowców Ubera, którzy są pozbawieni absolutnie wszystkich praw pracowniczych. Oczywiście w imię rzekomej wolności dostępu do usług. A lewica niech sobie powiewa tęczową flagą, Uberowi to nie przeszkadza, nawet da na to pieniądze.
 
 
dworkin 


Posty: 3627
Wysłany: 2019-09-09, 16:51   

Gdy to czytam, trudno mi nie czuć do Terlika pewnego respektu, a nawet sympatii. Właśnie z racji głoszonej przez niego tolerancji na odmienne poglądy oraz po prostu ludzkiego szacunku dla drugiej strony sporu. Zawsze interesowała mnie kulturalna dyskusja z osobami o przeciwnym światopoglądzie.

I choć nawet w tym wywiadzie pozostaje on dla mnie antyaborcyjnym barbarzyńcą, to w wielu innych aspektach się z nim zgadzam. Typowo lewicowych - socjalnych lub prawa pracy (sam odrzucam Ubera i jego pracowniczą logike).

No i widzisz, Romulusie, Terlik Twój człowiek, też szkaluje pisowskie zmiany w sądownictwie. Lecz sprzedałby je za jedną dobrą ustawę antyaborcyjną, jak i Ty sprzedałbyś całe 500+ oraz zwiększony dochód wcześniej wykluczonych za cofnięcie deformy wymiaru sprawiedliwości.

Terlikowski napisał/a:
Jeśli koncerny cyfrowe będą miały coraz silniejszy monopol, najpierw odbiorą głos radykalnym katolikom czy protestantom, żeby przestali ględzić o aborcji i psuć nam humory, a później radykalnej lewicy broniącej na przykład kierowców Ubera, którzy są pozbawieni absolutnie wszystkich praw pracowniczych. Oczywiście w imię rzekomej wolności dostępu do usług. A lewica niech sobie powiewa tęczową flagą, Uberowi to nie przeszkadza, nawet da na to pieniądze.

Ostatnie zdanie oddaje w sumie i moją obserwację. Wśród progresywnej warszawskiej lewicy, zwłaszcza młodej, kwestie socjalne, regulacji rynku kapitału i pracy budzą często zainteresowanie drugoplanowe lub żadne. Na pierwszym miejscu stawiają oni kwestie tożsamościowe, feminizm, prawa jednostki, multikulti. Niektórzy bez oporów oddaliby władze rynkowi i korporacjom w zamian za małżeństwa homoseksualne i refundację zmiany płci. Taka to nowoczesna lewica.
  
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19019
Wysłany: 2019-09-09, 18:28   

Dlatego jest bez politycznego znaczenia.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19019
Wysłany: 2019-09-17, 18:36   

Oj, wrzucę to tu, ponieważ się pośmiałem solidnie. Choć nie ma z czego. Ale mnie śmieszy ostatnio wiele nieśmiesznych rzeczy. https://oko.press/mezczyzni-najbardziej-boja-sie-gejow-i-gender-kobiety-zapasci-sluzby-zdrowia-wspolny-strach-o-klimat/?fbclid=IwAR2Nbr4rXJvT6kfJRUmGiLBpcl-ugDCtm6GJgIHm_-qj2-jUUQAL2YtJX0Y
Polscy mężczyźni w swojej masie to jednak kocmołuchy intelektualne. Strach przed gejami? Oj, biedne pokurczone, powiędłe samczyki, skarlali potomkowie zwycięzców spod Cedyni, Grunwaldu, Wiednia i Warszawy. Biada, biada, biada. :mrgreen:
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1929
Wysłany: 2019-09-20, 19:30   

Ostatnio mi mignęło kilka dyskusji pod postami wyborczymi jakichś panów z Konfederacji i serio, jestem przerażona.
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 4372
Wysłany: 2019-09-20, 21:35   

Ja mam dysonans poznawczy za każdym razem, gdy odkrywam kolejnych fanów Konfederacji wśród swoich byłych uczniów (niektórzy nader ochoczo deklarują tę sympatię na Fejsbuczku). Z jednej strony też jestem przerażona, z drugiej wyję ze śmiechu, przypominając sobie intelektualne osiągnięcia i "patriotyzm" polegający na noszeniu okropnych dresów z deseniem wyklętym.
BTW, kandydujący panowie z Konfederacji to również materiał na niezłą opowieść, trafiają się tam kurioza nie z tej ziemi.
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1203
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2019-09-20, 22:55   

No tak, to menażeria cyrkowa, jak z jakiejś amerykańskiej opowieści o teatrach osobliwości. Ale nic nowego. Czy pamiętacie, że jakże ważny dla fantastyki, niedyskutowalny autorytet i nauczyciel pokoleń czytelników Lech Jęczmyk startował niegdyś z ramienia takiego dziwotworu?
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Trojan 


Posty: 4894
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-09-20, 23:02   

JKM kiedyś a JKM dzisiaj to dwie różne sprawy.
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1203
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2019-09-20, 23:11   

Zastosuj do analizy faktów teorię kwantów, a odkryjesz że ulegasz złudzeniu. Fala, czy cząstka? Nic z tych rzeczy - jeden chuj.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8690
Wysłany: 2019-09-21, 02:32   

Jęczmykowi nie można odmówić zasług ale ostatnie lata to kompletna degeneracja umysłu. Byłem kilka lat temu na spotkaniu z nim. Przez godzinę nie powiedział jednego zdania, które miałoby sens.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1929
Wysłany: 2019-09-24, 15:17   

Sabetha napisał/a:
BTW, kandydujący panowie z Konfederacji to również materiał na niezłą opowieść, trafiają się tam kurioza nie z tej ziemi.


I ich fani. Trafiłam przypadkiem na jakiś wątek o aborcji oczywiście, panowie się przekrzykiwali kto jest bardziej za całkowitym zakazem, jakaś dziewczyna próbowała z nimi dyskutować, wspominając coś o zagrożeniu zdrowia i życia kobiety, to jeden z nich walnął elaborat na pół ściany, 'przecież zawsze można urodzić i oddać do adopcji, jakim niby zagrożeniem dla kobiety może być ciąża, najwyżej jej trochę włosów wypadnie, a poza tym 'nuż' piszemy przez ó'. I wymiękłam. Dorośli ludzie, można mniemać że mają jakieś kontakty z żywymi kobietami, ale tacy specjaliści od wszystkiego, od fizjologii kobiety po ortografię :evil:
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 4372
Wysłany: 2019-09-24, 21:00   

Kontakty z kobietami? Mam wrażenie, że wyborcy Konfederacji to sami incele nienawidzący kobiet, które ich nie chcą. Gdyby chwilę pomyśleli, może by załapali, że to może dlatego, iż nikt nie lubi być obiektem nienawiści i pogardy, jednak myślenie chyba nie jest ich mocną stroną :badgrin: A podobną dyskusję też gdzieś widziałam, być może trafiłyśmy na tę samą. Ewentualnie wszystkie są w tym guście.
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
dworkin 


Posty: 3627
Wysłany: 2019-10-08, 14:46   

http://next.gazeta.pl/nex...y-panstwem.html - to chyba najbardziej pesymistyczny wywiad, jaki czytałem. Babka ewidentnie ma depresje. Świat ma depresje.

Cytat:
Grzegorz Sroczyński: Ale jak to sobie nie poradziły? Polska sobie nie poradziła?

Małgorzata Jacyno: Pozbyła się milionów obywateli, podobnie jak inne kraje postkomunistyczne, żeby móc przeprowadzić reformy bez większych buntów społecznych.

Kraje postkomunistyczne po 1989 roku ogłosiły wielkie soldy. "Tanio oddamy pracowników". Oni mają duży kapitał kulturowy, godzą się na niskie płace, szybko się uczą języków. Za to nie mają czasu, żeby przystąpić do związków zawodowych. Najpierw demokracja została wyeliminowana z zakładów pracy i to stało się początkiem jej kłopotów.

Zaraz. Czyli w zachodniej socjologii i publicystyce pisze się coraz częściej, że to kraje Europy Środkowej i Wschodniej spowodowały kłopoty liberalnej demokracji na Zachodzie?

Tak. Spowodowały rozsmarowanie niedemokratycznych zjawisk po całej Europie (...)

Ale niby czym żeśmy ich zarazili?

Niskimi standardami.

I pani się z tym zgadza?

I tak, i nie. Zmiany ustrojowe w Europie Środkowo-Wschodniej dały pretekst i możliwość do przyspieszenia neoliberalnych reform w krajach Unii.

Pojawia się jeszcze gorsza diagnoza, która mówi, że to kraje Europy Środkowo-Wschodniej wymusiły na Zachodzie pogoń za nimi. Czyli to nie my dogoniliśmy Portugalię, to Portugalia dogoniła nas.

W jakim sensie?

Przede wszystkim w demontażu instytucji publicznych.

Państwa naszego regionu po okresie transformacji miały słabe instytucje publiczne. Chodzi zwłaszcza o służbę zdrowia, edukację i brak polityki mieszkaniowej. Tymczasem to są trzy filary, które zapewniają społeczeństwom pokojowe życie i pokojowe współistnienie. To dzięki dobrom publicznym nie ma zgubnych dla porządku społecznego złych emocji między klasami społecznymi.

Zachód zaczyna patrzeć na ostatnie 30 lat jak na pasmo błędów, które doprowadziły do tego, że system demokracji liberalnej traci legitymizację, czyli szacunek ze strony dużej części obywateli. Przede wszystkim klasy średniej.

Słabość polityki publicznej jest zazwyczaj omawiana w kontekście poziomu wydatków, budżetów, tąpnięć, strajków lekarzy, bierzemy jakiś konkretny przypadek np. cierpiące chore dziecko, któremu NFZ nie refunduje leków. Nie rozumiemy, że chodzi o coś więcej. Demokratyczne społeczeństwa naprawdę stoją na usługach publicznych. Jak tego nie ma, to zanika poczucie, że żyjemy w tym samym społeczeństwie.

Dlaczego?

Trzeba się zastanowić, jak wygląda codziennie życie obywatela, który powoli traci te instytucje. Który słyszy, że emerytur nie będzie, że w służbie zdrowia cięcia, w edukacji tak samo, że państwo dobrobytu się skończyło - a to od dekady słyszą społeczeństwa starej i nowej Unii. Wtedy rywalizacja między ludźmi na przykład w pracy przyjmuje zupełnie inny charakter. Stawki rywalizacji stają się coraz większe – czasem jest to zdrowie, a coraz częściej życie. Bo co mam zrobić, kiedy wiem, że ochrona zdrowia działa bardzo źle, a mnie lub moim bliskim będą kiedyś potrzebne pieniądze na leczenie? Czy mam warunki do podejmowania moralnych decyzji?

Moralnych?

Jeżeli zmuszają mnie do zrobienia czegoś w pracy, albo jeżeli wymusza się na mnie zażartą rywalizację o wyniki, to nie powiem: "Nie będę w tym uczestniczyć". Będę uczestniczyć, bo jeśli brakuje siatki bezpieczeństwa - nie ma kardiologa za tydzień, nie można wynająć mieszkania za 20 proc. pensji - to ja muszę.

Usiłuję panu pokazać, że doszło do niespotykanego zhomogenizowania kwestii biologicznego przetrwania z problemem wywiązywania się z pewnych standardów moralnych. Socjologowie francuscy napisali już wiele o tym, jak są doświadczane nierówności ekonomiczne. Okazuje się, że ludzie mogą rozmawiać o seksie, depresji, rodzinie, związkach, natomiast nie potrafią rozmawiać o nierównościach ekonomicznych. "To jest zbyt intymne". Ile zarabiam? Jak to przeżywam? O co się martwię? Dlaczego odchodzę od zmysłów, dlaczego nie śpię i muszę brać leki, dlaczego czasami sama siebie nienawidzę? I istnieje wiele badań, które pokazują, że te trzy instytucje polityki publicznej - mieszkaniowa, ochrona zdrowia i edukacja - gwarantowały mieszkańcom Europy komfort bycia ludźmi cywilizowanymi. Jeżeli usługi publiczne podupadają, to coś zaczyna się dziać w bardzo podstawowej tkance społecznej. Chodzimy w kółko na terapie i szukamy problemów w dzieciństwie - każdy przecież coś znajdzie - a tymczasem epidemia depresji może brać się stąd, że bez mała codziennie podejmujemy decyzje, które są dla nas niemoralne (...)

No dobrze. Czyli konstatacja naszej rozmowy jest taka, że PiS robi dobrze, bo zadbał o zwykłych ludzi?

Nie. Konstatacja naszej rozmowy jest całkiem inna: PiS nie zmienił kierunku reform, tylko sposób ich wprowadzania. PiS jest partią ultraliberalną.

Ultraliberalną?

Słucha pan Radia Maryja?

Nie.

Ja słucham. Niedawno był Macierewicz. Zapowiedział prywatne państwo dobrobytu. Stwierdził, że "po prostu państwo stworzy możliwości, żeby każdy sam sobie mógł stworzyć dobrobyt".

I co?

Jest to zapowiedź kontynuacji prywatyzacji polityki społecznej. "Sam sobie kup, obywatelu". I po to jest 500 plus, po to ma być płaca minimalna 4 tysiące, żeby obywatele zrezygnowali z dóbr publicznych. To jest kurs na pogłębienie się różnic i utratę spójności społecznej.

Takie procesy są nieodwracalne. Czy ta, czy inna partia - my już zostaniemy państwem półperyferyjnym z beznadziejnymi usługami publicznymi. Decyzja zapadła. Widać to po pustych ławach sejmowych podczas debat dotyczących zdrowia.

Właściwością państw półperyferyjnych jest to, że mają słabo związany interes indywidualny. Dobra publiczne tworzą solidarność i poczucie, że bycie razem jest bezpieczne. Natomiast rozpadająca się edukacja i sypiąca się służba zdrowia sprawiają, że ludzie uciekają w prywatne usługi. Będzie w nas narastać poczucie, że żyjemy na trzęsawiskach.

Rozmawiam z młodymi ludźmi. Kiedyś najtrudniejsze rozmowy dotyczyły problemów sercowych. Teraz najtrudniejsze rozmowy dotyczą kredytu mieszkaniowego. Brać? Nie brać? Jak to zmieni moje życie? Czy jeśli razem weźmiemy kredyt, to co się stanie, jeśli będziemy musieli się rozstać?

Te trzy instytucje publiczne - edukacja, służba zdrowia, mieszkalnictwo - sprawiają, że ja nie jestem poddawana testom człowieczeństwa na co dzień. Że państwo mi tworzy warunki konieczne do tego, żebym mogła się poskromić. Bo dziś jest tak, że jeśli zachowam się nieludzko w pracy, na drodze czy na wywiadówce, jeśli jestem brutalna i bezwzględna, to zawsze mogę sobie w duchu powiedzieć, że bronię swoich dzieci, bronię swoich bliskich. I trudno, pójdę do spowiedzi.

Instytucji publicznych PiS nie poprawił, to jasne. Pozwolił jednak szerszemu gronu, osobom dotąd wykluczonym, też korzystać z usług prywatnych, wcześniej dostępnych głównie sytuowanym mieszczuchom. I w tym kontekście Kaczyński jest tylko kontynuatorem neoliberalnej linii Tuska. Psuje państwo podobnie, zmniejszając może nierówności, ale za cenę prawa.

Wywiad wyjaśnia też, dlaczego beneficjentów 500+ nie interesuje to ostatnie. Bo w przeciwieństwie do starych elit i Warszawki nigdy nie mieli komfortu kierowania się abstrakcjami wartości wyższych. Ale cóż... Warszawki wcześniej nie interesowała prowincja. Bo bida niech siedzi cicho, nie?

A poza tym zmierzamy ku przepaści. Dziękuję, dobranoc.
  
 
 
Trojan 


Posty: 4894
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-10-08, 15:27   

cały układ społeczno-gospodarczo-polityczny naszej cywilizacji kończy się - zmierza ku przepaści, kończy się wszystko. Zmiany klimatyczno-środowiskowe są tego awatarem - czy jak kto woli, mesjaszem.
 
 
dworkin 


Posty: 3627
Wysłany: 2019-10-08, 15:43   

Kończy to się najwyżej liberalna demokracja, właśnie z wyżej wymienionych powodów. Z konkurencyjnym modelem wychodzą Chiny, ale wcale nie jest pewne, że wygrają. Zachód wciąż może zakopać reaganomikę.

Polecam ten wywiad: http://next.gazeta.pl/nex...o-beda-nam.html
  
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19019
Wysłany: 2019-10-08, 18:05   

I niech się kończy.
Ja żałuję, że Polska tak kurczowo trzyma się sojuszu z USA. Na którym tracimy i tracić będziemy z obecnymi "elitami", które potrafią tylko trzymać nos w annusie Trumpa. Przez to oddalamy się od Chin. Byłoby jednak fajniej z Chinami. Miękki zamordyzm. Typowa słowiańska mentalność niewolnicza idealnie by się wpasowała. Za cenę dobrobytu.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 13